Dodaj do ulubionych

pracowałem w PKO 10 lat w centrali i byly to

03.11.11, 19:19
stracone lata. zacząłem prace w latach 90 i bylo jeszcze jako tako ale z uplywem lat robilo sie coraz wieksze bagno. podwyzek zadnych oprocz inflacyjnych. w moim pionie dyrektorzy glownie sciagli do pracy swoich misiaczkow pomimo to iz w pewnym czasie byl zakaz pracy zatrudniania osob z zewnatrz. poziom zachowania dyrektorów poniżej wszelkiej krytyki. zachowywali sie tak jakby urodzili sie po to zeby byc dyrektorami. promowanie "swoich" choc nie byli lotni. atmosfera w pracy jak w obozie karnym. pracownik jest traktowany jak tuman - zero szans na kreatywnosc i masz trzymac sie sztampy. merytorycznie bylo coraz gorzej, z roku na rok robili tzw specjalizjacje wiec zawężali zakres obowiazkow. pod koniec pracy mozna bylo wyc z nudow - caly czas robisz to samo - zero sznas na nowe rzeczy. jedna wielka frustracja. zmienilem prace na inny bank zagraniczny. pluje sobie w brode ze tak pozno to zrobilem. normalna atmosfera, normlani szefowie, dbają o swoich ludzi, ruchomy czas pracy !!! przepaść dzieli PKO od innych firm. LUDZIE W pko BOJA sie FIKAC bo boja sie ze straca prace. ktos napisał na forum zeby sie zebrac i protestowac. robcie to !!!!!!!! bez tego nic nie wywalczycie. idźcie do nowych zwiazkow bo stare to smiech na sali. nikt za was nic nie wywalczy bedzie sie szarpac w tym grajdole. Prezes nie kiwnie palcem w wasza strone. przezyłem kilku prezesow i zaden nie byl zainteresowany swoimi pracownikami.
Obserwuj wątek
      • rowerek2010 Re: pracowałem w PKO 10 lat w centrali i byly to 03.11.11, 21:15
        oczywiscie ze bylem w zwiazkach ale jak zobaczyłem co tam sie dzieje o dałem sobie spokoj. oczywiscie ze nie fikalem bo bylem zastraszaony zgnojony zniechecony. kazdy dzien byl tam meka. chodzi o to ze widze swoje bledy. pamietam meczarnie tej tej pracy ale rachunki trzeba placic to prawda. myslalem sobie ze nie bede szukac innej pracy bo wszedzie jest tak samo a tu juz wiem co i jak. dopiero jak zmienilem prace zrozumialem jaki blad popelnilem ze tak dlugo tam siedzialem. moze ja trafilem w super miejsce, moze gdzies indziej nie byc tak samo ale bez ryzka nie ma zyskujesz.
    • kamirla1 Re: pracowałem w PKO 10 lat w centrali i byly to 01.12.11, 22:11
      A ja pracyję cztery miesiące i moje spostrzeżenia są następujące: lepszą pracę można dostać TYLKO po znajomości. Prowadzone rekrutacje wewnętrzne - niby tylko dla pracowników, dziwnie się kończą, bo jakoś nigdy nie zatrudniają nikogo z banku, panie rekrutujące zadają pytania bezsensowne, rozmowa trwa zawsze 1h - i powiem szczerze, że jest to strata czasu. Byłam już na kilku rozmowach na asystentkę i mimo spełniania wymagań podanych w ogłoszeniu zawsze spotykam się z odmową zatrudnienia mnie. Nikt nikomu nie zaproponuje lepszych warunków mimo kwalifikacji i sumienności w wykonywaniu obowiązków.
      Ja użnigdy nie pójdę na taką rekrutację wewnętrzną, bo straciłąm już na nie kilka godzin - bezskutecznie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka