Dodaj do ulubionych

aktywność dyrektorów C

05.02.12, 15:23
ciekawe, co robią dyrektorzy oddziałów C aby zwiększyć sprzedaż, czy to nie oni właśnie mają w swoim zakresie obowiązków działania w celu pozyskania klientów?, czy to nie oni powinni działać poza oddziałem banku, wychodzić do instytucji, szukać klientów, zapraszać do banku, przkonywać do naszych produktów?, czy są tacy?, bo my nie znamy, nasz Dyr. tylko żąda i nic innego nie robi, jedyne co robi to wielkie oczy na brak sprzedaży, wieczne pytania i pretensje, że nic nie ma, a jak ma być jak ciągle -brak zdolności, Bankowy Rejestr, windykacja itd., "nic nie umiecie sprzedać!!!!!!". strach wejść do pracy, i spojrzeć na ciągle oburzoną, wymalowaną pretensjami twarz. od progu ból głowy aż do wyjścia z pracy, jak długo tak można wytrzymać, wszyscy mamy skończyć zawałem?
Obserwuj wątek
    • garbatyaniol Re: aktywność dyrektorów C 08.02.12, 23:37
      dyrektorzy nic nie robią... tabelki i zestawienia robią krasnoludki, odpowiedzi na pisma załatwiają im sekretarki lub jak kto woli asystentki, a wszystkie kontrole pracownicy... zresztą po co kontrole jak wszyscy tak fantastycznie znają procedury i produkty :) w przerwie pomiędzy jednym a drugim klientem chcącym dostać kredyt hipoteczny można obsłużyć kolejkę chętnych na produkty MSP... z taką ofertą i reklamą przecież klienci walą "drzwiami i oknami" :) ale chyba punkt widzenia zmienia się z chwilą zmiany siedziska... zaczynam tęsknić tylko i wyłącznie za sprzedażą i obsługą klienta...
    • istnycyrk Re: aktywność dyrektorów C 09.02.12, 07:33
      Dyrektorem nie jestem i nie zamierzam, ale ... widzę i nie zazdroszczę ... są w ciemię bici z góry i nie lubiani (nie rozumiani) przez podwładnych. Czy wy nie widzicie, że jest cała spychologia w stronę oddziałów C ?! I na doradców i na dyrektorów ... największa orka ... my nie mamy już gdzie zepchnąć ... pozostaje tylko się tłumaczyć i zbierać bęcki :(
      • kwintuszkrak Re: aktywność dyrektorów C 09.02.12, 20:04
        różne są Oddziały C ale te 3 czy 4 osobowe to większość. jeśli w takim oddziale dyrektor nie ma oczu wokół głowy to oddział tonie. niestety. urlopy, zastępstwa i cała reszta spada na dyrektora. bankomat, skarbiec, kasa, gotówka hipoteka, bankowość osobista. reklamacje i cała cała reszta od ulotek po scieranie podłogi w śnieżne dni. tej pracy nikt nie docenia, każdy myśli że dyrektor ma cudowne życie. a słowo "dyrektor" to pic na wodę. Oddziały C czy też krótce mikrooddziały to jeden wielki poligon. nie ma się wpływu na rekrutację, na ludzi jakich sie ma. tutaj wypycha się tych których się nie chce w "A" a potem wymaga aby z nich wyciskać jak najwięcej. do tego tabelki,raporty, zestawienia. obłęd! i za co? za kasę mniejszą niż naczelnik BOIP albo FN, czy MSP. nie polecam. po roku chcesz masz myśli żeby zrezygnować, po dwóch latach masz naprawdę dość, a po 3 latach masz myśli samobójcze. uciec nie ma gdzie, awansować również marnie (no chyba że na naczelnika w "A" za lepszą kasę - to tylko motywuje). dno, syf. i niech mówią że "dyrektor" się opiernicza.
    • pkobp1939 Re: aktywność dyrektorów C 31.03.12, 00:24
      Osoba która zarzuca dyrektorowi oddziału C brak obowiązków najwidoczniej tak naprawdę nie chciała by sie znaleźć na jego miejscu. Slowo Dyrektor w C to tylko piękna nazwa a tak naprawdę roboty po uszy przytoczę osoba taka pełni funkcję mix tj. sekretarka< wszystkie maile przeczytać przesłać do odpowiednich osób, odpowiedzieć na poszczególne, przeanalizować tabele uzupełnić wyniki sprzedażowe wytłumaczyć brak sprzedaży w danym dniu za pracowników ażeby nie mósieli być zapraszani na rozmowy do ROD, poza tym kolejna rola jaką pełni to wszystko to co naczelnicy i kierownicy w A, poza tym wszystkie sprawy kadrowe, pomoc w NEMO odpowiedzialność na cały oddział, użeranie się z zespołem ktory stanowią osoby z tak zwanych zrzutów z oddziałów A <osoby których oddział A nie zwolnił lecz pozbył się z takich czy innych powodów np. braku sprzedaży, braku kultury, lenistwa> Tak naprawdę lepiej być zwykłym Doradcą z f kasjera zrobić swoje i cześć. Z opowieści kolegi nikomu nie polecam i nie życzę bycia Dyrektorem Oddzialu C wielki szacunek dla tych którzy nimi są ;>
      • dragomir6 Re: aktywność dyrektorów C 01.04.12, 10:58
        Rzeczywiście - fakt bycia dyrektorem placówki C to ciężki kawał chleba. Musi to wszystko robić o czym przedmówca napisał. Nie jestem dyr placówki C, ale pracuję w takiej placówce i nie zgodzę się z faktem jakoby jestem "odrzutem" z placówki A. Zapierniczam jak dziki osioł i również spełniam kilka funkcji, gdzie w placówce typu A nie mają o tym bladego pojęcia, bo mają tylko jeden biznes do obrobienia
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka