Dodaj do ulubionych

Zarządzanie przez konflikt

18.11.13, 06:36
Zauważyłem że temat kiedyś żywo dyskutowany u kotwicy nadal jest aktualny.
Bardzo często w wypowiedziach wafla i myszy winą za wszelkie zlo jakie spotyka pracowników oddziałów są obarczani dyrektorzy z sieci.
To oni są wszystkiemu winni, centrala nie ma o niczym pojęcia.
Zastanawiam się czemu służy takie przedstawianie sprawy. Przeciez i regiony i oddziały są nadzorowane przez centralę. Czemu uparcie sie twierdzi że jak cos jest złego to wina musi być niżej.
Obserwuj wątek
      • ukryty_wafel Re: Zarządzanie przez konflikt 18.11.13, 08:22
        dziura_zabita_dechami napisał:

        > Tak, też to zauważyłem.

        A nie zauważyłaś? To w koncu kim ty jestes?

        >Centrala nic nie wie, nic nie może, nie ma pojęcia co s
        > ię dzieje w regionie tylko rozsyła plany jest zabiegana i zapracowana. Żenada.

        Czytasz wiec niedokładnie albo nie rozumiesz co tu było napisane. Centrala wiele wie, ale czasami czegos konkretnego moze nie wiedziec, np. co sie w danej sprawie dzieje w regionie, plany do oddzialow wysyła region nie centrala. Zenadą jest to, ze ty tego nie wiesz.
          • ukryty_wafel Re: Zarządzanie przez konflikt 18.11.13, 10:24
            dziura_zabita_dechami napisał:

            > Waflu, spokojnie, po co mnie od razu atakujesz ?

            Nie atakuje Cie, jestem spokojny :)
            >
            > Jak rozumiem, regiony nie wymyślają same planów tylko otrzymują je z centrali.

            Podział planow następuje w regionie.

            > Czy czymś konkretnym jest masowe zjawisko kolejek do kas ? No raczej nie.

            Mozemy przedyskutować te zjawisko? Czemu ludzie stoją w kolejkach?
            Ja w oddziale banku jestem średnio raz na rok, czasami dwa razy.
            Wszystko inne załatwiam sam. Czemu wiec mamy kolejki w banku. Czy jest to wina kogos z Banku czy wina tego, ze nasi klienci wola byc obsługiwani przez nasze urocze kolezanki i przystojnych kolegow? Fajny temat do dyskusji :)
              • ukryty_wafel Re: Zarządzanie przez konflikt 18.11.13, 19:06
                dziura_zabita_dechami napisał:

                > Czy regiony same wymyślają plany ?

                Plan globalny "okresla" Centrala. Podziału planow na szczegółowe, dokonują regiony

                > Kurcze, przecież nie musze mieć racji.

                Ja też nie. Ale tyle wiem ja i jak na razie nie widziałem tutaj nikogo z Centrali kto by temu zaprzeczył.

                > Czyli centrala nie tworzy planów ?

                Centrala okresla "strategiczne" wskaźniki w ramach produktow, ktore dzieli na regiony. Podział i tak zwane plany szczegółowe czyli to ile np, oddział i czego ma sprzedac, określają regiony.
                Nie słyszałem, aby gdziekolwiek w naszym Banku czy w innych było inaczej.
                Ale moze sie mylę? ;-) ale nie wydaje mi sie.


        • poprostu59 Re: Zarządzanie przez konflikt 18.11.13, 19:09
          ukryty_wafel napisał:

          > dziura_zabita_dechami napisał:
          >
          > > Tak, też to zauważyłem.
          >
          > A nie zauważyłaś? To w koncu kim ty jestes?
          >
          > >Centrala nic nie wie, nic nie może, nie ma pojęcia co s
          > > ię dzieje w regionie tylko rozsyła plany jest zabiegana i zapracowana. Że
          > nada.
          >
          > Czytasz wiec niedokładnie albo nie rozumiesz co tu było napisane. Centrala wiel
          > e wie, ale czasami czegos konkretnego moze nie wiedziec, np. co sie w danej spr
          > awie dzieje w regionie, plany do oddzialow wysyła region nie centrala. Zenadą j
          > est to, ze ty tego nie wiesz.

          Rolą Centrali jest wiedzieć co się dzieje na każdym szczeblu zarządzania. To wynika z funkcji Centrali w każdej organizacji. Plany Centrala dzieli na regiony, a te na oddziały. Centrala powinna widzieć ten podział.
          Centrala to nie majsa to konkretni ludzie. Jak nie wie, albo nie widzi tzn. że ktoś konkretny zawalił robotę i on pownien dostać burę.
          Jeśli masz wątpliwości to zapytaj kolegów z detalu albo z kontrolingu i nie wciskaj takich kitów bo ciemny lud nie wszystko kupi.
    • ukryty_wafel Odp: Re: Zarządzanie przez konflikt 18.11.13, 08:19
      poprostu59 napisał:

      > Zauważyłem że temat kiedyś żywo dyskutowany u kotwicy nadal jest aktualny.

      Ja zauwazylem, ze temat dawno temu tam umarł :) ale jak trzeba mozemy dalej podyskutowac. :)

      > Bardzo często w wypowiedziach wafla winą za wszelkie zlo jakie spotyka
      > pracowników oddziałów są obarczani dyrektorzy z sieci.

      To nie prawda. Jesli tak twierdzisz, to widocznie nie czytasz zbyt uważnie. Sa sprawy, w ktorych odpowiedzialnosc za pewne problemy spada na przelozonych bezpośrednich (szef jednostki) a sa takie, gdzie odpowiedzialnosc spada na wyższych przelozonych, pracownikow a takze centrale - kazdy ma jakis zakres kompetencji i odpowiedzialności i w ramach tego zakresu ponosi odpowiedzialnosc za bledy. W dyskusjach jakie sie tu toczą, czesto "winy" np. Pracownika sa przenoszone wyzej, a odpowiedzialnosc i konsekwencja bledow np. Dyrektora oddziału lub regionu jest przenoszona gdzie indziej. W naszym Banku role i odpowiedzialnosc sa ściśle przypisane do okreslonych jednostek, pionów i zadań czy nawet projektów, gdzie odpowiedzialnosc podzielona jest pomiedzy wiele jednostek. Czesto osoby tutaj nie majace świadomości tego, maja tylko jednego winowajcę. I czesto sie mylą.

      > To oni są wszystkiemu winni, centrala nie ma o niczym pojęcia.

      O wielu sprawach nie ma pojecia. Np. Moze nie wiedziec, co dzieje sie dzisiaj w twoim oddziale.
      Moze nie wiedziec, ze komus dorzucono obowiazkow, zadań, ze cos jest robione inaczej jak polecane, ze Twoj dyrektor twierdzi, ze "centrala tak kazała" a nie mowi, ze to jego autorski (czesto) pomysł etc. Ale sa tez sprawy, za ktore odpowiada konkretna osoba odpowiedzialna za proces w Centrali. Czasami jest tez tak.

      > Zastanawiam się czemu służy takie przedstawianie sprawy. Przeciez i regiony i o
      > ddziały są nadzorowane przez centralę.

      Służy temu, by ludzie nie wiedzący, jak funkcjonuje Centrala przestali plesc bzdury. Jesli myslisz, ze w Centrali ktos ślęczy i analizuje co robi Twoj dyrektor oddziału w miejscowosci X, co robia jego podwładni, i jakie maja problemy, to sie mylisz. Jesli pracownik wchodzi tutaj i za błędy swojego przelozonego, dyrektora wiazkowego, regionalnego dyr. Sprzedazy, etc. obwinia centrale , to moze sie mylic. Kiedys tłumaczyłem ze słynne tabelki sa robione nie na polecenie centrali a jest pomysłem regionow, to mnie tu wyśmiano. Dlatego jak pisze (bo tu odpowiadam za siebie), że za jakis problem, z jakim boryka sie pracownik, odpowiada ktos inny niz centrala, to tak po prostu jest.

      > Czemu uparcie sie twierdzi że jak cos jest złego to wina musi być niżej.

      Bo jesli ty popelniasz bledy, to mozesz za nie odpowiadac Ty, Twoj szef, szef twojego szefa lub/i szef, szefa Twojego Szefa a na koncu Dyrektor lub pracownik, ktory nadzoruje prace szefa, Twojego szefa :) Na samym koncu jest wiceprezes, nadzorujący dany pion. A ja to tylko przypominam, bo jak widze niektore oskarzenia i teorie rzucane tutaj lekką rączką pokazują one niestety, jak wielka niewiedza w tym temacie jest w głowach wielu piszących tutaj.
      Tak. Za wiele historii tutaj przypisywanych Centrali odpowiada, nie centrala ale osoby nadzorujące niżej w hierarchii. Co nie znaczy, ze niektore osoby w Centrali nie sa wspolsprawcami niedoli niektorych osob w terenie. Jak ktos kiedys napisze cos, co bedzie mozna przypisać Centrali, na pewno wtedy przyznam mu racje :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka