Dodaj do ulubionych

jak ja nie lubie tych okropnych fiszbin

16.10.05, 01:14
Fiszbiny potrafia porzadnie zepsuc przyjemnosc noszenia nawet najfajnieszego
stanika. W drozszych biustonoszach sa jeszcze znosne, ale w tanszych,
sprowadzanych glownie z Korei, czesto nie tylko sprawiaja duzy dyskomfort,
ale i pozostawiaja na skorze bolace czerwone slady. Jest to o tyle przykre,
ze sa bardzo tanie, a ze wybor spory to czesto mozna trafic na jakies ladne
koronkowe cudenko. Tylko ja juz sie kupowac boje, bo mi sie zdarzylo, ze bol
byl na tyle nie do zniesienia, ze potrafilam nawet bedac poza domem zdjac
stanik:(
Obserwuj wątek
    • evil.86 Re: jak ja nie lubie tych okropnych fiszbin 16.10.05, 11:01
      Ojj..pamietam te druty przebijajace sie przez material, pamietam...Raz jak mi
      sie wbil to az krew sie polala... A moj ulubiony stanik, juz mocno znoszony, tez
      jest z tych tanich a trzyma sie swietnie! Mala rada: jesli stanik sie dobrze
      uklada, ladnie wyglada, ale fiszbiny uniemozliwiaja jego noszenie, mozna
      sprobowac wyciagnac druty (skoro nie nadaje sie do noszenia to i tak nic nie
      stracimy a mozemy zyskac); moja kolezanka tak robila i wiekszosc jej stanikow
      nadal dobrze sie ukladala,a nawet lepiej (tylko ze ona ma wiekszy biust,a to tez
      pewnie ma znaczenie).
      • bejbefish Re: jak ja nie lubie tych okropnych fiszbin 16.10.05, 11:19
        Ja też nie lubie fiszbin :|. Nie znalazłam jeszcze stanika, po którym nie
        miałabym tych wstrętnych czerwonych śladów na piersiach :/. Ale znaleść ładny i
        pasujący stanik bez fiszbin to wielka sztuka. Mi się nie udało :P. Co do
        koreańskich staników to swego czasu miałam kilka w szafie, ale powywalałam je.
        Poza ceną nie mają walorów, raczej widzę w nich wady...
        • nikitka84 Re: jak ja nie lubie tych okropnych fiszbin 16.10.05, 13:33
          Z koreanskich mam taki wlasnie www.allegro.pl/show_item.php?
          item=68234601 , kupilam na osiedlu za cale 13 zl. Ogolnie prezentuje sie jak na
          zdjeciu (tylko biuscik duuuzo mniejszy;P), ma miseczki z miekkiej gabki,
          wyjmowane wkladki i odpinane ramiaczka i wszystko byloby pieknie, gdyby nie te
          fiszbiny okrutne:(
          • orzechowe-oczy Re: jak ja nie lubie tych okropnych fiszbin 16.10.05, 20:30
            Mój pierwszy stanik to był właśnie jakiś koreański czy ruski z bazaru... Nie
            narzekałam jednak. Wzór miał paskudny, ale wygodny był: trzeba przyznać. :)
    • luthien123 Re: jak ja nie lubie tych okropnych fiszbin 17.10.05, 10:13
      Ja rowniez posiadam troche staników 'bazarowych' bo zawsze co idę na targ to
      jest taki wybór, ze trudno mi się oprzeć - a to niebieski koronkowy, a to
      gładki zielony, a tu jeszcze taki ładny czerwony itd :)) A ok. 10 zł to nie
      majątek :) Nie miałam nigdy takiego problemu z fiszbinami, czasem tylko
      zostawią jakiś ślad odcisku na dole na piersiach, ale nie boli, nie uciska;
      druty nie wychodzą :) Niestety jest ten minus, ze nie mam mozliwosci
      przymierzenia i potem niektóre staniki są źle dopasowane i leżą sobie
      nieużywane :(
      • netty2 Re: jak ja nie lubie tych okropnych fiszbin 26.10.05, 19:53
        JA sobie wogole nie wyobrazam kupic buistonosz bez wczesniejszego
        przymierzenia.A te bazarowe staniki,to do niczego.Ani nie leza jak trzeba,ani
        wygodne ani trwale,ani...nic.
        Czy nie lepiej isc do sklepu z bielizna (nie wcale do jakiegos super
        drogiego),poprzymierzac ile sie chce i...moze wyda 50 zl ale miec staniczek ajk
        sie patrzy.Dobrze lezacy,wygodny i ladny.Buble za 10 zl...macie ich kilka,co
        wychodzi za jakaies 60 zl...i ich nie nosicie.Nie lepiej poczekac,poszukac i
        kupic cos lepszego ???
        I nie wiem,czy "malobiustne" kobitki maja gorzej niz te bardziej kragle...ja
        mam 75 C i...rzadko mozna ten rozmiar dostac.:)
        • nikitka84 Re: jak ja nie lubie tych okropnych fiszbin 26.10.05, 20:45
          Mam wrazenie, ze nigdy nie ma takiego rozmiaru, jakiego szukasz:D
    • nikitka84 Re: jak ja nie lubie tych okropnych fiszbin 01.12.05, 22:07
      Walczylam z fiszbinami, walczylam, az mi sie je powyginac udalo:) Za blisko
      krancow wczesniej lapalam i dlatego nie szlo. Staniczki sie zrobily komfortowe,
      ze az slow brak. Ze ja wczesniej na to nie wpadlam, zeby dalej chwycic:D
      • bejbefish Re: jak ja nie lubie tych okropnych fiszbin 02.12.05, 16:39
        Ja też wygięłam w jednym staniku fiszbiny i całkiem wygodnie się go teraz
        nosi :). Metoda godna polecenia, tylko nie wszystkie staniczki nadają się do
        takiego zabiegu.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka