Dodaj do ulubionych

Już wiem o podwyżkach

08.08.12, 22:30
3% na łeb...heheh..przeciętnie, w moim oddziale kryterium było Pass za 2011 rok oraz pierwsze półrocze. Mało kto się załapał, no i w ogóle wysokość podwyżki równa się żenada...O swojej poinformuję kiedy tylko otrzymam bumagę ...
Obserwuj wątek
    • gruby_jonek Re: Już wiem o podwyżkach 12.08.12, 22:00
      napiszcie coś proszę ile u was osób dostało podwyżkę w oddziale , czy wszyscy? , jakiego rzędu to są % ?
      u nas ciągle cisza
      z góry dzięki
      • fig-a75 Re: Już wiem o podwyżkach 13.08.12, 20:42
        u mnie dalej wszystko "tajnie przez poufne" :/
        • a_grafka_2 Re: Już wiem o podwyżkach 13.08.12, 21:34
          3 % nie mniej niż 130 zeta brutto, maksymalnie 15 %
          • skuter44 Re: Już wiem o podwyżkach 14.08.12, 03:59
            Nikt nie wie a wy wiecie. (!?)

            Ale jest zamącone. -;)

            Terasz czekacie na reakcję , wpisy . (!)

            Nie ma ? Długo nie ma !
            Przynęta nie jest właściwa . ?
            Trzeba wymyślić inny temat, zamącić,
            zbulwersować , uzyskać odpowiedzi do badania.
            A jeśli nie będzie wpisów ?
            To sami coś wpiszecie ? -:)
            Prawda ? Takie to "badanie".
            Tacy "badacze" pożal się boże.

            A tu na wątku. Wypada ośmieszyć ostatniego piszącego.
            Czekam.
            • vranix Re: Już wiem o podwyżkach 14.08.12, 06:57
              pier...dzielicie Hipolicie.

              To zenujące forum zamienia sie w pole do badan, ale psychiatrycznych.

              I tak, owszem, u mnie tez wiemy jaka jest pula na podwyzki, ale kto ile konkretnie jeszcze nie wiadomo.
      • racjonalny0880 Re: Już wiem o podwyżkach 14.08.12, 15:19
        gruby_jonek napisał:

        > napiszcie coś proszę ile u was osób dostało podwyżkę w oddziale , czy wszyscy?
        > , jakiego rzędu to są % ?
        > u nas ciągle cisza
        > z góry dzięki

        A czemu to miałyby służyć tego typu informacje? Przecież wysokość wynagrodzeń to: 1. sprawa poufna, 2. indywidualna dla każdego pracownika. Jakie znaczenie ma czy w jednym oddziale wszyscy dostali podwyżki. Przecież podwyżki nie są dla każdego. To nie są tematy, które publicznie się roztrząsa.
        • prezes_23 Re: Już wiem o podwyżkach 14.08.12, 23:55
          Mogę potwierdzić to co napisała a_grafka_2: jdno wielkie wypasione zero. Średnia na pracownika 3%. Oczywiście nie wszyscy to dostaną. W moim mieście w zakładzie produkcyjnym na taśmie montażowej lepiej zarabiają. Ciuchy dostają, socjal o niebo lepszy, bez stresu. Robi swoje i cześć pieśni. Składam CV. Mam wykształcenie techniczne, warto spróbować. Znajomi tam pracujący od dawna mnie namawiali. Chyba zaryzykuję. Na wiecznie robiącym mnie w balona pko bp świat się nie kończy. Szkoda tylko prawie 20 lat:-(
          • skuter44 Re: Już wiem o podwyżkach 15.08.12, 10:26
            Przepraszam grafikę.
          • malediablatko Re: Już wiem o podwyżkach 15.08.12, 10:31
            U nas też już wiadomo ile to będzie...3% nie dla każdego. Na cały 30-to osobowy Odział dostaliśmy 3000,-PLN :) Chcemy nie przyjąć tej jałmużny ale szefostwo nie wie jak to zrobić bo czegoś takiego jeszcze nie było w PKO :)
            Co to ma być? Przecież inflacja była dużo większa. Wiem, wiem...zaraz tu posypią się wypowiedzi "wafla" "eksperta" "racjonalnego" itp. że pracodawca nie musi...
            Tak więc drodzy Państwo...jeśli Was przyjęto z wynagrodzeniem 30 lat temu to ma tak pozostać do usr...śmierci...nie ważne, że pieniądze straciły na wartości. To się nazywa MOTYWACJA do pracy i wypracowywania zysków dla firmy, która nieźle na Nas zarabia.
            • kotwica110 Re: Już wiem o podwyżkach 15.08.12, 12:53
              Pomysł b dobry tylko ze wladza wyjdzie z siebie zebyscie przyjeli te pieniadze,nawet nie ma konta gdzie te pieniadze mają wrócic. tzw podwyżki są gówniane tak jak płaca w pko,ostatnio widziałem zaswiadczenie pracownika fizycznego z oczyszczania miasta,wiecej niz pracownik tzw najwiekszego banku ha ha ha...
              pko to mierny pracodawca ale jaki pan taki kram
              • marianna_wnet_pijanna Re: Już wiem o podwyżkach 15.08.12, 13:00
                potwierdzam minimum 3%, maximum 15%
                oddział 60 osób - przydział ok 6.000 brutto do podziału
                część uzyskała już informacje że nie dostanie nic bo nie,
                średnio około 200 PLN na łeb brutto w moim oddziale
                • odkryty_joker Re: Już wiem o podwyżkach 15.08.12, 14:31
                  Jeśli to prawda i podwyżkę dostałby każdy pracownik z dołu, mam na myśli kat C, to wreszcie byłaby to jakaś dobra Decyzja Zarządu :) Gdyby jeszcze Zarząd dał jakieś wytyczne Dyrektorom jak te podwyżki rozdzielać, żeby nikt nie robił samowolki to byłaby to jeszcze jedna mądra decyzja. Obawiam się jednak, że wytycznych nie będzie, a to spowoduje niesprawiedliwy podział. Kiedyś pamiętam Zarząd dał wytyczne w sprawie bonusa np: że nagrody nie powinien otrzymać pracownik z naganą, lub na dłuższym zwolnieniu i to było dobre rozwiązanie, ale tym razem pewnie takich wytycznych nie będzie (o ile wogóle informacja o podwyżce jest prawdziwa). Moim zdaniem może być też tak, że kat C, czyli Ci najmniej zarabiający kolejny raz nie dostaną nic, bo ich pulę zgarną Ci z wyższych kategorii (mający i tak duże wynagrodzenie ) Miłego dnia :)
                  • racjonalny0880 Re: Już wiem o podwyżkach 15.08.12, 15:13
                    odkryty_joker napisał(a):

                    > Jeśli to prawda i podwyżkę dostałby każdy pracownik z dołu, mam na myśli kat C,
                    > to wreszcie byłaby to jakaś dobra Decyzja Zarządu :) Gdyby jeszcze Zarząd dał
                    > jakieś wytyczne Dyrektorom jak te podwyżki rozdzielać, żeby nikt nie robił samo
                    > wolki to byłaby to jeszcze jedna mądra decyzja. Obawiam się jednak, że wytyczn
                    > ych nie będzie, a to spowoduje niesprawiedliwy podział. Kiedyś pamiętam Zarząd
                    > dał wytyczne w sprawie bonusa np: że nagrody nie powinien otrzymać pracownik z
                    > naganą, lub na dłuższym zwolnieniu i to było dobre rozwiązanie, ale tym razem p
                    > ewnie takich wytycznych nie będzie (o ile wogóle informacja o podwyżce jest pra
                    > wdziwa). Moim zdaniem może być też tak, że kat C, czyli Ci najmniej zarabiający
                    > kolejny raz nie dostaną nic, bo ich pulę zgarną Ci z wyższych kategorii (mając
                    > y i tak duże wynagrodzenie ) Miłego dnia :)
                    >
                    >

                    Wytyczne? A skąd niby zarząd ma wiedzieć kto i jak pracuje. Przecież od tego są m.in. dyrektorzy byh zatrudniać pracowników, ustalać z nimi akceptowalne wynagrodzenia i później motywować tych, na których im najbardziej zależy. Jak dyrektor zatrudni tylko swoich znajomków, albo da podwyżki tylko swoim pociotkom, to najlepsi ludzie mu odejdą, albo w najlepszym przypadku przestanie im się chcieć i wyniki całego oddziału zadołują. A wtedy to i ten dyrektor dostanie po d...
                    Co to w ogóle jest "sprawiedliwy podział" środków na podwyżkę. Jak na oddział przyjdzie 3 tys. zł to w jednym przypadku sprawiedliwie będzie dać 30 osobom po 100 zł w innym 10 osobom po 300 zł, a w jeszcze innym 2 osobom po 1 500 zł. Każdy z tych wariantów będzie sprawiedliwy, bo każdy musi zależeć wcale nie od tego ile zarabiają ludzie w oddziale, ale ile co miesiąc zarabiają dla banku. Na pewno czasy, że każdy coś dostawał odeszły w przeszłość. Moim zdaniem lepiej dać więcej 2-3 osobom, niż po 100 zł każdemu.
                    • odkryty_joker Re: Już wiem o podwyżkach 15.08.12, 15:29
                      racjonalny0880 napisał:


                      > Wytyczne? A skąd niby zarząd ma wiedzieć kto i jak pracuje. Przecież od tego są
                      > m.in. dyrektorzy byh zatrudniać pracowników, ustalać z nimi akceptowalne wynag
                      > rodzenia i później motywować tych, na których im najbardziej zależy. Jak dyrekt
                      > or zatrudni tylko swoich znajomków, albo da podwyżki tylko swoim pociotkom, to
                      > najlepsi ludzie mu odejdą, albo w najlepszym przypadku przestanie im się chcieć
                      > i wyniki całego oddziału zadołują. A wtedy to i ten dyrektor dostanie po d...
                      > Co to w ogóle jest "sprawiedliwy podział" środków na podwyżkę. Jak na oddział p
                      > rzyjdzie 3 tys. zł to w jednym przypadku sprawiedliwie będzie dać 30 osobom po
                      > 100 zł w innym 10 osobom po 300 zł, a w jeszcze innym 2 osobom po 1 500 zł. Każ
                      > dy z tych wariantów będzie sprawiedliwy, bo każdy musi zależeć wcale nie od teg
                      > o ile zarabiają ludzie w oddziale, ale ile co miesiąc zarabiają dla banku. Na p
                      > ewno czasy, że każdy coś dostawał odeszły w przeszłość. Moim zdaniem lepiej dać
                      > więcej 2-3 osobom, niż po 100 zł każdemu.

                      A skąd Zarząd Banku ma wiedzieć, że taki Dyrektor jak Ty da sprawiedliwie podwyżki podległym pracownikom? Właśnie po to są potrzebne wytyczne, żeby nie było samowolki :) Pula na podwyżki to nie jest kasa Dyrektora, żeby się nią rozporządzał według swojego uznania. I nie denerwuj się tak, bo złość piękności szkodzi Dyrektorze :) Miłego dnia :)
                      • racjonalny0880 Re: Już wiem o podwyżkach 15.08.12, 15:36
                        odkryty_joker napisał(a):


                        > A skąd Zarząd Banku ma wiedzieć, że taki Dyrektor jak Ty da sprawiedliwie podwy
                        > żki podległym pracownikom? Właśnie po to są potrzebne wytyczne, żeby nie było s
                        > amowolki :) Pula na podwyżki to nie jest kasa Dyrektora, żeby się nią rozporząd
                        > zał według swojego uznania. I nie denerwuj się tak, bo złość piękności szkodzi
                        > Dyrektorze :) Miłego dnia :)
                        >
                        >
                        Stąd, że jak dyrektor nie potraktuje pracowników sprawiedliiwe, ale nie według tego co oni uznają za sprawiedliwe, tylko według tego jak on to widzi, to mu pracownicy odejdą, albo przestaną realizować plany i wynik całego oddziału zadołuje. A wtedy dyrektor najpierw dostanie po d... a jak sytuacja się powtórzy, to go popędzą na zieloną trawkę. Więc każdy dyrektor w swoim najlepiej pojętym interesie będzie motywował tych pracowników, którzy są dla wyników oddziału najważniejsi. Nie każdego, tylko tych 2, 3 może 5, nie wiem, którzy potrafią zarobić na wyniki oddziału. Wydaje mi się, że po to oddział ma dyrektora, by to on decydował komu kasę przyznać. Jakby to centrala miała ustalać komu dać podwyżkę, a komu nie, kogo zatrudnić a kogo zwolnić, to dyrektorzy byliby niepotrzebni. Centralne sterowanie chyba się jednak w świecie niesprawdziło.
                        Acha i jeszcze miłego dyżuru ci życzę. Widzę, że dziś padło na ciebie :)
                • exworker Re: Już wiem o podwyżkach 15.08.12, 14:31
                  O Wy wszyscy którzy nie dostaniecie podwyżki, zaiste to godnym jest cieszyć się, że dzieki Wam bank znowu poprawi efektywność i pozycję w rankingach. Cieszcie się zatem i dzielcie dobrą nowiną ze współpracownikami.
                  • exwoker Re: Już wiem o podwyżkach 15.08.12, 18:23
                    exworker napisał:

                    > O Wy wszyscy którzy nie dostaniecie podwyżki, zaiste to godnym jest cieszyć się
                    > , że dzieki Wam bank znowu poprawi efektywność i pozycję w rankingach. Cieszcie
                    > się zatem i dzielcie dobrą nowiną ze współpracownikami.

                    Zatem niech żyje efektywność i pozycja w rankingach
        • ad63 Re: Już wiem o podwyżkach 15.08.12, 15:49
          > A czemu to miałyby służyć tego typu informacje? Przecież wysokość wynagrodzeń t
          > o: 1. sprawa poufna, 2. indywidualna dla każdego pracownika. Jakie znaczenie ma
          > czy w jednym oddziale wszyscy dostali podwyżki. Przecież podwyżki nie są dla k
          > ażdego. To nie są tematy, które publicznie się roztrząsa.

          Czyżby NAJLEPSZY pracodawca miał się czego wstydzić i nie chce upubliczniać skali podwyżek?!

          Jeżeli się potwiedzi w innych Oddziałach to 3% ....
          Średnioroczy poziom inflacji za 2011 rok to 4,3% prognozy na 2012 przewidują 4,1%.
          MASAKRA!!!!!!!!

          [b]Kochani piszcie, jakie są wskaźniki w waszych Oddziałach, komórkach orgazniacyjnych banku. [/b]
          Zobaczymy jaka jest skala podwyżek, jak dużo oddziałów/osób otrzymało 15%. Jeżeli się okaże, że większość nie dostała nic lub tylko 3%, to będziemy wiedzieli, że znowu "mydlą nam oczy". A tak przynajmniej nie będą nam tlumaczyć, że dali tak mało, bo akrurat nasz Oddział, nasza komórka była nieefektywna.

          I jak to się ma do tych super wyników banku, z których każą nam być dumni?!

    • under-class Re: kurcze.. o jakich podwyżkach mówicie?.. 15.08.12, 17:22
      u nas kompletna cisza.. co prawda zawsze zawsze podwyżki w naszym oddziale były baaaarrrdzo tajne ale coś tam przeciekało.. teraz kompletna cisza... Od kiedy te podwyżki i komu? czy jakieś konkretne wytyczne co do przyznawania? Z góry dziękuję za wyjaśnienie. pozdrawiam dyskutujących na forum.
      • racjonalny0880 Re: kurcze.. o jakich podwyżkach mówicie?.. 15.08.12, 18:12
        under-class napisała:

        > u nas kompletna cisza.. co prawda zawsze zawsze podwyżki w naszym oddziale były
        > baaaarrrdzo tajne ale coś tam przeciekało.. teraz kompletna cisza... Od kiedy
        > te podwyżki i komu? czy jakieś konkretne wytyczne co do przyznawania? Z góry dz
        > iękuję za wyjaśnienie. pozdrawiam dyskutujących na forum.

        No i znowu tu ktoś jakieś badania prowadzi :(.
        • zadowolony777 Re: kurcze.. o jakich podwyżkach mówicie?.. 15.08.12, 21:16
          Tak ,po prostu pracownicy .... chcą się czegoś dowiedzieć ,czy dostaną jakąś jałmużnę ,okruchy ze stołu pana i władcy . A może się mylę ?Ta cisza zwiastuje niespodziankę od najlepszego pracodawcy !!!
        • exworker Re: kurcze.. o jakich podwyżkach mówicie?.. 15.08.12, 21:25
          Tak, badania Twojego IQ, póki co kiepsko wychodzi aczkolwiek masz plusy za liczbę wpisów.

          A tak na poważanie, próbujecie różnych sztuczek, żeby ludzie tu nie pisali - a to, że ja piszę pod różnymi nickami, a to, że prasa to czyta, że jestem dziennikarzem, z konkurencji, widzę, że teraz metoda "na badania". Śmiać mi się chce ale nie umiem bo to żałosne.
          • knabokp Re: kurcze.. o jakich podwyżkach mówicie?.. 15.08.12, 21:31
            podwyżki są dla nie więcej jak 80% pracowników oddziału.CZy ktoś dostanie zależy od oceny jaką dostał od przełożonego, nie liczy sie czy miałeś 100% czy nawet 200% planu, czy w sms byłeś w czołowce.liczy się jak cię ocenił szef.Z podwyżek są wykluczeni pracownicy którzy w ocenie mają "0" lub cztery "1" czyli poniżej oczekiwań.I tu nie ma odwołania.a ile dostaniesz to zależy dopiero w następnej kolejności wykonanie planu, chorowanie itd
          • ukryty_wafel Re: kurcze.. o jakich podwyżkach mówicie?.. 15.08.12, 21:42
            Exworkredekfreud napisał:

            >
            > A tak na poważanie, próbujecie różnych sztuczek, żeby ludzie tu nie pisal

            Nie pisali głupot. Ale żeby inni nie pisali Wogóle, to na to pracujesz Ty i Twoje klońy.
            Tale razy ile Ci sie juz tu pomyliło, to naprawdę trzeba byc mocno ograniczonym by nienwidziec
            Jak Ty pracujesz nad upadkiem tego Forum. :)
            Jesteś Mistrzem :)


            > a to, że prasa to czyta,

            Pewnie,może czyta. Tylko nie ta poważna.


            >że jestem dzienni
            > karzem,

            Oj oto Cię nikt mie posadzał, nie przesadżaj. Kiepsko piszesz.

            >z konkurencji,

            Dla konkurencji piszesz, to fakt. sam zreszta to opisałeś.


            >widzę, że teraz metoda "na badania".

            Nie żadna metoda, ale fakt. Temacie swieto pod innym nickiem wypslo z:)


            >Śmiać mi się chce a
            > le nie umiem bo to żałosne.

            A ja umiem sie śmiać :) imię śmieje,jak starasz sie ukryć, ze pisaesz pod wieloma nickami Exworkredekfreudzie :) i to jest zabawne :)
            Pamiętaj, tylko winny sie tłumaczy :)
    • ad63 Re: Już wiem o podwyżkach 28.08.12, 19:08
      a_grafka_2 napisała:

      > 3% na łeb...heheh..przeciętnie, w moim oddziale kryterium było Pass za 2011 rok
      > oraz pierwsze półrocze. Mało kto się załapał, no i w ogóle wysokość podwyżki r
      > ówna się żenada...O swojej poinformuję kiedy tylko otrzymam bumagę ...


      Mamy już wpływy na konto. Czy ktoś otrzymał obiecane 3, 5, 15%. Pochwalcie się ile jesteście do przodu. W moim przypadku wypasione "0:. :(
      • jota1974 Re: Już wiem o podwyżkach 28.08.12, 19:48
        A w moim wydziale nie dostał nikt,
        W zaprzyjaźnionych wydziałach też nikt.
        Czy ktoś z zaplecza może napisac, że dostał podwyżkę,
        Na forum Intry ludzie pisali, że dostali jakieś grosze, ale nikt z zaplecza:(
        Czwarty rok bez podwyżki, teraz się zacznie piąty.
        • takiego_nie_bylo Re: Już wiem o podwyżkach 28.08.12, 20:11
          u mnie chyba każdy dostał , wiekszość ok 4 % niektórzy 15%
          • a_grafka_2 Re: Już wiem o podwyżkach 28.08.12, 20:28
            150 brutto na 8 osób w wydziale otrzymały trzy
            • takiego_nie_bylo Re: Już wiem o podwyżkach 28.08.12, 20:33
              u nas chyba każdy wydział dostał
          • kotwica110 Re: Już wiem o podwyżkach 28.08.12, 20:38
            to tylko pogratulowac, ogólnie podwyzki są mizerne tak jak płace w pko,nawet inflacji nie pokryją , a jak nie miało się podwyżki przez kilka lat to nastepny rok nie robi różnicy, jaka firma taka płaca czyli [b]gówniana[/b].
            tylko niech jeden cudak z drugim z centrali nie udowadnia że białe jest czarne i jest zajebiscie
            • takiego_nie_bylo Re: Już wiem o podwyżkach 28.08.12, 20:49
              racja, śmiech na sali te podwyżki więcej gadania niż to warte, jakieś systemy wartościowania i inne pierdoły bez sensu, ja się zastanawiam tylko na jakiej podstawie były przyznane te podwyżki hmmm, można się tylko zastanawiać ile w tym wszystkim krętactwa heh, ale chyba szkoda mi marnować czasu na zastanawianie się nad tymi marnymi procentami he he :)) w końcu w pko zostaną same pierdoły i ludzie od wymyślania super systemów motywacyjnych, tabelek na które marnuje się pół dnia, a które nic nie dają, hmmm na wymyślanie systemów oceny, aby dopasowac się do standardów, a prawda jest taka, że jak się nie potrafi się tego wykorzystać to i tak będzie się daleko w tyle, i co tu za gadanie o idealnym pracodawcy ha ha nawet podstawowych warunków pracy nie ma nie wspominając już o płacy :)))
            • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 28.08.12, 20:51
              Ale podwyżki są. W innych Bankach zwalniają. Jednakże Ciebie Kotwico nic nie zadowoli. Gdyby podwyżek nie było żadnych juz byś ubliżała bliźnim. A teraz są i tez jest źle. Ciekawe czy Ty dostałaś podwyżkę?

              Ja sie cieszę, ze ludzie podwyżki dostali z wyrównaniem za lipiec. Mam nadzieje,moze Ci co juz wieszali na Centrali psy powiedzą chociaż drobne przepraszam?
              • takiego_nie_bylo Re: Już wiem o podwyżkach 28.08.12, 20:59
                ja nie mam wyrównania za lipiec ;p więc zdecydujcie się czy jest wyrównanie za lipiec czy nie bo jak zwykle są rozbieżności, ale to już mnie akurat nie dziwi ;p
                • jota1974 Re: Już wiem o podwyżkach 28.08.12, 22:26
                  Po pierwsze ogromna prośba - NIE KARMIĆ TROLLA.
                  Po drugie czy ktoś tu jest z CRK?
                  Czy ktokolwiek z CRK dostał podwyżkę?
                • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 29.08.12, 09:27
                  takiego_nie_bylo napisała:

                  > ja nie mam wyrównania za lipiec ;p więc zdecydujcie się czy jest wyrównanie za
                  > lipiec czy nie bo jak zwykle są rozbieżności, ale to już mnie akurat nie dziwi
                  > ;p

                  Ja wiem, że jest - kilku z moich współpracowników, co dostali podwyżki miało to napisane w piśmie, a ja zacytuję to co mi podesłali: "Ponadto informuję, że w terminie wypłaty wynagrodzenia zasadniczego za sierpień 2012 zostanie Pani/Panu wypłacone jednorazowe świadczenie pieniężne w kwocie XXX zł, stanowiące różnicę pomiedzy kwotą wynagrodzenia zasadniczego ustalonego Pani/Panu od 1 sierpnia 2012 a kwotą wynagrodzenia zasadniczego obowiązującego Panią/Pana na dzień 31.07.2012".
              • malediablatko Re: Już wiem o podwyżkach 28.08.12, 22:31
                "ukryty waflu"...tak jak Ci obiecałam, że napiszę czy dostałam podwyżkę. Więc jej NIE dostałam!! A wiesz dlaczego? Wiesz jakie były kryteria przyznawania podwyżek. Bo ktoś mądry w Centrali wymyślił dziwną ankietę "samoocena" i jeśli ją ktoś wypełnił uczciwie a kierownik przyklasnął to tak poszło...no i jedno WYPASIONE WIELKIE ZERO !
                Nie ważne, że nie chodziłam na zwolnienia, nie ważne wykonanie planów na poziomie 100%, nie ważne że pracuję ponad 30 lat. To wszystko jest NIE WAŻNE!! Ważna jest jakaś chora ankieta, której większość osób nie wiedziała jak wypełnić, niektórzy przyklasnęli to co było podstawione i wypadli super..ktoś uczciwy wczytując się o co w tej ankiecie chodzi i wypełnił rzetelnie a kierownik przystał na to i stwierdził, że oceniłam się zbyt surowo to wyszło jak wyszło. Nikt nie spodziewał się w jakim celu to może być wykorzystane. Nawet kierownictwo u nas było w szoku gdy okazało się, że to ma być kryterium podwyżek.
                Jestem rozżalona, bardzo rozżalona, powiem nawet, że wkur...na takie podejście. Po raz kolejny czuję się oszukana, wykorzystana i niedoceniona. W żaden sposób mnie to nie motywuje do jeszcze lepszej pracy bo po prostu już lepiej się da. Wygląda na to, że aby dostać podwyżkę należy samą siebie ocenić w samych superlatywach. I uwierz mi, że jeśli miałabym szansę dostać pracę w innej instytucji nie wahałabym się nawet przez moment. I to nie jest tylko moje zdanie bo akurat nie dostałam podwyżki. Wcześniej wypełnialiśmy ankietę czy jestem zadowolona z pracy. Uwierz mi ...w naszym oddziale większość jest niezadowolona. Mają po dziurki w nosie całej tej chorej sytuacji, nie tylko Ci w starszym wieku, młodzi też...ale oni po prostu idą pracować gdzie indziej bo mają w du..taka robotę dla zysku Centrali.
                Możesz mi zarzucić, że jestem nieobiektywna, że nie szanuję pracodawcy...mam to głęboko w DU...
                I proszę mnie do nikogo nie porównywać, nie jestem kotwicą ani exworkerem ani figą ani jeszcze tam kimś kto nie zgadza się w wielu sprawach z Tobą. Gdybyś miał na rękę 1500 inaczej byś śpiewał...na pewno w naszym tonie.
                Pozdrawiam
                • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 29.08.12, 09:03
                  Witaj
                  Napisałem dłuższy post, ale mi go wcieło. Dlatego napisze krócej chociaż wiem, że to co napiszę nie będzie miło przyjete i pewnie za chwile posypią się na mnie joby, jakbym to ja przyznawał podwyżki (co nie jest prawdą).

                  Wiem czemu nie dostałaś podwyżki. Bo zbagatelizowałaś narzedzie, które pozwala na uczciwe przyznawanie podwyżek i zarzadzanie personelem. Przy samoocenie oceniłaś się jak twoierdzisz szczerze i uczciwie. Nie znaczy to, że oceniłaś się wiarygodnie. Nie oznacza to, że była to ocena adekwatna do twoich faktycznych kwalifikacji i zdolnosci. Dlatego Twój Szef - kierownik też Cie oceniał. Po ocenie mieliście się spotkac. Z tego co piszesz, ocenił Cie wyżej. Ale Ty się z jego ocena nie zgodziłaś. A powinnaś, bo inni ludzie doceniają Twoje zdolności i umiejętości i warto się z ich oceną liczyć.

                  Teraz twierdzisz, że to był błąd. Tak - to był błąd. Ale jeśli oceniałabyś się nieszczerze, nieuczciwie, a Twój Szef byłyby też oszustem, dostałabyś te pieniądze w spośób niezaśłużony, a Twoje kwalifikacje mogłyby być sprawdzone i wtedy miałabyś problemy, gdyby okazało się, że oboje oszukiwalibyście. Ci co oceniali się szczerze, a ich Przełożeni szczerze i obektywnie tę ocenę zaakceptowali - mieli szansę na podwyżkę. Jak pisałem, że czasy kiedy podzyżki dostawali wszyscy, mineły - dostawałem słowne bęcki. Kiedy pisałem, że są kryteria oceny oraz że podwyżki nie dostaną wszyscy, tylko Ci, oceniani najlepiej - nikt na to nie zwracał uwagi. Dlatego teraz masz nauczkę. Nie zachęcał bym Cie do nieuczciwości, bo jeśli ocenisz się za wysoko a Twój Szef tego niezaakceptuje, to będziesz musiała mocno uzadsadnić brak zgodności w ocenach i ten brak będzie sprawdzany.
                  To, że nie chodziłaś na zwolnienia ma znaczenie - dzięki temu Twoja premia nie jest obniżana. Twoje wynagrodzenie nie jest obniżane, bo z tych obniżek finansowani są Ci, którzy zastępują osoby chore. Ważne jest to, czy wyrabiasz plany. Wyrabiając je - masz premie. Ważne jest, że pracujesz 30 lat, za to masz pieniądze i wysługę. Ważna jest też twoja ocena, jaka o Tobie ma Pracodawca. Myślenie, że jest to nieważne, własnie odczułaś na własnej skórze.

                  Jest mi przykro, że zamiast winić siebie, tak źle mówisz o innych. Wiem, że zaraz parę osób powie, że jestem ch.... w d... j.... jak to jest u niektrych w zwyczaju. Ale ja myśle o tych, którzy dobrze sa oceniani, mają dobrą sprzedaż, wywiązuja się nawet lepiej niż się oczekuje z własnych obowiązków i za to Pracodawca wynagrodził ich skromną, ale podwyżką. Oni tu się nie wypowiedzą, bo nie chcą odczuć zapewne naszej narodowej wady czyli zawiści. Nie chcą usłyszeć, że są złamasami, lizidupami i etc.

                  Natomiast pamiętam, jak tu pisano, że kryteria podwyżek sa niejasne, że ich wogóle nie ma i ludzie chcą wiedzieć jakie sa kryteria. No własnie teraz przekonaliście się, że to co pisałem było słuszne. Kryterium jedynym jest ocena pracownika. Tak jest w naszym Banku, tak jest w większości dużych firm.

                  A co do osób, które jak twierdzą, że w ich Oddziałach nie było żadnych podwyżek - bardzo proszę, aby pisały maile do Pionu Zarządzania Personelem. Takie informacje sa dla nich istotne. Proszę się nie bać.

                  I na marginesie - ja kiedyś miałem mniej pieniedzy od Ciebie. Małe dziecko, żone. I jak już nie dawałem rady, zacząłem wszystko zmieniać w sowim życiu, co tylko się dało. Było turudno i bednie. Ale sie udało w końcu i dzisiaj mam lepsze życie. Po wielu wyrzeczeniach i cierpieniach. Nikt mi w tym nie pomógł. Nikt. Ale jakie to ma znaczenie dla tego co teraz Ciebie spotyka? Żadne. Pozdrawiam

                  • malgonia70 Re: Już wiem o podwyżkach 30.08.12, 21:35
                    ukryty-waflu, cały czas, jak ciebie czasami czytam, zastanawiam się jaki cel ma twoje ciągłe tłumaczenienam na czym polega cały SYSTEM jaki obecnie istnieje w naszej firmie. Piszesz teraz, że ktoś się niewłaściwie ocenił, itp. To jak pojawiają się jakieś ankiety, najpierw niech będą poprzedzone konkretną instrukcją obsługi, jak powinny być wypełniane i interpretowane, Może wówczas kiedy odpowiednio je wypełnimy to zostaniemy odpowiednio ocenieni i docenieni. Tylko gdzie tu ocena faktycznie wykonywanej przez nas pracy. Po co nam tabelki, kontrakty i inne srelki, jeśli przez bite 8, czasmi 9 i 10 nawet godzin obsługujemy klientów. Wytłumacz jak mamy spełnić te wszystkie wymysły jakichś chorych ambitnych na GÓRZE, gdzie w naszej pracy tak naprawdę jest klient i praca ta prawdziwa a nie ta ciągle zakładana, że będzie wykonana. A propos podwyżki, w moim niedużym oddziale dostało je niewiele osób, a kasówka niestety została pominięta, chociaż wcale się nie leni, tylko niestety nie zawsze da się wykonać założoną z góry sprzedaz, bo duża większość klientów u nas to emeryci i to ci z niższej półki, a młodych klientów nam nie przybywa, a jak byśmy chciały nawet po godzinach obrobić nemo i chociaż podzwonić do klientów to po tylku godzinach nieprzerwanej obsługi po prostu już się nie chce człowiekowi gadać. Njbardziej mnie oststnio rozśmieszyło stwierdzenie w emailu dotyczącym wykonania szkoleń elerningowych, aby je przejść w "chwili wolnej od obsługi klienta", a jeśli takiej chwili się nie ma to kiedy to zrobić.
                    • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 31.08.12, 05:56
                      malgonia70 napisała:

                      > ukryty-waflu, cały czas, jak ciebie czasami czytam, zastanawiam się jaki cel ma
                      > twoje ciągłe tłumaczenienam na czym polega cały SYSTEM jaki obecnie istnieje w
                      > naszej firmie.

                      To proste. Czytając to co ludzie piszą wiem, jak wielkie jest Niezrozumienie tego Systemu i jego funkcjonowania. Jak sie oskarża ludzi za to czego często sami są winni, albo odpowiadają nie Ci, ktorych oskarżają. Taki jest moj cel tego pisania.


                      >Piszesz teraz, że ktoś się niewłaściwie ocenił, itp.

                      Tak, moze nie tyle niewłaściwie ocenił, ale teraz widać, ze ocena moze była i właściwa, ale nie do końca przemyślany wszystko. Rożne moga byc tu możliwości.

                      >To jak poj
                      > awiają się jakieś ankiety,

                      To nie są ankiety ale formularze ocen.

                      >najpierw niech będą poprzedzone konkretną instrukcją
                      > obsługi,

                      Było poprzedzone. Szkoleniami, ćwiczeniami i e-szkoleniami.
                      Ja miałem prościej, bo w dwóch firmach w jakich pracowałem byłem juz szkolny i tak oceniany.


                      > Może wówczas kiedy odpow
                      > iednio je wypełnimy to zostaniemy odpowiednio ocenieni i docenieni.

                      Jak sie sami ocenicie i jak Was ocenia Wasi przełożeni, tak będziecie oceniani i doceniami.
                      Drobna różnica a zasadniczy niuans

                      >Tylko gdzie
                      > tu ocena faktycznie wykonywanej przez nas pracy.

                      Ale ta ocena jest podsumowaniem Waszej pracy.

                      >Po co nam tabelki, kontrakty
                      > i inne srelki, jeśli przez bite 8, czasmi 9 i 10 nawet godzin obsługujemy klien
                      > tów.

                      Po to by dostac pensje, jaka wynegocjowalismy przed podpisaniem umowy o prace. Wszystko co ponadto, to jestnoplacane z premii, podwyżek i nagród.

                      >Wytłumacz jak mamy spełnić te wszystkie wymysły jakichś chorych ambitnych
                      > na GÓRZE, gdzie w naszej pracy tak naprawdę jest klient i praca ta prawdziwa a
                      > nie ta ciągle zakładana, że będzie wykonana.

                      Wszędzie jest prawdziwa praca. Ja mam dokladni ntak samo a nawet gorzej.

                      >A propos podwyżki, w moim niedużym
                      > oddziale dostało je niewiele osób, a kasówka niestety została pominięta, choci
                      > aż wcale się nie leni, tylko niestety nie zawsze da się wykonać założoną z góry
                      > sprzedaz, bo duża większość klientów u nas to emeryci i to ci z niższej półki,

                      Jest mi bardzo przykro z tego powodu. Ale decyzje kto dostał podwyżkę nie podejmowaniem ja, ale Wasz szef lub szefowa. To co piszesz, powinnas powiedzieć jej/jemu.

                      > Njbardziej mnie oststnio
                      > rozśmieszyło stwierdzenie w emailu dotyczącym wykonania szkoleń elerningowych,
                      > aby je przejść w "chwili wolnej od obsługi klienta", a jeśli takiej chwili się
                      > nie ma to kiedy to zrobić.

                      Nie wiem. Ja szkolenia zawsze robię po pracy. Dlatego czasami pisze tak późno i wstaje tak wczesnie
              • zzzig Re: Już wiem o podwyżkach 28.08.12, 23:23
                wiesz co koleś? pier... się !
                • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 29.08.12, 08:15
                  zzzig napisał:

                  > wiesz co koleś? pier... się !

                  A dziękuję uprzejmie, ale nie skorzystam. Ja Ci nie ubliżam.
                  Pozdrawiam
                  • prezes_23 Re: Już wiem o podwyżkach 30.08.12, 22:35
                    Ty to gościu chyba Jagiełło jesteś. I zadam ci jedno pytanie: znasz bajkę o nosie?
                    • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 31.08.12, 05:43
                      prezes_23 napisał:

                      > Ty to gościu chyba Jagiełło jesteś.

                      Nie. Nie jestem. Tak samo jak nie jestem nikim innym, który Ci przychodzi do głowy.
                      Jestem sobą.

                      >I zadam ci jedno pytanie: znasz bajkę o nos
                      > ie?

                      Nie, ale ja juz wyroslem z etapu bajek. Chociaż czytam bajki mojemu synkowi.
                      Natomiast mozesz sie nie krepować, chociaż nie zaskoczysz mnie :)
                      Nie napiszesz mi nic miłego mimo, ze Ci złego słowa nie zrobiłem, prawda?
                      To nie ja nie dałem Ci podwyżki, nie ja robię Ci trudności w pracy, ale mi zaraz nawrzucasz,
                      Powiesz cos o nosie, tej co mnie urodziła, moze cos o ojcu i tak dalej i tak dalej.
                      I na koncu od tego poczujesz sie lepiej, będziesz dumny i szczęśliwy, zes dokopal komuś, z kim moze sie kiedyś spotkasz. Więc wal śmiało odważny człowieku i zaskocz mnie tym czego sie po tobie mogę spodziewac :)
                      Miłego dnia :)
    • fig-a75 Re: Już wiem o podwyżkach 28.08.12, 23:08
      tak się zastanawiam.... co mam począć z tą moją podwyżką....
      wpłynęło mi na konto delikatnie powyżej 1500.
      jasne, że się cieszę, bo dla mnie każdy grosz się liczy. a coś mi się zdaje, że zostanę okrzyknięta jako niewdzięcznica....
      ale czy mogę nazwać to podwyżką?.... formalnie - tak.
      czy odczuję to w codziennym życiu? - mikroskopijnie - tak.

      i jakoś tak...czuję się zupełnie nijak z tą podwyżką.
      mini ratka, mini podwyżka, mini pensyjka. :/

      o! i w końcu mogłabym sobie założyć konto za zero, żeby faktycznie było bez opłaty miesięcznej - bo do tej pory byłam za biedna na naszą ofertę. - dostrzegam też plusy sytuacji! nieprawdaż?
      • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 29.08.12, 09:22
        fig-a75 napisała:

        > tak się zastanawiam.... co mam począć z tą moją podwyżką....
        > wpłynęło mi na konto delikatnie powyżej 1500.

        Gratulacje Figa - ja się cieszę. Jesteś jedną z osób, które z tego co pisały, zasługiwały na podwyżkę i jak widac, dobrze nie tylko Ty się oceniasz, ale również dobrze oceniają Cie Szef i Bank. Ja gratuluje i bardzo się cieszę. :-)

        > jasne, że się cieszę, bo dla mnie każdy grosz się liczy. a coś mi się zdaje, że
        > zostanę okrzyknięta jako niewdzięcznica....

        Dlaczego Figo? Wiem, że pisałaś mi, że ten Bank nie dostrzega wielu rzeczy. Masz teraz dowód, że Twoje sprawy dostrzega, Ciebie ceni, i chociaż wciąż uważam, że za skromnie, ale ja Ci szczerze gratuluję.

        > ale czy mogę nazwać to podwyżką?.... formalnie - tak.
        > czy odczuję to w codziennym życiu? - mikroskopijnie - tak.
        >
        Wiesz, zawsze coś jest lepsze od niczego. Kropla, do kropli aż zbierze się miarka.
        Szczerze Ci gratuluje i oby takich ludzi jak Ty w Banku doceniano cześciej.

        • fig-a75 Re: Już wiem o podwyżkach 29.08.12, 18:26
          wafel, dzięki za dobre słowo.
          • lukaj1953 Re: Już wiem o podwyżkach 29.08.12, 19:11
            waflu!błagam:dość ironii!!Figę skręca z bólu,zresztą innych też,a Ty wypisujesz androny -jaki to pracodawca dobry i docenił, bo dał podwyżkę!
            Jeżeli chodzi o narzędzie:samoocena,to tam były też wytyczne-przekazywane dyrektorom w jaki sposób oceniać!Nikt tego nie bagatelizował, ale to narzędzie było tak skonstruowane,żeby ocenić się nie na najwyższych poziomach.Zapoznałem się z tym dokładnie,ponieważ sam też oceniałem!Byłem też oceniany!
            • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 29.08.12, 19:39
              lukaj1953 napisała:

              Witaj

              > waflu!błagam:dość ironii!

              W tym co napisałem, nie było za grosz ironii. Ja naprawdę sie cieszę z powodzenia Figi.

              >!Figę skręca z bólu,zresztą innych też,

              Czytałem jej odpowiedz i nie zauważyłem u niej bólu. Za to zobaczyłem lek, jak ja przyjmą osoby ktore podwyżki nie dostały.

              >a Ty wypisujesz
              > androny -jaki to pracodawca dobry i docenił, bo dał podwyżkę!

              Napisałem prawdę.

              > Jeżeli chodzi o narzędzie:samoocena,to tam były też wytyczne-przekazywane dyrek
              > torom w jaki sposób oceniać!

              Rozumiem, ze były tam sugestie by oceniać właściwie, zgodnie z faktami.
              Czy było odwrotnie?

              >Nikt tego nie bagatelizował,

              No wlasnie. Ja np. Dokonując samoocene głęboko sie zastanawiałem.
              Wiesz co mnie zaskoczyło? Ocenialem sie dokładnie tak samo jak ocenił mnie szef. W jednym punkcie ocenił mnie za wysoko. Ale zaakceptowalem to.
              Nie bagatelizowalem tego, bo w poprzednich firmach miałem dokladnie to samo.

              >ale to narzędzie było
              > tak skonstruowane,żeby ocenić się nie na najwyższych poziomach.

              Na prawdę? Nie zauważyłem tego. Za to zauważyłem ukryty w ocenie algorytm, który dawał potem zarządzającym sprawdzenie czy ocena jest spójna. Powiem tak, jeśli ktos do niej podszedł szczerze, mozna było ocenić ludzi i określić ich ścieżkę rozwoju.
              Dla mnie to jest dobre narzędzie. Na pewno jest lepsze niz brak takiego narzędzia i osobiście chwała ludziom, którzy nad tym pracowali.

              >Zapoznałem się z
              > tym dokładnie,ponieważ sam też oceniałem!Byłem też oceniany!

              I co? Ocenialeś szczerze? Tak jak dyktowalo Ci sumienie? Wiedza o Twoich pracownikach?
              Jeśli tak, to z czym miałeś problem? W zaklasyfikowaniu czegoś?
              Napisz.
              Natomiast ja sie cieszę, że wielu ludzi dostało podwyżki. Mam nadzieje, ze mozna tu sie jeszcze cieszyć z dobrych rzeczy spotykajacych dobrych ludzi?

              Pozdrawiam
              • fig-a75 Re: Już wiem o podwyżkach 30.08.12, 21:38
                waflu - potwierdzam - skręca mnie z bólu.
                teraz wpłynęło mi więcej i mogłam zapłacić zaległy rachunek....
                dzisiaj kończyłam robić szkolne zakupy.... czuję się jak dziad z taką pensją.... już mi jej niewiele zostało...
                podwyżka niby jest.... a mnie dalej w klatce piersiowej nerwobóle łapią....
                • lukaj1953 Re: Już wiem o podwyżkach 31.08.12, 19:28
                  a jednak figę skręca z bólu po podwyżce, zresztą nie tylko ją!Znam ludzi z dołu od podszewki,znam ich od wielu lat,przeżyłem z nimi wiele podwyżek.Radości było niestety dużo więcej.
                  To co dzieje się dzieje od kilku lat (w sferze płac) napawa nas smutkiem i goryczą.
                  Znakomita większość forumowiczów zgodzi się ze mną,że jest aż tak marnie!
                  Malgonia -brawo -bystra jesteś!Widać,że standardy u ciebie przestrzegane są w 100%.
                  A jakie noty od tajemniczego klienta otrzymujesz?Chyba wysokie?!
          • szar_amysz Re: Już wiem o podwyżkach 29.08.12, 19:24
            Pozwol ze i ja pogratuluje Ci podwyzki, nawet takiej malutkiej. Ale jednak. I zycze Ci jak najwiekszych premii, i kolejnych podwyzek, aby twoja pensja stale wzrastala. :)
            • kotwica110 Re: Już wiem o podwyżkach 29.08.12, 20:05
              cieszy was ta niby podwyżka , u mnie nikt nie dostał ,za co dziękujemy bo widzimy ,że firma ma nas w dupie,od kilku lat nie dostalismy grosza.
              wystarczy sprawdzc inflację z kilku lat + prognozy na ten i zobaczycie jak zmniejszyły się zarobki i te niby 3% to jest jakieś wyrownianie?
              smiechu warte.
              pierwszy oszust i klamca pko pisze ,że inne banki zwalniają ale pko nie odstaje ,również zwalnia cały czas tylko pilnuje żeby nie załapac sie na grupowe bo trzeba ludziom zapłacić.
              o kwotach odpraw nie wspomnę bo to żenada , w takim bph średnia odprawa to grubo ponad 100 tyś,a u nas?
              • q.p.r Re: Już wiem o podwyżkach 29.08.12, 20:55
                kotwica110 napisał:

                > cieszy was ta niby podwyżka , u mnie nikt nie dostał ,za co dziękujemy bo widzi
                > my ,że firma ma nas w dupie,od kilku lat nie dostalismy grosza.
                > wystarczy sprawdzc inflację z kilku lat + prognozy na ten i zobaczycie jak zmni
                > ejszyły się zarobki i te niby 3% to jest jakieś wyrownianie?
                > smiechu warte.
                > pierwszy oszust i klamca pko pisze ,że inne banki zwalniają ale pko nie odstaje
                > ,również zwalnia cały czas tylko pilnuje żeby nie załapac sie na grupowe bo t
                > rzeba ludziom zapłacić.
                > o kwotach odpraw nie wspomnę bo to żenada , w takim bph średnia odprawa to gru
                > bo ponad 100 tyś,a u nas?

                a co zrobilas by te podwyzke dostac; ja nie wiem ile osob w moim oddziale dostalo, wiec skad ty to wiesz; co ma inflacja do podwyzki; albo zasuwasz, szef to widzi i masz podwyzke, albo wynikow nie masz i nici z podwyzki; co to za bzdury - to wolisz by cie z roboty wywalili byleby tylko odprawe dostac; ja coraz wiecej kumpli widze, ktorzy roboty nie maja i ich miny za wesole nie sa; lepsza praca nawet za mniejsza kaske niz bezrobocie; ale jak widze nie kazdy tak mysli.
                • mark13_13 Re: Już wiem o podwyżkach 29.08.12, 22:43
                  Witam
                  I ja pozwolę sobie 3 grosze wtrącić.
                  Na początek nie podwyżki nie dostałem.
                  Natomiast o innej kwestii.
                  Cały czas mam wrażenie, że część z Państwa myli dwie kwestie.
                  Jedna sprawa to szeroko rozumiana moralność a druga realia tzw. rynkowe.
                  Tak frima która szczyci się mianem doskonałego pracodawcy powinna doskonale wynagradzać. 100 % racji i tyle o moralności.
                  A realia rynkowe mówią, że jak można kogoś zatrudnić za 1500 to nie ma takiego szefa który zapłaci 2000. Tak mi też przeszkadza że realnie zarabiam mniej.
                  Tylko przepraszam kogo to obchodzi ?
                  i pozwolę sobie na koniec jeszcze raz napisać.
                  Na żadnym papierze którym podpisywałem nie było napisane że nalezy mi się podwyżka, ani też że w jakiś sposób pracodawca będzie mi rekompensował inflację.
                  Pozdrawiam
                  • kotwica110 Re: Już wiem o podwyżkach 29.08.12, 23:40
                    a na jakiej umowie o prace widziałeś kiedykolwiek zapis o podwyżce z tytułu inflacji? wiesz jakie elementy powinna zawierać umowa?
                    podyżka płacy nie jest związana z inflacją, co ma piernik do wiatraka,cos ci się pomieszało z emeryturami i rentami ale to inna bajka
                    • mark13_13 Re: Już wiem o podwyżkach 30.08.12, 07:29
                      Witam
                      Na umowie żadnej.
                      Może źle się wyraziłem pisząc o "podwyżce inflacyjnej".
                      Chodziło mi o to, że na żadnej umowie którą podpisywałem nie było napisane że należy mi się podwyżka.
                      Pozdrawiam
                  • ad63 Re: Już wiem o podwyżkach 29.08.12, 23:57
                    Dobrze to ująłeś.
                    Myślę, że do większości z nas dotarło, że pracujemy w korporacji, w której zysk jest nadrzędnym dobrem.

                    [b][/b]TYLKO PO CO TE FRAZESY, ŻE (...) że relacje z pracownikami i wzajemne zaufanie to klucz do sukcesu (...). PO CO TE FRAZESY O NAJLEPSZYM PRACODAWCY?!

                    Czy nie uczciwiej byłoby pracownikom powiedzieć, że obecna polityka nie przewiduje godnego wynagradzania pracowników. Podwyżki skonczyły się w tym banku 5 lat temu.

                    Uważam, że należało ucziwie,. po polsku napisać - nie będziecie zarabiać tyle, ile dotychczas.
                    Nie łudź się, że będzie lepiej. Szukajcie lepszej pracy,
                    • mark13_13 Re: Już wiem o podwyżkach 30.08.12, 18:02
                      Witam
                      Pozwolę sobie zacytować :
                      ad63 napisała:


                      > Czy nie uczciwiej byłoby pracownikom powiedzieć, że obecna polityka nie przewid
                      > uje godnego wynagradzania pracowników. Podwyżki skonczyły się w tym banku 5 la
                      > t temu.
                      >
                      > Uważam, że należało ucziwie,. po polsku napisać - nie będziecie zarabiać tyle,
                      > ile dotychczas.
                      > Nie łudź się, że będzie lepiej. Szukajcie lepszej pracy,

                      Tak było by uczciwiej tylko są trzy ale :
                      Po pierwsze żaden samobójca nie podpisze takiego papieru.
                      Po drugie nie dało by już rady cytować bezsensownych rankingów.
                      Po trzecie mimo wszystko taki ruch wiele osób mógłby zmotywować do odejścia, a masowego odejścia pracowników nasz szanowny pracodawca mógłby tak łatwo nie przetrzymać.
                      Ale racja uczciwe to by było, tylko znowu podpada to pod "moralność" a nie realia rynku.
                      Pozdrawiam
                      • kotwica110 Re: Już wiem o podwyżkach 30.08.12, 20:48
                        problemem pko jako korporacji są b niskie zarobki,płaca jest żenujaca. najwiekszy pracodawca w polsce a jest nim biedronka placi lepiej i ma lepszy socjal niz bank z aspiracjami czyli pko, a biedronka to niby tylko dyskont. wstyd i żenada i zadna nastepna ankieta tego nie zmiani.przy takich wielkich zyskach firma nie chce się podzielić z pracownikami ktorzy ten zysk wypracowali,to pokazuje że pko do korporacji b duzo brakuje.
                • malgonia70 Re: Już wiem o podwyżkach 30.08.12, 21:47
                  Ciekawe q.p.r. jak ty się stosujesz do standardów w pracy, bo już od dawna u nas się mówi, że nie używamy zdrobnień typu, pieniążki, kaska, rachuneczek, dowodzik, piwko itp. itd. Chociaż słowo kaska pasuje do naszych wynagrodzeń bo KASĄ to tego nazwać się nie da.
                  • dragomir6 Re: Już wiem o podwyżkach 30.08.12, 21:54
                    hi hi - droga Małgoniu - trafiłaś w samo sedneńko problemiku. U nas w oddzialiku (W2) nikt nie dostał podwyżeczki, ale na piweczko dzisiaj mnie było stać, toteż popijam je z kufeleczka. Pozdrowienia.
        • zzzig Re: Już wiem o podwyżkach 29.08.12, 22:42
          tak jest, kropla do kropli i za 200 lat twoja pensja wyniesie 1800 pln. ogrom szczęścia!
          • a_grafka_2 Re: Już wiem o podwyżkach 31.08.12, 09:45
            Wafelkowiczu, a czy w Centrali podwyżki również wyniosły plus minus 50 zeta?
            ;)
            • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 31.08.12, 11:55
              a_grafka_2 napisała:

              > Wafelkowiczu, a czy w Centrali podwyżki również wyniosły plus minus 50 zeta?
              > ;)

              Nie wiem. Nie wiem kto ile zarabia - może dla kogoś 3% to 50 netto? Nie wiem. Ale te osoby, które mi powiedziały, miały podwyżki w granicach od 3% do 10% swojego uposażenia. Z tego co mi wiadomo, na każdego średnio przypadało 3 z groszami % na głowę. Więc może u Ciebie tak było, że dostali wszyscy, lub większość i tak mogło być, że dostałaś te 50 netto (mam rozumieć?).
              Niestety należę do tej grupy ludzi, którą nie interesuje kto ile zarabia, bo uważam, że jest to sprawa innych a nie moja. Natomiast obserwując moich kolegów to chyba podwyżki dotyczyły 10% wszystkich. Reszta podwyżek nie dostała. Tak to wygląda z mojej perspektywy. Ja wogóle nie liczyłem na podwyżkę, więc pozostawiam radość innym :)
              • exworker Re: Już wiem o podwyżkach 31.08.12, 12:54
                Za siedzenie całymi dniami w internecie podwyżkę chciałeś ???????????
                • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 31.08.12, 13:42
                  exworker napisał:

                  > Za siedzenie całymi dniami w internecie podwyżkę chciałeś ???????????

                  A Tobie płaca za siedzenie w godzinach pracy tutaj codziennie?


              • a_grafka_2 Re: Już wiem o podwyżkach 31.08.12, 22:23
                Ho Ho, Ciasteczkowy potworze

                10 % przy stawce 5-10 tysięcy

                Ho ho

                A tutaj koleżanka nie ma za co dziecka wyprawić do szkoły w najlepsiejszej firmie w środkowej Europie heheh...
                • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 00:10
                  a_grafka_2 napisała:

                  > Ho Ho, Ciasteczkowy potworze

                  Oj, jak fajnie :) dobrze, ze nie jak inni w stylu paskudni ch....u
                  >
                  > 10 % przy stawce 5-10 tysięcy

                  Widzę, ze nie znasz stawek. Ale nie szkodzi. Proponuje przenieść sie do pracy w Centrali.

                  >
                  > Ho ho
                  >
                  > A tutaj koleżanka nie ma za co dziecka wyprawić do szkoły w najlepsiejszej fir
                  > mie w środkowej Europie heheh...

                  Myślisz, ze to moja wina, ze nie moze? jak mialem kiedyś bide, zamiast pluc na wszystko co sie rusza i kopać po jajach na oślep po prostu wyjechałem za chlebem.
                  Argumenty jakie tu sie przytacza do mnie nie trafiają. Bo jeśli komuś jest bardzo źle i w tym tkwi, to niestety nie ja jestem temu winny.
                  Więc czemu starasz sie mi przywalić? Mnie to nie boli, ale to ze starasz sie mnie obrazić tylko źle o Tobie świadczy. Dobranoc
                  • a_grafka_2 Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 00:32
                    Hejka, Ciasteczkowy ;)

                    Czemuż ach czemuż tak emocjonalnie?

                    Nie Tobie przywalam, ależ ależ...

                    Jeśli pomyliłam się, to sprostuj, jeśli ni 5-10 tysiaków, to jeno 4???

                    To te 10 % tez nieźle całkiem, całkiem;p

                    No i co za małpiszon kopie Cie po tenteges i to bezczelnie na oślep ;)))

                    Z pewnością nie ta koleżanka, wszak ona nie pluje i nie kopie...Ona jest tylko bezradna i jest mi jej żal...Radzisz, żeby przestała tkwić? I co? I zasiłek? Bo najlepsiejsza firma cierpi na brak etyki? Bo niejeden z jej pracowników hen tam wysoko z solidarnościowym rodowodem zszedł na psy i uwłaszczył się?

                    Bo kiedyś legł na styropianie a teraz zapomniał?
                    To temat na dłuższą dyskusję i z pewnością nie tylko w temacie firmy.W szerszym kontekście..
                    • a_grafka_2 Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 00:45
                      Wiesz, co?

                      Obserwuję Ruch Oburzonych...niby cicho się zrobiło...póki co

                      Ale sądzę, że to ruszy, tak jak wielkie rewolucje mające podłoże w ogromnej niesprawiedliwości społecznej.

                      Nasz folwark stanowi typowy przykład toczącego koła historii.

                      W razie czego daj znać, mieszkam z dala od cywilizacji. Znajdziesz schronienie...za 30 srebrników ;)))
                  • fig-a75 Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 10:26
                    ooooo!
                    to mam może emigrować za chlebem? mam rzucić pracę u najlepszego pracodawcy w kraju? mam rzucić pracę w firmie o najlepszych wynikach w branży?
                    skoro pko bp jest tak świetną firmą.... to gdzie mam szukać lepszego miejsca?????

                    wafel - ty się zastanów, co piszesz.
                    albo pko jest najlepszym pracodawcą i pracownicy nawet najniższego szczebla powinni być na tyle dobrze wynagradzani, aby nie musieli dziadować.... albo pko wyzyskuje pracowników najniższego szczebla zasłaniając się prawami rynku - i nawet mi nie wyskakuj z tekstem, że zarobki 1500zł to pensja, z której można godnie żyć.

                    i jakoś nie zauważyłam, aby ktoś jednoznacznie twierdził, że zarobki pracowników zależą od ciebie.

                    już kiedyś pisałam ile zarabia dyrektor jednego z departamentów: około 19 razy więcej niż ja. - wiem, bo go obsługiwałam.
                    i jeżeli będziesz twierdził, że pracownicy niższego szczebla w centrali zarabiają poniżej 5 tys - to się przewrócę ze śmiechu.
                    szeregowi pracownicy oddziału warszawskiego (zajmowali się niewielką częścią tego co ja) w 2008 roku zarabiali brutto powyżej 3000zł - wiem, bo się sami wygadali.
                    zresztą o ile pamiętam, sam kiedyś pisałeś, że nie interesuje cię kto ile zarabia w centrali - więc jak jest - znasz stawki? czy sam nie wiesz o czym piszesz?


                    wafel
                    nasze 4 literki siedzą w tak odmiennych miejscach, że nigdy do ciebie nie dotrze, w jakiej fatalnej sytuacji są tacy pracownicy jak ja. i znowu kpisz z takich jak ja - ciężko pracujących ludzi u najlepszego (podobno) pracodawcy, którym ciężko jest się utrzymać za kiepskie pensje.
                    jesteśmy po dwóch stronach barykady: tacy jak ty będą nam mówili, że zarabiamy dobrze a my będziemy mówili, że nam na rachunki i życie do kolejnej pensji nie wystarcza.
                    syty głodnego nie zrozumie.
                    i jeszcze "zalecasz" zmianę pracy, jeżeli takim jak ja jest ciężko finansowo... a to równa się z tekstem niejednokrotnie słyszanym od wcześniejszych moich przełożonych: jak wam się nie podoba - to do widzenia, na wasze miejsce jest 10 innych. - i powiedz: czym się różnisz od nich? w ładniejsze piórka ubierasz tekst?
                    • exworker Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 10:31
                      On nie ma zielonego pojęcia o pracy w banku. Swój punkt widzenia wywodzi z książek, narad i oficjalnych komunikatów banku.
                      • exworker Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 10:50
                        Najgorsze jest to, że tu dostaje prawdziwą wiedzę na temat warunków pracy, wiedzę jakiej nie przekazuje się oficjalnie, mógłby to z korzyścią dla wszystkich wykorzystać. Niestety, jest z jednej strony zindoktrynowany a z drugiej nie posiada potencjału intelektualnego by przyjąć inny niż swój punkt widzenia.
                        • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 15:50
                          exworker napisał:

                          > Najgorsze jest to, że tu dostaje prawdziwą wiedzę na temat warunków pracy,

                          Najgorsze jest to Exworker, ze o tym kto ma prawdziwa wiedzę o Banku a kto jej nie ma, wygłasza facet spoza Banku. Dyrektor siedzący z dała od Banku, którego wiedza o Banku pochodzi z tego Forum a nie z pracy w banku dzisiaj :) to jest najgorsze.

                          >wied
                          > zę jakiej nie przekazuje się oficjalnie, mógłby to z korzyścią dla wszystkich w
                          > ykorzystać.

                          Wiem, ze Ty wszystko wiesz o Bawna, ale pozwolisz, ze bede miał inne zdanie?
                          Runie wypowiada promil pracownikow Banku, z czego połowa jest niezadowolona.
                          Jeśli to dla Ciebie miarodajna grupa i reprezentatywna na tyle, ze uważasz, iż tak jest naprawdę w całym Banku, to jesteś po prostu śmieszny. :) więc ja sie pozwolisz bede hahal i smichal czytając to co piszesz.

                          >Niestety, jest z jednej strony zindoktrynowany a z drugiej nie posi
                          > ada potencjału intelektualnego by przyjąć inny niż swój punkt widzenia.

                          Za to posiada na tyle potencjału by zrozumieć, ze to Ty jesteś oderwany od rzeczywistości, twoja wiedza o banku jest archaiczna, zapowiadał socjalistycznymi nie rozumiesz reguł wolnego rynku i całego tego biznesu, o ktorym Ty usilujesz sie tu madrzyć.
                          To co nas różni zasadniczo Exworker, ze ja pracuje w Banku, w ktorym Ty nigdy nie będziesz pracował :) capisce?

                          Buźka :) Mądraliński :)
                      • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 15:42
                        exworker napisał:

                        > On nie ma zielonego pojęcia o pracy w banku.

                        Ogłosił exkatedra ten, co w tym banku od wielu lat nie pracuje. :)

                        >Swój punkt widzenia wywodzi z ksią
                        > żek, narad i oficjalnych komunikatów banku.

                        Tak? A skąd wiesz? Siedzisz mnie? To napisz mi, co ja wczoraj robiłem? Jak wiesz wszystko to napiszesz to bez trudu moj Ty najmadrzejszy forumowiczu puci puci :)

                        Nie sadź mnie tylko po sobie Panie Dyrektorze :)
                    • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 15:18
                      fig-a75 napisała:

                      > ooooo!
                      > to mam może emigrować za chlebem?

                      Wyjechać za chlebem, nie znaczy emigrowac. Tak, chociaż niektórzy nie dając sobie rady w Polsce, wyjeżdżają za granice.

                      >mam rzucić pracę u najlepszego pracodawcy w k
                      > raju?

                      Słuchaj, wiesz jak czasami Cię czytam to zaczynam rozumieć, czemu Ci mało płaca. Nie rozumiesz pojęć: najlepszy pracodawca to żonie znaczy "głupiec rozdajacy pieniadze na lewo i prawo". Dobry pracodawca to taki, który umie zarządzać ludźmi, zachowuje przepisy i procedury z tym związane, jest poszukiwanym na rynku pracodawca i wysoko cenionym przez pracownikow oraz niezależne instytucje badawcze. To nie oznacza, ze każdy ma wysoka pensje, każdy niezależnie od rzeczywistości i realiów biznesowych ma to co chce.
                      Tak, jeśli czujesz sie niedoceniona, to masz zmienić prace. Każdy tak w tym kraju tak robi.
                      To nie jest zakład opieki chronionej. Rozumiesz? Komuna i socjalizm umarł. To, ze w Twoim mniemaniu cieżko pracujesz, nie chorujesz, nie oznacza, ze maja Cię nosić na rękach.
                      I spełniać Twoje marzenia. Cieżko pracując zarabiasz na pensje. Jest za mała? Prosisz o podwyżkę. Nie dają? Zmieniają prace, jadąc za nią do innego miasta, państwa czy dorabiajac albo zakładając własna działalność. Wielu ludzi odeszło z banku, założyli własna działalność. Zajmują sie pośrednictwem bankowym. Sprzedają nasze produkty i produkty innych banków i zarabiają wiecej. To takie trudne? By zrozumieć?


                      > mam rzucić pracę w firmie o najlepszych wynikach w branży?

                      Jeśli Ci źle? a czemu nie?

                      > skor pko bp jest tak świetną firmą.... to gdzie mam szukać lepszego miejsca???
                      > ??
                      Tam gdzie według Ciebje jest lepiej. Gdzie lepiej płaca, gdzie nie ma planów sprzedazowych i mobbingu.

                      >
                      > wafel - ty się zastanów, co piszesz.

                      Doskonale wiem co pisze.

                      >
                      > i jakoś nie zauważyłam, aby ktoś jednoznacznie twierdził, że zarobki pracownikó
                      > w zależą od ciebie.

                      Ale ja nie muszę czekać aż mi ktos to powie! Ja to wiem sam. Dziwie sie, ze Ty tego nie wiesz i nie rozumiesz. Tak. Całe Twoje życie zależy wyłącznie od Ciebie. Nie od PKO, nie ode mnie, nie od sąsiadki, czy jakiejś partii, tylko i wyłącznie od Ciebie.

                      >
                      > już kiedyś pisałam ile zarabia dyrektor jednego z departamentów: około 19 razy
                      > więcej niż ja. - wiem, bo go obsługiwałam.

                      I tak. Zarabiają dużo wiecej i co z tego? Sporo ludzi zarabia wiecej ode mnie. I co z tego?
                      Nic.

                      > i jeżeli będziesz twierdził, że pracownicy niższego szczebla w centrali zarabia
                      > ją poniżej 5 tys - to się przewrócę ze śmiechu.

                      To sie prżewracaj. Tak, jest wiele osób w Centrali zarabiających mniej niz 5000 zł brutto.

                      > szeregowi pracownicy oddziału warszawskiego (zajmowali się niewielką częścią te
                      > go co ja) w 2008 roku zarabiali brutto powyżej 3000zł - wiem, bo się sami wygad
                      > ali.

                      No i co z tego? To sie przeprowadzaj do Warszaawy. , kto Ci broni.
                      Wynajmiesz mieszkanie za 1500 zł. I zdobac prace w którymś oddziale.
                      To żaden problem jak twierdzisz?

                      > zresztą o ile pamiętam, sam kiedyś pisałeś, że nie interesuje cię kto ile zarab
                      > ia w centrali - więc jak jest - znasz stawki? czy sam nie wiesz o czym piszesz?

                      Nie, znam stawki. Nie interesuje mnie jednak ile kto zarabia. Natomiast wiem, ile niektóre osoby zarabiają. Wiem ile Ty zarabiasz i wiem ile mógłbyś zarabiać, gdybyś wyskoczyła Z własnego zakletego kręgu zwanego czarna dziura. Nie jestem po żadnej stronie barykady.
                      Po prostu nie widzisz rozwiązania. To nie znaczy jednak, ze go nie ma. Jst, tylko wymaga podjeci działań. A ty chcesz by inni Ci to załatwili. Więc czekaj dalej



                      >
                      > i jeszcze "zalecasz" zmianę pracy, jeżeli takim jak ja jest ciężko finansowo...

                      Tak, ja zmieniłem, przenosilem sie do rożnych miast, państw i dałem radę.
                      A Ty nie dasz? Czemu?

                      > a to równa się z tekstem niejednokrotnie słyszanym od wcześniejszych moich p
                      > rzełożonych: jak wam się nie podoba - to do widzenia, na wasze miejsce jest 10
                      > innych. - i powiedz: czym się różnisz od nich?

                      Sama ocen. Wg. ciebie nic sie nie różni?

                      > w ładniejsze piórka ubierasz tek
                      > st?

                      Nie. Ja kiedyś takich tekstów posluchalem i zrobiłem to na co Ciebie nie stać i dlatego ja jestem tu gdzie jestem a Ty narzekasz tam gdzie ty sie sama znalazłaś.
                      Proste? To jak mogę jaśniej?

                      • fig-a75 Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 17:55
                        rozwalasz mnie tym, co piszesz. i po co ciągle takie "poematy" produkujesz?
                        w skrócie można cię podsumować:
                        - najlepszy pracodawca to wcale nie oznacza najlepszy pracodawca w mniemaniu pracowników, zwłaszcza ogromnej ilości tych szeregowych - liczą się oceny "niezależnych" instytucji i studentów, którzy nigdy w banku nie pracowali.
                        - jaką pensję "wynegocjowałeś" taką masz i nie licz na podwyżki, chyba że taki zapis sobie wynegocjowałeś w umowie
                        - jak ci się coś (pensja) nie podoba - to spadaj stąd, bo nie możesz liczyć, że za ciężką i uczciwą pracę dostaniesz pensję, która pozwoli ci na godne życie - bo dostaniesz niewiele ponad minimum socjalne.

                        krótko i treściwie - na tym ma polegać polityka personalna w pko - najlepszego pracodawcy w kraju.

                        no i po raz kolejny przeinaczasz to, co napisałam. tworzysz jakieś swoje dziwne wersje treści, które przekazuję - tak aby to tobie odpowiadało.
                        niby gdzie napisałam, że traktuję pko jako zakład pracy chronionej? gdzie napisałam, że zmiana miejsca pracy to żaden problem? - piszę, że jest wręcz odwrotnie.

                        swoimi tekstami potwierdzasz tylko, że "najlepszy" pracodawca ma głęboko w poważaniu szeregowych pracowników.
                        a ty sam.... cóż...



                        • szar_amysz Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 18:49
                          Figo-75. Jaka szkoda, ze nic nie rozumiesz z tego co pisze Ukryty... Wylapujesz rzeczy zupelnie nieistotne a pomijasz te wlasciwe...
                          Wiesz.. mysle ze gdybys zechciala je zrozumiec, zyloby Ci sie lepiej w tych naprawde trudnych czasach, gdzie rynek pracy jest jaki jest i kazdemu jest ciezko.
                          Pozdrawiam
                          • exworker Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 21:31
                            szar_amysz napisała:

                            > Figo-75. Jaka szkoda, ze nic nie rozumiesz z tego co pisze Ukryty... Wylapujes
                            > z rzeczy zupelnie nieistotne a pomijasz te wlasciwe...
                            > Wiesz.. mysle ze gdybys zechciala je zrozumiec, zyloby Ci sie lepiej w tych nap
                            > rawde trudnych czasach, gdzie rynek pracy jest jaki jest i kazdemu jest ciezko.
                            > Pozdrawiam

                            Figa nie chce żyć w zakłamaniu tak jak ty i udawać, że wszystko jest ok. Nie wszyscy sprzedają swoją duszę. Nie masz prawa jej za to potępiać.
                            • szar_amysz Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 22:05
                              OWitaj Exworkerze!

                              W jakim ja zaklamianiu zyje wedlug Ciebie? To smieszne co piszesz. To Ty moj drogi zatrzymales sie chyba w ubieglym wieku ze swoim mysleniem. W dodatku probujesz przekazac do myslenie ludziom. Saczysz jad do ucha. Plujesz na bylego Pracodawce. Gdzie Twoj honor?? Plujesz na Bank - a tym samym na ludzi ktorzy tu ciezka pracuja, bo Bank to ludzie - nieprawdaz? Ja nie pluje i dlatego dusze mam czysta jak lza. :)
                              Figi absolutnie nie potepiam, lubie ja, utozsamiam sie z nia, bo pod pewnymi wgledami ma tak jak jak mialam. Zycze Jej jak najlepiej. I dlatego chcialabym by zrozumiala posty Ukrytego Wafla.
                              Pozdrawiam
                              • exworker Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 22:18
                                szar_amysz napisała:

                                > OWitaj Exworkerze!
                                >
                                > W jakim ja zaklamianiu zyje wedlug Ciebie? To smieszne co piszesz. To Ty moj dr
                                > ogi zatrzymales sie chyba w ubieglym wieku ze swoim mysleniem. W dodatku probu
                                > jesz przekazac do myslenie ludziom. Saczysz jad do ucha. Plujesz na bylego Prac
                                > odawce. Gdzie Twoj honor?? Plujesz na Bank - a tym samym na ludzi ktorzy tu cie
                                > zka pracuja, bo Bank to ludzie - nieprawdaz? Ja nie pluje i dlatego dusze mam c
                                > zysta jak lza. :)
                                > Figi absolutnie nie potepiam, lubie ja, utozsamiam sie z nia, bo pod pewnymi wg
                                > ledami ma tak jak jak mialam. Zycze Jej jak najlepiej. I dlatego chcialabym by
                                > zrozumiala posty Ukrytego Wafla.
                                > Pozdrawiam

                                Nie pluję na ludzi - szeregowych pracowników - to po pierwsze. Nie pluję na bank - przekazuję tylko swoje doświadczenie tzw. kariery 9-cio letniej w banku - jeśli stawia ona bank w złym świetle to nie moja wina. Piszę jak to wygląda.

                                Wiesz myszko, są ludzie, którym nie wystarcza, że terminowo jest wypłacana pensja. Są ludzie, którzy chcieliby z zaangażowaniem prawdziwym chodzić do pracy, czuć się docenieni, czuć, że robią coś ważnego. Wszystko to odebrali im tacy ludzie jak wafel.

                                Z wpisów wafla do tej pory zrozumiałem:
                                - pko jest najlepszym pracodawcą na rynku ( zupełnie nie wiem, skąd taka ocena, ale papier wszystko przyjmie )
                                - pracownikowi nie należy się nic, jak się nie podoba to won ( sprzeczność z tezą wyżej wymienioną )
                                - w banku nie ma mobbingu ( sprzeczność z opiniami na tym forum )
                                - praca w banku jest pracą dla najlepszych ( sprzeczność z moim 9-cio letnim doświadczeniem - najlepsi uciekają, proces został przyspieszony w ostatnich 2 latach )

                                Nie wiem co ty rozumiesz z jego wpisów ale mało mnie to interesuje.
                                • szar_amysz Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 22:51
                                  Exworkier napisal:
                                  >Nie pluję na ludzi - szeregowych pracowników
                                  A na kogo? Rozrozniasz ludzi na szeregowych i nieszeregowych? Czyli Centrale? Wytlumacz mi prosze, bo nie rozumiem. A nie myslisz czasem takimi schematami, ktore to niektorych gubia a szkodza innym? Ze tylko szeregowi pracownicy uczciwie pracuja a cala reszta to banda obibokow, leni i darmozjadow?

                                  >przekazuję tylko swoje doświadczenie tzw. kariery 9-cio letniej w banku - j
                                  > eśli stawia ona bank w złym świetle to nie moja wina. Piszę jak to wygląda.

                                  Wiem, widze po Twoich postach ze masz ciezkie doswiadczenia za soba. Ale uwierz kazdy z nas ma jakies doswiadczenia, bardziej lub mniej ciezkie. Ja tez nie mialam lekko. Ale to Twoj byly Pracodawca! Tak jak i moj. Nie jest juz czas Exworkerze pozostawic przeszlosc za soba; wyrzuciles juz tyle negatywnych emocji, moze juz wystarczy?

                                  >Wiesz myszko, są ludzie, którym nie wystarcza, że terminowo jest wypłacana pens
                                  > ja. Są ludzie, którzy chcieliby z zaangażowaniem prawdziwym chodzić do pracy, c
                                  > zuć się docenieni,

                                  Znam takich pracownikow, ktorzy chodza z zaangazowaniem do pracy i czuja sie doceniani - mam kilku kolegow sprzedawcow w Oddziale, ja juz drugi miesiac - a jestem poza Bankiem nie dostaje pensji na czas.. Takie mamy ciezkie czasy.

                                  >Wszystko to odebrali im tacy lud
                                  > zie jak wafel.
                                  Absurd, Exworkerze. Naprawde nie widzisz rzeczywistosci w jakiej zyjemy?

                                  Z wpisów wafla do tej pory zrozumiałem:
                                  > - pko jest najlepszym pracodawcą na rynku ( zupełnie nie wiem, skąd taka ocena,
                                  > ale papier wszystko przyjmie )
                                  > - pracownikowi nie należy się nic, jak się nie podoba to won ( sprzeczność z te
                                  > zą wyżej wymienioną )
                                  > - w banku nie ma mobbingu ( sprzeczność z opiniami na tym forum )
                                  > - praca w banku jest pracą dla najlepszych ( sprzeczność z moim 9-cio letnim do
                                  > świadczeniem - najlepsi uciekają, proces został przyspieszony w ostatnich 2 lat
                                  > ach )
                                  Tak masz racje, zrozumialam zupelnie cos innego.

                                  Pozdrawiam


                                • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 22:55
                                  exworker napisał:

                                  >
                                  > Nie pluję na ludzi - szeregowych pracowników -

                                  Oczywiście, ze plujesz, mam umieścić cytaty w ktorych wprost ociekales nienawiścią do ludzi?

                                  > Nie pluję na bank

                                  Plujesz na Bank i na każdego pracującego w tym Banku, który twierdzi, ze jest inaczej niz tobie sie wydaje. Napisz wreszcie kiedy z tego banku wyleciałes wtedy ja Ci powiem ile sie w nim zmieniło !

                                  >- przekazuję tylko swoje doświadczenie tzw. kariery 9-cio letniej w banku - j
                                  > eśli stawia ona bank w złym świetle to nie moja wina. Piszę jak to wygląda.

                                  To nie Bank stawiasz w złym świetle. Tylko siebie. I wiesz co jest w tym najsmieszniejsze?
                                  Ze szar_amysz odeszła z Banku. I porównaj co ona pisze o byłym, swoim Pracodawcy i ucz sie od niej. twoje zle doswiadczenia projektujesz na caly Bank i wszystkich obecnie tam zatrudnionych
                                  Dla Ciebie wspaniali są tylko Ci co narzekają! Nawet nie jesteś stanie sie wysilic by zrozumieć, ze wielu ludzi jest rozżalonych bo nie chce im sie nic ze swoim życiem zrobić! Nawet Ciebie maja gdzieś mimo, ze sam odeszleś i jak twierdzisz była to Twoja najlepsza decyzja!
                                  Kumasz to?

                                  >
                                  >Wszystko to odebrali im tacy ludzie jak wafel.

                                  Nic podobnego. Ani Ty ani nikt nie jest w stanę mi nic odebrać Zawsze mogę odwrócić sie i robic swoje, kumasz? Mogę iść gdzie chce. Oni tez tak moga. Sa wolni. Nikt ich nie trzyma. Moze ich strach, ale to oni go poteguja. Ja im tylko uzmyslawiam jaki jest Swiat w ktorym żyją. Tak, wyprowadzam ich z matrixu i mówię: This is a Real world! To co pisze to jest realny Swiat, nie to, w ktorym pracodawcy daja podwyżkii wszystkim, premie nie są uzależnione od efektów pracy i promuje sie wszystkich równo nawet jeśli tylko im sie wydaje, że są cudownymi pracownikami. To jest nie realny Swiat, dlatego tkwią w pustce. Ja jestem tylko poslancem tych wiadomości. Dlatego tak sie tu we mnie wali, bo ludzie po prostu nie dopuszczają do siebie tego co im pisze. Ale ja nie mam zamiaru im kłamać. Ty mozesz, ty sam zyjesz w matrixie.

                                  > Z wpisów wafla do tej pory zrozumiałem:
                                  > - pko jest najlepszym pracodawcą na rynku ( zupełnie nie wiem, skąd taka ocena,
                                  > ale papier wszystko przyjmie )

                                  Nie wiesz większości rzeczy, o ktorych pisze. Jeśli poczytasz dokładnie to znajdziesz np. odpowedz ludzi, którzy uzasadniają te twierdzenie. Dla Ciebie ważne są tylko opinie tych. Co narzekają. Dlatego tego nie rozumiesz.

                                  > - pracownikowi nie należy się nic, jak się nie podoba to won ( sprzeczność z te
                                  > zą wyżej wymienioną )

                                  Nie prawda. Po raz kolejny klamiesz. Pracownikowi należy sie wszystko to co mu Pracodawca obiecał. Rozumiesz? To co jest wynikiem wynegocjowanych elementów porozumienia pomiędzy pracownikiem a Bankiem. Nie wiem czy wiesz, ale w innych firmach nagminne jest łamanie tych porozumien. Np w porozumieniach nie ma nic o podwyżkach dla wszystkich, podwyżkach inflacyjnych etc. Nie ma tez nigdzie o tym, ze wszyscy na danym stanowisku, niezależnie od zakresu obowiazkow i wyceny - maja zarabiać tak samo. I jest wiele rzeczy, ktore zależą jedynie i wyłącznie od tego co sobie pracownik sam wywalczy.

                                  > - w banku nie ma mobbingu ( sprzeczność z opiniami na tym forum )

                                  Nie odpowiedziałeś mi na obszerna odpowiedz jaka poswiecilem Tobie wiem dlaczego, bo uciekasz od tematów. Nikt nie twierdzi, ze w Banku nie ma przypadkow mobbingu.
                                  Rozumiesz? Tylko Ty twierdzisz ze ja tak twierdze. Problem w tym, ze nasz Bank w niczym sie nie różni od innych firm, w ktorych mobbing sie zdarza. W Banku jednak sie z nim walczy.
                                  Mobberzy jeśli jeszcze istnieją, to są tylko dzięki temu, ze albo ludzie nie maja na to dowodów, albo nie chca pomagać w ich wyeliminowaniu.

                                  > - praca w banku jest pracą dla najlepszych ( sprzeczność z moim 9-cio letnim do
                                  > świadczeniem

                                  Nie jestes wzorem pracownika Banku Exworkerze. Twoje doświadczenia są tylko Twoimi doświadczeniami. Nie sa wzorem z Sevres, ktorym mierzalnie jest określanie najlepszych w Banku. Ty nie byłeś najlepszy, więc Odszedles. Taka podjąłeś decyzje. Inni podejmują inne decyzje i kierują sie innymi kryteriami.

                                  >- najlepsi uciekają, proces został przyspieszony w ostatnich 2 lat
                                  > ach )

                                  Nie jestes najlepszym, który uciekł :) Tylko Ty tak sądzisz. Jeśli powiesz mi gdzie pracowałes mogę zebrać opinie na Twoj temat. Na pewno jeśli masz racje, bedą one spójne. Tylko co powiesz, gdy okaże sie, że wcale nie byłeś najlepszy? Odpowiesz na pewno, ze te oceny nie były miarodajne, zaś Ty wszystko wiesz lepiej. Twoje opinie o sobie samym są czysto subiektywne więc obarczone są sporym błędem.
                                  :)

                                  >
                                  > Nie wiem co ty rozumiesz z jego wpisów ale mało mnie to interesuje.

                                  No wlasnie. Dlatego czemu nadal nie wpisałeś mnie na listę wrogów i czemu mnie nadal czytasz?
                                  :) jestes niekonsekwentny :)
                                  Buźka :)
                            • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 22:20
                              exworker napisał:

                              > szar_amysz napisała:
                              >
                              > > Figo-75. Jaka szkoda, ze nic nie rozumiesz z tego co pisze Ukryty... Wyl
                              > apujes
                              > > z rzeczy zupelnie nieistotne a pomijasz te wlasciwe...
                              > > Wiesz.. mysle ze gdybys zechciala je zrozumiec, zyloby Ci sie lepiej w ty
                              > ch nap
                              > > rawde trudnych czasach, gdzie rynek pracy jest jaki jest i kazdemu jest c
                              > iezko.
                              > > Pozdrawiam
                              >
                              > Figa nie chce żyć w zakłamaniu tak jak ty i udawać, że wszystko jest ok. Nie ws
                              > zyscy sprzedają swoją duszę. Nie masz prawa jej za to potępiać.

                              Exworker, o czym ty wogole piszesz? No nie mów, ze i Ty nie rozumiesz o czym szar-amysz pisze? No wlasnie Figa pokazuje, ze żyje w zaklamaniu, oklamujac sama siebie! Nikt tu nikogo nie potępia!
                            • alma590 Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 22:30
                              exworker napisał:

                              > Figa nie chce żyć w zakłamaniu tak jak ty i udawać, że wszystko jest ok. Nie ws
                              > zyscy sprzedają swoją duszę. Nie masz prawa jej za to potępiać.

                              "Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił."~ Jan Twardowski
                              • szar_amysz Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 23:11
                                Droga Almo :)
                                > "Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby ni
                                > c nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił."~ Jan
                                > Twardowski

                                ;) Brakowalo mi Tych Twoich puent. Nikt tak jak Ty nie potrafi tak celnie i trafnie w jednym zdaniu dokonac podsumowania. Ja tlumacze to moze troche niezgrabnie, ale tylko tak umiem.
                                Pozdrawiam Cie serdecznie
                                Szar_amysz
                                • exworker Re: Już wiem o podwyżkach 02.09.12, 09:50
                                  Aha, z jego wpisów zrozumiałem też, że jest pierwszym na Świecie mężczyzną, który urodził dzieci.
                                  • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 02.09.12, 10:20
                                    exworker napisał:

                                    > Aha, z jego wpisów zrozumiałem też, że jest pierwszym na Świecie mężczyzną, któ
                                    > ry urodził dzieci.

                                    Z Twoich wpisów wynika zaś, ze nie masz poczucia humoru a Twoja pamiec jest zawodna.
                                    I jak nie masz argumentów to je stwarzasz ad noc byleby cokolwiek napisać. Nawet jeśli to jest zupełnie nie na temat i bez sensu :)

                        • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 19:47
                          fig-a75 napisała:

                          > rozwalasz mnie tym, co piszesz. i po co ciągle takie "poematy" produkujesz?

                          Po pierwsze to nie poezja, to są twarde realia życia. A po co to powtarzam? Bo ludzie to samo ciagle piszą. Powtarzają bzdury a ja im powtarzam, ze cieżko im wyłącznie spowoduje tego, ze sami nic nie robią by było im lepiej. Proste prawda? Nie użalam sie nad nim jak Exworker, który pitoli jaki Bank jest fatalny, ze takim ludziom jest źle, tylko pisze, ze sami do tego doprowadzili.

                          > najlepszy pracodawca to wcale nie oznacza najlepszy pracodawca w mniemaniu pr
                          > acowników, zwłaszcza ogromnej ilości tych szeregowych

                          Ogromna większość tych szarych pracownikow cieszy sie, ze pracuje w tym Banku. Dlatego Bank uważany jest za najlepszego pracodawcę.

                          > liczą się oceny "niezal
                          > eżnych" instytucji i studentów, którzy nigdy w banku nie pracowali.

                          Też. Ale Cofnij sie do tego co napisałem. Tam napisałem wyraźnie co chciałem przekazać.

                          > - jaką pensję "wynegocjowałeś" taką masz i nie licz na podwyżki, chyba że taki
                          > zapis sobie wynegocjowałeś w umowie

                          Dokładnie.

                          > - jak ci się coś (pensja) nie podoba - to spadaj stąd,

                          Nie napisałem spadaj stad. Napisałem, ze każdy normalny człowiek, jeśli jest z czegoś niezadowolony, moze z tego zrezygnować, zmienić, zrobić cokolwiek. Jeśli nic sie nie udaje moze zawsze odejść, zmienić prace i pojsc tam gdzie jest mu lepiej.

                          > bo nie możesz liczyć, że
                          > za ciężką i uczciwą pracę dostaniesz pensję,

                          Nieprzekręcaj tego co pisze. Jeśli człowiek cieżko pracuje to pracuje za pensje. Jasne? Jeśli pensja Ci nie wystarcza, pracodawca Ci jej niepodwyższa, nie zmienia, to masz kilka opcji, mozesz zmienić stanowisko na lepsze (w naszym banku są konkursy na stanowiska także te lepiej płatne), mozesz awansować i mozesz zawsze zmienić

                          > krótko i treściwie - na tym ma polegać polityka personalna w pko - najlepszego
                          > pracodawcy w kraju.

                          Taka jest polityka w każdej firmie. Rozumiesz? W każdej firmie, banku, jest dokładnie tak. Dostajesz to co wynegocjujesz, to co da Ci pracodawca. Rozumiem,mze całe życie przepracowałaś w PKO ale gdybyś pracowała w innych firmach byłoby dokładnie tak samo.
                          Pare dni temu spotkałem sie z koleżanka z innego, zagranicznego Banku. Wystartowała do konkursu w naszym Banku. Wygrała go i wynegocjowała dla siebie odpowiednia płace.
                          Tak, tak to wyglada. Mozesz zawsze zweryfikować własne poczucie swojej wartosci jako pracownika. Wystarczy, ze złożysz propozycje: podwyżka, albo odchodzisz. Jeśli Twoj szef docenia Cię jako pracownika, dostaniesz podwyżkę, jeśli nie będziesz musiała odejść. Znam człowieka, tak zrobił i odszedł. Po dwóch miesiącach wrócił bo wygrał konkurs :) do tego samego oddziału wrócił :) bo okazało sie, ze nie znaleziono nikogo na jego miejsce o jego kwalifikacjach. Wynegocjowal zarobki wyższe od tych co miał. Ryzyko mu sie opłaciło.
                          Jasnego, czy mam to jeszcze raz powtórzyć, ze czasy sie koleżanko zmieniły?

                          >
                          > no i po raz kolejny przeinaczasz to, co napisałam.

                          Nic nie przeinaczam. Po prostu nie chcesz pewnych rzeczy przyjąć.

                          >tworzysz jakieś swoje dziwn
                          > e wersje treści, które przekazuję - tak aby to tobie odpowiadało.

                          Zrozum wreszcie, ze ja Ci staram sie cos wyjaśnić. Mam gdzieś jak ty to przyjmiesz. I tak mnie nienawidzisz więc nie pisze byś mnie pokochała ale byś coś zrozumiała.

                          > niby gdzie napisałam, że traktuję pko jako zakład pracy chronionej?

                          Cofnie sie i poczytaj to co napisałem, to zrozumiesz czemu tak napisałem.

                          >gdzie napis
                          > ałam, że zmiana miejsca pracy to żaden problem? - piszę, że jest wręcz odwrotni
                          > e.

                          Tak Ty piszesz, ze zmiana pracy to problem. Więc ja napisałem, ze jeśli Ci źle to zmien prace.
                          Mozna zmienić prace, trzeba tylko chcieć a nie nad sobą sie uzalac. I winić cały Swiat za własna niemoc.

                          >
                          > swoimi tekstami potwierdzasz tylko, że "najlepszy" pracodawca ma głęboko w powa
                          > żaniu szeregowych pracowników.

                          Nie. Ty własnymi atakami na pracodawcę pokazujesz, ze masz gdzieś to, ze Ci źle. Wiec jeśli Tobie samej nie zależy by zmienić swoje życie, to czemu pracodawcy ma na tym zależeć?
                          No napisz czemu?

                          > a ty sam.... cóż...

                          Tak, wiem, jestem ch...... j...... w d.......
                          Juz mi to tutaj nie raz napisano :)
                          • fig-a75 Re: Już wiem o podwyżkach 03.09.12, 09:27
                            "Ogromna większość tych szarych pracownikow cieszy sie, ze pracuje w tym Banku.
                            Dlatego Bank uważany jest za najlepszego pracodawcę. "

                            - cieszy się, że pracuje w ogóle gdziekolwiek a to nie jest równoznaczne, że uważa firmę za najlepszego pracodawcę

                            pisałam, że ubierasz treści "jak ci się nie podoba - to spadaj stąd" w ładne słówka - ale przekaz zostaje ten sam.

                            pisałam, że ciężko pracujący człowiek powinien w najlepszej podobno na rynku firmie dostawać pensję, z której może godnie żyć - cytuj pełne zdanie, bo słowa wyrwane z kontekstu tracą sens - co jest twoim zamiarem.

                            w dalszym ciągu nie dociera do ciebie, że na najniższym szczeblu zatrudnienia nie istnieje coś takiego, jak negocjowanie stawek. jeżeli twierdzisz, że jest inaczej - nie masz pojęcia o realiach na najniższym poziomie zatrudnienia.

                            nie każdy może sobie pozwolić na ryzyko odchodzenia z pracy, aby "wypróbować" pracodawcę - nie każdy jest na tyle majętny, aby sobie pozwolić na pozostawanie bez pracy. a znalezienie innej pracy niejednokrotnie graniczy z cudem - pokazując takie przykłady - dajesz świadectwo po raz kolejny, że nie masz pojęcia o realiach życia ludzi "małych trybików" w pewnych rejonach kraju.

                            i bardzo proszę....
                            "Tak, wiem, jestem ch...... j...... w d......."
                            po pierwsze - nie używam takiego słownictwa.
                            po drugie - uważam, że umiejscowienie twoich 4 literek jest tak różne od umiejscowienia moich 4 literek - że masz bardzo blade pojęcie o realiach życia ludzi takich jak ja. - jesteśmy po dwóch stronach barykady i dlatego nie zrozumiesz rażących dysproporcji: najlepsza, najbardziej zyskowna firma i zarobki pracowników niewiele większe niż minimum socjalne
                            po trzecie - uważam, że jesteś inteligentnym człowiekiem
                            po czwarte - bardzo lubię twoje poczucie humoru.


                            :) aaaa :) i jeszcze mi się przypomniało - w wątku o amber gold sugerowałeś, że sprzedając produkty bankowe, co do których miałam poważne wątpliwości - prostytuowałam swoje sumienie.
                            dobrze odebrałam tę sugestię?
                            bo jeżeli dobrze.... i jednak prostytuowałam....
                            to firma, w której pracuję i która pochwalała takie zachowania, wynagradzała.... to ta firma jest.... eeeeee..... aż strach pisać....
                            ale to ty takie sugestie robiłeś. chyba że znowu się mylę... mylę się?
                            • exworker Re: Już wiem o podwyżkach 03.09.12, 09:36
                              alfonsem ?
                            • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 03.09.12, 13:44
                              fig-a75 napisała:


                              > - cieszy się, że pracuje w ogóle gdziekolwiek a to nie jest równoznaczne, że uw
                              > aża firmę za najlepszego pracodawcę

                              Wiesz, na pewno są i tacy. Ja o tym nie wiem nic, Ty pewnie również nic nie wiesz, ale gdybać Ci wolno. Ja zakładam, że tak jest w istocie, bo gdyby mogli znaleźć pracę, to by odeszli? Prawda? A jeśli pracy znaleźć nie mogą, to tez wina Banku czy ich samych?
                              Bo może się po prostu nie nadają?

                              > pisałam, że ubierasz treści "jak ci się nie podoba - to spadaj stąd" w ładne sł
                              > ówka - ale przekaz zostaje ten sam.

                              Ty to tak odbierasz, bo jesteś do mnie nastawiona negatywnie, z wielu racji za mną nie przepadasz, ja pisze twarde rzeczy, nie mówię, że z lekkim sercem, ale wiem, że trudno się je czyta,ale są prawdziwe. A Ty mimo negatywnych konotacji mnie czytasz.

                              > pisałam, że ciężko pracujący człowiek powinien w najlepszej podobno na rynku fi
                              > rmie dostawać pensję, z której może godnie żyć - cytuj pełne zdanie, bo słowa w
                              > yrwane z kontekstu tracą sens - co jest twoim zamiarem.
                              >
                              Nie - ja Ci pokazuję, że wszystko co piszesz nie jest wcale takie 0-1-owe jak Ci się wydaje. To, że Pracownik dostaje pensję, to mu się to należy zgodnie z umową. To, że mu Pracodawca zawsze wypłaca ją na czas, nie mówi, że wypłaci za tydzień, opóźnień nie ma, a jak dobrze pracuje i jest dobrze oceniany, to moze dostać i wiecej niż wynika z umowy - to świadczy dobrze o pracodawcy. A nie Twoje niezrozumienie będące powodem krzywdzących ocen Banku.

                              > w dalszym ciągu nie dociera do ciebie, że na najniższym szczeblu zatrudnienia n
                              > ie istnieje coś takiego, jak negocjowanie stawek.

                              Dociera, że Ty to ciagle do mnie piszesz. A ja wiem, że to nie jest prawda. Jesli ktoś startuje na dowolną pozycję w Banku, otrzymuje wiadomość, że proponuje mu się takie to a takie pieniędze. Może się na to zgodzić, jest to jego decyzja. Może się nie zgodzić i zaproponuje swoją cenę. Może też propozycję odrzucić i nie pracować w Banku. To się nazywają negocjacje.
                              Zerwanie negocjacji, to odrzucenie propozycji płacowych Banku. Bank może jeszcze widząc, że nie znajduje na dane stanowisko kogoś za takie pieniędze, pogonić za taką osobą proponując jej wyższe wynagrodzenie. Z tego co pamiętam, napisałaś, że Ty przyjęłaś nieatrakcyjną dla Ciebie stawkę, bo nie mogłaś znaleźć nigdzie indziej pracy. No więc się zgodziłaś. Ale to, że nie negocjowałaś, to był Twój wybór. Wyceniono Twoje kwalifikacje na cenę, na jaką się zgodziłaś.
                              To są negocjacje i Twój wybór. Ludzie na twoim miejscu przyjmują propozycje ale nie przestają szukać pracy albo pracują tak dobrze, by jednak uzyskac większą płacę. Któraś z opcji zawsze wypala. Jak Ci już tłumaczyłem nie raz - to, że ludzie zgadzają się na niskie, poniżej ich możliwości i czekiwań stawki płac, jest ich własnym przekleństwem. To się nawet nazywa dumpingiem płacowym. Gdyby ludzie nie brali pracy za niskie stawki, nikt by ich nie oferował!
                              A tak? Gdybyś Ty ich nie wzieła, wziąłby je kto inny. To twoja decyzja. Pracodawca wie, ile może zaproponować i czeka. I tu przypomnij sobie co ja pisałem na temat podazy i popytu.

                              >jeżeli twierdzisz, że jest in
                              > aczej - nie masz pojęcia o realiach na najniższym poziomie zatrudnienia.
                              >
                              Nie będe się powtarzał, że ja doskonale znam realia i wiem ile w tym Banku ludzie zarabiają. Wiem również, iż warunki zatrudnienia są różne, uzaleznione od wielu czynników, takich jak wykształcenie, predyspozycje na stanowisku, potencjał, dodatkowe doświadczenie, etc.

                              > nie każdy może sobie pozwolić na ryzyko odchodzenia z pracy, aby "wypróbować" p
                              > racodawcę - nie każdy jest na tyle majętny, aby sobie pozwolić na pozostawanie
                              > bez pracy.

                              Ja to rozumiem, ale z tego powodu, że Ty nie podejmujesz ryzyka, masz to co masz?! To, że nie szukasz pracy, albo boisz się odejść do innej na czas określony, czy próbny, to koszt jaki Ty ponosisz. Rozumiesz, że ty sama inwestujesz właśnie w to, że pracujesz w pewnym Banku, masz pewną pensje i jedyne ryzyka to te, kóre Ty sama sobie generujesz? Nie Bank?

                              > a znalezienie innej pracy niejednokrotnie graniczy z cudem

                              Nie wiem - to Ty tak twierdzisz. A ja nie mam podstaw by mysleć inaczej.
                              Jeśli masz niskie kwalifikacje - to tak może być. Jeśli boisz się ryzyka, to tak na pewno jest. Jeżeli nie chcesz zmienić miejsca pracy - tak zapewne jest i będzie.
                              Tylko, że to jest twoja decyzja. Nie Banku. Tylko twoja, że na to się decydujesz.
                              Kazdy jak ma do wyboru kogoś pracującego za 2000 brutto i kogoś kto za to samo chce 3000 brutto, to wybierze tego za 2000 brutto. Ty też nie wybierzesz jak potrzebujesz np. hydraulika droższego, jesli masz tańszego. Nikt rozsądny tak nie postępuje.
                              I proszę Cię byś mi nie powtarzała, że ja nie znam realiów życia. Nie chcąc ponosic ryzyka w większej skali, dopuszczasz mniejsze ryzyka za swoją pensję i masz dokładnie to co chcesz mieć. To Twój wybór i obrażanie się na mnie czy na Bank jest powoli nudne.

                              Ciągle powtarzasz, że ja nie znam twoich realiów życia. Tak, dzisiaj mamy tu do czynienia z dwoma różnymi realiami życia. Dzisiaj. Ale w twojej sytuacji byłem tylko raz i powiedziałem sobie, nigdy więcej. I Ci mówię, co możesz zrozbić, a Ty ciągle mi piszesz, że ja nie znam realiów. No znam. A Ty znowu napiszesz, że nie znam. I tak w kółko, ale dalej nic u siebie nie zmieniasz, tylko użalasz się, jak Ci źle. A Exworker będzie to wykorzystywał pisząc kolejne pierdoły.

                              Nie jesteśmy po żadnych stronach barykady - Ty tę barykade stawiasz, bo tak uważasz. Ja nie jestem przeciwko Tobie. Rozumiem Twoje realia i mówię Ci to pokazując wyjście, które dla Ciebie jest nie do przyjęcia. I to też jest tylko Twoja decyzja. Ani moja, ani banku ani niczyja inna. I teraz pisałem do Ciebie bardzo poważnie. Jeśli chcesz zarabiać więcej musisz niestety oszacować ryzyka i zacząć działać. Nie działając, nie robiąc nic, niczego nie zmienisz w swoim życiu.

                              > sprzedając produkty bankowe, co do których miałam poważne wątpliwości -
                              > prostytuowałam swoje sumienie.
                              > dobrze odebrałam tę sugestię?

                              To nie była sugestia, to była moja opinia na temat wciskania produktów, za wszelką cenę osobom, którym one nie są do niczego potrzebne z uzasadnieniem, że trzeba realizować plany sprzedażowe albo, że produkt dla niego jest nieodpowiedni. To był fragment dłuższego wywodu. Tak, potwierdzam. Jeśli ktoś robi coś niezgodnie z sumieniem, ale to robi dla pieniędzy, to prostutuuje swoje sumienie. Sprzedaje je za pieniądze.


                              > bo jeżeli dobrze.... i jednak prostytuowałam....
                              > to firma, w której pracuję i która pochwalała takie zachowania, wynagradzała...
                              > . to ta firma jest.... eeeeee..... aż strach pisać....

                              No właśnie - jeśli... a jeśli nie, to co? Bo ktoś Ci powiedział, że tak wolno, a Ty przypisałaś to Bankowi, to znaczy, że już wolno? Daj mi jego nazwisko! Myślisz, że Bank tworzy produkty szkodliwe dla Klientów? Czy może niektórzy ludzie sprzedają klientom produkty, nie dla nich szyte? Nie na ich miarę?

                              Bank chce abyśmy tracili Klientów? Abyśmy narażali się na procesy? Na roszczenia? Ja wiem, że nie, no to może zastanów się proszę o czym ja tu pisałem? Ja wiem, że nie pochwala. Wiem też, że można zaszkodzić Klientom, jeśli ktoś ma gdzieś dobro Klienów. Można sprzedać samochód porsche ślepemu bez prawa jazdy - można ale jak to się skończy? Można Klientowi zmarnować życie nieetycznie namawiając go do zakupu produktu który w jego przypoadku go zabije. Nie zgadzasz się z tym "może" a wstawisz w jego miejsce "musi"? Uważasz, że pracownik Banku, który namawia Klienta do kolejnego kredytu, który go udusi, ma do tego prawo, jeśli dobrze wie, że ciężar spłaty go przerośnie? Czy Bank go do tego "zmusza"? Realizacja planu go może do tego usprawiedliwia? I może dlatego Bank za to odpowiada jeszcze?
                              Sama sobie na to odpowiedz.

                              Pozdrawiam
                            • racjonalny0880 Re: Już wiem o podwyżkach 03.09.12, 14:23
                              fig-a75 napisała:

                              > pisałam, że ciężko pracujący człowiek powinien w najlepszej podobno na rynku fi
                              > rmie dostawać pensję, z której może godnie żyć

                              Ciężko pracujący człowiek powinien w najlepszej na rynku firmie dostawać pensję rynkową. A pensja rynkowa to taka, która temu pracodawcy umożliwi pozyskanie pracowników o takich kwalifikacjach, na których firmie zależy. Jak firma będzie oferowała zbyt mało to mogą się do niej nie zgłosić najlepiej wykwalifikowane osoby, więc jeśli firma będzie chciała jednak je pozyskać, to będzie musiała podnieść proponowane stawki. Ale skoro za już oferowane wynagrodzenie firma znajduje do pracy ludzi o umiejętnościach na których jej zależy to po co miałaby płacić więcej. Najlepsza firma na rynku placi tyle ile rynek wymaga - ani mniej a ni więcej. Firmy robiące inaczej albo już poupadały, albo upadną za chwilę. I wtedy nikt nie ma w nich zatrudnienia, a więc i wynagrodzenia.
                            • ekspert2.0 Re: Już wiem o podwyżkach 03.09.12, 15:35
                              fig-a75 napisała:

                              > "Ogromna większość tych szarych pracownikow cieszy sie, ze pracuje w tym Banku.
                              >
                              > Dlatego Bank uważany jest za najlepszego pracodawcę. "
                              >
                              > - cieszy się, że pracuje w ogóle gdziekolwiek a to nie jest równoznaczne, że uw
                              > aża firmę za najlepszego pracodawcę
                              >

                              No właśnie. Mamy taka mozliwośc by ciągle pracowac w Banku, bo PKO BP m.in. dzięki rozsądnej polityce kosztowej, także w zakresie kosztów osobowych, mimo wszechobecnego kryzysu dalej jest instytucją zyskowną. A dzięki temu jest firmą stabilna nie tylko z punktu widzenia akcjonariuszy, którzy chętnie inwestują w jego akcje bo spodziewają się korzystnej dywidendy, nie tylko z punktu widzenia klientów, którzy zwłaszcza po ostatnich ćwiczeniach z AG już chyba ostatecznie przekonali się jakie znaczenie ma stabilność instytucji finansowej, ale i z punktu widzenia pracowników, bo Bank nie musi wykonywać nerwowych ruchów związanych z gwałtownym ograniczaniem zatrudnienia, byleby tylko ograniczyć koszty. Pewnie z perspektywy wielu osob bank płaci za mało, ale o wysokości wynagrodzeń, jak już parę razy pisałem, decyduje konkurencja na lokalnych rynkach pracy. Jeśli w danym mieście stawki wynagrodzeń są na określonym poziomie, to nikt nie będzie płacił więcej. Dlatego, że jest odpowiedzialnym pracodawcą, ale też firmą która ma przecież właścicieli i to oni mają głos decydujący, co Bank może z robić z pieniędzmi, które oni mu powierzyli w postaci kapitału.
                              • exworker Re: Już wiem o podwyżkach 03.09.12, 16:46
                                mamy trio, jeszcze szaramysz napisze coś mądrego i mamy quadro
                                • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 03.09.12, 17:39
                                  Nexworker napisał:

                                  > mamy trio, jeszcze szaramysz napisze coś mądrego i mamy quadro

                                  A Ty sie nie mogłeś postarać? Tylko pokazujesz znajomość liczenia po łacinie.
                                  To, ze znasz łacinie to juz wiem. Ale żebyś TY cos mądrego napisał, tak dał dobry przykład?
                                  Juz nie mozesz?
                                  Biedactwo Ty moje :) No pochwlł sie czymś jeszcze :)
                                • szar_amysz Re: Już wiem o podwyżkach 03.09.12, 18:49
                                  exworker napisał:

                                  > mamy trio, jeszcze szaramysz napisze coś mądrego i mamy quadro

                                  Nas pecjalne zyczenie Exworkera z zyczliwosci do Figi :)

                                  Droga Figo :)

                                  Nawet nie wiesz jak doskonale Cie rozumiem. Bylam w podobnej sytuacji jak Ty. Bardzo podobnej. Ty myslisz ze wyjscia nie ma. Ja rozumiem ze czlowiek moze tak myslec. Ale to jest blad. Wyjscia masz dwa:
                                  1. Najgorsze i nie polecam najgorszemu wrogowi. To za dlugo tkwic w tym swoim obecnym mysleniu. Wiesz co Cie czeka wtedy?
                                  W pewnym momencie znienawidzisz swoja prace tak bardzo ze bedziesz wstawala do niej z placzem. Klientow bedziesz obslugiwala ze sztucznym usmiechem mowiac do nich bezbarwnym glosem. Bedziesz oszukiwala Pracodawce "wciskajac" klientom badz swoim znajomym niechciane i niepotrzebne dla nich produkty, ktore albo zaraz oddadza w postaci natychmiast zamknietych rachunkow i natychmiast oddanych kart. Lub jeszcze gorzej - "wcisniesz" kolejny kredyt osobie ktora juz zdolnosci nie ma.(Ale chyba teraz juz to ostatnie nie jest mozliwe z tego co slyszalam bo rekomendacja). Bedziesz nienawidzic kolezanki i kolegow bo oni maja wieksza sprzedaz. Bedziesz czekala tylko na koniec pracy. Po pracy nie bedziesz juz miala na nic sily, bo bedziesz myslala o tylko tym ze trzeba jutro wstac znowu do znienawidzonej pracy. Nic Ci sie nie bedzie chcialo. I tak w kolko, i w kolko. Nie wytrzymasz tak dlugo, przestaniesz jesc i spac. Zagryziesz sie. I wtedy juz bez pomocy specjalisty juz sie nie obejdzie. Widzisz przyklad Exworkera. (jestem tym razem bardzo powazna.)
                                  2. Usiasc na spokojnie (moze byc wekeend), poczytac to co napisal Wafel, ale bez uprzedzen, ze Centrala, ze dwojga plci, ze nie zna realiow, ze barykada i takie rozne inne duperele, poniewaz uprzedzenia te nie pozwalaja Ci tego rozumiec tego co on pisze. Zastanowic sie nad tym, nawet poplakac. Dzien, dwa, tydzien. Ile potrzebujesz. Ale po tym wstac, otrzec oczy i powiedziec sobie: Nie, ja juz nie chce tak zyc. Musze cos z tym zrobic.

                                  Szczerzej juz nie umiem.
                                  Pozdrawiam Cie i trzymam kciuki :)
                                  Szar_amysz

                                  • szar_amysz Re: Już wiem o podwyżkach 03.09.12, 19:24
                                    Figo,
                                    Jeszcze cos mi przyszlo do glowy. Mozesz przyjac ze to co wszystko to co do tej pory napisal Ci Wafel napisalam ja - byly zwykly szeregowy pracownik Oddzialu, Moze ze Ci bedzie jeszcze latwiej??
                                    Ps. A Racjonalny i Ekspert podeszli juz do tematu bardzo fachowo - szacun :)
                                    Ps. Poczytaj tez jeszcze q.p.r i innych.

                                    • exworker Re: Już wiem o podwyżkach 03.09.12, 19:48
                                      No i mamy quadro - pracujecie na jednym piętrze ?
                                      • ukryty_wafel Re: Już wiem o podwyżkach 03.09.12, 19:58
                                        exworker napisał:

                                        > No i mamy quadro - pracujecie na jednym piętrze ?

                                        Wiesz Exworker? Czy Ty udajesz kogoś kim nie jesteś? Ja pracuję w Centrali, Sza_ramysz nie pracuje już w Banku, jeśli nas nie rozróżniasz, to proszę Cię, nie rób już z siebie totalnego idioty. Ja rozumiem, że to co pisze Szara Mysz nie mieści się w Twoim wąskim rozumku. Naprawdę jestem w stanie to zrozumieć, ale wiesz cokolwiek napiszesz w Twoim przekonaniu "mądrze i śmiesznie" po prostu nie zmienisz tego, co napisze Przedmówczyni. Po prostu tylko się kompromitujesz :)
                                        Mam nadzieje, że już mnie wpisałeś na listę Wrogów?
                                        • szar_amysz Re: Już wiem o podwyżkach 03.09.12, 20:05
                                          ukryty_wafel napisał:

                                          > exworker napisał:
                                          >
                                          > > No i mamy quadro - pracujecie na jednym piętrze ?

                                          Ja pracuje na drugim a co? :)

                                          > Mam nadzieje, że już mnie wpisałeś na listę Wrogów?

                                          Nie! Ukryty, z czego ja bede sie tak tak smiala? :D

                    • mrowka2011 Re: Już wiem o podwyżkach 03.09.12, 23:04
                      Wiesz co figo, zastanawiam się czy Ty masz rozdwojenie jaźni?
                      Ciągle nad sobą płaczesz, ciągle jesteś rozdarta, skrzywdzona i opuszczona przez zły bank.
                      Ten bank Cię nie docenia, gryzie wielkimi zębiskami, wszyscy są przeciwko Tobie itp.itd.

                      Nikt na tym forum nie ma do Ciebie tyle cierpliwości , co właśnie pan Ukryty a Ty co robisz? Kopiesz Go średnio , co drugi post....Nie pojmuję dlaczego???
                      Proszę Cię napisz do niego e-maila i sprawdź go. Nie jestem pierwsza, co Ci to sugeruje.
                      Sama bym napisała, ale niestety albo stety nie mam powodów :)
                      Ja myślę, że Ty jesteś typowym malkontentem i jednym z tych, którzy ile by nie dostali, to coś wymyślą, żeby nie przedstawić tego w jasnych , pozytywnych barwach. Gdybyś dzisiaj dostała 3000 zł. brutto podwyżki, to jestem przekonana, że zamiast wielkiej radości napisałabyś " po tylu latach pracy, należy mi się jak psu zupa" lub" dopiero teraz?"

                      pozdrawiam
    • pkomasakra Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 12:47
      u nas w oddziale nie dostał każdy podwyżki - tych 3% - tylko dostali "najlepsi" - liczyła się ocena okresowa i pas oczywiście - w ocenie okresowej nie mogło być 1. Więc dostali Ci, którzy przodują - DLA MNIE TO JEST CHORE, BO OD TEGO SĄ PREMIE A PODWYŻKI POWINNY BYĆ DLA KAŻDEGO - NIECH TO JEST NAWET TE 3% ALE SPRAWIEDLIWIE PODZIELONE NA WSZYSTKICH ALE CÓŻ .................
      • nepak Re: Już wiem o podwyżkach 01.09.12, 16:34
        Napisałaś, że podwyżkę dostali ci, którzy przodują, no i bardzo dobrze, tak powinno być a wg Ciebie to jest chore. Czasy gdy podwyżki były "czy się stoi czy się leży", dla każdego, bezpowrotnie minęły i nie ma co się oburzać tylko przyjąć to do wiadomości.
        Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka