masz męża, mieszkasz w Wawie, brak Ci bliskości...

29.07.09, 18:20
Poszukuję kochanki, z Warszawy/okolic.

Od dziesięciu lat jestem w związku małżeńskim, zasadniczo udanym,
poza … właśnie poza tę jedną najintymniejszą sferą.

Poszukuję kochanki. Ale nie pierwszej lepszej kochanki. Szukam
mężatki, o podobnej sytuacji rodzinno-życiowej. Takiej, której nie
będę potrzebował się tłumaczyć, dlaczego zamieszczam to ogłoszenie.
Ona także nie będzie musiała mi się z niczego tłumaczyć ani obawiać
się, że jej intencje będą źle rozumiane. Oboje będziemy
zainteresowani utrzymaniem status quo.

Zdecydowałem się napisać, gdyż nie widzę dla siebie innego wyjścia z
tej sytuacji.

Mamy dzieci, jest nam dobrze ze sobą, jednakże różnice w naszych
temperamentach są po prostu rażące. Nie da się tego inaczej
powiedzieć. Moje libido jest raczej wysokie, (mam w sobie domieszkę
krwi południowca)…. Moja żona jest natomiast osobą o skrajnie niskim
libido – słowem, potrafimy przeżyć rok bez seksu. Rozwód dla mnie
nie wchodzi w grę, rodzina zbyt wiele dla mnie znaczy. Jednocześnie
nie wybierałem dla siebie celibatu, więc jest to dość frustrująca
dla mnie sytuacja, przyznaję. I stąd się biorą moje poszukiwania.
Chcę znów poczuć przy sobie bliskość kobiety, chcę dawać siebie,
chcę znów pożądać…

Są to rzeczy, z których nie potrafię zrezygnować.

Czy można zaspokoić tę sferę w sposób nie krzywdzący nikogo? Dlatego
właśnie piszę tak obszernie o mojej sytuacji, by kontaktować się
jedynie z wybranymi osobami i aby sprawa była jasna (także dla tych
samotnych kobiet, które się zdecydują jednak do mnie napisać).

Relacja nasza musi opierać się na absolutnej dyskrecji, wzajemnym
poszanowaniu wyznaczonych granic. Wymagana jest dojrzałość,
umiejętność czerpania dla siebie korzyści z takiej niełatwej
sytuacji, bez uszczerbku dla siebie, rodziny i partnera. Mile
widziana jest wierność w niewierności. Nie chcę iść w ilość).
Nie szukam samego seksu. Bliskości fizycznej musi towarzyszyć
fascynacja lub przynajmniej obopólna sympatia. Czasem ta fascynacja
pojawia się „od pierwszego wejrzenia”, czasem trzeba zostawić sobie
nieco czasu. Niemniej jestem zdecydowany poszukać jej w Twoich
oczach.
Odpisz, proszę.
Jeżeli znajdę w Tobie to coś, co powoduje przyśpieszone bicie serca,
na pewno dam Ci to poznać w jednoznaczny, ale kulturalny sposób.
I wierz mi, że nie będę z tym zwlekał, bo przecież nie żyjemy
wiecznie…
Jaki jestem?
37 lat (wyglądam na nieco mniej), 172 cm, 74 kg, niepalący,
wysportowany, raczej przystojny. Lubiany i lubiący ludzi.
Akceptowany i akceptujący. Konkretny, racjonalny, z lekkim
odchyleniem humanistycznym. Lubię rozmawiać z kobietami, mam z nimi
b. dobre relacje.
I podobno mam ten błysk w oku, jak twierdzą znajomi.
Z czterema ścianami bez świadków nie powinno być problemu, ale to
późniejszy etap. Jednak wolnego czasu nie mam wiele… Ty pewnie też.
Postarajmy się jednak znaleźć go trochę.
Jeżeli nie czynisz tego pod wpływem emocji, których mogłabyś potem
żałować, lecz jesteś mocno zdeterminowana poszukać takiej relacji
dla siebie, napisz. Podaj maila lub telefon. Nie odpiszę od razu.
Cierpliwości. Ale na pewno odpiszę.

anker-wawa@gazeta.pl
    • Gość: mag Re: masz męża, mieszkasz w Wawie, brak Ci bliskoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 20:08
      szkoda, że nie mieszkam w Warszawie
      • Gość: mążswojejżony Re: masz męża, mieszkasz w Wawie, brak Ci bliskoś IP: *.net.euron.pl 05.08.09, 22:36
        A skąd jesteś mag ? Ja z Łodzi i moja sytuacja jest bardzo, bardzo podobna.
        • 40cztery Re: masz męża, mieszkasz w Wawie, brak Ci bliskoś 06.08.09, 11:07
          Gość portalu: mążswojejżony napisał(a):
          > ... moja sytuacja jest bardzo, bardzo podobna.

          poczytaj jak potoczyła się dyskusja u mnie na blogu po publikacji tego ogłoszenia:
          40cztery.blox.pl/2009/08/Brak-seksu-w-malzenstwie.html
          40cztery
        • Gość: mag Re: masz męża, mieszkasz w Wawie, brak Ci bliskoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 12:18
          realne...
Pełna wersja