Dodaj do ulubionych

Przestańmy sie oszukiwać

15.11.12, 20:25
Kto jest zadowolony z pracy w PKO?
Komu ona daje satysfakcje?
Kto ma szansę na awans?
Czy jesteśmy konkurencyjni? W żadnym stopniu. A co robią nasze władze? Wykorzystują nas....
Nie konkurencyjnymi kontami czy lokatami się wyróżniamy, ale biczem....bicz ma na końcu....utratę pracy...Cokolwiek wymyślą....my wykonamy, pod nosem mówiąc sobie ....ostatni raz...
Ile macie tych ostatnich razy?
Ile razy mieliście kaca moralnego ...wykorzystując ufność klienta?
Największy bank, najlepsze standardy? W czym najlepsze?
Doradca klienta czy akwizytor?
Obserwuj wątek
    • ankakra12 Re: Przestańmy sie oszukiwać 15.11.12, 20:51
      Bardzo mi przykro, ale Twój głos z którym się zgadzam nie pasuje do uzytkowników tego forum. Zacytuje Ci wpis kogoś kto podobnie jak Ty / ja również/miałkrytyczne uwagi do funkcjonowania tego banku:
      "Zwróćcie uwagę, jak zaledwie garstka osób zniszczyła to forum - prowadzą udawane dyskusje w wątkach wielbiących pko. Straszny z tego wniosek płynie - w tym banku nie ma woli zmian, wsłuchania się w potrzeby pracowników za to jest bezwględne tępienie głosów odmiennych, kwestionowanie wolności słowa i wypowiedzi, piętnowanie osób niezadowolonych.
      • ukryty_wafel Re: Przestańmy sie oszukiwać 15.11.12, 22:03
        ankakra12 napisał(a):

        > Bardzo mi przykro, ale Twój głos z którym się zgadzam nie pasuje do uzytkownikó
        > w tego forum.

        Bo tu sa ludzie, ktorzy maja inne zdanie od Ciebje? A musza sie z Toba zgadzać i miec tylko poglady spójne z Toba?


        > Zacytuje Ci wpis kogoś kto podobnie jak Ty / ja również/miałkryty
        > czne uwagi do funkcjonowania tego banku:

        Exworker. On chciał zniszczyć to forum, zmienia nicki i pod nowymi, próbuje znowu tu motać.
        Ma stałego bana za to co tu robi. Tak wiec osoby, ktore niszczą te forum, sa juz zbanowanie.
        A kolejne beda kasowane i banowania nie za poglady, ale za formę ich propagowania.
        W naszym Banku wszystko sie zmienia. W różnym stopniu, w rożnych miejscach na różny sposob. Kazdy kto tego nie widzi, sam ma problem. Trzeba miec bardzo wiele złej woli, by głosić tak niesprawiedliwe opinie. Abp jak Exworker, niepracowac w naszym Banku :).
    • ukryty_wafel Re: Przestańmy sie oszukiwać 15.11.12, 21:56
      adekwatna1111 napisał(a):

      > Kto jest zadowolony z pracy w PKO?

      Zdcydowana wiekszosc zatrudnionych. Chociaz wielu z nich ma zastrzeżenia do rożnych rzeczy. Nie istnieje firma, w ktorej wszyscy sa zadowoleni

      > Komu ona daje satysfakcje?

      Zdecydowanej większości ludzi tu zatrudnionych, chociaz nigdy nie bedzie to satysfakcja pełna. Kazdy chciałby co innego. Problem w tym, ze w kazdej firmie zadowolenie pracownika to wartość dodana. Firmy istnieją po to by osiągać określone cele, dla ktorych firma została powołana do życia. Zadowolenie pracownikow nie należy do celow istnienia firmy.

      > Kto ma szansę na awans?

      Kazdy kto ma odpowiednie kompetencje, predyspozycje i mozliwosci.
      I na ktorego zdolności w organizacji jest popyt. Zdecydowana wiekszosc menadżerów w szczególności w terenie, to ... Pracownicy banku.

      > Czy jesteśmy konkurencyjni?

      To zależy od kryteriów. W niektorych sprawch jestesmy nie do pobicia w innych mamy jeszcze sporo do nadgonienia.

      >W żadnym stopniu

      Nieprawda.

      >. A co robią nasze władze? Wykorzys
      > tują nas....

      Bzdura. Władze dają propozycje, odpowiednia praca za zroponowana płace.
      Albo sie zgadzasz. Albo nie. Wybor nalezy do Ciebie.

      > Nie konkurencyjnymi kontami czy lokatami się wyróżniamy,

      Nieprawda.

      >ale biczem....bicz ma
      > na końcu....utratę pracy...

      To nie jest bicz, to jest istota i realia tego zycia. Masz zawsze wybor. Albo akceptujesz propozycje pracy i pracujesz, albo nie zgadzasz sie i idziesz pracowac tam, gdze akceptujesz warunki. Jesli jestes niezadowolona z pracy, zawsze mozesz ja zmienic. Nie zawsze jest to łatwe. Ale nie jest to niemozliwe.

      >Cokolwiek wymyślą....my wykonamy, pod nosem mówiąc s
      > obie ....ostatni raz...

      To Twoj wybor.

      > Ile macie tych ostatnich razy?

      Ani razu. Chociaz kazdy miewa czasami swoj gorszy dzien.

      > Ile razy mieliście kaca moralnego ...wykorzystując ufność klienta?

      Ani razu. Bo jesli oszukujesz klienta, dzialasz na jego szkodę, to masz farta, ze jeszcze pracujesz.

      > Największy bank, najlepsze standardy?

      Tak, największy bank, i dobre standardy. Kazdy Bank ma inne.
      Tu standardy czasami jedno, a rzeczywistość czasami idzie własna droga.

      > W czym najlepsze?

      A chociazby w tym, ze Klienci niechcą go jednak zmieniać.
      • fig-a75 Re: Przestańmy sie oszukiwać 15.11.12, 22:15
        wafel - zadam pytanie w twoim stylu ;) ;) (nie oczekując odpowiedzi)

        piszesz:
        zdecydowana większość ludzi jest zadowolona z pracy i ma z niej satysfakcję.

        a skąd wiesz?
        przeprowadzałeś jakieś badania? masz statystyki?
        rozmawiałeś z tą zdecydowaną większością?
        konkrety poproszę.


        • ukryty_wafel Re: Przestańmy sie oszukiwać 15.11.12, 23:30
          fig-a75 napisała:

          > wafel - zadam pytanie w twoim stylu ;) ;) (nie oczekując odpowiedzi)
          >
          Ale pozwolisz, ze odpowiem?

          > piszesz:
          > zdecydowana większość ludzi jest zadowolona z pracy i ma z niej satysfakcję.
          >
          > a skąd wiesz?

          Ponieważ mam dwa źródła informacji: Pierwsze, wspomniane juz tutaj w innej dyskusji badanie satysfakcji oraz drugie, własne obserwacje (własne statystyki).

          > przeprowadzałeś jakieś badania? masz statystyki?

          Moja praca wymaga posiadanie takiej wiedzy. Miedzy innymi.

          > rozmawiałeś z tą zdecydowaną większością?

          Nie. Ale rozmawiałem z wieloma ludzmi w banku i wiem wiele. Np. To, ze ludzie chociaz narzekają na wiele rzeczy, od płacy po warunki pracy, nie chcieliby tej pracy zamienić na inną. Pisałem o tym Figo wielokrotnie.

          > konkrety poproszę.
          >
          Podalem wyzej. Badań nie moge tu publikować. Oczywiscie mozesz mi nie uwierzyć.
          Ale nie zamierzam Cie przekonywać. Pracujac tu w Centrali mam możliwość spojrzenia szerzej, nie ograniczać sie do jednego oddziału, regionu, czy regionów.
          Jest ciezko, ale ludzie sobie chwalą pracę tutaj. Tu juz były wypowiedzi tych, ktorzy chociaz wiedza, ze nie wszedzie i nie zawsze jest fajnie, maja satysfakcję z pracy tutaj.
          >
          • adekwatna1111 Re: Przestańmy sie oszukiwać 15.11.12, 23:56
            O jakiej satysfakcji piszesz? Mnie nikt, ani moich znajomych nie pytał nawet anonimowo o nic. A krąg znajomych-pracowników mam duży.
            Prawda jest taka, ze jeżeli rynek pracy by się zmienił z dnia na dzień......większość by usiekła z tego banku, a pozostałym musielibyście dużo zmian obiecać....
            Stworzyliście atmosferę w oddziałach nie do wytrzymania.
            Na każdym szczeblu ta atmosfera zaczyna się rozgrzewać......nie boicie się?
            • ukryty_wafel Re: Przestańmy sie oszukiwać 16.11.12, 00:06
              adekwatna1111 napisał(a):

              > O jakiej satysfakcji piszesz?

              O slownikowej. Czyli Twojej, mojej, wszystkich.


              >Mnie nikt, ani moich znajomych nie pytał nawet an
              > onimowo o nic.

              A pracujesz w naszym Banku?

              >A krąg znajomych-pracowników mam duży.

              Jak duży?

              > Prawda jest taka, ze jeżeli rynek pracy by się zmienił z dnia na dzień......wię
              > kszość by usiekła z tego banku, a pozostałym musielibyście dużo zmian obiecać..

              No to masz prawo do swoich przekonań. Nie wiem jak by miał sie ten rynek zmienic, by tak sie stało. Moj kolega pracuje w spółce państwowej. Zrobili ogłoszenie na stanowisko specjalisty, nic nadzwyczajnego. Na to miejsce zgłosiło sie 800 osob. W firmach prywatnych jest.podobnie.
              Kiedy była jeszcze górka, przed recesja, chętnych do dochodzenia z Banku nie było wielu.
              Dlaczego miałoby sie to zmienic?

              > ..
              > Stworzyliście atmosferę w oddziałach nie do wytrzymania.

              My, to znaczy kto? Pracownicy Centrali? W innym watku tłumaczyłem, ze za atmosferę w Oddziale odpowiada dyrektor i jego podwładni. Za to co dzieje sie w regionie, jego dyrektor i jego podwładni. Centrala nie jest mitycznym Olimpem.

              > Na każdym szczeblu ta atmosfera zaczyna się rozgrzewać......nie boicie się?

              Ale czego? Czego sie mamy bać? Ze nagle 10 000 ludzi sie zwolni? A gdzie pójdą? A na ich miejsce nie bedzie chcetnych? No wlasnie ta sytuacja pokazuje, ze mimo iz mozna odejść, do innych firm, niewielu odeszło i niewielu odejdzie. Za to kolejka tych, co z innych bankow przychodzą do nas jest długa. Wiesz czemu? Bo niektórym ludziom w Banku wydaje sie, ze wszedzie jest lepiej tylko nie u nas. Szybko przekonują sie, jak bardzo sie mylą.

          • ex_troublemaker Re: Przestańmy sie oszukiwać 16.11.12, 20:10
            > Badań nie moge tu publikować. Oczywiscie mozesz mi nie uwierzyć.
            Ja Ci nie wierzę. Oczywiście widziałem tylko to co było opublikowane dla pracowników ale zakładam, że nikt ich celowo nie pogarszał ;) O ile nie było nowego badania w listopadzie to poprzednie jak dla mnie nie wskazuje na "zdecydowaną większość" zadowolonych. Oczywiście można przyjąć, że zdecydowana większość to np. 50% kadry "wyższego szczebla" i się z tego cieszyć ale matematycy patrzą na to trochę inaczej... ;)
            Tak przy okazji to te badania ktoś nieźle spieprzył... Podstawą powinna być dobrowolność i anonimowość. Tymczasem jacyś wysocy rangą ignoranci urządzili sobie zawody w "nabijaniu" frekwencji. Nie pamiętam skąd to wyszło ale zasięg terytorialny był ogromny. "Na dole" objawiało się to mailami do pracowników z [b]poleceniem [/b]: "proszę wykonać badanie". Pytanie kto wykonał to "polecenie"? Przede wszystkim Ci co się przestraszyli. Ci co się wszystkiego boją zwykle też nie wierzą w anonimowość takich badań czyli łatwo się domyślić, że nic złego o firmie nie napiszą. Czy jest ich mało? W moim wydziale tak sobie myślę było ok. 50% . Jaki to miało wpływ na badanie? Pewnie zwiększyło zadowolenie... O ile? Warto by było policzyć...
          • fig-a75 Re: Przestańmy sie oszukiwać 16.11.12, 20:17
            badanie satysfakcji dowodzi, że centrala, a i owszem, jest zadowolona. a reszta... cóż.... może reszta to już nie zalicza się do pracowników banku.... a któż to wie?

            masz obserwacje?
            ja też mam.
            są zgoła inne niż twoje.

            zero konkretów z Twojej strony, spodziewałam się takiej odpowiedzi, dlatego o nią nie prosiłam
            :)

            i wiesz co.... ludzie chcą i potrafią ciężko pracować. i chcą mieć za to godną pensję.
            przykro, że tak nisko cenisz pracowników piszących o swoich płacowych (i innych) bolączkach.
            przykre.
      • adekwatna1111 Re: Przestańmy sie oszukiwać 15.11.12, 22:19
        Primo....nie jesteś ciekaw moich propozycji zmian....j.w napisałeś....bo zaraz potem powstał ten tekst ...:).
        Odpowiem na każdy punkt.
        Na jakiej podstawie twierdzisz, że większość jest zadowolona?
        Nieprawda, że zadowolenie nie ma znaczenia...już dawno zostało udowodnione, że pracownik zadowolony ...pracuje lepiej...firmie na tym nie zależy?
        Nikt nie ma szansy na awans...kto nie zna ...odpowiednich osób....bez względu na kwalifikacje czy nagrody....nie wiesz? ;
        Nie jesteśmy w żaden sposób konkurencyjny,,,,,w lokatach dla aktualnych klientów.....i kontach dla nowych klientów....I nic w tej sprawie nikt nie robi...oprócz narzucenia planów na rzesze pracowników...stąd wyniki....Żadna konkurencyjność.....a siła w masie i poganiaczu....
        A co mam akceptować z tych warunków pracy? Zmuszanie do udzielania funduszy pani nad grobem? Bo taka jest w większości struktura naszych klientów? Czy udzielanie dodatkowo 1000 kredytu pani, która już ledwo zipie ale się zgodzi? Czy planów nierealnych i codzienne nagabywanie?
        Poza tym jesteś na niezależnym forum czy na kolejnym wykładzie w siedzibie firmy ?
        [b]Zamknij oczy....była taka książka....Portret Dorian Gray'a pisarza Oskara Wilde'a....jak ją znasz.....to jeszcze umiesz patrzeć w lustro?
        Jak nie znasz to przeczytaj...[/b]
        • ukryty_wafel Re: Przestańmy sie oszukiwać 15.11.12, 23:43
          adekwatna1111 napisał(a):

          > Primo....nie jesteś ciekaw moich propozycji zmian...

          Skad taki wniosek? Napisz jakich zmian oczekujesz. Ludzie chętnie o tym podyskutują.

          > Na jakiej podstawie twierdzisz, że większość jest zadowolona?

          Juz wspomniałem to w odpowiedzi Fidze.

          > Nieprawda, że zadowolenie nie ma znaczenia...już dawno zostało udowodnione, że
          > pracownik zadowolony ...pracuje lepiej...firmie na tym nie zależy?

          Zależy. Ale jak pokazują te same badania, ludzie sa różni, kazdy jest zadowolony z czego innego, wiec nie jest mozliwe zadowolenie wszystkich. Zadowolenie nie jest najważniejszym kryterium dla Pracodawcy.

          > Nikt nie ma szansy na awans...kto nie zna ...odpowiednich osób....bez względu n
          > a kwalifikacje czy nagrody....nie wiesz? ;

          Jak juz pisałem. Sa i takie przypadki, ze awansują "znajomi królika"
          Ale sa tez takie, w ktorych awansują osoby, ktore wygrały konkursy albo wykazały sie pracowitością i kompetencjami. Wiec twierdzenie, ze tu sie awansuje tylko poprzez zasadę znajomosci nie jest prawda.

          > Nie jesteśmy w żaden sposób konkurencyjny,,,,,w lokatach dla aktualnych klientó
          > w.....i kontach dla nowych klientów...

          Nie jest to prawda. Pokazały tu dziesiątki dyskusji.
          To samo dotyczy konkurencyjności i satysfakcji. Odsylam do archiwum

          > A co mam akceptować z tych warunków pracy?

          Nie wiem. Kazdy ma inne warunki i zakres obowiązków.
          Mozesz nie akceptować. Mozesz wybrać inna prace.

          > Zmuszanie do udzielania funduszy pan
          > i nad grobem?

          To jest nieetyczne i nieuczciwe.


          >Bo taka jest w większości struktura naszych klientów?

          Nieprawda.

          >Czy udziela
          > nie dodatkowo 1000 kredytu pani, która już ledwo zipie ale się zgodzi?

          To jest nieuczciwe i nieuzasadnione.

          >Czy plan
          > ów nierealnych i codzienne nagabywanie?

          A jakie masz plany, ze dla Ciebe sa nierealne? Czemu innym sie udaje, a Tobie nie?


          > [b]to jeszcze umiesz patrzeć w lustro?
          > Jak nie znasz to przeczytaj...[/b]

          Znam. Codziennie patrzę w lustro ze spokojem.

    • fig-a75 Re: Przestańmy sie oszukiwać 15.11.12, 22:24
      słuchaj....
      panowie z "ładnych gabinetów" ustalili, że pko jest najlepszym pracodawcą.
      studenci ustalili, że pko jest najlepszym pracodawcą.
      ... więc tak jest.
      a jak masz inne zdanie.... to już wafel ci wytłumaczy... niejednokrotnie .... że jest to tylko i wyłącznie twoja wina, że jest ci źle.

      no.
      ;)
      • adekwatna1111 Re: Przestańmy sie oszukiwać 15.11.12, 22:31
        A właśnie w tym problem polega, że beznadziejnych wafli zatrudniają, że nie potrafią tłumaczyć, a nade wszystko odpowiadać na pytania.
        Kiedyś pracowałam w firmie zagranicznej...i najcenniejsze uwagi, dla zarządzających to były uwagi od pracowników....Firma kwitła i kwitnie do dzisiaj....
        U nas jest nadal siermiężne pojecie, że my zniesiemy.....wszystko...byle "z góry"...bo mądre?
        • zadowolony777 Re: Przestańmy sie oszukiwać 15.11.12, 23:11
          Podpisuję się pod adekwatną i figą !!!! Już straciłem nadzieję ,że to forum pracowników pko .
          To nie firma ,to sekta ! Z dnia na dzień jest coraz większa nagonka i wymuszanie sprzedaży .No i suuuper narzędzie -promocja pg !! Koszmar.A na forum -towarzystwo wzajemnej adoracji .
          Propaganda sukcesu.Cieszą się ,że udaje się im wyciskać z głupich szaraków ostatnie soki.
          Niedługo pluskwy w domu pozakładają ,bo forum udało się już opanować .
          • adekwatna1111 Re: Przestańmy sie oszukiwać 15.11.12, 23:31
            Nie wchodziłam tutaj wcześniej...ale ja się nie dam opanować...:).
            Szkoda, że pewnie tutaj zarząd nie wchodzi, tylko "policję" wysyłają, ale może nam się uda zwrócić ich uwagę....
            A może sami wpadniemy na jakiś pomysł....co z tym zrobić.
            Aby ta praca, źle opłacana, wiecznie po godzinach i bez tzw narzędzi w postaci jakiegokolwiek produktu (super sformułowanie....uwielbiam ten rzeczownik) i notorycznym zastraszaniu pracowników.
            Aby nikt więcej nie wpadł na pomysł wymyślania nam głupawych pomysłów na rozmowy z klientem, z których rozlicza nas ukryty klient, a pomysłodawca w ten sposób uzasadnia swoje istnienie...
    • pkoaleksia Re: Przestańmy sie oszukiwać 15.11.12, 23:40
      Pracuję w Banku już długo, lubię swoją pracę, wydaje mi się że problemem jest obsadzanie stanowisk niekompetentnymi ludźmi, którzy za wszelką cenę chcą się utrzymać na stołkach. Są to ludzie do statystyk. Może gdyby każdy dyrektor i kierownik w Oddziale zostali zobligowani do poszukiwania Klientów, do nawiązywania kontaktów z Firmami, do codziennego raportowania w tej sprawie do ROD, to swoich pracowników traktowali by po ludzku. W naszym Banku płaci się dużo ludziom, którzy są poganiaczami i to im najlepiej wychodzi. Szaraczkom, którzy wypracowują zysk, daje się ochłapy, ciągle strasząc tajemniczym klientem, a dzisiaj nawet tym, że pracownicy z innych oddziałów będą też przyjeżdżać i sprawdzać wiedzę pracowników. Może czas sprawdzić wiedzę Kadry Zarządzającej ?
      • adekwatna1111 Re: Przestańmy sie oszukiwać 16.11.12, 00:01
        Masz całkowita rację funkcja dyrektora i naczelników sprowadza się jedynie do wypełniania papierów i wyciągania bicza.
        Ale kto zarządza tym wszystkim?
        Dodatkowo
        Kto wprowadził nowe konta za późno?
        Kto nadal nie potrafi reagować na potrzeby rynku?
        Kto nie myśli o tym, że za chwilę....wyłącznie rękoma pracowników nie da się utrzymać tego banku?
        • ukryty_wafel Re: Przestańmy sie oszukiwać 16.11.12, 00:10
          adekwatna1111 napisał(a):

          > Masz całkowita rację funkcja dyrektora i naczelników sprowadza się jedynie do w
          > ypełniania papierów i wyciągania bicza.

          Nie wszystkich. Niektorych. I masz racje, niestety wielu ludzi deklaruje co innego, a w rzeczywistości okazują sie zupełnie nieudolnymi do funkcji, do jakich ich wybrano.
          Tu zgoda. Ale to sie zmienia i zmieni.

          > Ale kto zarządza tym wszystkim?

          Kazdy ma swojego szefa, ale jest tez pewien margines swobody.

          > Dodatkowo
          > Kto wprowadził nowe konta za późno?

          Nie wiem.

          > Kto nadal nie potrafi reagować na potrzeby rynku?

          Nie wiem. A Ty wiesz? I ja nie wiem, czy reagujemy niewłaściwie.
          Tu bym dyskutował. Polski klient jest konserwatywny. Wciaz.

          > Kto nie myśli o tym, że za chwilę....wyłącznie rękoma pracowników nie da się ut
          > rzymać tego banku?

          Wybacz, ale gdyby ten Bank wierzył, ze tylko rękoma doradców sie utrzyma, juz by go nie było.
          Pozdrawiam
          • adekwatna1111 Re: Przestańmy sie oszukiwać 16.11.12, 00:19
            Nie wiesz......a ja wiem...nieudacznicy....
            Nasi klienci są konserwatywni? A ich dzieci nie przychodzą do nas z nimi i nie zamykają kont?
            Nie szukamy nowych klientów?
            Czym chcemy przykuć ich uwagę?
            Czym zachęcić?
            Dlatego uważam, że wymyślone bzdury....my musimy realizować....ręce pracownika.....
            • ukryty_wafel Re: Przestańmy sie oszukiwać 16.11.12, 00:29
              adekwatna1111 napisał(a):

              > Nie wiesz......a ja wiem...nieudacznicy....

              Ludzie sa różni. Nie oceniam ich. Patrzę na to jakie owoce przynoszą.

              > Nasi klienci są konserwatywni?

              Generalnie wszyscy, nie tylko nasi. Tylko młodzi klienci, w szczególności internetowi czesto zmieniają banki. Polecam Ci lekturę tego artykułu.
              www.egospodarka.pl/64187,Klienci-bankow-coraz-mniej-lojalni,1,39,1.html
              Jest z 2011 ale jest aktualny. Przepływ Klientów jest procesem stałym. Ok 1\3 klientów krazynmiedzy Bankami. Wiec na miejsce tych co odchodzą przychodzą inni.

              >A ich dzieci nie przychodzą do nas z nimi i nie
              > zamykają kont?

              Niektorzy tak.

              > Nie szukamy nowych klientów?
              Szukamy i przychodz do nas klienci innych bankow. Inne banki podkupywana naszych.
              Tomcia normalnego. I ja osobiście jestem za tym, by kłaść nacisk na dbanie o tego naszego Klienta.

              > Czym chcemy przykuć ich uwagę?

              Jestare rzeczy :) ale nie chce sie tu wypowiadać, bo to co,piszemy czyta tez konkurencja :)

              > Czym zachęcić?

              Jw. Jest czym.
              Nie wiem, jak Ty, ale ja widze napływ klientów z innych, tzw. Innowacyjnych bankow.

              > Dlatego uważam, że wymyślone bzdury....my musimy realizować

              Musimy. To fakt. Ale nie wiem co nazywasz bzdurami.
              Pozdrawiam
              >
        • szaraczek78 Re: Przestańmy sie oszukiwać i WALCZMY RAZEM!!!!!! 16.11.12, 00:48
          ukryty wafel pisze ,że większość pracowników jest zadowolona z pracy ,Chyba ma na myśli większość z Centrali ,w której pracuje. Bo jeżeli chodzi o pracowników całego naszego Banku to większość jeżeli umiesz liczyć ( a nawet nie trzeba umieć liczyć) to nie stanowicie wy tam z góry - tylko My Ci z Dołu . I myślę ,że w niestety wśród Nas tych szaraczków jest największe niezadowolenie.
          Pytasz waflu jak to jest ,że niektórzy w oddziałach wykonują plany nawet w 150-200% a inni ledwo wyciskają (albo i nie) 80%- no właśnie jak to jest? Oddział ma np. 10-20 osób a takich na maxa pracowników jest 3-4 a reszta to co nieudacznicy ? a może trzeba się przyjrzeć raczej tym 3-4 "geniuszom" - sami nie zdradzą jakimi metodami wykonują plany ,a może ta reszta "nieudaczników" wie jak oni to robią ale sami tak nie robią bo nie chcą .
          Bo mają jeszcze LUDZKIE ODRUCHY - są uczciwi , postępują z zasadą kochaj bliźniego jak siebie samego , nie czyń drugiemu co tobie nie miłe , szanują swoją rodzinę a nie PKO 24 godz. na dobę .
          Wierzę ci ,że jesteś zadowolony - za to co z Nas Szaraczków wy z centrali wyciśniecie dostajecie grubą kasę - nie musicie patrzeć codziennie na tych niezadowolonych klientów , którym My wcisnęliśmy kartę kredytową i za którą choć nie korzystali muszą płacić kupę kasy.
          -nie musicie słuchać ,że "nie dzwońcie już do mnie , bo już koleżanki dzwoniły kilka razy z tą samą ofertą"
          - nie słyszycie jak klient zawstydzony dochodząc po wydruk najpierw mówi "Dzień Dobry nie chcę pożyczki chcę tylko wydruk" ,
          - nie musicie widzieć jednocześnie klienta wchodzącego do oddziału, wprowadzać do e-archiwum, pakować teczkę pożyczki, liczyć czy mam już wykonanych 15 kontaktów w oddziale, ustalać telefonów do klientów - z tego wykonać 15 tel,wprowadzić do kalendarza , przeczytać pocztę ,zrobić szkolenia , zapoznać się ze zmianami do procedur itp.,itp - 8 godzin mało .
          Waflu- wiele razy - kiedy słyszę jakiej pomocy oczekujesz to mówię i wciąż marzę
          ABY CI Z CENTRALI ZECHCIELI ZEJŚĆ NA DÓŁ ,ALE NIE PO TO BYŚMY MY SZARACZKI DRŻELI ALE POKAZALI JAK REALNIE ONI POTRAFIĄ WYKONYWAĆ NASZE PLANY I ROBIĆ TO CO OD NAS OCZEKUJĄ I WYMAGAJĄ.
          PS. celowo dla poprawy samopoczucia niektóre zwroty pisałam małą literą a niektóre dużą.
          • nojmanus Re: Przestańmy sie oszukiwać i WALCZMY RAZEM!!!!! 16.11.12, 05:26
            W mojej ocenie bank powoli, systematycznie przegrywa walkę z rynkiem. Świadczą chcoćby o tym aktualne wyniki banku jak i postrzeganie firmy przez klientów. Pozwalamy innym bankom na wprowadzenie innowacji pocieszając się, że "skopiujemy jak Chińczycy" jak im się powiedzie.

            Obecnie bank nie jest przygotowany do walki na rynku. Wynika to z wielu czynników z których najważniejsze to: upolitycznienie banku skutkujące brakiem długofalowej strategii i nastawieniem na doraźne wyniki, skostniałą strukturą organizacyjną ciągle zarządzaną przez ludzi, którzy obciążeni się kompetencjami i doświadczeniami pasującymi do dawnej epoki, przerostem zatrudnienia w komórkach zapleczowych i sztabowych skutkujące niską elastycznością i złożonością procesów, niejasnymi kryteriami awansów, brakiem ścieżki rozwoju dla dobrych pracowników i wiele, wiele innych.

            Piszę to aby teraz wyjaśnić jak to się przekłada na pracę. Otóż w takich warunkach pozostaje w zasadzie jedno rozwiązanie - wydusić z ludzi ile się da za marne pieniądze. Jest to jedna ze strategii rynkowych cechująca mało elastyczne i nieinowacyjne instytucje.

            To się nie zmieni. Im bardziej bank będzie tracił rynek tym bardziej pogorszą się warunki pracy.

            Remedium ? To proste i jak zawsze, bardzo skomplikowane :
            - przegląd wszystkich kadr menedżerskich - najlepiej przez firmę zewnętrzną
            - drastyczne uszczuplenie kadry sztabowej
            - daleko idące uproszczenie procedur
            - pomiar czasu procesów
            - ścisły monitoring oferty konkurencji
            - innowacja
            - prawdziwa budowa wizerunku banku jako nowoczesnej instytucji
            - badanie satysfakcji klientów
            - plany sprzedaży dostosowane do rynku lokalnego, obsady, funkcji itp.
            • lukaj1953 Re: Przestańmy sie oszukiwać i WALCZMY RAZEM!!!!! 16.11.12, 05:58
              i jeszcze jedno:każdy tajemniczy klient wie,że my wiemy i każdy pracownik wie,że on wie.Badania wychodzą coraz lepiej, no właśnie ....dlatego i żadne dzień dobry nie poprawia sutuacji.A zadowolonych tu na forum jest 5 osób.Adekwatna/y uspokój się,bo za chwilę będzie ban!a czy Ty przypadkiem nie jesteś exworkerem?Oczywiście tak nie myślę,ale wyprzedzam myślenie innych.Zgadzam się z Tobą we wszystkim,tak jak 95%pracowników tego banku.
              • skuter44 Re: Przestańmy sie oszukiwać i WALCZMY RAZEM!!!!! 16.11.12, 06:26
                Nareszcie mamy merytoryczne i bardzo wartościowe wpisy. Są dowodem troski o losy banku. Zawierają oceny sytuacji i konkretne propozycje rozwiązania problemów.
                Skierowane są władz banku.
                Dlatego sądzę, że nikt ich nie będzie usuwał .

                Kolejne, nowe wcielenia exworkera nie są w stanie patrzeć na bank tak obiektywnie.
                I łatwo ich zidentyfikować, już po kilku wpisach.

          • ukryty_wafel Re: Przestańmy sie oszukiwać i WALCZMY RAZEM!!!!! 16.11.12, 06:14
            Witaj Szaraczku.
            Ja pisze o większości pracownikow Banku, ktorzy w większości niezależnie gdzie, pracuja, czy w Centrali czy w Oddziale i jednostkach pomocniczych sa zadowoleni z tego, ze pracuja w Banku, mimo, iz czasami czuja sie w tym Banku tez źle. Ja nie znam np. Człowieka, ktory byłby zadowolony ze swojego wynagrodzenia. Kazdy chciałbym np. pracowac za wiecej robiąc mniej.
            Kazdy, co pragnę podkreślić. Kazdy chciałbym miec święty spokoj wr pracy. I ja i inni w Centrali i kazdy pracownik w Oddziale. Ale ja gdybym chciał miec spokoj i duże pieniadze i mniej pracy grały, albo w Lotto licząc na duża wygrana, albo pracowałbym na polu, gdzie stresu mniej, albo poszedłbym pracowac na ulice, gdybym chciał miec łatwe pieniadze w szybki sposob.

            Pomimo tego, ze ludzie maja wiele życzeń - jednak sa zadowoleni z pracy tutaj, a wielu nawet marzy o tym by tu pracowac i siedzą w domach lub pracuja w innych bankach i podsylalja tu swoje cv ilekroć jest u nas ogłoszenie. Bo tu patrząc na to co jest w innych bankach czy firmach, jest lepsze niz to co maja u siebie. Ty, moze jeszcze innni, sa niezadowoleni. Ale poczytaj sobie opowieści tych, ktorzy tu pracowali, tez potrafili ponarzekac i odeszli. Czego im brak.

            Ja wbrew temu co tu sie na moj temat pisze, nie jestem z zadnej Góry. Pracuje w Centrali, bo tu mnie ludzkie losy sprowadziły. Obok mnie pracuja kolezanki, ktore przyjechały do pracy... z Oddzialow. Wiekszosc ludzi nie pochodzi wogole z Warszawy, to ich pierwsza praca w stolicy!
            Pracujac w Centrali naszym zadaniem jest działanie, ktore ma pomagac, zarządzać, wspierać i nadzorować cała resztę Banku. Mamy informacje w tym celu takie, ktorych Ty nie masz i nigdy miec nie bedziesz. I choćby to, ze Ty czy inni atakujecie wszystkich z Centrali, pokazuje jak niewiele wiecie o Banku i o tym co sie wokół Was dzieje. Plany sprzedazowe dzielone sa nie w Centrali, ale w Twoim regionie. Analiza sprzedazy odbywa sie nie na podstawie twoich tabelek, ale poprzez obserwacje tego ile pieniedzy jest "w kasie" oraz analizując dane z systemów. W Centrali nikt nie sprawdza, ilu klientów w ciagu dnia obdzwonisz, z kim sie spotkasz. - jak kogos to interesuje, to sprawdza to w systemach. Wiekszosc 99% to akurat nie interesuje. Czy sprzedaz tego czy owego "idzie", gdzie i jak i czemu nie idzie, mozna wiedziec bez dzwonienia do regionu.
            O tym co piszesz, co robia inni nie tak, tez wiadomo. Tacy nieuczciwi ludzie jak Ci ktorych opisujesz, to ci sami, ktorzy kiedys ktos to napisał: "znikają nagle i bez strzezenia", "nagle zwalniani" "nie wiadomo za co". Wiadomo, tylko Wasi przełożeni milczą i Wam nie mowia.
            Wiekszosc (to znaczy nie wszzyscy) z nich niestety żegna sie z praca nie z powodu braku planow sprzedazowych. Im sie tylko tak wydaje, ze z tego powodu.
            Piszesz o badaniu satysfakcji Klienta. Istnieje całe Biuro, departament, do ktorego ktrafiaja wszystkie skargi i zażalenia. I "my w Centrali" dokładnie wiemy co sie dzieje, a każda skarga jest rozpatrywania rzetelnie. Wiemy nawet to, ze wiele skarg pojedynczy pracownicy usiłują rozwiązywać na własna rękę. Stad wielu ludzi wie, ze na tle innych Bankow, jestesmy nawet wzorowym Bankiem i ze Klienci chociaz czasami narzekają, czasami pokwekaja, to nie odejdą bo tu czuja sie lepiej niz w innych bankach. Ja należę do licznej rzeszy pracownikow Centrali, ktorzy cały czas wiedza co jest na dole. Nie bede Cie przekonywał, ze tak jest. Mozesz nie wierzyć, ale dzieki mnie, wielu ludzi tez wie, co jest i co sie dzieje u Ciebie i w terenie. Ja czesto wyjeżdżam, i rozmawiam z kazdym, wiec wiem o Twoich i inych bolaczkach. Inni tez je maja. Sa takie same w kazdym Banku!
            Nie Uwierzysz, ale Twoje plany sprzedazowe nie sa nierealne. Spra grupa ludzi nie zrealizowalaby zadnych przygotowanych dla nich planow, bo po prostu niepotrafia sprzedawac a nie, nie moga. Ja wiem, ze to co pisze, wkurza, wiem, ze sa ludzie, ktorzy mnie samo nienawidzą. Ale to jest brutalna prawda. A teraz idę do pracy. I wiem, ze za to co pisze, pare osob znowu bedzie snuło swoje bankowe fiction i matematyki Centrali i mojej osoby. Ale wiedz, ze dzisiaj w pracy pomogę wielu ludziom, nie... nie z centrali, ale z terenu :) Milego dnia i siły na niego Tobie i innym zycze
            • szaraczek78 Re: Przestańmy sie oszukiwać i WALCZMY RAZEM!!!!! 16.11.12, 10:31
              i nadal Waflu nie odpowiedziałeś na moją i innych pewnie też propozycję
              ZECHCIEJCIE ZEJŚĆ Z GÓRY I POKAŻCIE JAK SIĘ WYKONUJE WASZE PLANY,
              CZEMU NIKT Z TYCH KTÓRZY PRZEPROWADZAJĄ ANALIZY I TWIERDZĄ ,ŻE PLANY SĄ REALNE, PRODUKTY DOBRE NIE MAJĄ ODWAGI WYJŚĆ W TEREN DO ODDZIAŁÓW ,
              CZEMU TWIERDZISZ ,ŻE NAM ZALEŻY TYLKO NA PIENIĄDZACH A CHCEMY PRACOWAĆ MNIEJ?
              TO NIE PRAWDA!!!!!
              Wiesz co wkurzyłeś mnie pisząc ,że nikogo tak naprawdę nie obchodzi w Centrali i Regionach ile wykonujemy telefonów ,które nam zajmują mnóstwo czasu a nie przynoszą efektów. Nasi przełożeni przecież nas z tego rozliczają!!
              My chcemy pracować , lubimy tą pracę ale to nie równa się zadowoleniu z warunków pracy.
              Dla was ważne są tabelki ,procenty- my tym jesteśmy dla Góry ,jesteśmy trybikami wielkiej maszyny ,która działa wówczas kiedy dba się o te trybiki.
              Pewnie pomyślisz ,że części można wymieniać - ale czy zawsze pasują ?
              Piszesz ,że idziesz do pracy by pomagać innym - ciekawe jak?
              I pamiętaj nie chodzi (bynajmniej mnie) o pieniądze i by nic przy tym nie robić ale o sprawiedliwość , o to by pamiętać o tym ,że jesteśmy ludźmi ,
              o to by jak to napisał poeta "człowiek człowiekowi (nie był) wilkiem"

              • ukryty_wafel Do Szaraczka 16.11.12, 17:17
                szaraczek78 napisał(a):

                > ZECHCIEJCIE ZEJŚĆ Z GÓRY I POKAŻCIE JAK SIĘ WYKONUJE WASZE PLANY,

                Szaraczku. Ja odpowiedziałem na Twoje pytanie, za co mi sie odwdzieczasz uszczypliwosciami i ocena mojej osoby. Wiec powtórzę. Planydla Ciebie dzieli region, a nie Centrala.
                Ja wykonuje swoje plany. Ciezko na to pracujac. Wbrew sugestiom, nie leze do góry brzuchem.

                > CZEMU NIKT Z TYCH KTÓRZY PRZEPROWADZAJĄ ANALIZY I TWIERDZĄ ,ŻE PLANY SĄ REALNE,
                > PRODUKTY DOBRE NIE MAJĄ ODWAGI WYJŚĆ W TEREN DO ODDZIAŁÓW ,

                Nie wiem. A musza? Co im to da Szaraczku? Gdy oni zobaczą, jak ciezko pracujesz, zmniejsza te plany? Sprzedaza w Centrali zajmują sie w zależności od jednostki pojedyncze departamenty.
                A nie cała Centrala. Myslisz, ze Pion Zakupów ma cos do Twoich planow? Moze CAM ? A moze DI albo DWU? Zrozum Szaraczku, ze Centrala to budynek, a w nim kazdy ma swoje zadania i je wykonuje jak potrafi. Ty masz pretensje do mnie? ZA CO?

                > CZEMU TWIERDZISZ ,ŻE NAM ZALEŻY TYLKO NA PIENIĄDZACH
                >A CHCEMY PRACOWAĆ MNIEJ?

                Gdzie ja tak twierdze?

                > TO NIE PRAWDA!!!!!

                Ja nie wiem jaka jest prawda.

                > Wiesz co wkurzyłeś mnie pisząc ,że nikogo tak naprawdę nie obchodzi w Centrali
                > i Regionach ile wykonujemy telefonów ,które nam zajmują mnóstwo czasu a nie prz
                > ynoszą efektów.

                Wkurza Cie prawda? Za to sie obrazilaś i mnie oceniasz, bo prawdy nie przyjmiesz?
                Nie bede Ci kłamał. Nie, nikogo to nie interesuje. Interesuje osoby nadzorujące sprzedaz jak ta sprzedaz idzie, jakie sa problemy i jak pomoc, by sprzedaz szła. Jesli w informacji zwrotnej Twoj szef sie nie skarży, zesz twojego szefa nie mowi nic, to nic nie trafia do Dep. Sprzedazy.
                Podczas kontroli, wykonują ja pracownicy regionu, czy centrali? Regiony sa samodzielne. Ja wiem. Ze w regionach zwalaja na centrale. Pewnie pewne rzeczy, jakie im sa zalecane robia po swojemu, czasami sami niewiele rozumiejąc. Wiec nadal mnie obrażaj. Ale prawde Ci napisałem.

                >Nasi przełożeni przecież nas z tego rozliczają!!

                Tak. Twoj szef, dyrektor Oddzzialu, rozlicza Ciebie. Jego rozlicza jego dyrektor, jeg dyrektora region, a region dyrektor DSD w Centrali. Wiec jesli masz pretensje, to wylacznie do Twojego Dyrektora.

                > My chcemy pracować , lubimy tą pracę ale to nie równa się zadowoleniu z warunkó
                > w pracy.

                Wiem. Dlatego napisałem Ci. Ze nie ma ludzi w 100% zadowolonych ze swojej pracy.
                Wiem, ze ludziom tego czy tamtego brakuje, ze czasami nie ma wsparcia. Tak bywa i czasami gdzies tak sie zdarza. Nie zaprzeczam. Wiele sie zmieniło, ale w tak dużej organizacji nikt rewolucji nie zrobi.

                > Dla was ważne są tabelki ,

                Wiec słuchaj uważnie, bo ja powtarzać nie bede sie juz wiecej. Twoje tabelki wymyślają w regionie. Kumasz? W regionie. Ja sprawdziłem. Moze jedna, max dwa zestawienia sa robione od czasu do czasu bo ktos potrzebuje żywych danych do weryfikacji. Ale reszta to wymysły Waszych rodzimych regionalnych menadżerów.

                >my tym jesteśmy dla Góry ,jesteśmy trybikam

                Tak, jak ja i Ty jestesmy trybikiem w wielkiej maszynie. Bedziesz źle działać, maszyna zacznie trzeszczeć. Ale ten trybik jest ważny. I kazdy trybik, mnie tez mozna wymienić.
                O to zrobią, zapewniam Cie. Ja to juz zaakceptowalem. Wiec na ile mozemy bądźmy najlepszymi trybikami i dajmy z siebie maksymalnie dużo.

                > Pewnie pomyślisz ,że części można wymieniać - ale czy zawsze pasują ?

                Nie.

                > Piszesz ,że idziesz do pracy by pomagać innym - ciekawe jak?

                Nie powiem. I nikt sie nie dowie. Ze pomagam i jak. To nie ma znaczenia.
                Podejrzewany jestem tu o wszystko, ale mi to wisi. Moge byc tu kazdym.

                > I pamiętaj nie chodzi (bynajmniej mnie) o pieniądze

                Mi tez nie. Ja gdybym chcial byc tu dla kasy, to juz dawno by mnie tu nie było.

                >pamiętać o tym ,że jesteśmy ludźmi ,

                Nie znam ludzi, ktorzy mysla o Was inaczej, niz jak o ludziach. Nie jestes przedmiotem.
                Nie bede wchodził tu w wielkie słowa, bo i tak mi nie Uwierzysz w żadne moje słowo.
                Ale mi zalezy na kazdym pracowniku. Moim Kolegom i Koleżankom tez. Naszym Szefom tez.
                Jesli wiec ktos Was traktuje jak cyfry, jak przedmiot to śmieć. I wczesniej czy pózniej zrozumie, ze tak nie wolno i tak sie nie da.

                > o to by jak to napisał poeta "człowiek człowiekowi (nie był) wilkiem"

                Ja nie jestem. Dlatego mnie tu czasami bolą słowa. Bo dostaje za innych.
                Ale twardy jestem a nie mientki :)
            • szaraczek78 Re: Jeszcze jedno do Wafla 16.11.12, 10:50

              chodź stArasz się być miły nie zawsze Ci wychodzi- jak możesz pisać ,że jak komuś sie nie podoba ta praca to może iść do niestresującej pracy na polu - chcesz pokazać swoją wyższość bo co skończyłeś studia ? ale nie wiesz ,że praca na roli też jest stresująca kiedy uprawy giną pod wodą lub trąby powietrzne niszczą folie na które w Banku dali kredyt i nie ma go z czego spłacić?
              proponujesz łatwe pieniądze na ulicy - czy dobrze zrozumiałam jako prosty.... bo chyba nie leżą na ulicy??.
              To można wyczytać miedzy wierszami twojej wypowiedzi-bezczelność.
              Piszesz,że jeździsz w teren ,rozmawiasz ,znasz nasze bolączki i co z tym robisz - nic?
              ŹLE PRACUJESZ.. NIE WYCIĄGASZ WNIOSKÓW. MY NIE WYKONUJEMY PLANÓW BO NIE UMIEMY SPRZDAWAĆ , A TY CO POTRAFISZ ?

              JAK POMAGASZ TEMU BANKOWI BYĆ NAJLEPSZYM?
                • ukryty_wafel Nojmanus 16.11.12, 17:27
                  nojmanus napisał(a):

                  > Z tego co pamiętam to zwalczył grzyb na jakiejś ścianie.

                  I widzisz? Niewiele pamiętasz. Zapytaj zainteresowanych.
                  Ale powiedz mi co Ty zrobiłeś dla kogos tutaj? Jest tu ktos, kto powie, ze Ty mu pomogles?
                  :)
              • ukryty_wafel Re: Jeszcze jedno do Wafla 16.11.12, 17:25
                szaraczek78 napisał(a):

                >
                > jak możesz pisać ,że jak kom
                > uś sie nie podoba ta praca to może iść do niestresującej pracy na polu - chcesz
                > pokazać swoją wyższość bo co skończyłeś studia ?

                Nie. Bo ja pracowałem na polu, na plantacji tulipanow.
                Nie jestem w niczym wyższy od Ciebie.

                > ale nie wiesz ,że praca na ro
                > li też jest stresująca kiedy uprawy giną pod wodą lub trąby powietrzne niszczą
                > folie na które w Banku dali kredyt i nie ma go z czego spłacić?

                Wiem. Ale wiem tez, jak sie na to przygotować, jak szacować koszty, planować uprawy i plon.
                Wiec wiem, ze za braki w tym sie płaci.

                > proponujesz łatwe pieniądze na ulicy - czy dobrze zrozumiałam jako prosty.... b
                > o chyba nie leżą na ulicy??

                Nie, ja myślałem o walnieciu w łeb i sprzatniecie portfela.
                Ja nie odpowiadam za Twoje skojarzenia
                .
                > To można wyczytać miedzy wierszami twojej wypowiedzi-bezczelność.

                'Latwo oceniasz. Łatwo sądzisz. A to czujesz? Ze łatwo ulegasz sugestiom?
                Innych? Masz gotowa tezę i starasz sie ja do niej przymusowych, wcisnąć.
                Nie uda Ci sie. Nie za piękne oczy tu pracuje.

                > Piszesz,że jeździsz w teren ,rozmawiasz ,znasz nasze bolączki i co z tym robisz
                > - nic?

                Nie, ja robie wiele. Ale ja sie. I chwale. Nie jestem tu by robic sobie PR.
                Nietylko pomoglem tu paru osobom. I paru pomagam. Niech odezwą sie tu Ci, ktorzy maja gęby pełne frazesow i one niech powiedzą, co one komus pomogły.

                > ŹLE PRACUJESZ.. NIE WYCIĄGASZ WNIOSKÓW. MY NIE WYKONUJEMY PLANÓW BO NIE UMIEMY
                > SPRZDAWAĆ , A TY CO POTRAFISZ ?

                To, co potrafi moze kilka osob z 26000 pracownikow tego Banku. Wystarczy?
                >
                > JAK POMAGASZ TEMU BANKOWI BYĆ NAJLEPSZYM?

                Załóż, ze kiedys sie o tym dowiesz. Zapewniam Cie. I bedzie Ci cholernie głupio.

                • szaraczek78 Re: Jeszcze jedno do Wafla 16.11.12, 17:55
                  i muszę przyznać ,że waflu nie masz klasy - wychwalasz się ( bez przykładów) . Przykro mi ,że nikt Cię nie chwali . Jesteś typem narcyza ( a może tulipana ha,ha ) - jeśli naprawdę uważasz ,że obrażając innych dowartościowujesz siebie.
                  To szczyt nie powiem czego pisząc ,że z 26000 pracowników jest w tym Banku tylko kilku którzy coś są warci .
                  I pamiętaj , nie zawsze da się wszystko przewidzieć i zabezpieczyć się . Nie tacy mądrzy władcy jak ty nie potrafili przewidzieć kryzysu i ponoszą tego przykre skutki.
                  Zejdź z chmur i niech ci się nie wydaje ,że na wszystko masz mądre odpowiedzi , bo są po prostu śmieszne..........
                  • ukryty_wafel Re: Jeszcze jedno do Wafla 16.11.12, 18:18
                    Jesli z tego co napisałem wywnioskowalaś to co napisalas, to ja sie poddaje.
                    Przeczytaj prosze jeszcze raz co napisałem. Nie napisałem ani, ze w całym banku tylko kilka osob jest wartościowy. Napisałem, ze nie powiem co robie, nie bede sie chwalił..
                    No trudno. Wybacz, ze sie wogole odezwalem, mozesz myśleć o mnie jak chcesz.
                    Moge byc dla Ciebje nawet makiem :) pozdrawiam
                • adekwatna1111 Re: Jeszcze jedno do Wafla 16.11.12, 18:11
                  Jedynym argumentem, jaki ja zawsze słyszę na jakiekolwiek narzekania pracowników jest zawsze.....jak się komuś nie podoba itd. Nikt już nawet nie próbuje na ten temat rozmawiać w oddziale, bo i po co? Na wszelkich szkoleniach to oczywiście też nie jest "przedmiotem dzisiejszego spotkania". Jaki sens jest zgłaszanie czegokolwiek jak już wiemy, że nikt nas nie wysłucha i nikt nie przekaże tego dalej?
          • adekwatna1111 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 16.11.12, 19:21
            Jak to jest możliwe, że wszyscy pracownicy pracują po godzinach i nie mają za to płatne?
            Wszystko wynika z coraz większych obciążeń jakie funduje nam pracodawca. Wypełnianie coraz większej ilości aplikacji.
            Szkolenia, które mają być wykonywane po godzinach pracy....jako, że jest to osobisty rozwój pracownika. Zmiany w OZSI też zaliczają się do rozwoju tegoż pracownika?
            • zadowolony777 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 16.11.12, 20:08
              Ze wszystkim się zgadzam. Mam wielu znajomych ,nawet bardzo wielu pracowników ,nie ma wśród nich zadowolonego .Mają dość upokarzania na każdym kroku ,wymuszania ,deklarowania itd....A najbardziej choler...........tabelek .Powiedzcie czemu mają służyć ??? Upodleniu nas przez zabranie cennego czasu ???? Mnożą się i są coraz bardzej szczegółowe .Kiedyś narzekaliśmy na kalenarz ,ale to jeszcze zabawa ,bo szybko się wypełnia .Mam ochotę zeskanować je i wrzucić na forum ogólnobankowe .Skoro nikt w oddziale moim i innych nie wyrabia się w ciągu ośmiu godzin ,to chyba nie nasza wina .Wszyscy są nieudolni ???
              Który bank ma tak rozbudowaną centralę ??? Jak ciężko trzeba pracować i jak mieć tanią siłę raboczą ,żeby na nich wszystkich wyrobić ?Na ich ekstra wynagrodzenia .
              Tłumaczenie ,że wszędzie jest tylko gorzej ,potwierdza fakt ,że jesteśmy wykorzystywani .Macie przegrane ,ale tak jest wszędzie
              .Wykorzystują bezrobocie i kryzys ,mamy znów 19- ty wiek ! Nie wszędzie jest tak gorzej .Mamy kontakt z klientami ,nawet sporą rzeszą .Nie wszystkie firmy idą po trupach do celu .Nie wszystkie okradają pracownikow z czasu wolnego i socjalu .
              • szaraczek78 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 16.11.12, 21:16
                zgadzam się z zadowolony 77- te wyjaśnienia dlaczego nie zrobiłam planu dziennego , zobowiązania to jest tylko w celu upodlenia .Jak można to inaczej nazwać- zobowiązywać się to znaczy jeżeli wiem że coś nie zdążyłam zrobić lub mam realne możliwości zrobić to.
                Inaczej to jest to wycieranie sobie gęby takimi zobowiązaniami bez realu ( przepraszam za słowo)
                  • ukryty_wafel Re: Jak to jest możliwe szaraczku 17.11.12, 08:49
                    zadowolony777 napisał(a):

                    > Wymuszają na nas zobowiązania ,

                    Mam nadzieje, ze nie zdenerwuje pytaniem, śledczy mowia tez po co te zobowiązania?

                    >nie możesz małó planować ,musisz ,,AMBITNIE ''.

                    Czyli zakładając najwyższy nakład pracy? Sorry, ze pytam, ale chce wejść w tok myślenia Waszych szefów.

                    > TO JEST DOSŁOWNIE WYMUSZANE .

                    Wymuszanie czego?
                    Sprzedazy? Zadowolony, jak wiesz, nie jestem za zmuszaniem, za jakimiś negatywnymi metodami stosowania jakiejkolwiek agresji wobec pracownikow i kogokolwiek, ale czy przypadkiem z jednego absurdu nie wpadamy w paranoję? Przecież kazdy z doradców wiedział, ze bedzie sprzedawał, czyli pracował w detalu, i ze trzeba tam bedzie naprawde sie nabiegac za klientem. No wiec jesli ktos nie sprzedaje, to szef nie moze takiego różnymi metodami (planowanie działań to jedna z nich) zapedzać do pracy?


                    >A jak nie zrealizujesz ,to twoja wina ,bo przecież
                    > obiecałeś !!!

                    Dlatego m.in. Tak sie robi, ze planujemy sprzedaz, robimy wszystko by ten plan wyrobić, a jak nie wyrobimy, szef daje to odczuć, by przy następnym razie, planować z głowa.
                    Natomiast jesli to Twoj szef nic nie robi, nie pomaga Ci w sprzedazy, nie obciąża Cie od zbytecznych rzeczy, jeszcze nie daje Ci swobody w sprzedawaniu, to jest po prostu idiota. Sorry, ze to pisze, ale chce by odróżniać w tym co piszecie tych, co robia takie mobilizowanie właściwie od tych, ktorzy po prostu do zarzadzania wasza sprzedaza sie nie nadaja.
                    Nie ma w tym naprawde złej woli.
                    Po prostu ta informacja mi sie niedługo bardzo przyda.
                    • szaraczek78 Re: może coś zaproponujmy 17.11.12, 10:25
                      co to znaczy Waflu " swoboda w sprzedawaniu" - tzn. akwizycja na ulicy , w firmach od pokoju do pokoju i jak przyjdę z niczym bo mnie przegonią to jakie napiszę zobowiązanie i jak zdążę wykonać 15 tel. sprzedać resztę produktów.
                      - chciałabym z podniesioną głową iść tam gdzie będę wiedziała ,że chcą ze mną rozmawiać ( czyli mam przez szefostwo poważną drogą jako poważna firma PKO BP umówione spotkanie).
                      - dobrze gdybyśmy mieli jakieś gażety i np. dla wybranych klientów (grup zawodowych ) jakieś wyjątkowe propozycje cenowe.
                      • skuter44 Re: może coś zaproponujmy 17.11.12, 13:12
                        szaraczek78 napisał(a):

                        > co to znaczy Waflu " swoboda w sprzedawaniu" - tzn. akwizycja na ulicy , w firm
                        > ach od pokoju do pokoju i jak przyjdę z niczym bo mnie przegonią to jakie napis
                        > zę zobowiązanie i jak zdążę wykonać 15 tel. sprzedać resztę produktów.
                        > - chciałabym z podniesioną głową iść tam gdzie będę wiedziała ,że chcą ze mną
                        > rozmawiać ( czyli mam przez szefostwo poważną drogą jako poważna firma PKO BP u
                        mówione spotkanie).
                        > - dobrze gdybyśmy mieli jakieś gażety i np. dla wybranych klientów (grup zawod
                        > owych ) jakieś wyjątkowe propozycje cenowe.
                        >

                        ================================
                        To ma być organizacja promocji w pacówce X ? Nie ma tam kierownictwa ?
                        To gdzie Ty Szaraczku w końcu pracujesz ? W dziale promocji czy sprzedaży detalicznej, w dziale obsługi klientów detalicznych ?
                        Sam musisz organizować sobie spotkania z klientami w firmie, nie ma kto tego zrobić ?
                        Temat braku gadżetów (widzę) aktualny od lat. A inne banki je mają.
                    • zadowolony777 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 17.11.12, 11:37
                      Czy to normalne ,że rano mam zaplanować ile czego sprzedam .Czy w detalu mopżna to o końca przewidzieć . Namawiasz ,dzwonisz i sprzedajesz ,to co klientowi jest potrzebne .Jak mogę klienta zmusić do kupienia akurat dziś funduszów ,do mój szef stwierdził ,że dziś koniecznie trzeba to sprzedać ,bo nie idą z upływem . .mam kredyt ,kk i lokatę ,ale nie mam funduszu .To co ,mam rzucić wszystko i biegać za klientem ,ŻEBY KOMUŚ WCISNĄĆ FUNDUSZ na dzisiaj KONIECZNIE. A jutro będzie za mało PG .I mam właśnie dzisiaj stanąć na głowie ,żeby sprzedać 20 tyś PG ,bo czas zapieprza za szybko . Mam plany kwartalne ,m-czne ,tygodniowe ,dzienne i godzinne .Wszystko mam opisać w tabelce -szczegółowo ,po co przepisywać platina ???????Tam można szybko i sprawnie opisać całodzienną pracę .Czemu nie zakażecie dyrektorom i kierownikom stosowania tych chol.... tabelek ,skoro to nie wymysł centrali .Czemu marnujecie NASZ CZAS NA SPRZEDAZ ???!!!!!!
                      A co do szefów -reg .-czyli wiązki ,dyrektor ,dyrektor sprzedaży ,kierownik są b. zajęci całoziennym śledzeniem naszych tabelek ,wyłapywaniem błędów i niespojnoci i śledzeniem SMS-sa orza rankingów ,są onurzeni ,że my nie nabieżąco .Sprawy ,które do nich trafiają ,przekazują do wyjaśnienia nam ,nie kontrolują niczego .
                      Ale tego nikt nie widzi ,chociaż piszemy o tym kilkuktrotnie .Widzicie za to wszystko ,co robi szarak ,oprócz tego ,ze siedzi po godzinach lub przychodzi wcześniej ,że wyprowadzić zaległóści lub np. na zebranie poza czasem pracy ...
                    • zadowolony777 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 17.11.12, 12:20
                      Zapomniałem -wcale nie jestem przeciwnikiem planów .Gdyby były jeszcze bardziej realne ,no ale wtedy bralibyśmy premię ...plany obrazują pracę .Wcale nie chcę ,żeby jeden zlewał wszystko ,a drugi ambitniejszy naginał za innych .Jest to mobilizacja ,a firma ma prawo wymagać od pracownika pewnych standardów i wydajności pracy .Nie jestem aż takim idiotą ,ale jestem u kresu wytrzymałości psychicznej z powodu idiotycznych pomysłów przełożonych ,którzy nam przeszkadzają .Wymyślają dodatkowe zadania z ironicznym uśmiechem ...Wiem przesadziłem ,ale ja mam takie odczucie ,bo po rozmowach sprzedażowych wszystko się we mnie trzęsie i nie dociera do mnie ,co mówi klient.
                      lubię pracę z klientami i chętnie proponuję im produkty .To mnie wręcz uspokaja.
                          • lukaj1953 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 17.11.12, 20:14
                            skuter44-te czasy o których mówisz,to były dobre,ba nawet bardzo dobre czasy.Mówisz,że nic się nie zmieniło?Oj zmieniło i to dużo, niestety na gorsze.
                            Pisałem o tych tabelkach w innym wątku,tak masz rację zadowolony777,to jest przepisywanie platina.Po co karta celów?kwartał trwa 3 m-ce,no dobrze niech będzie plan z rozbiciem na miesięczny.Przestańcie szaleć z tygodniowym,dziennym,godzinnym.My będziemy sprzedawać systematycznie,tylko przestańcie wymyślać te bzdury i w dalszym ciągu twierdzę,że to wymysł centrali.Dobrze niech będzie kalendarz,ale reszta?przestańcie nam przeszkadzać w sprzedaży!
                            • ukryty_wafel Re: Jak to jest możliwe szaraczku 17.11.12, 21:09
                              Tabelki. To nie wymysł Centrali. Zreszta z tego co sie dowiedziałem, odgórnie ma zostać cos głośno powiedziane w sprawie tych tabelek. Ja siej jak juz mówiłem wczesniej niechęć powtarzać.

                              A co do wspominania starych czasów, to ja tylko nieśmiało przypomnę, ze Swiat sie zmienia, Polska tez i niestety mam złe wiadomości. Bedzie sie jeszcze bardziej zmieniał. I każdemu zostaje tylko jedna możliwość: dostosować sie do tej zmienionej rzeczywistości.
                              Pozdrawiam
            • ad63 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 16.11.12, 20:10
              No popatrz...ktoś poza mną widzi, że w tym banku nie zawsze płaci się za nadgodziny.
              Zaraz usłyszysz od wafla, że jesteś małym wyjątkiem a tak w ogóle to nie prawda.
              [b]Powtarzam się, ale w tym Banku nie ma woli aby raz na zawsze skończyć z nadgodzinami za free.[/b] W dobie powszechnego "big brothera" nie trundo sprawdzić ile czasu pracownik spędza przed komputerem. Ale po co?! Lepiej jest powtarzać, że problemu nie ma a jak się coś zdarzy to są to odosobnione incydenty.
              A tak w ogóle, to należy z samej pasji do pracy w PKO przychodzić przed szefem i wychodzić ostatnim z pracy. Wg teorii wafla dzięki nadgodzinom za free można uchronić się przed zwolnieniem. Niedawno wafel wysunął/wysunęła teorię, że jeden z naszych kolegów właśnie dlatego stracił pracę, że nie siedział po godzinach a wafel siedział/siedziała i dzisiaj dzięki temu pracuje. Pozdrawiam Extroubla. :)
              I uważaj - jak tak dalej będziesz hałasować to dostaniesz bana albo Ci wpisy przytnie.

                • ukryty_wafel Re: Jak to jest możliwe szaraczku 16.11.12, 20:44
                  adekwatna1111 napisał(a):

                  > Jak przytnie to chyba wszyscy będą widzieć jego tendencyjność....

                  No wlasnie. Słuszna uwaga? Przycialem kogos za poglady? Nie. Przycinam wylacznie za łamanie Netykiety, zasad tego Forum oraz ataki personalne i obrazanie interlokutorow.

                  > A dlaczego wafel jest adminem?

                  Moderatorem. Admin tak chciał.

                  > Skoro jest nierzetelny to nie można tego zmienić?

                  Mozna. Wnioski wraz z uzasadnieniem prosze słać do Admina :)

                • ad63 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 16.11.12, 20:44
                  adekwatna1111 napisał(a):

                  > Jak przytnie to chyba wszyscy będą widzieć jego tendencyjność....
                  > A dlaczego wafel jest adminem?
                  > Skoro jest nierzetelny to nie można tego zmienić?

                  No nie można. Taka jest wola założyciela forum.
                  Na tym formu [b]akceptowane [/b]są wypowiedzi: byłych pracowników PKO, emerytów, pracowników centrali oraz osób wypowiadających się pozytywnie o pracodawcy. Zaleca się aby wpisy miały charakter, który będzie prezentował PKO jako pracodawcę tylko w pozytywnym świetle. O niekorzystnych aczkolwiek prawdziwych zjawiskach związanych z wyzyskiem i mobbingiem raczej pisać nie należy.
                  Wszyscy inni jeśli są grzeczni są [b]tolerowani[/b].
                  Ci, którzy opisują patologie, mobbing są karceni, nazywani nieudacznikami, zaleca im się zwolnić, czasami zwyczajnie kasuje się ich wpisy.

                  I pamiętaj ... tu cenzury nie ma :).
              • ex_troublemaker Re: Jak to jest możliwe szaraczku 16.11.12, 20:26
                >"Powtarzam się, ale w tym Banku nie ma woli aby raz na zawsze skończyć z nadgodzinami za free."
                W pełni się z tym zgadzam. Ja wiedziałby jak z tym skończyć. To dziecinnie łatwe w tym banku. Pamiętam sytuację z przeszłości jak panował duży bałagan w urlopach. Sezonem urlopowym był... marzec następnego roku. Po jakiejś kontroli chyba pojawiła się wola rozwiązania problemu i został rozwiązany raz na zawsze jednym poleceniem wydanym w "odpowiedni" sposób. Teraz proponuje się tylko "jak komuś się nie podoba to może zgłosić..." zamiast rozwiązać to odgórnie. Teoretycznie przepis istnieje ale w tej firmie działa tylko postraszenie audytem. Jak ktoś nareszcie postraszy to problem zniknie.
                • ad63 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 16.11.12, 21:01
                  A jak posłuchać uważnie tego, co mówi prezes np. w wywiadach, to przecież PKO BP musi optymalizować koszty, czytaj: [b]ograniczać podwyżki, ograniczać premie, nie płacić za nadgodziny.[/b]

                  I pamiętajcie. Pamiętajcie Szaraczki z detalu - jesteście łatwo zastępowalni, dlatego można Was bezkarnie wyciskać jak cytrynki. Jak się wypalicie/zużyjeice to się Was łatwo, szybko wymieni na nowsze modele. Jak się Wam nie podoba, to droga wolna.

                  P.S.
                  Może kiedyś wafel też to kiedyś odczuje na własnej skórze....
                  • ukryty_wafel Re: Jak to jest możliwe szaraczku 16.11.12, 21:11
                    Ad63 - wiele rzeczy nas różni, i bardzo dobrze. Ale ja mam cos, czego ty nie zrozumiesz. Ja nigdy nie zakladalem, ze w tym banku bede pracował całe zycie. Tak wiec wiem, ze ja kiedys albo sam odejdę, albo mnie zwolnia. :) Tylko widzisz, dla mnie to juz normalka i dramatu przy tym nie bedzie. A jak sie wypale, to sam sie zwolnie. Nie ma gorszej rzeczy, jak wypalenie. patrzac na pewne rzeczy, widze jak to jest tragiczne. tak wiec. Zapewniam Cie o tym, wiec gdybać wogole nie musisz :)
                  • adekwatna1111 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 16.11.12, 21:22
                    Najbardziej mnie jednak przeraża, że w moim odczuciu nie ma długofalowej polityki banku. Wszystko opiera sie właśnie tylko i wyłącznie na zysku. Nikt nie myśli o tym, że jesteśmy wykwalifikowanymi pracownikami. To nie jest tak, że taśma nadal będzie się przesuwała i każdy zastąpi nas w sekundę.
                    • mobbing_pkobp zwolnienia za brak sprzedazy 16.11.12, 21:29
                      Troche z innej beczki naszego Banku.
                      Czy spotkaliscie sie w swoich oddzialach ze zwolnieniami za brak sprzedazy? Co o tym sadzicie?
                      Sprawy takich pracownikow trafiaja do sadow pracy i pracodawca wiele juz ich przegral.
                      mobbing_pkobp
                    • ad63 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 16.11.12, 22:03
                      adekwatna1111 napisał(a):

                      > Najbardziej mnie jednak przeraża, że w moim odczuciu nie ma długofalowej polity
                      > ki banku. Wszystko opiera sie właśnie tylko i wyłącznie na zysku. Nikt nie myśl
                      > i o tym, że jesteśmy wykwalifikowanymi pracownikami. To nie jest tak, że taśma
                      > nadal będzie się przesuwała i każdy zastąpi nas w sekundę.

                      Myślę, że jednak taka polityka jest. Nawet bardzo konkretna.
                      Których pracowników w banku jest nawięcej? Detalu. Sama ich skala generuje nie mały poziom kosztów osobowych. To na nich można najwięcej zaoszczędzić.
                      Zobacz, co pokazała pierwsza wycena stanowisk. Bankowość, miśki czy FN - kasa zancznie wyższa. Przypomij sobie jak potraktowano nawet naczelników detalu (często taki naczelnik był zastępcą dyrektora). Pomimo, że obowiązków znacznie więcej niż w innych obszarach kasa nieprównywalnie mniejsza. A szarak z detalu? Kilka dni szkolenia - jak w Macdonaldzie i na ladę. Część osób to skoczki z innych banków, którzy na chwilę u nas zagoszczą i pognają dalej w poszukiwaniu szczęścia. Ich można spróbować jeszcze szybciej przyuczyć i wypchnąć na ladę.
                      Pomijam jakość pracy tak przygotowanej kadry. Ale czy w obecnym czasie jakość pracy ma jakieś znaczenie? [b]Jakość jest zdecydowanie mniej ważna niż wysokość sprzedaży. Tylko sprzedaż się liczy.[/b]A co z pracownikami +50? Oni w pierwszej kolejności wylatują, nawet jeżeli swoją pracą udowadniają, że pomimo swojego wieku są elastyczni i nadążają za zmianami. Czasami ich sumienność, rzetelność i zwykła uczciwość w wykonywaniu swoich zadań (wyniesiona ze "starej szkoły bankowej" )jest raczej wadą niż zaletą.[b]W odniesieniu do grupu pracowniczej polityka personalna banku jest bardzo spójna.[/b] Młody pracownik z małym stażem raczej się nie zastanawia nad tym, że wciska staruszkowi produkty strukturyzowane czy kartę kredytową. Kazali sprzedawać, to bezrefleksyjnie realizuje plany. Starszemu sumienie nie pozwoli. A to już problem, bo sprzedaż musi być!
                      Oczywiście trochę generalizuję, bo znam "młodych" solidnych i "starszych" kompletnie niereformowalnych. Jednak są to wyjątki.
                      • adekwatna1111 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 16.11.12, 22:16
                        Absolutnie jestem takiego samego zdania. Umiejętności nie mają już żadnego znaczenia. Ktoś nie umie, inny zrobi....zazwyczaj na zasadzie koleżeństwa. Kiedy ma dość wykonywanie wiecznie czegoś za kogoś, czego byłam świadkiem, otrzymuje polecenie służbowe.
                        A propos nowych pracowników, przychodzą, szybko orientują się, że niekoniecznie to jest ich bajka i nie mają skrupułów w wykonywaniu planów.....już za rok nie będą patrzeć starszym paniom w oczy.
                        Czy każdy z nas jest w stanie namówić klienta? Prawie każdy. Zauważyłam jedną prawidłowość.....można to zmierzyć ilością "nie" od klienta. Jedni odpuszczają po pierwszym, większość po drugim, a kilku doprowadza do furii ewentualnego nabywcę......chociaż....i to jest smutne, czasem już zmęczeni...odpowiadają....dobrze, niechże już pani robi tylko szybko...a wymęczone....też się przecież liczy.
                      • szaraczek78 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 17.11.12, 08:22
                        zgadzam się z Tobą ad63 , ale ekipa kadry zarządzającej to raczej młode wilki , a wilki nie mają litości muszą przetrwać . Popatrz na Dyrektorów Sprzedaży nawiedzających nasze Oddziały to nie wiki ,które chcą pożreć trzęsące się ze strachu szaraczki ?
              • ukryty_wafel Re: Jak to jest możliwe szaraczku 16.11.12, 20:50
                Ad63 czemu piszesz za mnie? Mam sam możliwość pisania za siebie. Brak wynagradzania za nadgodziny, jesli taka jest wola przełożonych to łamanie zasad i prawa. Tu pozwolę sie powołać na Ex-trouble, ktory o tym pisał. I ja sie w głowę szukam, jak czytam co tu piszecie.
                Ad63 przytocz prosze te "rzekomą moja teorie"? Ja napisałem Traoublemakerowi cos zupełnie innego. Wiec prosze albo cytuj doslownie moje slowa, a nie przypisuj prosze swoich slow mojej osobie. Nie cytujesz moich słów a wypowiadasz sie jakbym to ja pisał rzeczy, ktore wymyślasz. Byłbym wdzięczny, gdybyś tego zaprzestał. Ex_troblemakerowi w bywszej dyskusji napisałem moje spostrzeżenie, dotyczące dokładnego przestrzegania przez niego kodeksu pracy. I tego dotyczyła moja wypowiedz.
              • zadowolony777 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 16.11.12, 20:56
                Big brother nadgodzin nie widzi ,ale zejdź na dłużej ze stanowiska pracy ,będzie bardziej spostrzegawczy .Jak pójdziesz na przerwę ,to też zachwycony nie będzie .Niby wolno ,ale do pracy przychodzi się najedzonym.Ale mamy płacone na czas ,to ewenement ,niby KP przewiduje ,ale w dzisiejszych czasach ,to łaska.Ciągle porównujemy się z gorszymi pracodawcami ,a może porównamy się z lepszymi.My też mamy dążyć do doskonałości w każdym obszarze -robić trzy rzeczy naraz i jeszcze z czarującym uśmiechem czekać na tajemniczego .Mieć w tym czasie porządek na biurku ,witać go z daleka .To kiedy obrobić sterty papierów ,wykonać 20 telefonów wypełnić 5 tabelek i oczywicie cały czas obsługiwać przyziemne sprawy naszych klientów -bardzo czasochłonne ?Może ogłośmy ,że obsługujemy tylko klientów ,którzy przychodzą po produkty i to nie wszystkie,te nam potrzebne ?!!!
                Niestety coraz częściej klienci wiedzą o co chodzi ,nie da się ukryć chorej sytuacji .
                Stają się nieufni ,bo nie wiedzą ,czy doradca doradza klientowi ,czy ,,robi plany ''.
                Coraz częściej niestety pracownicy odsyłają klientów do innych oddziałów ,pod byle pretekstem ,żeby tylko nie tracić czasu .Wkurzające ,ale nie dziwne .
                W niektórych oddziałach przełożeni nie panują chyba nad emocjami i przy klientach rozmawiają o sprzedaży .
                Może trochę chaotycznie ,ale musiałem trochę z siebie ,,wyrzucić ''.Cieszę się ,że forum pracowników ,to znów nasze forum ,a nie tylko towarzystwa wzajemnej adoracji .
                  • zadowolony777 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 17.11.12, 00:23
                    spróbuj rozmawiać w/g tych scenariuszów ... szybko kończysz ,bo ludzie nienawidzą sztuczności .Ale piszący je nie mają doświadczenia w pracy z klientem i piszą banały z księżyca . Ludzie chcą rozmawiać z człowiekiem ,a nie z automatem.
                  • lukaj1953 Re: Jak to jest możliwe szaraczku 17.11.12, 11:11
                    wiedzą,że potrafimy rozmawiać,ale pomyśl,przecież tyle utworzono nowych departamentów,że ci ludzie też muszą coś robić,wykazać się!To ci walą scenariusz rozmowy z klientem!Makabra!Gdyby mój klient usłyszał moją rozmowę z Nim wg scenariusza,to by pomyślał, że mi coś się stało pod kopułą, i pośpiesznie by wyszedł.
                    A kiedy one(departamenty) powstały-no niestety teraz,znajdzie się tam kilku Dyzmów i tak to się toczy.
                • szaraczek78 Re: jAKIE JEST ZADANIE PRZEŁOŻONYCH? 16.11.12, 21:50

                  Nasi kochani przełożeni i Ci z samej góry i Ci obok Nas - kim są : mają pomagać ,wspomagać a co robią ? tylko rozliczają , niby kulturalnie ale wpajają w nas poczucie ,że jesteśmy malutcy i nic nie warci.
                  A nie pow nni chociaż organizować spotkań w zakładach, szkołach - a później razem z nami brać w nich udział? Wafel pewnie napisze ,że tak właśnie powinno być a niestety nie jest.
                  My szaraczki jesteśmy jak tani akwizytorzy ,których z niechęcią się wyprasza.
                  Czy Dyrektorów i przełożonych ktoś rozlicza chociażby z takich działań?
                  • adekwatna1111 Re: jAKIE JEST ZADANIE PRZEŁOŻONYCH? 16.11.12, 21:56
                    Rozlicza jak oddział nie "idzie" z upływem czasu, ale z naszych działań.
                    Działania dyrektorów też zależą od wielkości oddziałów. W małych, głównie zajmują się odpisywaniem na korespondencję....ukochana papierkologia w naszym banku.
                    W dużych to prawie bogowie...zdecydowanie bardziej wolą obarczać wszystkim pracowników....i pozorują działania....
                  • dragomir6 Re: jAKIE JEST ZADANIE PRZEŁOŻONYCH? 16.11.12, 22:00
                    Też chciałabym to wiedzieć. Jeśli mają nas tylko opierniczać to nie potrzebujemy dyrektora swojego, dyrektora oddziału głównego i dyrektora wiązkowego. Wydaje mi się, że mają nas wspierać, wskazywać sposoby rozwiązania danej sytuacji, a nie tylko pytać - jaka sprzedaż? Jeżdżą na szkolenia menedżerskie z których - w każdym razie u nas - niczego się nie wdraża. Wszystko po staremu, szkolenie "odhaczone". Dlaczego dyrektor siedzi w gabinecie, dodatkowo jak klienci są niezadowoleni to zamyka drzwi gabinetu, dlaczego nie pomaga w pozyskiwaniu klientów, dlaczego nie chodzi na spotkania, dlaczego - jak wskazuje się problem - to wzrusza ramionami i tyle, dlaczego, dlaczego, dlaczego? Nie twierdzę, że tak jest wszędzie.
                    • maria2211 ByTheWay 21.11.12, 07:55
                      Jedynie kilka komentarzy, jeśli wolno. Tak ogólnie do tego co piszecie. Po pierwsze to praca, a pracę należy wykonywać sumiennie i chyba każdy się z tym zgodzi. Jeśli zdecydowałem się na pracę w takiej placówce, a nie innej, to rzecz jasna działam na rzecz placówki, a nie rozprawiam o biednych staruszkach. Nie rozczulam się nad sobą: tego nie można, a tamtego się nie da, bo skoro inni potrafią, to widać można...To, że Bank jest "przestarzały" to druga sprawa, zarządzanie jest pożal się boże ale dlaczego? Dlatego, że to nie dobrzy pracownicy awansują, a na stołeczek wskakuje" znajomy królika" który nie ma pojęcia o pracy "szaraczka", o realiach i potencjalnych klientach. Wypełnianie bzdurnych tabelek? Przeszkadzanie w pracy (tym którzy chcą i sumiennie pracują) To jakaś paranoja ! Nie płacenie za nadgodziny sumiennemu pracownikowi? To czyste bezprawie ( nie mylić z mazgajem, który nie zdążył z czymś z czym inni zdążyli mimo, iż zrobili więcej od nich, no jakaś sprawiedliwość musi być, nie może jeden pracować, a inny lawirować i jeszcze dostawać za to płatne nadgodziny) Z moich obserwacji rynku pracy w Polsce wynika, że to jest jeszcze, czasami, trochę jest tak, pracuje od lat ( kiedyś było czy się pracuje, czy się leży kasa przecie się należy, oczywiście to głęboka przenośnia, ale spora rzesza ludzi uważa, iż w pracy przemęczać się nie należy, jeśli przemęczasz się w tym co robisz, a inni dają sobie z tym bez problemu radę, to znaczy, iż zły system pacy zaplanowałeś albo się do niej po prostu nie nadajesz, to chyba jasne i nikt tu tego negować nie będzie, wszak każdy jest inny i ma inne predyspozycje.)I tak sobie pracuje do teraz, bo niby dlaczego ma robić coś szybciej, sprawniej, lepiej za" ta samą kasę" No cóż nie podlega dyskusji również fakt, że człowiek powinien zarabiać godziwie i adekwatnie do swojej pracy, manager pewnie nie ma z tym problemu, bo kiedyś zarabiał xxx za siedzenie i "pierdzenie w stołek" teraz dostaje yyy za przeglądanie tabelek, managerowie, których jedynym procesem twórczym i innowacyjnym zarządzania, to wymyślanie bzdurnych procedur, utrudniających niejednokrotnie pracę bezpośrednich przedstawicieli firmy, należało by zacząć od zmiany przede wszystkim kadry, bo pracownik musi być zadowolony, mam na rzetelnego dobrego pracownika,( bo leser nigdy nie będzie) wtedy może PKO stanie na nogi, kadra będzie mądrzejsza, bardziej pomocna (czytaj przydatna) i dbająca o pracownika, widząca człowieka, a pracownik zadowolony ze swojej pracy, mniej zestresowany, przez co bardziej wydajny, uprzejmiejszy i bardziej operatywny. Nie sztuką jest kazać droga kadro , sztuką jest stworzyć takie warunki pracy, by się chciało chcieć temu szaraczkowi dobrze pracować. Na razie cienki ten Wasz Bank, jak spaghetti wystarczy spojrzeć na raport typu "Tajemniczy klient" www.perspecto.pl/files/UserFiles/file/raport%20na%20strone1.pdf

                      P.s Jeszcze jedno, może by skorzystać z "mądrości lepszych" i nie upierać się przy konserwatyzmie Polaków i zamiast dzwonić z pytaniem : Bank PKO, Wilczuk Anna mamy dla pana specjalną ofertę.... Jest pan zainteresowany?(Pytanie zimne z zamknięta odpowiedzią) W odpowiedzi pada NIE, DZIĘKUJE i po rozmowie. Może Warto zacząć Panie Waldku , Pani Bożenko... Kłania się serdecznie Ania Wilczku z Banku PKO Mamy dla Pani/a bardzo ciekawą i atrakcyjną ofertę, kiedy w tym tygodniu, bądź następnym znalazła by Pani/an chwilkę na spotkanie, ze mną żebym ją mogła Panu/ani spokojnie zaprezentować? (pytanie ciepłe z pytaniem otwartym, zmuszającym do podjęcia rozmowy) Reszta już zależy od przebiegu rozmowy, obiekcji klienta, od umiejętności rozwiania ich przez konsultanta i poprowadzenia jej we właściwy sposób. To też sztuka tym bardziej, że niektórzy nawet z rodzina nie lubią pogadać przez telefon a co dopiero z obcym... Miłego... Pozdrawiam Wszystkich
                        • pkoaleksia Re: ByTheWay 21.11.12, 23:19
                          W temacie podejścia do Klienta, mam podobne zdanie. Nie da się rozmawiać z Klientem kazdym tak samo sztucznie. Pracuję w banku długo. Witam się w sposób serdeczny, dzień dobry P. Danusiu, jak miło Panią widzieć, rozmowa przechodzi do konkretów. Również przez telefon, klient oczekuje normalności a nie gierek słownych. Oczywiście w stosunku do nowego Klienta należy zachować dystans, nie każdy lubi aby się zwracać do niego po imieniu.
                          • lukaj1953 Re: ByTheWay 22.11.12, 04:51
                            dlatego właśnie denerwują mnie układane-przesyłane scenariusze rozmowy z klientem.Gro naszych klientów, to są ci sami ludzie,znamy się,znamy ich rodziny-szczególnie w mniejszych miastach.Dlatego też tajemniczego klienta poznamy z daleka i tu scenariusz się przyda,ale jak już pisałem,odnoszę nieodparte wrażenie,że tajemniczy też wie-że my wiemy kim on jest.
                            Jak tu źle wypaść?
                      • skuter44 przyjacielskie wpisy 22.11.12, 05:12
                        Mario2211. Piszesz przy okazji i jako kto ? To jest forum pracownikow PKO i byłych.
                        Nawet raport tajemniczego klienta kwitujesz - "cienki ten Wasz bank, jak spaghetti " choć z treści aż tak źle nie wynika. Cieszysz się ze słabości PKO BP ?

                        Piszesz m.in.
                        Na razie cienki ten Wasz Bank, jak spaghetti wystarczy spojrzeć na raport typu "Tajemniczy klient" www.perspecto.pl/files/UserFiles/file/raport%20na%20strone1.pdf


                        • nojmanus Re: przyjacielskie wpisy 22.11.12, 11:16
                          Myślę, że pisze co myśli i popiera swój punkt wiedzenia obiektywnym raportem.

                          Po od razu próba odbierania jej głosu argumentując to brakiem prawa do pisania na tym forum ? Myślę, że takie obiektywne raporty powinny być wnikliwie analizowane przez managerów w celu podjęcia odpowiednich działań korygujących. Ukrywanie ich pod dywan nic nie zmieni - no chyba, że chcemy żyć iluzją a nie realiami.
                          • skuter44 Re: przyjacielskie wpisy 22.11.12, 15:05
                            Kto jej głos zabiera Człowieku. Nie można zapytać ? Może byśmy dowiedzieli więcej o źródłach tych informacji. A co się stalo kiedy uczestnikowi przypomni się cel forum i gono uczestników ?
                            Dobrze myślisz (ja też tak myślę, wcześniej dalem temu wyraz) ale nietrafnie insynuujesz
                            jakoby "próbę odbierania głosu". Szanujmy się.
                            Gdybyś zapytał(a) co miałem na myśli pytając, odpowiedziałbym delikatnie. A tak piszę też konkretnie, może za ostro.
                            Za formę przepraszam
                      • ex_troublemaker Re: ByTheWay 22.11.12, 17:21
                        >Po pierwsze to praca, a pracę należy wykonywać sumiennie i chyba każdy się z tym zgodzi. Jeśli >zdecydowałem się na pracę w takiej placówce, a nie innej, to rzecz jasna działam
                        >na rzecz placówki, a nie rozprawiam o biednych staruszkach.

                        Domyślam się, że piszesz o sprawach typu "dobijanie" staruszka kartą kredytową itp? No to się nie zgadzam... Przede wszystkim umowa o pracę nie zobowiązuje Cię do działań niezgodnych z prawem a np. celowe wprowadzenie kogoś w błąd takim jest. "Staruszek" to łatwy cel dla wprawnego sprzedawcy. Taką sumiennością o której piszesz pewnie teraz tłumaczą się byli pracownicy AG. Nawet jak nie łamie się prawa to mogą być to działania nieetyczne również wg przepisów banku i tego też należy unikać choć z drugiej strony są plany... Ostatnia sprawa, "wciśnięcie" kredytu komuś o kim wiemy, że może go nie spłacić tak naprawdę przynosi straty dla banku. Wniosek: sprawa staruszków jest ważniejsza niż Ci sie wydaje.

                        >Nie płacenie za nadgodziny sumiennemu pracownikowi? To czyste bezprawie ( nie mylić z
                        >mazgajem, który nie zdążył z czymś z czym inni zdążyli mimo, iż zrobili więcej od nich, no
                        >jakaś sprawiedliwość musi być, nie może jeden pracować, a inny lawirować i jeszcze
                        >dostawać za to płatne nadgodziny)

                        Takie myślenie jest szkodliwe. Prowadzi do sugerowania ludziom, że być może są takimi "mazgajami" jak nie nadążają i w konsekwencji dochodzi do nadużyć i niepłacenia. Poza tym chyba nie za bardzo rozumiesz czym są "nadgodziny". Nadgodziny musisz zapłacić zawsze. Niesumienność to inna ogólniejsza sprawa i z tym trzeba walczyć inaczej i nie tylko "po godzinach" np. zwalniając niesumiennego :)

                        > (pytanie ciepłe z pytaniem otwartym, zmuszającym do podjęcia rozmowy)

                        Zmuszającym??? :D Nie przesadzajmy :D Wystarczy powiedzieć "dziękuję" i odłożyć słuchawkę ;) Teraz mając małą przerwę w pracy ;) [b]kilka razy dziennie[/b] odbieram takie telefony to się nauczyłem rozpoznawać sprzedawców po kilku sekundach i... więcej czasu im nie poświęcam :)
                        Z resztą chyba (bo coś mogłem przegapić) się zgadzam :)
                        • adekwatna1111 Re: ByTheWay 23.11.12, 22:00
                          Zgadzam się...... etyka......co to słowo dla nas powinno oznaczać?
                          Czy większość z nas jest w sanie "namówić" klienta na wszystko? TAK
                          Sa tacy co są i tacy, którzy mimo planów zastanawiają się nad słowem etyka.......
                          Ci pierwsi czy Ci pozostali będą dla klientów, a w konsekwencji dla dobra banku .......bardziej przydatni (w dłuższej perspektywie)?
                            • ukryty_wafel Re: ByTheWay 24.11.12, 01:19
                              adekwatna1111 napisał(a):

                              > Przepraszam za dodatkowe litery....:)

                              Piszesz niezrozumiale, wiec dodatkowe literki nie dodają sensu twoim wpisom.

                              >.....mam nadzieje, że zrozumiecie co "poe
                              > ta" miał na myśli.....

                              W wiekszosci wczorajszych wpisow, nic nie trzymało sie kupy. Przykre to.
                              • zadowolony777 Re: ByTheWay 24.11.12, 20:30
                                Witajcie Forumowicze ! Ja tylko z jednym newsem . Mamy 3 nowe tabelki !! Nawet szefowie nie łapią się w ich ,,gąszczu ",nie mają już dosłownie na nic czasu .8 godzin pracy to mało ,żeby ogarnąć i zweryfikować tabelki za cały wydział .A co mamy powiedzieć my -kiedy mamy je wypełniać ,,między klientami" ?
                                To kiedy prowadzić telemarketing ,robić szkolenia i porządkować dokumentację ? Pracujemy juz przeważnie ok. 9 -ciu godz, dziennie i co dalej .Czemu mają służyć te tabelki ????
                                Czy przynoszą korzyść bankowi .Nie mówię już o pracownikach ,ale gdzie zysk dla banku ? W dobie oszczędności marnujemy ok. godziny dziennie !Nie wspomnę już o naszym stresie i negatywnym nastawieniu do pracy .
                                Czy we wszystkich oddziałach jest tak samo ? Kto jest autorem tych narzędzi sprzedażowych ? Napewno nikt w oddziale .
                                Pozdrawiam !
                                • fig-a75 Re: ByTheWay 24.11.12, 21:12
                                  nie bój nic! :) jeszcze ze 4 nowe wymyślą! w końcu muszą się wykazać kreatywnością! :)
                                  i oczywiście centrala nie ma nic do tego, bo to wymysły regionów :)
                                  • zadowolony777 Re: ByTheWay 24.11.12, 22:48
                                    Masz rację .To chyba nowe pomysły sprzedażowe ! Głupi jestem ,zamiast cieszyć się z pomysłów i wykorzystywać ,to ja nic nie kumam !A ktoś ciężko nad tym pracował .... :)
                                      • malediablatko Re: może to tylko w jednym regionie ? 24.11.12, 23:58
                                        skuter44 napisał:

                                        > Aż nie chce się wierzyć. -;) Może to ma miejsce w jednym regionie ?
                                        > Dobrze, że o tym piszecie na forum. Zawsze jest nadzieja, że jakiś decydent prz
                                        > eczyta
                                        > i wycofa tę szkodliwą biurokrację.

                                        My w łódzkim tracimy nadzieję na jakąkolwiek zmianę. Nie dosyć, że mamy powielać to co jest w takim fajnym programie, który obrazuje naszą pracę to jeszcze dodano nam ilość kontaktów telefonicznych aby pozyskać jak najwięcej kredytów. Jest wyścig pomiędzy dyrektorami "wiązek". Skoro Pan "X" jest w czołówce to dlaczego Pani "Y" ma nie być lepsza?
                                        Pracuję w Oddziale, który jest z upływem czasu więc w nagrodę dodaje nam się dodatkową ilość telefonów aby ogólnie "wiązka" danego dyrektora była lepsza, mamy wspomóc Oddziały, które nie dają rady wykonać plan. My też już nie dajemy rady...ile można i kiedy to wszystko zrobić? Nie ma stanowiska na dyskretne rozmowy telefoniczne więc niekiedy klienci słyszą jak się produkujemy przez telefon zamiast skupić się na tych klientach, którzy przyszli do Oddziału.
                                        Śmieszy nas również ilość podstawionych baz z propozycją kredytu dla klienta. Z takiej bazy ma być 10% sprzedaży inaczej spowiedź dlaczego jest tak źle? Ja miałam taką bazę, że nie wiedziałam jak do tego podejść...większość miała założone lokaty i to na niemałą kwotę :) Czy takiemu klientowi można proponować kredyt? Albo klient, który ma już kredyt hipoteczny i gotówkowy, praktycznie już bez zdolności kredytowej na pierwszy rzut oka. Kto generuje i na jakich kryteriach te bazy? Najlepiej wygenerować ciurkiem jak leci i niech się ludziska głowią jak te 10% wyrobić aby było ok ;-)
                                        Mimo, że jesteśmy Oddziałem dobrym w wykonywaniu planów to chcą jeszcze więcej. A my mówimy STOP. Więcej już nie da rady się wycisnąć. Mamy w nosie, że każą nam kasjerom dzwonić do 8 klientów z propozycją kredytu gdy do okienka kasowego stoi kolejka. Klienci są dla nas ważniejsi niż jakieś tam widzimisie Pani dyr. aby być na piedestale. Ta rywalizacja jest chora i odbije się im wszystkim czkawką bo pracownicy mają po prostu dość tej całej walki, konkursów itd....
                                      • dragomir6 Re: ByTheWay 25.11.12, 12:39
                                        Noooo - mam pomysł na nową tabelkę. Ile przełożony czasu spędził na ogladaniu stron w internecie(allegro itp. itd.), ile czasu spędził na gadaniu z koleżanką (bez związku z pracą), ile czasu spędził u fryzjera i kosmetyczki ( w czasie pracy) itd. itd.. Oczywiście domyślam się, że nie wszędzie tak jest
                                        • zadowolony777 Re: ByTheWay 25.11.12, 17:15
                                          U nas nie tak drastycznie ,ale dyrekcja załatwia swoje sprawy w czasie godzin pracy .To mnie tak nie rusza ,jak bezczynność szefostwa jeśli chodzi o sprzedaż .Ciągle mówi się o pracy zespołowej ,co oznacza dla nich : bierzcie się i szukajcie klientów ,róbcie ,organizujcie ,czytajcie na bieżąco skrzynkę ,bo COŚ tam ważnego było. Oni nie mieli czasu doczytać ,ale wy musicie dokładnie się z tym zapoznać pomiędzy ogromem obowiązków. Na wysłanie tabelek dają określony co do godziny czas ,nie ważne ,że stoi kolejka ,czy akurat masz kredyt i może udałoby się sprzedać KK. Zastanawiasz się ,co ważniejsze" zrobić KK ,czy wysłać w terminie tabelkę ,bo za jej brak oberwiesz gorzej ,niż za brak KK .Faktycznie piszę z autopsji !!!
                                          • zadowolony777 Re: ByTheWay 25.11.12, 17:17
                                            Zapomniałem , właśnie ciekawi mnie ,czy w innych oddziałach w Polsce jest taki sam obłęd z tabelkami ,czy to regionalny wymysł ,czy może ,,wiązkowy ''?
                                            • dragomir6 Re: ByTheWay 25.11.12, 17:32
                                              Tak - u nas to samo z tabelkami - szał, obłęd - coraz to nowsze pomysły (śląsk). Przełożony też nie pomaga w sprzedaży tylko siedzi zamknięty w gabinecie i każe wypełniać tabelki, nie pójdzie gdzieś, żeby pozyskać klientów, nie rozmawia z nami tylko pada pytanie - jaka sprzedaż? i tyle