Dodaj do ulubionych

po zabiegu

13.06.08, 11:54
po pierwsze: witam i dziekuje za stworzenia takiego miejsca :)
jestem dzien po wszczepie, dolna szostka, z odbudowa kosci,
spuchnieta, lece na klacidzie i ketonalu.
o wrazeniach z zabiegu nie bede pisac, kto byl ten wie, kto nie byl,
nie ma co straszyc ;)))
powiedzcie mi jak dbaliscie sie czy dbacie o to miejsce w japie?
mnie lekarz kazal normalnie myc zeby, tylko bardzo miekka
szczoteczka. jakos sobie tego nie wyobrazam. narazie z tego co udalo
mi sie zobaczyc mam tam jakies klebowisko nitek wiec od wczoraj
omijam szerokiem lubiem tylko plukam specjalnym plynem.
bede wdzieczna za wszystkie uwagi dotyczacych tych pierwszych dni.
pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • g.grzegorz1 Re: po zabiegu 13.06.08, 18:27
      Cześć. Ja też wczoraj miałem wszczepiony implant górna jedynka. Na szczęście
      obyło się bez odbudowy. Ja też miałem obawy o to mycie ale szczotka w dłoń i
      okazało się, że nie jest tak źle. U mnie wszystko wygląda super, jeden ketonal
      zażyłem i teraz łykam tylko antybiotyk. Myślałem przed zabiegiem, że to coś
      nieprzyjemnego, ale po zabiegu to nie miałbym obaw siadać choćby dziś. Dla
      niezdecydowanych - nie jest miłe jak ktoś wierci w Waszej buzi ale to naprawdę
      jest całkowicie bezbolesne. A uczucie jak kluczem grzechotkowym dokręcają
      implant jest po prostu zwalające na kolana. U mnie ze względu na bardzo krótki
      czas od usunięcia zęba ( w styczniu )nie nastąpił ubytek kości, ale zaczął się
      pojawiać ubytek wyrostka. Jeszcze parę miesięcy i do odbudowy . Oczywiście
      przyczyną była uciskająca mikro proteza. Usunięcie i mikro protezę robiłem w
      innym gabinecie, ale teraz myślę, że jeśli ktoś planuje implant to może to
      wykonać tylko pod nadzorem implantologa. Założono mi implant alfa bio z
      możliwością obiążenia od razu i właśnie dzisiaj o 19.30 zakładają mi tymczasową
      koronę. Nie mogłem się dogadać z chirurgiem po wszczepie, dlaczego tymczasową
      koronę skoro obciążyć implant można od razu, ale odpowiedział mi, że na 2 miechy
      tymczasowa i dopiero pod koniec sierpnia jak wszystko będzie ok wtedy stała
      odbudowa na implancie. 24 godziny od zabiegu żadnego opuchnięcia, bólu nawet
      myślę, że gorsze odczucia miałem po usunięciu zęba niż po wszczepie. A jak
      popatrzę ile mam szwów to prawie się wierzyć nie chce. Odezwę się jeszcze. Jeśli
      ktoś ma jakieś pytania to na gg 8490520
      • g.grzegorz1 Re: po zabiegu 14.06.08, 08:08
        Witam

        Mam już założoną koronę tymczasową. W przypadku 1 to bardzo ważne aby nie czekać
        3-6 m-c na odtworzenie. Oczywiście można wykonać mostek adhezyjny ale na całe
        szczęście u mnie tego nie trzeba było robić.
        Jak wcześniej pisałem nie mam żadnych dolegliwości. Lekarz wczoraj na wizycie
        powiedział, że bardzo rzadko się tak zdarza aby odpowiedź organizmu na zabieg
        była aż tak dobra. Mam nadzieję, że nie jest to u mnie związane z przysłowiem o
        szczęściu ;))).
    • atari800xl Re: po zabiegu 18.06.08, 17:11
      > jestem dzien po wszczepie, dolna szostka, z odbudowa kosci,

      kurcze..a ja myslelem, ze na dole nie ma koniecznosci odbudowy kosci.. no ale
      najwyrazniej jest czasem:)


      > o wrazeniach z zabiegu nie bede pisac, kto byl ten wie, kto nie byl,
      > nie ma co straszyc ;)))

      no..najgorsze jest uklucie do znieczulenia..a potem..no coz roznie bywa po
      zabiegu..ja mialem 3 dni ketonalu i tylko pierwszego dnia.musialem bardzo uwazac
      jedzac..po 4 dniach bylo ok.. a po2 tygodniahc nitki mi powylatywaly...:) ale
      juz sie na szczescie pozrastalo:)



      --
      trzecie zeby..czyli...IMPLANTY...... Forum, dla tych, ktorzy maja juz implanty
      lub planuja ich zalozenie.
      _____________________________________________________________________
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48945
      • mariantonina Re: po zabiegu 19.06.08, 19:44
        > kurcze..a ja myslelem, ze na dole nie ma koniecznosci odbudowy
        kosci.. no ale najwyrazniej jest czasem:)

        niestety po ekstrakcji (pare ladnych lat temu) kosc zanika, zrobilo
        sie takie nieladne przewezenie
        dzis mija tydzien od wszczepu. pierwszy dzien bez ketonalu, choc
        jeszcze delikatnie cmi. opuchlizna zeszla, choc palcami mozna wyczuc
        zgrubienie. w japie... duzo nitek ;) reszty nie podejmuje sie
        ocenic, bo nie mam porownania. zastanawi mnie tylko umiejscowienie
        tego implanta, jakby nie w luku.
        czekam na wizyte kontrolna i zdjecie szwow, w poniedzialek.

        • g.grzegorz1 Re: po zabiegu 24.06.08, 10:09
          Uf, jak czas szybko leci. Wydaje się, że to wczoraj a to już 10 dni. Byłem na
          usunięciu szwów, wszystko jest ok. Z niecierpliwością czekam na finał.
          • mariantonina Re: po zabiegu 24.06.08, 19:18
            mi tez wczoraj usuneli szwy :) i tez lekarz mowi ze wszystko ok.
            grzegorz, czy Ty bierzesz (jeszcze) antybiotyki?
            ja mam brac do czwartku. to juz 2 tygodnie bedzie. poza tym mam plukac
            nadal corsodylem.
            • g.grzegorz1 Re: po zabiegu 25.06.08, 08:17
              Witam
              Ja brałem antybiotyk tylko 6 dni ( dalacin) i płukam nadal eludrilem.
              Ale wiesz ja ogólnie jestem odporny na wszystkie infekcje i stany zapalne. Można
              powiedzieć, że jestem chory raz do roku ( mam katar)i nie pamiętam kiedy byłem u
              lekarza ( ogólnego). No troszkę skłamałem bo robiłem ostatnio badania okresowe (
              praca).
              • g.grzegorz1 Re: po zabiegu 28.06.08, 20:00
                Cześć
                Nie może być tak dobrze do końca. Nagle korona zaczęła się ruszać. Chwila paniki
                co się dzieje, telefon do kliniki o 17.00. Umówiona wizyta na 19.30 i dalej
                panika, rusza się nie korona ale coś innego. Umówiona wizyta z implantologiem na
                dzisiaj na 10.00 i uf uf to tylko ruszający się łącznik. To dziwne uczucie, jak
                część zamienna. Zdjął mi koronę dokręcił łącznik ( podobno to jest normalne do
                moment pełnego wygojenia implantu nie można mocno dokręcić łącznika ) i wszystko
                ma być ok. To prawie magia, ale jestem zadowolony. Takie cuda wyprawia doktor
                Karwan w Krakowie. Jestem zadowolony, że to właśnie zakładał ten implant.
                • mariantonina Re: po zabiegu 28.06.08, 20:03
                  czesc
                  dobrze ze wszystko dobrze sie skonczylo :) wyobrazam sobie jakiego
                  musiales miec stracha.
                  ja mam swojego wszczepa przykrytego taka hmmm "zaslepka" i lekarz mi
                  powiedzial, ze moze sie poluzowac, i nie ma co panikowac, tylko sobie
                  przykrecic ;)))
                  • g.grzegorz1 Re: po zabiegu 01.07.08, 08:40
                    Witam
                    Wszystko jest ok. Dalszy plan leczenia został ustalony. W lipcu będę miał
                    przeszczep tkanek miękich ( pobranych z podniebienia ) a niestety odbudowę nie
                    po 2 miesiącach tylko po 3-4. Spowodowane jest to dość ubytkiem tkanek i
                    rozległym zabiegiem. Jak pisałem wcześniej jeśli ktoś planuje odbudowę poprzez
                    wszczep to powinien od początku trafić do implantologa. Ja niestety tego nie
                    wziąłem pod uwagę, a tak naprawdę to nie wiedziałem.
                    • atari800xl Re: po zabiegu 02.07.08, 22:18
                      no niestety tak to wyglada. W sumie to dopiero ostatnio ceny staly sie znosne..a
                      i kiedys nie bylo odbudowy kosci, albo byl to jakis koszmarnie drogi zabieg...

                      --
                      trzecie zeby..czyli...IMPLANTY...... Forum, dla tych, ktorzy maja juz implanty
                      lub planuja ich zalozenie.
                      _____________________________________________________________________
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48945
                      • g.grzegorz1 Re: po zabiegu 18.07.08, 15:02
                        Witam

                        Jestem już po przeszczepie tkanek miękkich. Jak bym miał wybierać to wolałbym
                        jeszcze raz założyć implant. Nie jest aż tak źle ale....jestem na Ketonalu
                        forte, spuchnięty ale zadowolony.
                          • g.grzegorz1 Re: po zabiegu 22.07.08, 06:39
                            Witam

                            O zabiegu słów kilka. Lekarz pobrał tkankę do przeszczepu z tyłu podniebienia.
                            Wykonał nacięcie o długości ok 3 cm. Jak stwierdził podczas pobierania " o
                            świetnie jest jej dużo". Po pobraniu zaszył. Czas trwania ok 30 min. Następnie
                            wykonał nacięcie dziąsła od przodu na długości ok 2 cm. Przygotował miejsce na
                            wcześniej pobrany wycinek. I znowu szycie. W między czasie 2 razy dokładanie
                            znieczulenia i po ok następnych 45 minutach koniec. Zalecenia po zabiegu bardzo
                            podobne jak po wszczepie. To było w czwartek. W sobotę spuchłem jak po walce z
                            Gołotą. Pod lewym okiem pojawił się siniak. Wizyta w gabinecie i pocieszające
                            słowa lekarza. Nie jest tak źle, jak na taki zabieg to i tak nieźle pan wygląda.
                            Powoli dochodzę do siebie nadal boli. W środę następna wizyta kontrolna.
                            • mariantonina Re: po zabiegu 27.07.08, 19:52
                              dzieki grzegorz. to ja troche tak od czapy zapytam: a po co ci ten
                              przeszczep miekkich robili?!
                              jednoczesnie melduje, ze w czwartek mialam wizyte kontrolna. facet byl
                              tak zachwycony stanem, ze az mi to nieszczerze brzmialo ;)
                              nastepna wizyta - listopad.
                              mam nadzieje, ze nic zlego do tego czasu sie nie zdarzy. nie wiem czy
                              sie sie zdecyduje drugi raz po ewentualnym nie przyjeciu sie
                              wszczepu...? :(
    • gbogusia Re: po zabiegu 28.07.08, 11:22
      jestem czwarty dzień po zabiegu. W zasadzie nic nie boli ale
      opuchlizna okropna i wcale się nie zmniejsza a wręcz odwrotnie po
      nocy staje sie dwa razy wieksza. Wygladam jak kaczor donald nie
      przymierzając :):)( robiłam jedynkę )Napiszcie czy to normalne i
      kiedy w końcu zniknie ta poducha znad górnej wargi.

      pozdrawiam serdecznie braci i siostry w niedoli
      • g.grzegorz1 Re: po zabiegu 28.07.08, 13:50
        Nie denerwuj się od dzisiaj już powinno być z każdym dniem lepiej. Taki przełom
        jest właśnie w 3-4 dobie. Tak jak piszesz po śnie jest znacznie gorzej a to dla
        tego że przebywasz w pozycji horyzontalnej zapewne 8-10 godzin i wtedy
        opuchlizna się zwiększa. Mnie pomagało ułożenie 2 poduszek tak aby spać troszkę
        wyżej głową i oczywiście zimne okłady w ciągu dnia.
        • mamajuana Re: po zabiegu 06.08.08, 11:13
          Mam już założoną śrubę. Czekam teraz 6 miesięcy na odbudowę
          koronową. Na pytanie, czy mogę mieć implanty jednoetapowe, lekarz
          powiedział że nie, nie tłumacząc dlaczego nie "w pani przypadku nie
          mogą być założone". U niego w klinice jest jak na produkcji masowej,
          nie ma czasu na porozmawianie z klientem, leci do następnych
          zabiegów. Podobno jest najlepszy w całym mieście, ale przez ten brak
          komunikacji traci w oczach.Brałam dalacin całe opakowanie, nic nie
          wspomniał o jakimś płukaniu. Tydzień przeszło już minął i nawet jak
          się zapomnę, próbuję jeść tą stroną. Okazało się, że są różne
          kształty tej śruby, mam założoną stożkową, a nie walcową i chciałam
          zapytać, czy ma to jakieś znaczenie, bo opierał się by taką założyć.
          • g.grzegorz1 Re: po zabiegu 06.09.08, 22:17
            Witam
            Masz rację, że brak kontaktu z lekarzem prowadzącym to porażka. Myślę, że
            powinnaś wyraźnie na następnej wizycie powiedzieć to lekarzowi. Musi poświęcić
            Ci tyle czasu ile potrzebujesz i to czy mu się podoba czy nie. Po prostu pytaj i
            nie daj się zbyć. Ja już kończę leczenie w czwartek 11.09 mam zakładany łącznik
            wraz z koroną pełno ceramiczną. Jeszcze nie wiem jak będzie, ale jak dotychczas
            to jest na 5. A wszystko to w Galerii Uśmiechu Dr Tomasza Rozwadowskiego
            • gosia071 Re: po zabiegu 13.11.08, 17:35
              Witam,
              Jestem swiezo po zabiegu wszczepienia implanta wraz z nadbudowa
              kosci. Zabieg byl wczoraj, dzis bardzo spuchlam i nawet zimne oklady
              nie pomagaja, mam pytanie czy oklady z altacetu rowniez sa wskazane
              i mozna okladac policzek czy tylko oklady z zimna? Altacet bardzo
              dobrze wyciaga goraczke i jest dobry na opuchlizne jednak nie wiem
              czy w tym przypadku rowniez ? I jeszcze pyt. jak dlugo moze sie
              utrzymywac taka opuchlizna?
                  • mamajuana Re: po zabiegu 22.12.08, 21:06
                    ja po 2 zabiegach miałam spuchnięte dziąsło tylko troszkę, nawet
                    nie łykałam żadnych tabletek przeciwbólowych. Zastanawiam się
                    tylko,czy wszystko jest ok, bo w jednym dziąśle prześwituje mi coś
                    ciemnego, a upłynęło już trochę od sierpnia. Mam pytanie do
                    Grzegorza, czy zakładałeśkoronę po pół roku, czy dalej?Czy znowu
                    jest jakiś etap pośredni do założenia korony?Mój ortodonta coś mówi
                    o chodzeniu przez jakiś czas tylko z łącznikiem. Ile to dni? Do
                    mojego prowadzącego nie wybieram się na razie, bo pewnie i tak nie
                    będzie miał czasu.
                      • g.grzegorz1 Re: po zabiegu 24.05.09, 22:10
                        Do elza555
                        Dalej będzie już tylko lepiej. Ja już zapomniałem jak to było. Dzisiaj
                        przypadkowo zaglądnąłem na to forum po tak długim czasie i przeczytałem całość z
                        zaciekawieniem. Jeszcze ze raz głowa do góry.
    • zaneta.3 Re: po zabiegu 20.06.09, 16:22
      hej; ja we wtorek miałam zabieg; dwa implanty gorna 4 i 6; długo
      trwało bo z podnoszeniem zatoki; bolało tylko w dzien zabiegu i
      troche na drugi; spuchałam okropnie; a dzisiaj już opuchlizna prawie
      zeszła i zauważyłam ze mam na policzku wielki żółty siniak..
      zastanawiam się czy to normalne?
      • aster_1981 Re: po zabiegu 30.11.09, 13:29
        Witam,
        Miałam 4 dni temu wszczepiany implant (śrubę) w miejsce dolnej 6-
        stki.
        Dzisiaj nad ranem obudziłam się ze smakiem krwi w ustach, okazało
        się że krwawi mi miejsce w którym wykonywany był zabieg (a raczej
        musiało krwawić w trakcie nocy). Czy komuś to się zdarzyło?
        Pojechałam rano do lekarza który powiedział że to się nie powinno
        było zdarzyć ale on nie widzi w ranie i okolicach niczego
        niepokojącego więc należy czekać i obserwować. Ponieważ z histerii
        dzisiaj rano przez to wszystko zemdlałam ( byłam przekonana że zaraz
        się wykrawię ;), chciałam się zapytać czy może ktoś miał podobne
        przygody
      • atari800xl Re: po zabiegu 10.12.09, 18:02
        > wielki żółty siniak..
        > zastanawiam się czy to normalne?

        tak, to od "naciagania" skory podczas zabiegu.
        tez tak mialem..wygladalo jakby mi ktos przylozyl :)

        --
        trzecie zeby..czyli...IMPLANTY...... Forum, dla tych, ktorzy maja juz implanty
        lub planuja ich zalozenie.
        _____________________________________________________________________
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48945
    • kasia79nh Re: po zabiegu 26.08.10, 11:40
      Witam jestem zainteresowana implantami ale nie mam pojęcia gdzie się
      udać( jestem z Krakowa )moze ktos mi poleci gdzie się udać dodam że
      mam sporo do zrobienia .W moim przypadku trzeba wykonać konkretna
      metamorfoze w ustach napewno kilka implantow na moście i reszta do
      ratowania .Gdzie z tym iść polećcie mi proszę.Pozdrawiam .
    • axari56 Re: po zabiegu 21.08.13, 14:22
      ja po zabiegu niewiele pamiętam :) jechałem na ketonalu, spuchnięty, lekarz kazał nie patrzeć w lusterko w to miejsce, ale jak zwykle nie posłuchałem - pełno nitek, zaczerwienienie i opuchlizna. miałem górna piatke robioną, bez odbudowy na szczęsice, bo zęba straciłem niedawno. na początku to w ogóle płynne pokarmy tylko, jakieś kaszki-sraszki, zupki-srupki, myłem szczoteczką miękka, ale nie elektryczną, bo się trochę bałem, że wszystko się rozpadnie i płukałem płynem. najgorsze pierwsze dni, potem wszystko się unromuje. u mnie nie bylo powikłań żadnych.
    • brygida-rr Re: po zabiegu 08.03.14, 23:02
      Jestem 15 dni po zabiegu wszczepienia implantu - dolna siodemka. W pierwszym etapie spuchlam i bardzo bolało (brałam wówczas ketonal i antybiotyk). Potem przestało boleć na 2 dni (po zakończeniu antybiotyku). Byłam szczęśliwa, że będzie dobrze. Ale ... teraz znowu boli mnie zuchwa - cala strona, po której wszczepiany byl implant. Jest to bol nie do wytrzymania bez ketonalu. Dostałam od lekarza kolejny antybiotyk i zalecenie, by czekać. Czy kogos z Was tez bolalo przez tak dlugi okres czasu?
    • 2sek1 Re: po zabiegu 29.09.15, 15:36
      mnie boli szósty dzień po zabiegu, trzy zeby na dole z odbudowa, tylko ketonal daje ulgę na 9 godzin, inne leki (apap, pyralgina0 na dwie godziny; jestem przerażony, ze to jakies uszkodzenie i ze ból nigdy nie zniknie, a watroba moja się rozleci
    • adedli Re: po zabiegu 23.03.16, 14:06
      Ja w ogóle po wszczepieniu implantów nie dbam o higienę japy, bo onie występuje coś tagiego u mnie, ale za to o higienę jamy ustnej już tak.
    • dete2016 Re: po zabiegu 23.05.16, 00:04
      Jak czytam opinie że po zabiegu nic nie boli to smiech mnie ogarnia. Ludzie to ingerencja w nasze cialo, musi bolec, nie klamcie że bólu nie ma! Inna sprawa że ból można ograniczac np ketonalem, który lekarze zapisują po zabiegu... Niestety taki ketonal powinno zażywać sie max 2 tabletki na dobę, a ulgę w moim przypadku tabletki te dają na 6-8 godzin, nie wiecej! Owszem sam zabieg wszczepienia inplanta nie boli, ponieważ wykonywany jest na znieczuleniu, zero bólu i czucia, niestety jak środki znieczulajace zaczynają puszczać (okolo 5-6 h po zabiegu) to ból jest potworny i trzeba posilkowac sie ketanolem. Ból bedzie zawsze, jedynie niektorzy beda go miec 2-3 dni inni dluzej, w moim przypadku jestem 3 pelne dnie po zabiegu i caly czas zażywam ketonal gdyż ból jest ogromny, w przerwach miedzy kolejną dawką (biore co 10-12 h) nie mogę wytrzymać! Przykladanie lodu w miejscu zabiegu (u mnie dolna 5) nic nie daje, jedynie ma wplyw na obrzęk. Martwię sie ze tak dlugo ten ból u mnie wystepuje ale z drugiej strony nie widze aby cos sie zlego dzialo wizualnie w miejscu zabiegu. Z calą pewnoscią nikt mi nie wcisnie kitu ze jest to bezbolesne, boli jak cholera, jednych dluzej innych krócej. Pozdrawism wszystkich cierpiących po wszczepie, w pierwszych dniach po zabiegu.
      • dixi Re: po zabiegu 06.07.16, 21:40
        A mnie nic nie bolało, choć może teoretycznie powinno. Wzięłam 2 ketonale profilaktycznie w odstępie 12 godz, kolejnego już nie. Ale za to spuchłam i zsiniałam jak najbardziej, 2 tyg na zwolnieniu bo nie dało się ludziom pokazać, potem kolejne dwa porządna tapeta na twarzy ;)
      • mp.123 Re: po zabiegu 08.11.16, 16:25
        a dzisiaj jestem piąty dzień po zabiegu. Miałam robione dwa implanty jednocześnie - górne 4 i 5 obok siebie. Czwórka tzw. implant natychmiastowy. Przedtem pan Doktor wydłubał mi korzeń 4 (tak to trzeba nazwać bo oprócz tego, że nie wystawał poza dziąsło to jeszcze był w nim ćwiek, więc nie był cały.
        Wszystko razem trwało nie więcej niż pół godziny. Z tego ta ciężka część - dłubanie, wiercenie, wkręcanie implantu jakieś 15-20 min. Mój Doktor ma duże doświadczenie w implantach i specjalizację z chrurgii stomatologicznej więc pewnie dlatego tak sprawnie. Nie mam żadnych szwów w pyszczku. Nie bolało. Bałam się strasznie, szczególnie w czasie wydłubywania korzenia - trzaski, duży nacisk. Po zabiegu trzymałam trochę lód na policzku. Dostałam antybiotyk (to standard) i nimesil przeciwbólowo. Ten ostatni brałam raczej ze strachu, że będzie bolało niż ze strasznego bólu. Policzek miałam tylko odrobinę spuchnięty, sińców brak.
        Technologia się ponoć zmienia. Moja przyjaciółka robiła u tego lekarza kolejny implant i mówi, że to bez porównania do tego co było za pierwszym razem.
        Jestem panikarą i nie powiem, że mogę to robić co drugi dzień, ale nie było to takie straszne jak się wydawało.
        Tym co mają zabieg przed sobą życzę równie bezproblemowego jak mój.
      • mp.123 Re: po zabiegu 08.11.16, 16:31
        Współczuję. Ale mnie naprawdę prawie nie bolało. Brałam 3 razy dziennie nimesil przez trzy dni, chociaż to było bardziej delikatnie ćmienie niż ból. Jestem mało odporna na ból więc ktoś inny pewnie nic by nie porzebował.
      • laurunia118 Re: po zabiegu 30.01.20, 00:33
        Nic mnie nie bolalo jak robilam 2 implanty dolna szczeka, 4 mce temu, prawa strona. Dlatego tez pobieglam robic lewa strone, tym razem byla odbudowa kosci, na dodatek zeslizgnelo mu sie to narzedzie z dziasla i mi wyrypal dziure pod jezykiem, musial szyc , dobrze ze mnie tam nie zabil.. jestem 10 dni po i boli i dalej spuchniete, jutro ide wyciagac szwy i moze wymendze jakies antybiotyki bo ewidentnie jest stan zapalny. Taki pech..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka