Dodaj do ulubionych

(O)Hyde Park...

07.06.06, 15:59
Po dzisiejszej lekturze wypowiedzi na (O)Hyde Parku, straciłem wszelką
nadzieję, na jakąkolwiek rozsądną wymianę informacji, czy doświadczeń. A
jeszcze niedawno w którymś z postów taką nadzieję wyrażałem. Nic bardziej
błędnego!!! Przykład: "szukam męża" 130 postów, "szukam żony" coś ze 70
postów. Żenujące. Bełkot i brednie (autorzy uważają je za dowcipne - jak
mniemam). A ja do tej pory myślałem, że narzekanie na za małe podwyżki,
premie, czy dywidendy, to temat, co najmniej "taki sobie", żeby nie
powiedzieć trywialny. No ręce i majtki opadają. Godne zastanowienia są
również godziny wypowiedzi i ich ilości, jak można sądzić po treści - tych
samych autorów. Miałem w planach napisać na tamtym tzw. "forum", że nie wiem
czy im współczuć poziomu, czy zazdrościć braku zajęć, ale sobie darowałem.
Jeśli można było wymysleć coś gorszego niż polskie seriale, to bez wątpienia,
forumowiczom na (O)Hyde Parku, się to doskonale udało. Pozdrawiam.
Nosferatu_w. :)
Obserwuj wątek
    • ciutwodza Re: (O)Hyde Park... 07.06.06, 17:14
      Ha! Nosferatu_w - bardzo delikatnie to powiedziałeś. Mimo ograniczeń mojego
      sprzętu udało mi się dziś dotrzeć do rzeczonego Parku. Nazwa - swoją drogą -
      bardzo stosowna, choć zapewne nie zamierzona. Byłoby jednak miło oprócz Mr or
      Mrs Hyde'ów spotkać choć jednego Dr. Jekylla, z którym możnaby podzielić się
      wątpliwościami w zakresie wykonywanej pracy. A tak... dostaliśmy - gorzej nasze
      koleżanki i koledzy - dają nam coś na kształt grona o wiele mówiącej nazwie
      "pierdolnięci w głowę" (sorry za wyrazenie, lecz taka nazwa widnieje na stornie
      grono.net). Na Hyde Parku brakuje już tylko tematów typu: "mam okres" czy
      "dajcie mi buzi". Nie jestem w stanie pojąć jak możliwe jest zaistnienie
      podobnych postów na oficjalnym forum bankowym, o którym nie można powiedzieć, że
      jest anonimowe. Przecież świadczy to nie tylko o poziomie osób które piszą, lecz
      przede wszystkim o tych którzy je nadzorują:>.
      • agata9942 Re: (O)Hyde Park... 07.06.06, 20:43
        Dziś także zajrzałam na forum Hyde Parku. To co tam przeczytałam jest żenujące. Z jednej strony narzekamy na brak czasu w pracy, a z drugiej takie idiotyczne wpisy. Mam nadzieję, że prawdziwi bankowcy nie dali się sprowokować i nie wpisują tam takich głupot, jakie są tam obecnie. Owszem, są też posty wartościowe, ale to rzadkość.
        • malutka.niak Re: (O)Hyde Park... 07.06.06, 21:19
          O Boże !!! Myślałam,że tylko ja mam takie uczucie, że to jakieś dziwadełko???
          A tu, proszę!!!Ale osobiście najbardziej podobały mi się pos-y o Związkach
          Zawodowych, a zwłaszcza te pretensje tzw. pracowników na temat braku
          sponsoringów odbudowy kościoła itd.(niektórzy ludzie to naprawdę mają
          pomysły???)... a może właśnie o to chodzi?
          Myślałam, że może pogadam z kimś o podobnych problermach co ja, ale również o
          pracy? A tu niciiii... A tak szczerze, to nie bardzo mamy czas na rozmowę w
          Hyde Parku.
          No ale przynajmniej pośmiałam sie szczerze (pos szukam żony(i mi nikt nie maże
          odebrać!!!
          Zdecydowanie wolę to FORUM, choć nie jest to tak naprawdę mmiejsce na
          wylewanie łez, ale skoro inaczej nie możan to trudno!!
          Pozdrawiam wszystkich odważnych i zarazem mądrych z tej stronki, bo oni są tymi
          którzy wbrew pozorom są związani z firmą a również zależy im na pracy !!!
          • wszystko_na_sprzedaz Re: (O)Hyde Park... 08.06.06, 00:07
            Chyba lekko przesadzacie, z oceną "hajt" parku. Wszyscy jak tu jesteście pisaliście, że w żadnyam, ale to w żadnym wypadku nie zabierzecie tam głosu w poważnej sprawie. No to nie rozumiem czemu teraz takie "święte" oburzenie? "Hajt " park potraktowali ludzie jako odbicie od problemów codzienności PKOwskiej. Głupoty piszą bo zgodna jest myśl wszystkich, że wyrażenie czegoś więcej niż żal do związków zawodowych to ryzyko, którego nie ma potrzeby ponosić. To jest zresztą ciekawa obserwacja, jak bankowcy-wykształceni ludzie bawią się kozystając z chwili przerwy pomiędzy jednym klientem a drugim, telefonem i następnym, czy nową procedurą do przeczytania. Według mnie świadczy to o zdrowej ludzkiej potrzebie wygospodarowania chwili na odpoczynek.
            • czuk1 Re: (O)Hyde Park... 08.06.06, 04:18
              Dodał bym, że piszą głównie ludzie młodzi lub z wiekszych aglomeracji (gdzie
              zagrozenie utrata pracy jest o wiele wieksze a także znacznie wieksza mozliwośc
              jej znalezienia). Stąd pobieżna ocena jakosci wpisów tego Parku.
              Tylko piszac do rzeczy na tematy bolesne na tym forum wewnetrznym , piszac
              masowo i kulturalnie,można uzyskać zamierzony efekt.
              Z przekoniem , że mam rację i z pozdrowieniem : UDANEGO DNIA
              CZUK
              • malutka.niak Re: (O)Hyde Park... 08.06.06, 06:28
                Macie całkowitą rację!!!(Niema ignorancja zakazów i nakazów).
                Chwilka odskoczni od stresu dla piszącego oraz dla czytającego.Ale, może
                jeszcze ktoś rzuci kamyczek a za nim potoczy się lawina(byle trafnie)?
                A może jest aż tak żle, że nic tylko już Japonia nam pozostaje?
                Pozdrawiam wszystkich cieplutko!!!
    • kania1980 Re: (O)Hyde Park... - tragedia 07.10.06, 18:21
      To jest coś niesamowitego, jakie pierdoły są wypisywane na forum bankowym
      hydepark. Czasami znajdzie się bardzo ciekawy wątek np o kosztach w banku albo
      myślistwie ale wiekszość to pogaduchy damsko-męskie o dupach i dupczeniu.
      Przykład poniżej:
      SEX Pracownik 2006-10-05 08:42
      jaka forma uprawiania sesu sprawia wam najwięcej radości :)
      Pracownik 2006-10-05 08:47
      ja lubie seks w realu
      Pracownik 2006-10-05 08:50
      ja preferuję bardziej na Statoil-u...
      Pracownik 2006-10-05 09:07
      a ja w Biedronce
      Pracownik 2006-10-05 09:11
      a probowaliscie na "rybnym" w Hypernowej? :)))
      Pracownik 2006-10-05 08:47
      Sex w moim odczuciu jest ogólnie wielką boską przyjemnością (nie wliczając
      homoseksualizm)no może bez sado maho ;-)))
      Ptasior Ps. Jak zaczynasz wątek to się podpisz nie trzeba się wstydzić bo i nie
      ma czego
      Pracownik 2006-10-05 09:58
      Ty rozpasany do bólu "Ptasiorze" jeden./weronika/
      Pracownik 2006-10-05 10:14
      Hm tak tak Ptasior to bardzo zły i niegrzeczny człowiek ;-)))))))
      Ptasior
      Pracownik 2006-10-05 10:47
      Nie kłam słodziutki ,jesteś dobrym i miłym człowiekiem./weronika/
      Pracownik 2006-10-05 08:47
      lubię w pupę
      Pracownik 2006-10-05 08:52
      ja lubię najpierw w papę a potem ostro w pupę
      Pracownik 2006-10-05 08:49
      ja lubię jak partner kończy na mojej twarzy
      Pracownik 2006-10-05 09:08
      ostry jesteś :-) )
      Pracownik 2006-10-05 09:11
      "ostry" jetem wyzej jak sie nie ogole;)
      Pracownik 2006-10-05 09:11
      ostra, a nie ostry - jestem nimfomanką, chętnie pokocham sie z kimś w PKO, może
      być toaleta...
      Pracownik 2006-10-05 09:13
      Toaleta, hmmm, nie znam gościa
      Pracownik 2006-10-05 09:23
      uwielbiam nifmomanki
      Misiek
      Pracownik 2006-10-05 09:26
      Powalający jest sex w przymierzalni w dużym centrum handlowym;-)
      Ptasior
      Pracownik 2006-10-05 09:29
      albo kiedyś jak jej starzy byli w drugim pokoju to była drenalina
      Misiek
      Pracownik 2006-10-05 09:28
      możemy sie umówić
      Pracownik 2006-10-05 09:31
      grzeszycie !!!!!!!!!!!!!!!!
      Pracownik 2006-10-05 09:32
      niesmacznie tu
      Sara
      Pracownik 2006-10-05 09:42
      brunetki, blondynki.... ja wszystkie was dziewczynki wylizać chcę.....
      Pracownik 2006-10-05 09:46
      sodomia i gomoria w tym PKO.....
      Pracownik 2006-10-05 09:49
      sex on the beach;)
      Pracownik 2006-10-05 09:52
      ładnie tu! gdzie ta nimfa?
      Gość
      Pracownik 2006-10-05 09:52
      ja też lubie lizac dziewczynki, chetnie liżę gdzie tylko chcą. Jesliu byłaby
      jakaś chętna to bardzo proszę. Jutro moge podac kontakt na maila
      Pracownik 2006-10-05 09:59
      ja miałem wylizany cały rów,sztywniałem z rozkoszy
      Pracownik 2006-10-05 09:58
      jak tu pięknie i przyjemnie szkoda tylko że nie ma chętnej idę sobie zrobić
      dobrze
      Pracownik 2006-10-05 10:09
      chętnie poszłabym z tobą
      Pracownik 2006-10-05 10:16
      to choć
      Pracownik 2006-10-05 10:12
      a już miałam napisać coś tak od siebie... ale wiecie co... to mógł być bardzo
      fajny wątek. cóż... znalazło się kilku baranów piszących bzdury... szkoda.
      dorren
      Pracownik 2006-10-05 10:13
      seks ze zwierzętami ???? robi się ciekawie
      Pracownik 2006-10-05 10:33
      no i się jeden odezwał. :) dorren
      Pracownik 2006-10-05 10:39
      dorren napisz to co miałaś ochote napisać a ,,pozostałymi" sie nie przejmój.
      Pzdr. Ptasior
      Pracownik 2006-10-05 10:49
      Ptasior
      Zostawmy to stado zwierząt.O przepraszam,mogłyby się zwierzątka prawdziwe
      obrazić.Ci ludzie są po prostu "inteligentni" inaczej.
      Tacy ograniczeni ludzie jak my nie nadajemy się do tych wyższych sfer.
      • bmwnowe Re: (O)Hyde Park... - tragedia 07.10.06, 19:09
        A czy można się spodziewać że na takim wewnętrznym forum ktoś napisze szczerze.
        Wyobraźcie sobie taką scenkę, która miałem możliwość zobaczyć na własne oczy i
        usłyszeć na własne uszy.Koleżance z departamentu szefowa mówi. "No musimy
        przyśpieszyć, trzeba zostać dziś do oporu, aż skończymy..."Ona na to, że dziś
        musi iść do okulist bo ma zamówioną wizytę. Już raz przekładała i w końcu
        straci kolejkę. Na to szefowa "myślę, że musisz poszukać sobie pracy mniej
        szkodliwej dla oczu..." reszta w domyśle. Koleżanka została.
        Gdybym to napisał na (O)Hyde parku zaraz by mnie namierzyli i dupa mokra.
        • pko.love Re: (O)Hyde Park... - tragedia 17.01.07, 21:31
          Od dość dawna nie zaglądałam na Hyde Park. Ale dzis jakos mi sie to zdarzyło i
          po prostu sie załamałam. Ludzie, o czym wy tam piszecie. 90% to posty bez
          żadnego sensu. Patrząc na to można się pokusić o stwierdzenie, że nie macie co
          robić. Albo że już tak macie pomieszane w głowach....
          Miałam nadzieję, że znajdę pomoc w pewnej sprawie słuzbowej, na podstawie
          doswiadczeń innych pracowników, ale bardzo się łudziłam. Taki sam bajzel jak w
          całym PKO.
          • gonz0 Re: (O)Hyde Park... - tragedia 18.01.07, 09:35
            AMEN :) ja do takich wątkow nawet nei zagladam bo mnie nie interesują... no moze ale i tak wiem że znajde posty poniżej poziomu płyty chodnikowej - chociaz jak to rzekł jeden profi po zaliczeniu: "Drodzy panstwo - myslałem ze osiągnęliscie juz dno, ale ktoś zaczął pukac od spodu"

            gonz0

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka