filon67 22.08.11, 23:16 Zastanawiam się od dłuższego czasu kto chce nas zniszczyć. Najpierw nas łączono w oddziały centra po to aby następnie podzielić na kawałki, które pomału odpadają z całego tortu. Ciekawe komu przypadnie ta ostatnia wisienka? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
s.obuch-woszczatynski Re: Kto chce zniszczyć ten bank? 23.08.11, 09:46 Witaj Przepraszam Ciebie i Wszystkich forumowiczów za swoje nie zabieranie głosu w wielu sprawach w ostatnim czasie. Wakacje nie były okresem mojej medialnej aktywności. Moja aktywność objawiała się w innych formach :) Ale, że wakacje się już kończą ... Zastanawiasz się KTO? Zachęcam Ciebie i Wszystkich Pracowników Banku do szukania rozwiązań i aktywności w kierunku działań jak nie pozwolić na rozdawnictwo "wisienek" i pójścia do przodu przez NAS ZWYKŁYCH PRACOWNIKÓW. Kreatywność i zaangażowanie we wprowadzanie zmian w życie. Mój Związek w najbliższym czasie zacznie nadrabiać zaległości i zaproponuje Pracodawcy np. rozwiązania przeciwdziałające mobbingowi, któremu za często poddawani są Pracownicy. Wszystko dla dobra FIRMY i przy okazji oczywiście NAS samych. Bo mniej zestresowany i "wypalony" Pracownik nie chodzący na chorobowe, to niewątpliwie zysk dla Pracodawcy. Trzeba zrobić coś żebyśmy nie przychodzili do pracy za karę i z konieczności. Ja cały czas wierzę, że jest to możliwe!!! Pozdrawiam Sebastian PS. A Ci co rozdają "wisienki" proszeni są o zaprzestanie organizowania Swoich "promocji". Nie zamierzam ulec sugestiom przedstawicieli Pracodawcy i składać zawiadomienia do Prokuratury na swoją FIRMĘ. Nie dam z siebie zrobić KAPUSIA. Ale jeśli Pracownicy widzą kiedy jest "promocja" mogą to widzieć i o tym wiedzieć INNI. Odpowiedz Link
filon67 Re: Kto chce zniszczyć ten bank? 23.08.11, 21:16 Masz rację Sebastianie. Lubię swoją pracę i klientów , ale już coraz mniej chętnie chodzę do firmy. W piątek człowiek cieszy się na weekend, a potem sobotę i niedzielę brzuch i serce boli ze stresu na samą myśl co będzie od poniedziałku. I tak wkoło Macieju. Śrubę nam coraz bardziej przykręcają i chyba już więcej się nie da. Mam wielką nadzieję, że wreszcie coś się zmieni (na lepsze) i znowu będziemy spokojnie, bez stresu pracować.Albo pozwalniamy się, albo nas pozwalniają i na nasze miejsce przyjdą młodzi, operatywni itd. pozdrawiam wszystkich i życzę spokojnej pracy. Odpowiedz Link
s.obuch-woszczatynski Re: Kto chce zniszczyć ten bank? 24.08.11, 09:56 Witaj Śruba pewnie nie zostanie odkręcona, niestety. Raczej będzie jeszcze mocniej przykręcana. Ja sam osobiście lubię ciężko pracować, ale moim zdaniem i atmosfera i narzędzia pracy i jasność celów stawianych przed pracownikiem i jego wynagrodzenia są ważne. Co do młodych i operatywnych. Czy są lepsi i mniej kosztowni od NAS?! Pozdrawiam Sebastian Odpowiedz Link
cheyenne20 Re: Kto chce zniszczyć ten bank? 30.08.11, 12:04 s.obuch-woszczatynski napisał: > Co do młodych i operatywnych. Czy są lepsi i mniej kosztowni od NAS?! Odwiedziłem (jako klient) parę placówek PKO BP. Młode pracownice uśmiechnięte, często nawet kompetentne. Stare nie podnoszą nawet wzroku na klienta, smutne, szare, stękające. Czy u Was jest inaczej ? Odpowiedz Link
drugi-dorotta Re: Kto chce zniszczyć ten bank? 30.08.11, 16:00 cheyenne20 napisał: > s.obuch-woszczatynski napisał: > > Co do młodych i operatywnych. Czy są lepsi i mniej kosztowni od NAS?! > > Odwiedziłem (jako klient) parę placówek PKO BP. > Młode pracownice uśmiechnięte, często nawet kompetentne. > Stare nie podnoszą nawet wzroku na klienta, smutne, szare, stękające > Czy u Was jest inaczej ? u mnie jest inaczej! to ja jako najstarsza jestem zawsze "wypychana" do odpytywania >usmiech mam zawsze na twarzy , bo moja zasada to taka , ja obsluguję tak jakbym sama chciala byc obslużona!!!! i wiek nie gra tu roli!!! Odpowiedz Link
filon67 Re: Kto chce zniszczyć ten bank? 31.08.11, 18:21 Masz rację drugi- dorotta, to zależy od człowieka. U nas jest młoda i ciągle ma muchy w nosie, rzadko się uśmiecha. Starych, doświadczonych wypychają do reprezentowania ze względu na swoją wiedzę i właśnie uśmiech na twarzy. Odpowiedz Link