Dodaj do ulubionych

Hayde Park .... na Intranecie bankowym.

26.05.06, 13:43
Przypadkowo zupełnie, dowiedziałem się od pracownika Centrali, że za dzień-dwa
w Intranecie banku uruchomione zostanie forum dyskusyjne pracowników (coś tak
jak było w okresie mojej pracy w banku)podobne do tego co było 2 lata temu.

Ma się nazywać - Hayde Park, czy tak jakoś podobnie.

Szczerze mówiąc zmartwiłem się - bo nie będę mógł tam zaistnieć (emeryt) -
ale jednocześnie ucieszyłem, że będziecie mieli mozliwość komunikowania
się z kierownictwem banku. Ważne jest jednak nadal to w jakim stopniu
zachowana zostanie anonimowość uczestników Hayde Parku.
Poza tym możliwe będzie spełnienie mojego apelu o przekształcenie
tego forum na forum zamknięte - po aby nie pisali tu klienci banku
i aby osoby postronne + konkurencja nie dowiadywały się o słabych
stronach banku.
Liczę na to, że na temat tego Hayde Parku dowiem sie coś od moich
(niegdysiejszych) koleżanek i kolegów.
A swoja droga . Co myslicie o tej informacji i idei Hayde Parku?
czuk
Obserwuj wątek
      • czuk1 Hyde Park .... na Intranecie bankowym. 26.05.06, 19:12
        Zapytajcie administratorów tego Hyde Parku (nie wiem czy tak to forum nazwią)
        jak jest gwarancja bezpieczeństwa dla pracowników biorących udział w nowym forum.
        Oczywiste jest, że taka gwarancja jest konieczna. Inaczej ludzie będą bać się
        cokolwiek skrytykować, wnioskować, wskazać błędy, zgłaszać nieprawidłowości.
        Jeszcze raz powtarzam, takie anonimowe i nieskrępowane wypowiedzi pracowników
        jeśli będą prawdziwe ( a to prZecież pracodawcy w każdej chwili mogą sprawdzić)
        a wnioski słuszne i twórcze - to przecież będzie to sprzyjać poprawie sytuacji
        ekonomicznej banku i poprawiać atmosferę pracy pracowników. W sumie Hyde Park
        może pomóc zmniejszyć wielki dziś dystans jaki dzieli zarządzajacych od
        wykonawców. Osobiście jestem dobrej myśli.
        Fajnie było jak funkcjonowało forum pracownicze. Ile było ciekawych wniosków
        usprawniających , wiele też wyjaśnień pracowników Centrali do poruszanych
        spraw a ile polemik.
        czuk







        • caltanisetta Re: Hyde Park .... na Intranecie bankowym. 26.05.06, 19:31
          Witaj czuk-
          nie sądzę, żeby forum intranetowe było bardzo oblegane z tej prostej przyczyny,
          że np. u mnie w Oddziale ludzie nie mają czasu śniadania zjeść ( najczęściej na
          stojąco, byle szybko, bo klient stuka palcami o ladę),że o czytaniu poczty nie
          wspomnę, a co dopiero udzielać się na forum.
          • czuk1 Re: Hyde Park .... na Intranecie bankowym. 26.05.06, 20:20
            Caltanisetto. Może i masz rację, bo dwa lata temu nie było takiego nawału pracy
            , jak dziś. Ale przecież od siódmej już jest dost ep i intranetu i można trochę
            poserfować w intranecie po pracy. ja tak robiłem.
            pozdrwiam Cię serdecznie Czuk
            • okp123 Re: Hyde Park .... na Intranecie bankowym. 26.05.06, 21:06
              Między internetem a intranetem jest zasadnicza różnica, że intranet jest tylko
              w zamkniętej sieci komputerowej. Myśle, że to będzie kolejna wymówka regionów i
              centrali, w sprawie wyjaśnieś kwitując jakiekolwiek pytania oddziału
              słowami "nie wiecie przecież ten problem został poruszany i wyjaśniony na
              forum". Dodatkowo co niektórzy gorliwi dyrektorzy "wsadzą" do obowiązków
              służbowych śleddzenie forum.
            • pypec_na_jezyku Re: Hyde Park .... na Intranecie bankowym. 26.05.06, 22:16
              > , jak dziś. Ale przecież od siódmej już jest dost ep i intranetu i można
              trochę
              > poserfować w intranecie po pracy. ja tak robiłem.

              czuk, powinieneś się już dowiedzieć z tego forum, jak w większości oddziałów
              wygląda praca. Do komputera logujesz się np. o 7,30, a wylogowujesz o 15,30,
              inaczej siedzisz po godzinach, oczywiście na "swoją odpowiedzialnoś". Fakt, że
              chyba już nikt z nas pracujących na ladzie nie pracuje 8 godzin, ale po
              pierwsze pracuje wówczas bez komputera, po drugie woli ten czas spędzić nie na
              klikaniu na forum intranetowym, a na podgonieniu zaległości.
              • czuk1 Hyde Park .... na Intranecie bankowym. 27.05.06, 05:52
                Nie wiem jak jest. Myślę jednak, że dla chcącego to nadal nic trudnego.
                Jesli by tak było to i na tym forum w czasie pracy (chyba przecież)
                wykonanych tylu postów by nie było. A tak samo i tu można namierzyć
                pracownika (jak kto się uprze) jak w intranecie.

                Różnica jest jedna, że tu można szkodzić bankowi i sobie a w intranecie
                pisząc (krytycznie, rozsądnie i twórczo) można szkodzić sobie(jeśli jakiś
                nierozsądny przełożony zacznie Cię ścigać) ale można wiele pomóc bankowi =- gdyż
                pracodawcy to też ldzie którzy się mylą a włączenie rzeszy pracowników do
                myślenia kategoriami banku i korzystanie z tego myślenia (wyrażonego w postach
                na forum INTRANETOWYM)było by osiągnięciem dla obydwu stron umowy o pracę.
                Ale to ja tak widzę. I wcale nie mam patentu na rozsądne myślenie.

                czuk
                  • chr11 Re: Hyde Park .... na Intranecie bankowym. 27.05.06, 10:24
                    Sznuję cię czuk1. Ale... wyglądasz mi na gościa który z ramienia Centrali ma
                    za zadanie dyscyplinowanie i ukierunkowywanie uczestników forum w stronę
                    jedynie słuszną. Nie wiem czy wiesz, ale Dyrektorzy Oddziałów nigdy nie NAPISZĄ
                    tego co myślą. Bo wylecą. Mogą powiedzieć. W ROD. Centrala nie chce słyszeć
                    krytyki, nawet konstruktywnej. Skoro tak to niech spadają.
                    • czuk1 Re: Hyde Park .... na Intranecie bankowym. 27.05.06, 12:11
                      Zgadzam sie z Tobą. Z wyjątkiem mojej osoby. Nie jestem z centrali tylko "emeryt
                      terenowy", oszołom przywiązany do banku od lat i kilka lat broniący go na forach
                      finansowych (nieraz z upokorzeniem bo adwersarze ostro atakuja i częśto mają rację).
                      Tu piszę w tym samym duchu.
                      Trzeba robić wszystko by " prać brudy ale we własnym domu", by nie narażać
                      dobrego imienia bankowca ujawniając tajemnicę bankową, by nie pozwalać
                      konkurencji na wykorzystanie informacji tu podawanych i słabości banku.
                      A na dyrektorów nie liczcie że napiszą tu czy napisza tam. To są funkcjonariusze
                      zarządu banku wykonujacy jego polecenia. A kiedy jest kurs na wykonywanie zadań
                      bez dyskusji, to ida tym kursem. Jak kapitanowie ktorym wydano rozkaz.
                      I tylko tyle.
                      A Hyde Park? Słyszałem, że ma być ,jako korekta blędu centrali (gdy
                      zlikwidowano forum pracownicze na intranecie), może - nadal twierdzę=
                      spełnić oczekiwania wielu piszacych tu (niebezpiecznie) pracowników.

                      Pozostańmy więc przy swoich zdaniach.
                      A tak naprawdę , o czym ja tu mogę pisać ? Nikt mnie nie mobinguje a do Hyde
                      Parku nie wejdę.

                      m
                      • taki_sobie_agent Re: Hyde Park .... na Intranecie bankowym. 28.05.06, 16:04
                        W sumie jak się potoczą losy forum Hyde Park na intranecie bardziej zalezy od
                        tego jak będzie ono odbierane przez administratorów i władze banku a w
                        mniejszym stopniu od samych użytkowników.
                        Z dugiej strony patrząc na losy serwisu agentów, można śmiało postawic tezę, że
                        umiejętność formułowania wypowiedzi i sposóbu przekazywania informacji
                        zmierzająca do znalezienia właściwej drogi w rozwiązaniu problemów, a nie tylko
                        narzekanie ( co w sumie jest całkiem przyjemne :D ) potrafi zdziałać cuda.
                    • bmwnowe Re: Hyde Park .... na Intranecie bankowym. 04.06.06, 14:11
                      do Czuka i Reszty Forumowiczów. Jedna osoba bezpośrednio zaangażowana w
                      tworzenie Hyde Park powiedziała mi prywatnie ( bo znamy się od baardzo dawna)
                      że mam zbyt ostry jęzor i dlatego mam trzymać się od tego forum z daleka. Mogę
                      sobie co najwyżej poczytać... To mówi samo za siebie!
                      • malutka.niak Re: Hyde Park .... na Intranecie bankowym. 04.06.06, 17:31
                        No, patrzcie do czego doszliśmy? A mówią że komunizm upadł!!! Ale czy napewno?
                        Kiedyś robiło sie wszystko w wielkiej tajemnicy dla kraju a dzisiaj dla bogatej
                        firmy: nawet prezes nie może być pewny stanoweiska (bez względu na osiągniącia)
                        wystarczy zmiana władzy i żegnaj...Zwalnia się pracowników w firmie nie ze
                        względu na trudną sytuację ale aby firma była bogatsza i jeszcze bogatsza???
                        No, a to wszystko podobno nazywa się demokracja??? hahaha!!!
                        Ja tu raczej widzę japonię ( o takie polskie walczyliśta jaką mata).
                        Bądż zawsze uśmiechnięty i zadowolony a ponadto zapomnij o słowie nie.
                        Oj, chyba zmienił się nam król ale dworzanie zostali!!!
                        A wiecie dlaczego niemcy w tak krótkim czasie tak szybko się podnieśli i
                        zbudowali dostatek?
                        Ponieważ umieli walczyć o swoje i w walce o swoje prawa potrafili stanąć
                        murem...
                        A jacy my jesteśmy? Jeden drugiego topi w łyżce wody, toczymy spory kto
                        bardziej pracuje i widzimy tylko własny czubek nosa!!!
                        To nic, że zwalniają!!! Nawet tutaj rozmawiają głównie ludzie z lady (owszem z
                        wielkimi problemami) ale chyba na pierwszym miejscu powinno sie mówić o
                        zwolnieniach zaraz na druim o kosmicnych planach lady!!!
                        Ale sztuka polega na widzeniu wszystkich!!!
                        I tak jestem wdzięczna założycielowi tego forum, że wyszedł ponad nas wszystkich
                        (od wielu, wielu lat nikt sie nie odważył) i stworzył to forum, nie myśląc
                        jedynie o sobie!
                        A podejmowane tutaj i w intranecie rozmowy mimo zawężenia tematyki podejmują
                        ludzie najodważniejsi (mimo wszystko dziękuję wszystkim za te okruchy odwagi!!!
                        POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRACOWNIKÓW FIRMY której poświęciłam ogrom życia a
                        dzisiaj stoję na skraju przepaści iżebrze o pomoc ale nikt jej nie słyszy -
                        smutne to wszystko!!!
                        • czuk1 Hyde Park .... na Intranecie bankowym. 04.06.06, 18:12
                          Wypowiedź Twoja jest do Hyde Parku. Dużo tu demagogii i nieprawdy.
                          Jaka demokracja ma być w firmie? Są tu stosunki wynikające z umowy o pracę
                          i każda ze stron ma swoje prawa i obowiązki.
                          Powrót do komuniżmu? Gdzie , w biznesie?, w gospodarce rynkowej?
                          Solidarność pracownicza? Wbrew interesom banku a więc w sumie przeciw sobie?

                          W tej nowej sytuacji (kiedy znikł parasol ochronny nad pracownikiem)
                          trzeba umieć się znaleźć. W walce konkurencyjnej o miejsce pracy
                          przegrywają (głównie)słabsi, czytaj - mniej przydatni pracodawcy.

                          Takie czasy.
                          Nie szukał bym winy w zarządzajacych ale w systemie społeczno-ekonomicznym.
                          Co nie znaczy, że pisząc o pojedynczych przypadkach (nagannych), o postępowaniu
                          przełożonych, o sposobie rozliczeń, o atmosferze w niektórych placówkach -
                          nie macie racji.

                          Tylko forum otwarte nie jest odpowiednim miejscem na konkretne dyskusje
                          o szczegółach. Stąd trudno się dziwić , że reakcje są nerwowe.
                          czuk

                          czuk

                          • malutka.niak Re: Hyde Park .... na Intranecie bankowym. 04.06.06, 19:16
                            Zobacz, jak myślisz jednostronnie!!! Chodziło mi o to, że pomiędzy tym co było
                            (czyli socjalizmem) a tym co jest w chwili obecnej nie widać żadnej róznicy(
                            podsłuchy, naciski i wielka demagogia). Oczywiście podświadomie nawiazujesz
                            znowu do lady i starasz się ominąć i ignorować problem zwolnień w firmie
                            ponieważ uważasz go za nieistniejący (bo Ciebie on nie dotyczy).
                            Masz rację ,zwolnienia tych paru tysięcy ludzi nie mają dziś znaczenia (choć to
                            każdy z osobna stanowi dramat człowieka) i w taki oto sposób budujemy nową
                            japonię. A przepraszam, co zrobisz jak władze wpadną na pomyśł wymiany tzw.
                            lady na młodszych albo kobiety na facetów i Twoja siostrzenica będzie zagrożona?
                            Szkoda, bo miałam Cię za człowieka wielokierunkowego a tymczasem jak się
                            pojawia jakiś inny wątek to starasz się zastraszać więc czym się różnisz
                            od tych co trzymają władzę? I kim włąściwie jesteś, skoro tak zawzięcie
                            siedzisz w temacie którego chyba nie do końca czujesz?
                            • czuk1 Hyde Park .... na Intranecie bankowym. 04.06.06, 21:09
                              W poście moim ostatnim starałem się ocenić problem realnie.
                              Beznamiętnie. W skali makro. Patrząc na ustrój a dopiero w nim a bank.
                              Nie mozna mieć też takiego spojrzenia,z drugiej strony ?. Uczciwego i
                              pouczającego.Czy zaraz trzeba nazywać tego straszeniem i prowadzić dochodzenia
                              "skąd mój ród".
                              Ty koncentrujesz się na podsłuchach w socjaliźmie a ja
                              na cechach nowego ustroju - na celach firmy (kosztach, przychodach
                              i max zyskach które są powodem zwolnień.

                              Jestem forumowiczem , emerytem, b.pracownikiem PKO - i nie mam siostrzennicy
                              w tym banku (co już wyjaśniałem).
                              Narazie tyle

                              • malutka.niak Re: Hyde Park .... na Intranecie bankowym. 04.06.06, 21:37
                                Słuchaj, nie wiem czy zauważyłeś, ale ale za każdym razem kiedy poruszam swoje
                                problemy, mam tez na uwadze problemy innych a zwłaszcza tzw. lady (czyli ludzi
                                których sytuacja jest bardzo trudna ale czy trudniejsza od tzw. zaplecza? czy
                                jej problemy mozna porównać z utratą pracy?)
                                A jeżeli sądzisz, że ludzie którzy mają lub obecnie są zwalniani, to jest tzw.
                                słabsza grupa pracowników to jesteś w błędzie, ponieważ sytuacja dotyczy
                                likwidacji stanowisk (niekiedy centralizacji) z powodu likwidacji całego biura,
                                więc Twoje kryterium najsłabszego jest niesprawiedliwe!!!
                                Mówiłam już tutaj, że jak chcesz być szanowanym, to szanuj też innych!!!
                                A problemu zwolnień i tak sie nie da ominąć, bo pomyśl, co będzie jak znajdzie
                                się na bruku te pare tysięcy ludzi, to zapewne nie tylko w internecie będzie
                                głośno, bo podobnie jak Ty wówczas pracownicy będą dysponować czasem (zawsze
                                znajdzie się taka grupa)i wreszcie nikt im nie zabroni mówić i mówić imówić o
                                wszystkim i wszędzie, więc jest to jedynie cisza przed burzą i żaden podpisany
                                papierek tego nie zatrzyma, a przecież można było to załatwić inaczej...
                                Myślę, że i tak nie jestem w stanie przemówić tu do nikogo (rozumię- grunt to
                                interes własny).POZDRAWIAM SERDECZNIE I ŻYCZĘ PRZEMYŚLEŃ!!!
                                • czuk1 Niepotrzebne tu rozżalenie. 04.06.06, 22:04
                                  Dziecko drogie. Doskonale Cię rozumiem. O ladzie głośno mówi się bo sa oni na
                                  pierwszym froncie, od ich sytuacji nazwa pierwszego forum powstała.
                                  Wcale to nie znaczy, że ktoś z pracowników ma złe zdanie o zapleczu. W moim
                                  otoczeniu nie było (myślę że do dziś ) i nie ma podziału na tych z lady,
                                  zaplecza, czy na tych co odeszli ochraniać i sprzątać. Na zapleczu pracują
                                  świetni pracownicy, jak w całym banku. Tu na forum pisze się głównie o ladzie bo
                                  tam są największe zmiany i nowe wymagania. Zagrożenie zwolnieniem na ladzie
                                  idzie od niewykonywania zadań, a na zapleczu od zmian trchnologicznych i
                                  organizacyjnych. I tylko taka jest różnica. Tak sądzę.
                                  Najsłabszy, kwalifikowany do zwolnienie - wg mnie - to ten co "słabo księguje"
                                  (wg przełożonych) bądź "słabo sprzedaje" (też wg przełożonych) albo są to
                                  pracownicy którzy mogą wyżywić się na wcześniejszej emeryturze.
                                  Forum powstało i koncentrowało sie na mobbingu, a ten gdzie dominował?
                                  na zapleczu? Temat zwolnień nie istnieje za ladą?

                                  Masz jedynie rację w tym ,że można być najlepszym z najlepszych - ale jak
                                  reorganizacja jest w jakiejś jednostce organizacyujnej - i otrzymać wymówienie
                                  pracy. Ale to już jest inny temat. Znowu to jest temat do Hyde Parku.
                                  m
                                  • malutka.niak Re: Niepotrzebne tu rozżalenie. 05.06.06, 17:36
                                    Słuchaj czuk1, przepraszam ale ja naprawdę nie widzę różnicy w stresie tzw.
                                    sprzedawcy a w stresie pracownika tzw. zaplecza, zastraszonego zwolnieniami!!!
                                    I nie myśl sobie że na zapleczu jest tak pięknie i wszyscy sią kochają i
                                    szanują wszystkich!!! Nie pytaj jaka jest obecnie atmosfera? I jak się w takich
                                    warunkach pracuje? Z tą tylko różnicą, przyznaje że w takiej sytuacji to i
                                    szefowie trzęsą portkami, bo juz nimi raczej nie będą! I my pracownicy tak
                                    naprawdę to mamy żal do Związków Zawopdowych, że dla nas niczego nie wywalczyli
                                    (np. blokady etatów jak Zakład Energetyczny na okres 10 lat podczas
                                    prywatyzacji): to jest nie tylko moje zdanie!!!I nie myśl sobie że tak wszyscy
                                    nam współczują, bo w związku z sytuacją nadal słyszymy złośliwe epitety
                                    (jeszcze nie czas na przytaczanie) a czy w obecnej sytuacji pozbawianie nas
                                    całkowicie materiałów biurowych nie uważasz za mobbing? Kto w takiej sytuacji
                                    wykona choćby telefon? I nie myśl sobie, że bedzie jak w bajce i propozycje
                                    pracy w odległym regionie (ok 100 km - połowa pensji na dojazdy) dostaną
                                    najlepsi??? Jak myślisz, kto je dostanie? A jak myślisz, co się stało z naszymi
                                    nadgodzinami z wielu, wiellu lat, wpisywanyi i niezapłaconymi? - oczywiście, że
                                    wylądowały zwyczajnie w koszu na śmieci!!!
                                    Masz rację, my pracownicy zaplecza nie mamy prawa do niczego !!! Nawet do tej
                                    strony, bo jak mówisz jest ona przeznaczona wyłącznie dla pracowników lady!!!
                                    I jeżeli uważasz, że na zapleczu się jedynie księguje, to też jesteś w błędzie
                                    i uświadamiasz mi jak mało wiesz na temat pracy na zapleczu!!!
                                    Wybacz, ja w przeciwieństwie do Ciebie rozumię problem zapleczale także nie
                                    lekceważę problemów innych, natomiast Ty starasz się z całych sił abym umilkła
                                    i aby problem zwolnień pozostał problemem tabu!!!
                                    A co do Hyde Parku, to niestety, szkoda że nie przeczytałeś regulaminu ( jest
                                    tam nawet opisany styl w jakim nam wolno pisać) i jest on przeznaczony jedynie
                                    do wymiany doświadczeń.
                                    Pewno i tak moje argumenty nie trafiają do Ciebie - przykro mi bardzo...bo już
                                    niczego nie dodam ale nie obiecuję, że będe grzeczną dziewczynką!!!
                                    Pozdrawiam serdecznie!!!
                                    • gabi55551 Re: Niepotrzebne tu rozżalenie. 05.06.06, 18:54
                                      Popieram w całości!
                                      A swoją drogą to nie rozumiem dlaczego czuk1 ciągle "gasi" wątki na temat
                                      zwolnień, przecież o zwolnieniach oficjalnie wypowiada się PKO, piszą gazety,
                                      to nie może być temat tabu, wystarczy że wszelkie wcześniejsze rozmowy związków
                                      były owiane tajemnicą, to i po co to forum ma być, skoro ludzie nie mogą
                                      napisać tego co myślą min. o zwolnieniach???
                                      Z całym szacunkiem czuk 1 myślę, że będąc na emeryturze, mając stały dochód,
                                      powiedzmy pewną przyszłość, nie zrozumiesz tego co przeżywają pracownicy PKO w
                                      dobie zwolnień, reorganizacji i całego tego narastającego napięcia.
                                      • czuk1 Macie rację. 05.06.06, 22:55
                                        Gabi. teraz dopiero przeczytałem Twój post. Masz rację, z wyjątkiem zwrotu
                                        ..."czuk1 ciągle "gasi" wątki na temat zwolnień "..... Napewno nie gaszę,
                                        lecz mam inne zdanie na ten temat. Nie moge mieć? Czy tym odmiennym zdaniem
                                        kogoś przekonałem (nie mam takiego zamiaru) do swoich poglądów? .
                                        Pewne jest , że modernizacja banku, zmiana technologii(ZSI),racjonalizacja
                                        kosztów, strategia zwiększania usług musza wywoływać zwolnienia pracowników.
                                        Pewne jest, że wyniki pracy w banku są mierzalne , i już dawno powinny byc
                                        mierzone, nadchodzą czasy obiektywnego oceniania pracy każdego pracownika.
                                        I kto lepiej i wcześniej do nowej sytuacji przygotuje sie, będzie umiał się
                                        w niej znaleźć - ten przetrwa i będzie potem zadowolony z pracy.
                                        Obecnego okresu :zwolnień, reorganizacji, zarządzania metodą prób i błedów
                                        • gabi55551 Re: Macie rację. 06.06.06, 19:42
                                          Bardzo trafnie określiłeś sposób zarządzania w PKO, a mianowicie "zarządzanie
                                          metodą prób i błędów" - tak właśnie jest, ciągłe miotanie się, zmiany decyzji.
                                          Ale nie zgadzam się z tym, że "kto lepiej i wcześniej do nowej sytuacji
                                          przygotuje sie, będzie umiał się w niej znaleźć - ten przetrwa i będzie potem
                                          zadowolony z pracy", ponieważ przystosowuję się już przez parę lat i kiedy już
                                          wydaje się, że wszystko jest poukładane jak należy, dobrze działa, są wyniki,
                                          to okazuje się, że to nie koniec zmian, bo nadchodzi jeszcze większa
                                          centralizacja (parę już po drodze było), która wiąże się z dojazdami do
                                          odległych miast, wówczas pozostaje wybór zostać lub odejść, i nikt mi nie powie
                                          że ci którzy zostaną będą zadowoleni z pracy, na którą przeznaczają cały dzień,
                                          a dom zmuszeni są traktować jako sypialnię, nie wspomnę o kosztach dojazdów...
                                          Problem tkwi w tym, że o ile zwolnienia ominą tego dobrego, sumiennego, szybko
                                          przystosowującego się pracownika, czyli powiedzmy takiego na którym firmie
                                          zależy, to firma zmianą jego miejsca pracy na odległe niejako sama go zmusi do
                                          odejścia. I to jest najbardziej przykre, zwolnienia dotyczą WSZYSTKICH, nie
                                          tylko słabszych, nie przygotowanych do zmian itd. jak najbardziej to jest
                                          problem WSZYSTKICH.
                                          • malutka.niak Re: Macie rację. 06.06.06, 20:24
                                            No, wreszcie ktoś mówi na temat!!! Gabi55551, to o czym piszesz, to jeden z
                                            problemów o których mówię uparcie tutaj (dziekuję za wsparcie!!!).
                                            Przeczytaj mój ostatni pos do czuka1.Jestem w sytuacji, gdzie również rozpatruje
                                            opcję dojazdów i jak juz policzyłam wydam na nie 1/2 poborów czyli pozostanie
                                            mi coś w rodzaju zasiłku ( ale tylko przez 12 m-cy).Lojalnośc wobec firmy? Ok!
                                            Ale jaka jest lojalność wobec pracownika? Kto stanie w naszej obronie?
                                            Przeczytaj, też pos "zwolnienie za utrzciwość, poświęcenie" - to chyba jest
                                            nagroda za wszystko!!!
                                            Wiem, że już niebawem będzie nas więcej i więcej i więcej - ludzi którzy będą
                                            głośno mówili o problemach, choć niewielu jest takich nawet tutaj, którzy widzą
                                            rozwiązania.
                                            Pracodawca, zdaje sobie sprawę z nasycenia rynku pracy, więc stosuje tzw. wolną-
                                            am-erykankę.Ale mówiąc pracodawca mam na myśli tych, ktorzy nie rozumieją
                                            problemów, nie czują potrzeb tylko pędzą na oślep do przodu ku nowemu. Nawet w
                                            taki sposób nie dogonimy zachodu, bo nie da się nadrobić w 5 lat 50 lat
                                            doświadczeń!!!
                                            Pozdrawiam serdecznie!
                                            • gabi55551 Re: Macie rację. 06.06.06, 21:31
                                              Nie masz za co dziękować malutka.niak, dla mnie wypowiedzi na formu też
                                              stanowią wsparcie. Twoje obliczenie kosztów dojazdu nasuwa pytanie czy warto
                                              pozostać w tej firmie? Czy nie lepiej jest się zdobyć na odwagę i odejść,
                                              spróbować znaleźć pracę bliżej miejsca zmieszkania? Do kosztów finansowych
                                              trzeba przecież jeszcze doliczyć koszt bycia poza domem, czy za te parę złotych
                                              warto tak się szarpać. Z drugiej strony jest życie, bezrobocie, zobowiązania do
                                              spłaty, obawa że nie znajdzie się odpowiedniej pracy itd.
                                              Każdy musi sobie sam za i przeciw rozważyć, nigdy nie myślałam że będę musiała
                                              dokonywać takich wyborów.
                                          • czuk1 Chyba nie jest tak źle 06.06.06, 21:05
                                            Nie pamietam Gabbi ile rocznie ostatnio było zwolnień pracowników w ciągu roku
                                            do innych miejsc pracy.
                                            Oficjalne mowiło sie, że na te kwoty skladały sie głownie odejścia na emerytury i
                                            świadczenia emerytalne a zwolnienia (sensu stricto) były niewielkie. Do tego
                                            dochodzi uzgadniane z pracownikami zjawisko przemieszeń między placówkami.
                                            Jeśli jednak jest jak piszesz w ostatnich zdaniach to nawet małe liczby zwolnień
                                            są (powinny być) wielką troską wszystkich zajmujacych się sprawami kadrowymi
                                            w banku . Walkę o pozostanie na dotychczasowym miejscu pracy dobrych ,
                                            długoletnich pracowników czy też korzystne finansowo ich przeniesienie do
                                            innych placówek powinni podejmować przedstawiciele załóg, inaczej to bedzie
                                            walka z wiatrakami.

                                            Gabbi więcej optymizmu . Czy musi być tak jak prognozujesz?
                                            "..zwolnienia dotyczą WSZYSTKICH, nie >tylko słabszych, nie przygotowanych do
                                            zmian itd. jak najbardziej to jest problem WSZYSTKICH ..."

                                            Przecież bank nie zawęża swojej działalności to jak może zwalniać w dużej skali
                                            pracowników, tym bardziej przed wdrożeniem nowego systemu inforatycznego i
                                            przy planowanym rozwoju działalności usługowej??

                                            pzdr czuk
                                    • czuk1 Skwitowanie 05.06.06, 22:32
                                      Malutka. Przepraszam za zwrot "Dziecko drogie". To ze względu na moje 67 lat,
                                      tak sobie pozwoliłem. I sympatię do Twojej osoby.
                                      Nie przejmuj sie tym co piszę. To jest moje zdanie i gderanie i nikt nie musi
                                      się z nim zgadzac. Moje posty mozna dosłownie olać. Tak jak ja robię, nie
                                      odpowiedając na wypowiedzi na które nie ma sensu marnować czasu i zdrowia.

                                      Nasza polemika i niezrozumienie (się) to wynik : różnic w myśleniu z powodu
                                      róznego miejsca siedzenia, innego odbioru tych samych problemów , odmiennej
                                      oceny sytuacji, jej przyczyn i odmiennego wnioskowania. Napewno nie znajdziemy
                                      wspólnego języka.

                                      Jedno mogę powiedzieć. Jeśli gdzieś, ktoś jest krzywdzony musi zająć się (i
                                      zajmuje się) ochroną jego praw pracowniczych związek zawodowy. Jeśli tej pomocy
                                      nie ma możesz zgłosić (czy grupa pracowników) nieprawidłowości do Państwowej
                                      Inspekcji Pracy, do dyrektora jednostki nadrzednej. I nie ma się co bać, ni
                                      czego, ni kogo. Nikt łaski Ci nie robi - za godziny nadliczbowe należy się
                                      forsa albo "wolne". Stresów w pracy .... wszędzie jest dużo a w banku
                                      szczgólnie.

                                      I drugie - choc sporo jest tu wypowiedzi o mobbingu - nie wierzę, że mobbing
                                      jest zjawiskiem powszechnym w banku. Nie jestem nawet w stanie wyobrazić sobie
                                      takiej sytuacji. Pracowałem przecież i wiem, że ludzie zniewolic się nie dadzą.
                                      Opór dyskryminowanego oparty na prawie (KP), wsparty przez kolegów , zawsze
                                      jest skuteczny.

                                      Równie ciepło Cię pozdrawiam czuk
                                      • malutka.niak Re: Skwitowanie 06.06.06, 19:24
                                        Czuk1, nie musisz przepraszać za "dziecko drogie", bo to nie stanowi o naszej
                                        różnicy poglądów. Ale, chcę abys zrozumiał Ty oraz inni, iż my tzw. pracownicy
                                        lady (za poświęcone najlepsze lata życia) wcale nie oczekujemy przywilejów!!
                                        Chodzi jedynie o to, że w chwili obecnej (znowu zwolnienia) pracownicy komórek
                                        likwidowanych nie mają szansy na pracę w innej komórce (panuje wręcz zakaz
                                        przenoszenia starych pracowników), natomiast co chwila przyjmowani są ludzi z
                                        innych banków (niekoniecznie młodzi; chyba ze wzglądu na urodę tych banków) a
                                        dla nas istnieje zakaz i uwierz mi, wcale nie chodzi o zwykłe biadolenie ale o
                                        szanse albo możliwość podjęcia pracy w komórkach które stwarzają taka szansę.
                                        Wiadomo, że nie wszyscy podejmą takie wyzwanie więc jest rzeczą słuszną, aby
                                        stworzyć im osłonę w chwili kiedy odmówią zmiany (dojazdy ok 100 km za połowę
                                        pensji albo praca niezgodna z predyspozycjami psychicznymi np. w ladzie).
                                        Ale niemożę istnieć dyskryminacja człowieka ze wzgledu na to, że jest
                                        długoletnim pracownikiem firmy, wręcz uważam iż pracownik który wyrazi chęć
                                        przejścia powinien mieć pierwszeństwo i nie powinien stawać do konkursu.
                                        Ale niestety nasze ukochane zwiazki nie stoją po stronie człowieka
                                        (pracownika). A co do miłości do firmy to uwierz, że jej dobro jest dla mnie
                                        bardzo waże (jestem, podobnie jak Ty akcjonariuszem) więc nie ma tutaj
                                        konfliktu interesów).Myślę, wybacz, że jak sam stwierdziłeś, nasz róznica
                                        naprawdę to wynika z pozycji siedzenia (podobnie ma się sytuacja tych, którzy
                                        wymyślają plany dla tzw. sprzedawców; a swoją drogą, to jednak Związki
                                        podpisały taką propozycję i zaakceptowały ją).
                                        Czuk1 wybacz mi moje poglądy, ale z Twoimi nadal sie nie godzę ale chetnie
                                        wysłucham Twojej riposty???
                                        Pozdrawiam serdecznie!!!
                                        • czuk1 Polemika ,mój pogląd.... nie riposta. 06.06.06, 20:41
                                          Malutka pisze a ja wcinam się odpowiedziami- niżej:
                                          ....my tzw. pracownicy lady (za poświęcone najlepsze lata życia) wcale nie
                                          oczekujemy przywilejów!!Chodzi jedynie o to, że w chwili obecnej (znowu
                                          zwolnienia) pracownicy komórek likwidowanych nie mają szansy na pracę w innej
                                          komórce (panuje wręcz zakaz przenoszenia starych pracowników), natomiast co
                                          chwila przyjmowani są ludzi z innych banków (niekoniecznie młodzi; chyba ze
                                          wzglądu na urodę tych banków) a dla nas istnieje zakaz i uwierz mi, wcale nie
                                          chodzi o zwykłe biadolenie ale o szanse albo możliwość podjęcia pracy w
                                          komórkach które stwarzają taka szansę.

                                          Co ja tu moge dodać? Jedynie zgodzić się z tym co piszesz.
                                          Zwolnienia sa koniecznościa - generalnie.
                                          Nim jednak zwolni się pracownika,reorganizując jednostkę organizascyjną,
                                          rozpatrywane powinno być najpierw jak uniknąć zwolnienia przacownika.
                                          Ogólnie przyjety tok poszukiwań : czy nie przenieść go do innej komórki
                                          w której jest niepełna obsada bądź w której mozna poprzez wzrost
                                          zatrudnienia zwiekszyc sprzedaż, czy nie zwalniajac pracownika nie
                                          mozna by ciężar jego pracy (etatu)rozłożyć na cały zespół (nie likwidujac
                                          tego zespołu) poprzez podjecie sie pracy innych pracowników na 7/8 etatu.
                                          Dopiero potem (gdy brak w/w możliwości rozważać dojazd pracownika
                                          do innej placówki. Zwolnienie pracownika to zło konieczne.
                                          Błędem jest bezkrytyczne zwalnianie dobrych długoletnich pracowników
                                          a jednoczesne prxyjmowanie nowych, młodych - z innych banków.
                                          Przyjmowanie nowych pracowników powinno być prowadzone po dogłębnej
                                          .... pracownik który wyrazi chęć przejścia powinien mieć pierwszeństwo i
                                          nie powinien stawać do konkursu....

                                          To jest chyba oczywiste.


                                          ..... nasze ukochane zwiazki nie stoją po stronie człowieka
                                          (pracownika).....

                                          Z mojego doswiadczenia - w naszej okolicy - wynika odmienny wniosek;
                                          Zwiazki zawodowe bronią "ostro" każdego zwalnianego pracownika nie patrząc na
                                          jego przydatność dla banku, zamiast wywalczyć aby wolne miejsca po zwalnianych
                                          z powodu nienadąząnia za wymaganiami pracodawcy
                                          (niereformowalnych)przemieszczać z jednostek reorganizowanych badź
                                          zmniejszajacyh stan zatrudnienia do innych placowek, gdzie sa mozliwosci wzrostu
                                          sprzeaży . Warto tez było by pomóc zwalnianym pracownikom w zatrudnieniu sie w
                                          banku - na umowe zlecenie - jako akwizytorzy, posrednicy kredytowi czy agenci.
                                          (ale te agencje wyposażyc ze środków banku)

                                          .....A co do miłości do firmy to uwierz, że jej dobro jest dla mnie
                                          bardzo waże (jestem, podobnie jak Ty akcjonariuszem) więc nie ma tutaj
                                          konfliktu interesów)...

                                          Tu zgadzasz sie ze mną. Tak zrozumiałem.Jak może infOrmatyk (to login
                                          forumowicza na ym forum i inni dzis piszący) nie brać pod uwagę , że kierując
                                          klienta do innego banku działaja wg przysłowia - "na złość mamieodmrożę sobie
                                          uszy".

                                          .Myślę, wybacz, że jak sam stwierdziłeś, nasza róznica
                                          naprawdę to wynika z pozycji siedzenia (podobnie ma się sytuacja tych, którzy
                                          wymyślają plany dla tzw. sprzedawców; a swoją drogą, to jednak Związki
                                          podpisały taką propozycję i zaakceptowały ją).

                                          Dziekuję za potwierdzenie moich myśli o tym miejscu siedzenia.
                                          Nie wiem natomiast czy ZZ maja jakieś prawo kwestionowania organizacji sprzedazy
                                          w banku, czy uzgadniania takich planów.


                                          Czuk1 wybacz mi moje poglądy, ale z Twoimi nadal sie nie godzę ale chetnie
                                          wysłucham Twojej riposty???

                                          Pozostańmy więc przy swoich zdaniach.


                                          Pozdrawiam Cię wczesnym wieczorkiem.
                                          Na południu Polski zimno i czyste niebo, może jutro
                                          będzie lepsza pogoda. To moze trochę poprawić nam humor.




    • dominika10005 Re: Hayde Park .... na Intranecie bankowym. 28.05.06, 19:58
      popieram Twoje stanowisko czuk1. Forum w intranecie pozwoli na załatwianie
      spraw róznych ( tak już było) co najwazniejsze w sposób kulturalny i taktowny (
      jesli ktoś nie wierzy że w ten sposób też mozna kogoś skutecznie skrytykować to
      się myli).Ludzie na okreslonym poziomie walcza na argumenty a nie na ..........

      • czuk1 Re: Hayde Park .... na Intranecie bankowym. 28.05.06, 20:49
        Przyznam się teraz, że pisałem dużo na forum intranetowym. Nieraz ostro i
        konkretnie ale też hamowałem niewłaściwe zachowania "młodych gniewnych".
        Sporo dało się załatwić. Wnioski kierowane do zarządzajacych detalem i BOS
        uzyskiwały biezący ich odzew. Jakoś za to nie oberwałem.
        pzdr czuk
        • asterix444 Re: Hayde Park .... napewno nie anonimowy ! 28.05.06, 20:58
          Dostęp anonimowy jest niemożliwy ... ze wzgledów technicznych. Każdy serwer
          zapisuje ( loguje) kto do niego sie dostawał nawet jezeli nie wymagał
          użytkownika i hasła. W logu zapisywany jest adres komputera i godzina. Adres
          komputera jest unikalny w skali banku . Oczywiście istnieją możliwości oszukania
          serwera ale to nie jest proste zadanie. Tak więc to forum jeżeli powstanie to
          raczej bedzie podobne do gazetki "Nasz Bank". Swoją drogą chyba nawet Gierek w
          "najlepszym" okresie nie miał tak dobrej propagandy sukcesu !
          • gabi55551 Re: Hayde Park .... napewno nie anonimowy ! 28.05.06, 21:21
            Zgadzam się z Tobą, gazetka "Nasz Bank" jest "super", z niecierpliwością
            oczekuję już kolejnego numeru, żeby dowiedzieć się jak jest w naszym banku
            jeszcze bardziej super...
            A tak poważnie, to ja na pewno na tym nowym itranecie prawdy nie napiszę z
            wiadomych względów, krytyka w oczy kole nawet ta jak najbardziej konstruktywna,
            grzeczna itp.
            Swego czasu jeszcze jak stary intranet funkcjonował, to szefostwo wyraźnie dało
            nam do zrozumienia, żeby raczej tam nic nie wpisywać, bo już "góra" kogoś
            namierzyła i ten ktoś ma problemy...nawet zielone tło tego forum na monitorze
            komputera nie było mile widziane (masz za mało roboty?)
        • malutka.niak Re: : Hyde Park ? Jesli nie - to , to MÓWNICA!!! 30.05.06, 21:04
          To dramat!!! Pare bezsensownych zdań kilku osób ( i tak najodważniejszych)!!!
          Ale i tak bardzo podobało mi się jedno zdanko Banku kocham Cięęęęęęęęęęę!!!
          Może by coś tam dopisać w formie... bez Ciebie żyć nie mogę? Albo z Tobą mi
          żle, ale bez Ciebie co będzieeeeeeee!!!
          ZAPRASZAM WSZYSTKICH NA STRONKĘ KRÓTKĄ, ACZKOLWIEK PEŁNĄ STRACHU I MIŁOŚCI!!!
          • nosferatu_w Re: : Hyde Park ? Jesli nie - to , to MÓWNICA!!! 31.05.06, 08:32
            Witam! No i osiąngnęliśmy w końcu coś na kształt "łubu dubu, łubu dubu, niech
            nam żyje prezes naszego klubu...". Tyle nie trzeba już gadać do szafy w
            gabinecie prezesa. Stała się rzecz o tyle pożyteczna, że można "anonimowo"
            powiedzieć szefowi jaki jest kochany, i ogólnie też można, że PKO jest
            najlepszą firmą. Za jakiś czas pewnie roześlą po oddziałach (nazwijmy to)
            rankingi, który pracownik, ile czasu przebywał w Hyde Parku, jak kiedyś miało
            to miejsce z dostepem do internetu. I tak, w postepie geometrycznym, będą
            przeprowadzane dalsze analizy, kto kiedy, ile, jak... itd. Tego się obawiam.
            Myślę, że "szczere opinie" nasilą się w okresach zbliżających się premii, czy
            podwyżek. Wtedy forum ożyje.
            Bez sensu jest fakt, że zalogować się można (jak na razie) na dwa sposoby,
            albo z podaniem pełnych danych, albo jako "pracownik". Innej możliwości nie
            znalazłem. A zatem tak naprawdę, to nie wiemy, kto nas czyta, jak więc
            rozpocząć dialog skoro wszyscy się tak samo nazywamy?
            Z drugiej strony doceniam takie wewnętrzne forum, z tego powodu, że ja
            naprzykład oczekuję, że uda mi się nawiązać kontakt z ludzmi, którzy wykonuja
            podobne czynności do moich i dowiedzieć się od nich kilku rzeczy, których nie
            wiem, lub uzyskać nowy punkt spojrzenia. Może jakieś hasła, czy znaki
            rozpoznawcze wprowadzić? Tutaj przynajmniej - mimo, że nie wiemy o sobie nic
            właściwie - to przynajmniej każdy ma nicka i istnieje możliwość zwrócenia się
            do konkretnej osoby, czy grupy osób. Tam jeszcze nie, ale pewnie dojdziemy i do
            tego.
            Tak więc - w zasadzie - podoba mi się idea takiego forum wewnętrznego,
            ponieważ jest wiele tematów, ktorych tu nie wolno mi poruszyć, a na takim forum
            tak.
            I jeszcze jedno. Nadal uważam, tak jak kiedyś wspomniałem przy innej okazji,
            że co prawda forum ktoś inny stworzył, ale my je tworzymy. I tylko - tak
            naprawdę - od nas zależy jaki osiągnie poziom. Więc może warto spróbować?
            Pozdrawiam wszystkich. Nosferatu_w. :)

            P.s. Dla jasności. Nie piszę teraz z firmowego komputera, bo mam dziś dzień
            wolny, tylko z domowego. Nie siedzę więc bezproduktywnie w pracy.
              • ciutwodza Re: : Hyde Park ? Jesli nie - to , to MÓWNICA!!! 06.06.06, 22:17
                Wow! Czytając Wasze wypowiedzi, zaczynam niezmiernie cieszyć się z posiadania
                WIN95 i peceta, którego nazwy nie jestem nawet w stanie wymówić. Po "odpaleniu"
                wszystkich niezbędnych do pracy programów, rzeczony Hyde Park jest dla mnie
                równie dostępny co Sahara deszczową porą (niedeszczową porą Sahara jest dla mnie
                równie niedostępna, lecz nie z winy posiadanego przeze mnie systemu
                operacyjnego). Wobec czego nie będę miała możliwości dzielić radości i smutków
                wspomnianych anonimowych pracowników.

                PS. A tak na marginesie, jako nowa na gazetowym forum witam i pozdrawiam :)
                • nosferatu_w Re: : Hyde Park ? Jesli nie - to , to MÓWNICA!!! 07.06.06, 16:30
                  ciutwodza napisała:

                  > zaczynam niezmiernie cieszyć się z posiadania
                  > WIN95 i peceta, którego nazwy nie jestem nawet w stanie wymówić.

                  I Ty się ciesz, że to ci w ogóle jeszcze działa, bo na nowy, tzn. spełniający
                  standardy PKO BP SA, to nie masz co liczyć. Dbaj o niego jak o skarb
                  największy, bo jak ci padnie, to mogą ci powiedzieć: "skoro nie ma pani na czym
                  pracować, a bank nie upadł z tego powodu, to znaczy, że nie jest pani
                  potrzebna". Kolejne licytacje na nowe PC szlag trafił, nadziei już raczej nie
                  ma, więc musisz rzeźbić (w gó..ie) na tym co masz. Możesz też zrobić tak jak
                  ja, czyli kupić sobie prywatnie do domu względnie dobry komputer oraz
                  urządzenia peryferyjne, jak drukarka i skaner i większość prac nie wymagających
                  obróbki danych osobowych, ani nie zawierających tajemnicy bankowej możesz
                  odwalać w domu. Proste. I jaka korzyść dla firmy: czas, prąd, tonery tudzież
                  atrament. No papier sobie można ukraść z pracy, ale ja to kupuję w papierniczym
                  obok domu, bo ten z pracy, to drukarki "plujki" sie nie nadaje. W ten sposób:
                  1. Firma oszczędza,
                  2. Twoja więź z firmą się pogłębia, bo nawet w domu jesteś z nią związana
                  3. Twoja rodzina też integruje się z firmą, bo zamiast odrabiać z dziećmi
                  lekcje, to właśnie robisz tabelki w Excelu i rodzina widzi, jak jesteś oddana
                  firmie (przyklad dla dzieci idealny),
                  4. Rodzina też się czegoś może nauczyć, albo Ty od rodziny.

                  To tyle. Pozdrawiam. Nosferatu_w. :)
                  • ciutwodza Re: : Hyde Park ? Jesli nie - to , to MÓWNICA!!! 07.06.06, 17:26
                    nosferatu_w napisał:

                    > I Ty się ciesz, że to ci w ogóle jeszcze działa, bo na nowy, tzn. spełniający
                    > standardy PKO BP SA, to nie masz co liczyć.

                    Hmmm, czyżby dziś komuś padł sprzęcik, który w PKO dopuszczanyjest pod nazwą
                    peceta;>? Współczuję i łączę się w bólu. Niemniej jednak kwestia sprzętu to
                    odrębny temacik, który uczyniłby to nasze "gazetowe" forum zbiorem skarg i
                    utyskiwań. W sumie nie wiem co gorsze? Biadolenie, że wszystko jest do kitu, czy
                    pisanie o kicie (patrz Hyde Park)
                    A tak przy okazji - pozdrawiam wszystkich informatyków! Każdorazowe pojawienie
                    się któregokolwiek z nich witam z ogromną radością i uśmiechem oraz nadzieją na
                    nowy, czarny komputerek... od jakiś dwóch lat:D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka