on milczy, a mi brakuje jego obecności

IP: *.polkos.com.pl 14.11.03, 13:37
Poznałam faceta przez internet, rozmawialiśmy, zarzucalismy się sms-ami,
wiedziałam, że nie ma tematu, który stanowiłby dla nas tabu, poznaliśmy swoją
sytuacje życiową, więc wiedzieliśmy ile możemy wzajemnie oczekiwać i nagle on
zamilkł, a ja tłukę się z myślami dlaczego?
    • taka_tam Re: on milczy, a mi brakuje jego obecności 14.11.03, 14:04
      powodów może być mnóstwo... a znajomości internetowe i sms-owe mają to do
      siebie, że nie obligują zanadto. łatwo się zaczyna i równie łatwo kończy...
      • Gość: silky Re: on milczy, a mi brakuje jego obecności IP: *.polkos.com.pl 14.11.03, 14:24
        mam więc nauczkę by nie dać się wciągnąć drugi raz w taką znajomość, w końcu
        przez parę miesięcy jej trwania trudno było się nie zaangażować emocjonalnie i
        może stąd ta zbyt mocno odczuwana pustka
        • arieska Re: on milczy, a mi brakuje jego obecności 14.11.03, 14:31
          Gość portalu: silky napisał(a):

          > mam więc nauczkę by nie dać się wciągnąć drugi raz w taką znajomość, w końcu
          > przez parę miesięcy jej trwania trudno było się nie zaangażować emocjonalnie
          i
          > może stąd ta zbyt mocno odczuwana pustka
          Jedni sie przyzwyczajaja i na swoj sposob angazuja,dla innych to cos pozbawione
          emocji i latwo im z byle powodu albo i bez, zerwac kontakt.Smutne,ale prawdziwe.
    • harriet_makepeace Re: on milczy, a mi brakuje jego obecności 14.11.03, 14:26
      moze ma jakis powod? nie wiem jakis problem, kryzys, a moze to nieporozumienie
      ktore jeszcze da sie naprawic? zycze ci zebyscie jeszcze mogli ze soba
      rozmawiac tak jak dawniej :)
      • Gość: silky Re: on milczy, a mi brakuje jego obecności IP: *.polkos.com.pl 14.11.03, 14:34
        pytałam czy to koniec znajomości, mówił, że "nie", a potem zmilkł, boję się
        znowu szukać kontaktu, by nie pomyślał że się narzucam, przecież ma mój numer,
        wysłanie krótkiej wiadomości to moment, skoro tego nie robi może lepiej
        odpuścić?
        • harriet_makepeace Re: on milczy, a mi brakuje jego obecności 14.11.03, 14:37
          rozumiem twoj punkt widzenia. nie wiem dlaczego mezczyzni boja sie
          konfronatacji w kewstii uczuc, czesto klamia, mydla oczy, zwodza byle tylko nie
          powiedziec jasno o co chodzi i czego chca. a kobiety szukaja winy w sobie.
          mysle ze niestety on mowi nie a mytsli tak tylko boi ci sie to powiedziec, a
          dlaczego? tego juz sie chyba nie dowiesz. przykro mi :) usciski.
        • taka_tam Re: on milczy, a mi brakuje jego obecności 14.11.03, 14:41
          nie przejmuj się i nie szukaj kontaktu z tym człowiekiem. jeśli będzie chciał,
          to ma przecież twoje namiary. swoją drogą nie ty pierwsza przez coś takiego
          przechodzisz i nie ostatnia...
    • Gość: silky Re: on milczy, a mi brakuje jego obecności IP: *.polkos.com.pl 14.11.03, 14:46
      może to i jakieś pocieszenie, że nie tylko ja jedyna jestem nadwrażliwa i
      przyznaję rację co do sądu, że faceci wolą zniknąć niż cokolwiek wytłumaczyć,
      przyznać się do tego czy owego i to bez względu na wiek
      • Gość: MałGoś Re: on milczy, a mi brakuje jego obecności IP: *.kv.net.pl 14.11.03, 15:37
        Gość portalu: silky napisał(a):

        > może to i jakieś pocieszenie, że nie tylko ja jedyna jestem nadwrażliwa i
        > przyznaję rację co do sądu, że faceci wolą zniknąć niż cokolwiek wytłumaczyć,
        > przyznać się do tego czy owego i to bez względu na wiek

        Przyłączam się do tego sądu 'rękami i nogami', na Twoim miejscu z pewnością
        dałabym sobie spokój, zero telefonów, sms-ów i maili z mojej strony.

        Pozdrówka
        • jmx Re: on milczy, a mi brakuje jego obecności 14.11.03, 16:39
          Gość portalu: MałGoś napisał(a):

          > Przyłączam się do tego sądu 'rękami i nogami', na Twoim miejscu z pewnością
          > dałabym sobie spokój, zero telefonów, sms-ów i maili z mojej strony.

          Dlaczego?
          • white.falcon Re: on milczy, a mi brakuje jego obecności 14.11.03, 19:05
            Ja bym wysłała "kontrolnego" maila, jeżeli to jest znajomość mailowa. Różnie
            dzieje się na necie i czasem poczta poprostu nie dociera do nas - listy - jak
            na poczcie - giną. Zapytałabym, czy pisał, bo nie dostałaś odpowiedzi na swój
            ostatni mail. Czasem nie uwzględniamy prozy życia.:)

            Pozdrv.:)

            Pozdrv.:)
            • jmx Re: on milczy, a mi brakuje jego obecności 14.11.03, 19:53

              Bo mądra kobieta z Ciebie :-))
    • jmx Re: on milczy, a mi brakuje jego obecności 14.11.03, 16:37
      Gość portalu: silky napisał(a):

      > Poznałam faceta przez internet, rozmawialiśmy, zarzucalismy się sms-ami,
      > wiedziałam, że nie ma tematu, który stanowiłby dla nas tabu, poznaliśmy
      swoją
      > sytuacje życiową, więc wiedzieliśmy ile możemy wzajemnie oczekiwać i nagle
      on
      > zamilkł, a ja tłukę się z myślami dlaczego?


      Jak go nie spytasz to się nie dowiesz. Czemu się do niego nie odezwiesz tylko
      czekasz nie wiadomo na co?
    • mgz Re: on milczy, a mi brakuje jego obecności 14.11.03, 21:34
      tez tak mialem;

      ona wytlumaczyla mi to tak:

      "przeciez jestes tylko internetowym znajomym"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja