sservice
02.12.05, 09:33
Jak tak sie czyta te wasze posty, to az sie wierzyc nie chce, ze kobiet z
malym biustem jest w Polsce az tyle. Powiem wam jedno. Tak z mesko
szowinistycznego punktu widzenia. Przyczyna wielu waszych klopotow iproblemow
nie jest wasz maly biust a ...........jestescie wy same. A wlasciwie wasza
psychika. Dlaczego nie potraficie uwiezyc w fakt, ze mezczyznie, ktoremu sie
podobacie WY jako kobiety, podoba sie rowniez wasz biust!!. Ja jestem
milosnikiem malych biustow. Przez 2 bite lata szukalem odpowiedniej dla
siebie partnerki. Jak juz znalazlem, to byl to jeden wielki worek kompleksow.
DZIEWCZYNY!!!! w calym tym dochodzeniu do zwiazku boiust nie byl
najwazniejszy. Ale przez kompleksy na jego puncie caly zwiazek
padal.Zakochalem sie szczesliwie w dziewczynie z malym B. W dziewczynie i jej
piersiach.
Drogie Panie, Teraz macie po kilkanascie gora dwadziescia kilka lat,
smarujecie te malenstwa czysm sie da, a za pare lat........Kiedy wasze
kolezanki z duzymi C lub D lub jeszcze wiekszymi, po porodach i karmieniach,
po kilkunastu dietach odchudzajacych, beda robic wszystko, by ich piersi nie
byly obwisle, wy bedziecie topless paradowac po plazy, budzac zachwyt setek
meskich oczu. Wezcie pod uwage, ze wasze piersi nawet jesli po ciazy urosna,
to i tak beda jedrne i piekne. Wiecej optymizmu i wiary w siebie no i wiary w
mezczyzn, blagam i pozdrawiam
MAX- Milosnik pieknych piersi