związki zawodowe

21.08.06, 10:42
jestem pracownikiem PKO BP SA potrzebuję kontakt z naszymi związkami zawodowymi
    • czuk1 Związki zawodowe 21.08.06, 11:11
      Chyba w przewazajacej liczbie oddziałów działaja komisje oddziałowe NSZZ "S".
      To ZZ broniący "ostro" pracowników. Przynajmiej u nas na Kresach.

      • kuku34 Re: Związki zawodowe 21.08.06, 11:59

        Ale w moim oddziale nie ma
        • guciow Re: Związki zawodowe 31.08.06, 22:39
          A w moim jest i to jaka !! Choć z Warszawki ale cała Polska wie o kim
          piszę.Telefon (0-22) 622 06 05.
          Najlepsza przewodnicząca organizacji oddziałowej NSZZ Solidarność.Najuczciwszy
          człowiek-związkowiec jakiego znam.Osoba wielkiego ducha, szlachetnego serca i
          honoru.Wielki społecznik z ogromną wiedzą potrzebną do działania w ZZ.
          Powinna zostać naszą przewodniczącą zakładową.Wszystkie najlepsze pomysły i
          korzystne dla pracowników zasady są Jej pomysłami i konsekwentnie je realizuje.
          • czuk1 Re: Związki zawodowe 01.09.06, 10:28

            Robisz kampanie swojej przewodniczącej???
            Kiedy wybory?
            • malutka.niak Re: Związki zawodowe 01.09.06, 21:03
              No, niech od tej chwili nikt nie mówi, że tutaj istnieje sama krytyka!
              Jeżeli jest za co, to zapewne każdy z nas pochwali i podziękuje (tylko żeby
              były powody).
              Pozdrawiam wszystkich cieplutko!
              • guciow Re: Związki zawodowe 01.09.06, 22:17
                Biorę odpowiedzialność za to co piszę.Jest już po wyborach i na nową kampanię
                jeszcze za wcześnie. Tymczasem może warto jednak byłoby przyjrzeć się
                przewodniczącym z obu związków w naszych oddziałach i zacząć ich rozliczać z
                tego co robią.Przypomnieć im dlaczego zostali wybrani.Ja swojej
                przewodniczącej , chociaż jest świetna, zadaję takie pytania.Mówię też
                głośno ,że nas "przehandlowały" (związki zaw. szczególnie stare branżowe).Nie
                mniej jednak ja i 130 członków mojej organizacji oddziałowej wybrało Ją na
                kolejną kadencję jednogłośnie.Jest najwłaściwsza osoba na tym miejscu.Czytałam
                na tym forum o "ważnej" przewodniczącej, która rozumie problemy kierownictwa i
                nie przekazuje żadnych informacji po spotkaniach, naradach,negocjacjach.To nie
                do pomyślenia.Bezczelnai żenująca postawa.Trzeba ją wywalić!!!Taka funkcja to
                nie zaszczyty i ochrona tylko odpowiedzialność i pewnego rodzaju
                posłannictwo.Nie trzeba się pchać jeśli ma się na względzie tylko własny
                interes.Trzeba mieć twarz a jeśli taka pani nie ma to trzeba ją wyrzucić
                (jeszcze raz to podkreślam).Związek nie jest po to ażeby rozumieć pracodawcę,
                tłumaczyć jego posunięcia kadrowe(np.redukcję zatrudnienia), płacowe.Związek
                jest po to żeby sie droczyć, przeszkadzać w złym rządzeniu i piętnowaniu
                nagannych zachowań "władzy"
                Wiem ,że niektórzy z Was nie do końca wierzą w to co piszę bo mają kontakt z
                przypadkowym zwiąkowcem.Zastanawiąja się też pewnie dlaczego zwalniają nas, źle
                traktują i układają się ze związkami jeżeli wznoszę peany na temat mojej
                przewodniczącej. Tak jest ponieważ jest ona wyjątkowa a reszta to w
                przeważajacej większości, albo tchórzem podszyta(za ochronę warto sie postawić)
                albo im nie zależy albo sobie coś załatwili i mają jakąś korzyść.Gdyby oczyścić
                tę stajnię Augiasza to pracowników lepiej by traktowano. Pracodawca też miałby
                większy szacunek do związków.Może pytałby o zdanie w wielu kwestiach a nie
                tylko podtykał do podpisu najrozmaitsze cyrografy.
                Proszę ,miejcie odwagę żądać od związkowców obrony interesów pracowników,
                rozliczajcie ich, żądajcie wyjaśnień i zadawajcie mnóstwo niewygodnych pytań.To
                często są ludzie PRZYPADKOWI, bez żyłki społeczników, nie znający sie na prawie
                pracy, bhp itp.
                • szomer Re: Związki zawodowe 04.09.06, 19:21
                  też jestem w związkach, ale nie jestem specjalnie zadowolony z efektywności
                  naszych "działaczy"...
          • bella123 Re: Związki zawodowe 12.09.06, 11:17
            tymi związkami to chyba żarty!! Jestem w ciąży, na początku byly pewne
            powikłania więc jestem od 3 miesięcy na zwolnieniu,moja "szanowna " dyrektor na
            mój telefon z informacją , że jestem w ciąży i muszę iść na zwolnienie
            stwierdziła , że mam to natychmiast odwołać , bo inaczej się pożegnamy( 7 lat
            pracy , wyższe wykształcenie,najlepsze wyniki sprzedażowe co kwartał od momentu
            wprowadzenia planów)i nakazała stawienie się w oddziale o godz. 7.30. Tyle
            tytułem wstępu. Po przyjściu do oddziału zostałam zaatakowana przez działaczkę
            związków zawodowych "Solidarność"(dobra psiapsiuła dyr. , miała wylecieć a
            została przeniesiona do nas ze względu na to , że załatwiła mężusiowi dyr.
            pracę), inwigilacja dotyczyła mojego zwolnienia ,że jak to, mam zagrożoną ciążę
            i mogę chodzić(kod 2 na zwolnieniu), i wogóle czy ja sobie zdaję sprawę ,że
            mogą mnie zwolnić? Powiedziałam , że nie jej decydować o moim zdrowiu i dzecka
            i wyszłam . W takiej sytuacji mam liczyć na związki? Ostatni pomysł pani ze
            związków : nasłać na mnie kontrolę z kadr, a nuż jestem na Balearach.

            • czuk1 Re: Związki zawodowe 12.09.06, 19:50

              Z treści nie wynika, że działaczka związkowa Cię zaatakowała,
              raczej wypytywała o stan Twojego zdrowia.
              We wszystkich wątkach piszesz mętnie i nie przekonywująca.
              Za mało jasno, by Ci współczuć i wierzyć w psychiczne Cię terroryzowanie.
              Tak ja przynajmiej to odbieram.
            • guciow Re: Związki zawodowe 14.09.06, 00:13
              Spieszę z odpowiedzią a właściwie z przypomnieniem.Uważna lektura mojej
              wypowiedzi daje odpowiedź na Twoje oburzenie.Przypadkowi ludzie zajmują się
              pracą związkową i dlatego w pierwszej kolejności mają na względzie swoją
              prywatę.Przytoczony przykład nie dotyczy zwiazków ale konkretnej osoby, która
              nie powinna być wybrana ( przecież sama się nie wybrała !!!).Podałam telefon,
              pod który możesz zadzwonić (bezpiecznie i dyskretnie) i podać wiecej
              szczegółów.Trzeba tępić takie postawy i bardzo dobrze ,że o tym piszesz.Myślę,
              że więcej osób mogłoby napisać o podobnych sytuacjach; trzymanie strony
              zarządzających naszym bankiem.
              Pozdrawiam i zachęcam innych do wypowiedzi na temat postaw związkowców w swoich
              oddziałach.
    • malutka.niak Re: związki zawodowe 14.09.06, 16:16
      Witajcie!
      Potwierdzam autentyczność wypowiedzi guciow!!!
      Sprawdziłam, i jeste4m pewna, że jest to właściwa osoba na właściwym miejscu
      (jedyna, swego rodzaju autentyczna postać)!
      Oczywiście, szczegóły wyjawię w odpowiednim momencie!
      Czasem trzeba odwagi a czasem desperacji!
      Pozdrawiam wszyskich niezwykle serdeczne!
Pełna wersja