Dreczeni forumowicze

06.02.06, 17:40
Czy jest szansa, ze kilka osob zechce mi opowiedziec o swoich przezyciach?
Wszystko moze sie odbyc anonimowo, jesli sobie zyczycie.
Wiadomo, pisze prace mgr.
Napisalam juz licencjacka na ten temat, wiec nieco znam sie na problemie.

Potrzebuje kilku historii. Byc moze stworze ok 20 pytan, na ktore ktos z Was
zechcialby odpowiedziec. Moze bedzie latwiej?

Ciekawa jestem, czy ktos zechce sie odezwac.
Pozdrawiam

S.

ps: a lic. mam zapisana wypowiedz, ze mobbing w pko bp nie istnieje... niezle
moglabym temu zaprzeczyc i ukazac jak jest naprawde.

    • mikifiki1 Re: Dreczeni forumowicze 17.02.06, 18:57
      odsyłam do moich historii "przykład arogancji szefów" - mobbing to horoba i
      zaczyna atakować od góry. Bo każda ryba psuje się od głowy. Zmobingowany Szef
      ciągnie dalej mobbing - lub znajdzie do tego ludzi. Znajdzie Kierownictwo do
      stosowania mobbingu, lecz najpierw ich zmobbinguje. Mało tego - znajdzie
      ludzkie świnie, tzw. wąchaczy, szmeraczy, potocznie mówiąc kapusiów, którzy z
      byle gówna zrobią problem, żeby się przypodobać i dowalić innym. Ot i cała
      prawda. Najgorsze jest to, że ludzkie świnie rodzą się nadal i na dodatek
      wychowują swoje dzieci na świnie.
      • sylwia_a_s Re: Dreczeni forumowicze 17.02.06, 23:54
        czytalam twoj post, jednak niestety na "historie" osoby dreczonej jest to zbyt
        "malo", jesli moge sie tak wyrazic. Ja musze miec cala opowiesc osoby, ktora
        dlugotrwale dreczono w pracy, poprzez mnostwo roznych dzialan, bo w koncu to
        jest mobbing.
        Czy bylbys sklonny opowiedziec wiecej np. na prv? Oczywiscie jesli cos takiego u
        Ciebie zaistnialo. Czy bylaby szansa analizy? Czy to jakos na Ciebie wplynelo?

        Pozdrawiam
        • mikifiki1 Re: Dreczeni forumowicze 18.02.06, 10:38
          Odpowiem Tobie w taki sposób:
          Jestem mężczyzną "silnym" i radzę sobie dobrze z otaczającą mnie
          rzeczywistością. Więc z problemem mobbingu radzę sobie doskonale. Ale na samym
          początku mojej kariery w PKO trafiłem na ludzi przez których schudłem ok. 7 kg -
          ponieważ zamiast pomagać, utrudniali pracę i stosowali różnego typy chwyty (w
          formie dyskusji wpływających na twoją podświadomość). U niektórych pojawia się
          chęć zrobienia z Ciebie niewolnika, oczekują przytakiwania za każdym razem,
          wmawiają Ci, że jesteś słaby, że musisz dać z siebie więcej. Ty dajesz 100% a i
          tak słyszysz to samo.

          Czy twojm zdaniem uporczywe wpływanie na twój stan podświadomości nie jest
          mobbingiem. Piszeż, że mobbing musi być długotrwały - więc przytoczę artykół
          Rzeczpospolitej (który ktoś już tu zamieścił na innym poście). Myślę, że
          dlatego tak mało osób odpowiada na twojego posta ponieważ ciężko znaleźć kogoś
          dręczonego przez kilka lat. Znajdź dobrą definicję "Mobba", Mobbinga", czy po
          prostu osoby która stosuje mobbing - to osoba, która ma na tyle inteligencji,
          żeby wiedzieć kiedy się do ciebie uśmiechnąć a kiedy zgnoić. Myślę, że osoby
          nękane przez dłuższy czas już są zwolnione (ponieważ ktoś do tego doprowadził)
          albo zwolniły się same. Życzę powodzenia w pisaniu pracy.

          PS. Jeżeli Twoim zdaniem słowa dyrektora: "trzeba było wysrać się wcześniej,
          jak tak dalej będzie to sie pożegnamy, utnę panu premię" - to słowa uznania a
          nie dołowania pracownika. Jeżeli to nie mobbing to odsyłam poniżej:

          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050705/prawo/prawo_a_3.html

          PRAWO PRACY Mobbing nie musi trwać długo

          "Dzień nękania

          Uporczywe nękanie lub zastraszanie pracownika nie musi trwać długo, by uznać je
          za mobbing. Wystarczy nawet dniówka robocza - stwierdził Sąd Najwyższy.

          W efekcie dyscyplinarne zwolnienie Urszuli O., wieloletniej kierowniczki sklepu
          mięsnego w Pabianicach, za to, że nawymyślała swoim podwładnym - jest
          niepodważalne. Kontrola w sklepie - jednym z wielu należących do miejscowych
          Zakładów Mięsnych (pozwanego) stwierdziła brak kilkunastu kilogramów schabu i
          jakieś wyroby spoza dostaw tych zakładów. Kilku podwładnych Urszuli O. pożaliło
          się wkrótce pracodawcy, że zrobiła im przy tej okazji karczemną awanturę,
          wyzywając od leni, złodziei i brudasów. Została za to dyscyplinarnie zwolniona.
          Sąd rejonowy zasądził na jej rzecz odszkodowanie, opierając się na wnioskach
          biegłych, że nie da się stwierdzić nieprawidłowości w prowadzeniu sklepu. Sąd
          okręgowy zmienił natomiast wyrok i pozew oddalił, uznając, że dopuściła się
          szykanowania pracowników, i to wystarczy. Pełnomocnik byłej kierowniczki
          mecenas Małgorzata Striżko próbowała odwrócić wynik procesu, wskazując, że jej
          klientka rok w rok otrzymywała nagrody, a jej sklep był jednym z najlepszych.
          Przede wszystkim zaś nie można tu mówić o mobbingu, gdyż jeśli nawet padły
          zarzucane słowa, to wszystko to trwało krótko. Zgodnie zaś z kodeksem pracy
          (art. 94 (3) § 2) mobbing polega na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub
          zastraszaniu pracownika, wywołującym u niego zaniżoną ocenę przydatności
          zawodowej, czy mającym na celu poniżenie go lub ośmieszenie, wreszcie
          izolowanie.

          Sąd Najwyższy nie uwzględnił kasacji kierowniczki. - Uporczywe działania,
          mobbing, nie musi trwać długo, mogą to być nawet zachowania podczas jednej
          dniówki roboczej - powiedział w uzasadnieniu sędzia Roman Kuczyński. -
          Wystarczy, że będą na tyle intensywne i naganne, że przysłowiowa czara goryczy
          się przeleje.

          Gdyby zaś nawet zachowań Urszuli O. (w sumie stwierdzono ich sześć) nie
          zakwalifikować jako mobbingu, to i tak były ciężkim naruszeniem obowiązków
          pracowniczych uzasadniającym dyscyplinarkę - dodał SN. - Nie mieszczą się
          bowiem w pojęciu stabilnej i spokojnej pracy - do czego pracownik ma prawo.

          Wyrok jest ostateczny (I PK 290/04)."

          • sylwia_a_s Re: Dreczeni forumowicze 18.02.06, 14:15
            Witaj
            Ale ja doskonale znam definicje mobbingu, wiec nie musze ich szukac (zreszta sa
            w KP)
            W poscie napisales kilka krotkich zdan, teraz napisales wiecej, stad byla moja
            prosba o Twoja historię.

            Jesli chodzi o artykul Rzeczpospolitej, to znam go. Artykulow jest wiele, ten
            nie jest szczegolny.
            Jak wiesz w pracy, obok mobbingu, istnieje duzo zjawisk wyniszczajacych, ktore
            mobbingiem nie sa, ale ostatnio sa za niego uznawane. I ok, bo dzieki temu mozna
            jakos sprawy udowadniac. W wielu przypadkach jednak, ludzie maja sklonnosci do
            przesady lub po prostu zjawiska mobbingu nie znaja, bo oczywiscie, nie znaczy,
            ze ich sytuacja jest lzejsza - ale jakies pojedyncze epizody nieplacenia
            ludziom, czy krzyk przelozonego wcale nie musza oznaczac juz mobbingu, a zwykly
            idiotyzm szefa itp.

            Po trzecie, piszesz, ze jestes silnym mezczyzna, gratuluje, ale ze sila
            charakteru w mobbingu czy molestowaniu seksualnym nie ma nic do rzeczy. Moze
            pomoc jedynie w radzeniu sobie z sytuacja, ale nie jest to wyznacznikiem czy
            ofiara jestes czy nie jestes.

            Twoj ostatni post sugeruje, ze sytuacja w pracy byla ciezka, wiec czy moglbys
            opowiedziec szerzej przez co schudles te 7 kg, jak robiono z Ciebie niewolnika,
            ile to trwalo, jak sie wyrwales, co moglo byc przyczyna tych dzialan.
            Jesli masz ochote wyjasnic mi swoja sytuacje odezwij sie prosze na prv.

            Pozdrawiam serdecznie
            • eneti77 Re: Dreczeni forumowicze 01.03.06, 20:11
              Nie masz pojęcia o czym piszesz, przyjdź do pracy w pko i popracuj 6 mc to wtedy
              porozmawiamy, ja tam paracuje 10 lat i codziennie doswidczam tego na własnej
              skórze. Do swojej pracy poszukaj sobie innych sensacji a nie pracownikom
              próbujesz wmówic że nie wiemy co to jest mobbing i że tylko nam się wydaje że
              jesteśmy dręczeni.
              • sylwia_a_s Re: Dreczeni forumowicze 02.03.06, 23:24
                ja nikomu nic nie wmawiam - prosze mnie nie oskarzac.

                podkreslam fakt, ze pojdyncze incydenty (a nie tak jak twoje trwajace 10 lat) z
                reguly nie sa nazywane mobbingiem - zwykla definicja zamieszczona chociazby w KP
                o tym mowi.

                nie rozumiem skad ta agresja.
                szczerosc nie poplaca, jestem tego pewna :-)
              • sylwia_a_s jeszcze cos 02.03.06, 23:32
                jesli cie urazilam, to przepraszam, ale prosze przeczytaj moje wypowiedzi raz
                jeszcze i nie oskarzaj, ok? bo nie o to w tym wszystkim chodzi
                nie wmawiaj, ze powiedzialam cos, czego nie powiedzialam
                • eneti77 Re: jeszcze cos 05.03.06, 19:18
                  czuje się urażona, przez te 10 lat nie była zawsze tak źle, źle jest od jakiś 5
                  lat kiedy pko chce byc liderem na rynku we wszystkich produktach, nie masz
                  pojęcia jak to jest kazdego dnia byc upokarzanym,kiedy ubierając w ładne słowa
                  mówią ci że jesteś do niczego i robią z ciebie plame na podłodze, nie masz o tym
                  pojęcia.
                  • sylwia_a_s Re: jeszcze cos 06.03.06, 08:38
                    ok, widze, ze dalej nie czytalas tego co napisalam, a szkoda.

                    w zadnym z moich zdan, nie powiedzialam, ze to co przezywasz nic nie znaczy, co
                    ciagle sugerujesz.

                    skoro uwazasz, ze dalej chce cie urazic, ze nie mam pojecia itd, to coz moge
                    zrobic - mysl tak jak sobie zyczysz.
    • happyzosia Re: Dreczeni forumowicze 07.03.06, 21:51
      Jak to możliwe, że pisze się pracę mgr na ten sam temat co licencjat. Przecież
      to autoplagiat. Pozdro.
      • sylwia_a_s Re: Dreczeni forumowicze 08.03.06, 00:38
        wiadomo, ze nie ten sam temat, ale podobny obszar badan.
        licencjat zazwyczaj jest zbiorem literatury, a magister rozszerzeniem danego,
        bardziej szczegolowego zagadnienia.

      • jestemfajny Re: Dreczeni forumowicze 10.03.06, 08:37
        W mgr rozszerzy licencjat. Potem zrobi doktorat z rozszerzonego mgr.
        Wartość tej pracy oczywiscie..no comments..
        Ale prace w pko ma ..jak w banku.. Jak udowodni ze u nas mobbingu nie ma, to
        dodając wyłączone myślenie którym sie tu wykazuje spełni oczekiwania
        naszej "góry" i do centrali sie nawet dostanie. I oto mamy kolejną przyszłą
        autorkę naszych "twórczo" napisanych instrukcji słuzbowych..
        • sylwia_a_s Re: Dreczeni forumowicze 10.03.06, 10:46
          haha, ale bzdury
          dla Twojej wiadomosci - nie zamierzam pracowac w zadnym banku.
          teoria spisku, paranoja. zgorzknialosc jak nic.
          obrazanie to twoja specjalnosc. a ja i tak mam to w dupie, bo nie masz pojecia o
          moim zyciu i mojej pracy.

          • jestemfajny Re: Dreczeni forumowicze 15.03.06, 08:56
            Nie obchodzi mnie ani Twoje życie ani Twoja praca.
            Obrażać Ciebie też nie mam i nie miałem zamiaru.
            Ale od kilku tygodni próbuję Ci uświadomic, zebyś tu nie zerowała jak sęp na
            tym forum na krzywdzie upokarzanych pracowników, tylko-jeśli piszesz pracę-
            napisała do każdego z osobna z prośbą o informacje. A Ty nadal tego nie
            potrafisz zrozumieć. Prowokujesz wypowiedzi forumowiczów tekstami
            typu : "wydaje wam sie ze jestescie mobbingowani, nie znacie tego słowa,
            mówiono mi co innego itp". Jeśli nie wierzysz w to co tu napisane i nie
            zgadzasz sie z nami,to Twoja sprawa.Mącisz strasznie te wątki swoimi postami, a
            cel masz jeden: zrobić tą swoja zakichaną pracę na naszych problemach.Tylko to
            Cie tak naprawdę obchodzi, dlatego jesteś jak sęp żerujacy na padlinie-nas
            upokarzanych.Nie wyssałem sobie z palca upokorzeń: np. ja po raz drugi w tym
            półroczu nie dostałem premii-nie wiem dlaczego..Dostali ci, którym np pomagałem
            cos robić, jeździc z nimi do klienta bo sa niedoświadczeni, służyć radą itp.Oni
            dostali premie, bo są krewnymi i znajomymi królika...
            Trudno jest Ci w to uwierzyc, bo nie pracujesz w centrum tych wydarzeń.. Może
            po prostu wybierz inny temat. Z tym sobie nie radzisz.Ani z materiałem
            badawczym-czyt.: z ludźmi.Nie umiesz poprosić, zdobyć zaufania i zjednac sobie
            ludzi.
            Myślę, że ludzie juz Cie nie lubią tak samo jak naszych przełożonych, wiec nie
            zdziw się jak nikt nic Ci nie napisze i nie pomoże.
            • sylwia_a_s Re: Dreczeni forumowicze 15.03.06, 11:02
              Ok, wymyslaj dalej.
              Szkoda mi czasu na polemike z toba, bo i tak do ciebie nic nie dotrze.
              A mysl sobie co chcesz, wali mnie to czy mnie lubisz czy nie. Spojrz na siebie i
              na te brednie, ktore wypisujesz, a pozniej dopiero oceniaj innych.


              KONIEC
              • miood_w_uszach Re: Dreczeni forumowicze 15.03.06, 23:11
                Pięknie, pięknie nam się koleżanka Sylwia odzywa. Co sie dziwić że buractwo wszędzie się pleni. Gratuluję przyszła PANI MAGISTER.

                ....Szkoda mi czasu na polemike z toba, bo i tak do ciebie nic nie dotrze.....

                Jak Ci szkoda to po co gembę otwierasz?

                .....wali mnie to czy mnie lubisz czy nie.....

                Podejrzewam że wali Ciebie jeszcze kilka innych rzeczy (hmmm....osób?!?)

                • myszka1972 Re: Dreczeni forumowicze 15.03.06, 23:37
                  Troszke ostro potraktowałes/as koleżanke Sylwię, co nie zmienia faktu, że węszę
                  z jej strony prowokację a nie chęć poznania naszego problemu
                  • jestemfajny Re: Dreczeni forumowicze 16.03.06, 09:20
                    Dokładnie tak.. To prowokacja. I podejrzewam że to nie laska, tylko facet
                    pisze, podajac sie za laske. Wiec nie ma co sie przejmować i odpowiadać na
                    jej/jego zaczepki. To psychol.
                    • sylwia_a_s Re: Dreczeni forumowicze 16.03.06, 09:25
                      ty to masz łeb!!! rozgryzles mnie! pewnie jestes psychologiem!

                      przegiecie
                      • jestemfajny Re: Dreczeni forumowicze 16.03.06, 17:13
                        Kobieto..brak mi słow jak namolna jesteś..
                        Nie jesteś mobbingowana, nie pracujesz w PKO, nie wierzysz że nas mobbingują- a
                        wrecz oskarżałaś nas o to, że mamy fantazje na temat mobbingu,i nie znalazł sie
                        nikt kto chciałby Ci tu pomóc w pisaniu pracy mgr.. Czego jeszcze od nas
                        chcesz? Sugestie wyrażane w różny sposób, że mamy cie dość nie dotarły?? Trzeba
                        CI jasno i brutalnie powiedzieć oczywistą sprawe że chcemy zebyś się od nas
                        odwaliła?
    • nikto13 Re: Dreczeni forumowicze 29.03.06, 20:25
      teraz to juz nie sprawdzisz, ale w zimie, gdy było wcześnie
      ciemno....Wystarczyło pójść pod którykolwiek budynek regionu ( ROD lub ROK) po
      16 i popatrzyć w okna. Świciło się do późna!!! A pracują oficjalnie do 16! Nie
      ma ŻADNYCH NADGODZIN! To co? swiatło zostawiają zapalony dla wypłaoszenia złych
      duchów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja