a dlaczego czegoś nie zrobimy?

12.05.06, 12:04
widzę tu utyskiwanie i biadolenie nad losem.
sam w jednym z wątków sprowokowałem rozmowę jak u nas jest wspaniale.
miła atmosfra , plany robione a chęcią i zaangażowaniem , itp .........
oczywiście gdy człowiek stanie się już zniewolonym popychadłem.
a może coś można zrobić , jakaś wspólna akcja. czara się przepełniła -
pierwszy program o mobbingu już był. Jest w artykule e-mail redaktora ,
piszmy - on to pociągnie. Przecież jest to skala co najmniej afery w
biedronce.
U nas da się wszystko udowodnić - czas pracy (monitoring)
rejestr systemowy - chociaż nie do końca - mam obowiąze wylogować się
maksymalnie po 8,5 h pracy , potem pracuje bez systemu nad papierami.
    • anty20 Re: a dlaczego czegoś nie zrobimy? 12.05.06, 12:17
      a chociażby dlatego że nalezałoby umieścić PIP na stałe w banku celem pełnego
      monitorowania czasu pracy lub też podstawic ludzi zajmujacych sie mobbingiem
      jako pracowników. Chociazby dlatego nic sie nie robi, że w momencie zgłoszenia
      chociazby do telewizji problemu (niby anonimowo) w momencie zaskarzenia przez
      bank stacji telewizja musi ujawnic personalnie informatora a jezeli nawet nie
      musi to podkupuje (tak byłow 9 oddziale w warszawie) - a kto sie podłoży jeżeli
      ma na utrzymaniu dzieci, spłaca kredyty i zyje od pensji do pensji? Nie jest to
      takie proste jak wydawac by sie mogło.
      Forum to pozwala na wyrzucenie z siebie emocji (tych złych)i w miare z
      poczuciem fałszywego - ale zadowolenia wrócic do swoich kieratów:(
      Pocieszającym jest jednak fakt, że Ci którzy zostali zwolnieni w poczuciu
      krzywdy i niesprawiedliwości oddaja sprawy do sądu pracy i 80% z nich wygrywa.
      A moze jakis inny pomysł?
      • bankierkrakow Re: a dlaczego czegoś nie zrobimy? 12.05.06, 13:18
        ok,ok może masz rację anty20 ale pomyśl. Ten bank to nie jest prywatny folwark,
        polska to nie daleki wschód z okresu dzikiego kapitalizmu.
        Mam jeszcze jedną watpliwość - czy jesteśmy jakoś mniej rozgarnięci, bardziej
        zastraszeni niż pracownicy "biedronki".
        Oni dali radę. nie ma rzeczy niemożliwych. Jeden anonim, to niewiele, ale 1000
        opisujących sytuację w poszczególnych oddziałach to już jest taka skala, że
        wysłane do instytucji kontrolnych, samorządowych , rządowych i pozarządowych
        muszą wywołać reakcję. Jeden człowiek czy dziesięciu może być niezadowolony ale
        1000 to daje do myślenia.
        • ziutek83 Re: a dlaczego czegoś nie zrobimy? 12.05.06, 20:53
          znajoma pracuje w BPH i u nich jest tak samo jak u nas. mieli PIP , wypłacili im
          "za nadgodziny" na podstawie danych z systemu , wszystko miało się unormować ,a
          doszło do takiego absurdu ,że nie ma mowy o urlopie -zaplanowanym -jak nie
          wykonałeś planów. Tez zapłacili karę ,za zbyt wiele niewykorzystanych urlopów .
          I co to dało? Chwilową satysfakcje i zmiane szefa na jeszcze większego tyrana.
          • anty20 Re: a dlaczego czegoś nie zrobimy? 13.05.06, 00:00
            od dawien dana wiadomo, że w masie jest siła - nawet wilki stadnie polują -
            cemu nie brac z nich przykładu :), ale podaj mi 10 zdecydowanych ze 100
            zatrudnionych - walka z wiatrakami- sam sie przekonasz - ja to juz mam za
            sobą :) bunt? owszem ale zaplecami i bezimiennie:)
            • malutka.niak Re: a dlaczego czegoś nie zrobimy? 13.05.06, 09:32
              A wiecie dlaczego mamy taką sytuację? Bo tak naprawdę nigdy nie umieliśmy sie
              zjednoczyć (poptrzcie na lekarzy!!!)! Ale też można by powiedzieć, że nie mamy
              też Związków Zawodowych(bez oporów podpisują każde nowum podsuniete na biurko).
              Przez całe lata nikt nie zadał sobie trudu rozmowy, a przy okazji rozwiazywania
              problemów, weszystko co mieliśmy to szczęśliwie awansowanych szefów którzy aby
              utrzymać się na stołkach cisnęli nas jak tylko mogli (w obronie własnego
              stanowiska) i nikt nigdy nie powiedział głośno, że coś jest nie tak, że można,
              coś zrobić inaczej, lepiej lub zmienić, bo nigdy też nie było takiej możliwości
              (wszystko odbywało sie jednokierunkowo, jak w wojsku "proszę to wykonać").
              Cieszę sie, że mamy to forum, ale równocześnie zdaje sobie sprawę, że to forum
              również niczego nie zmienia!!! pozdrawiam serdecznie wszystkich odważnych,
              którzy leciutko podnieśli główki i napisali tu parę zdanek !!!
              • czuk1 A dlaczego czegoś nie zrobimy? 18.05.06, 08:09
                A co macie robić? Nie potrzebujecie emerytów?
    • bobson70 Re: a dlaczego czegoś nie zrobimy? 17.05.06, 13:52
      Witam!
      Pomysł popieram i na pewno napiszę! Nie jestem pracownikiem banku, ale już nie
      mogę patrzeć jak się moja małżonka meczy w tym kieracie.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja