ghx12
14.11.10, 10:59
Szanowne koleżanki i koledzy co sądzicie o tej paranoi jaką rozdmuchano jakiś już dość długi czas temu, a mianowicie, że to zaczniemy zarabiać jak na pracowników banku przystało? Proces zdaje się nie mieć końca, a konkretnych terminów nadal brak. Placówka, w której wypruwam sobie żyły czyli CBE miało być pierwsze w kolejce, ale nasza dyrekcja nadal prosi o cierpliwość. Zaczyna to przypominać oczekiwanie na Godota. Zastanawiamy się wszyscy o ile nam podniosą (jeśli w ogóle) nasze zarobki. Chyba gra niewarta świeczki bo czas leci, a może to będzie z 50 na papierze. Jak jest u Was w oddziałach? Liczycie na jakąś poprawę czy też wiecie, że to wielka mistyfikacja?