o rety ale ruchy kadrowe

29.11.06, 18:32
fachowcy do kolejki i pa pa
    • czuk1 Re: o rety ale ruchy kadrowe 01.12.06, 06:58
      można prosić? .....jaśniej.
      • zwiazkowiec Re: o rety ale ruchy kadrowe 01.12.06, 18:14
        wywalają uboli po prostu, tajnych współpracowników.
        gazety o tym piszą też.
        tajemnicą poliszynela było, że PKO to była ciepła posadka dla wielu partyjnych,
        bylych oficerów zomowców i SBków.
        PiS czyści teren. Moim zdanie-za póxno o kilka lat, bo jakby zrobiono to
        wcześniej, to inaczej podzielono by akcje, inaczej przebiegła by prywatyzacja,
        i nie byłoby tylu firm-córek PKo, outsorcingu itp.
        No cóż, lepiej późno niz wcale...
        • czuk1 Re: o rety ale ruchy kadrowe 01.12.06, 19:19
          J a s n e ....
    • czlowiek_z_dolu Re: o rety ale ruchy kadrowe 02.12.06, 02:10
      trochę późno, fakt :-(
      • czuk1 To nie są ruchy kadrowe... to lustracja. 02.12.06, 18:48
        ...lepiej późno niż wcale...
        • klusek_klusek Re: To nie są ruchy kadrowe... to lustracja. 13.12.06, 02:15
          Poknać SB-ków i inne "chwasty" nie ważne na jakich są stanowiskach
          • klusek_klusek Re: To nie są ruchy kadrowe... to lustracja. 13.12.06, 02:16
            klusek_klusek napisała:

            > Poknać SB-ków i inne "chwasty" nie ważne na jakich są stanowiskach
            korekta :)
            PoGnać SB-ków i inne "chwasty" nie ważne na jakich są stanowiskach
            • nszz.pko Re: To nie są ruchy kadrowe... to lustracja. 13.12.06, 19:24
              Ale macie poglądy - nie liczą się dla Was fachwcy tylko układy - i czym się
              różnicie od tych SB-ków ?
              Macie takie same zacięcie tylko co jest lepsze fachowiec SB czy Pi... głąb??
              Pozdrawiam
    • aga3317 Re: o rety ale ruchy kadrowe 13.12.06, 20:55
      Czytam Was młode wilczki z podziwem. Z Waszych maili wyziera uśmieszek
      zadowolenia. Przecież to Wam daje szanse objęcia wymarzonych /choć trudno się
      do tego przyznać/ stanowisk. A w przyszłości daje Wam także szanse poznać
      uczucie, jakiego doznaje człowiek po x latach pracy w firmie, która go potem -
      często jako człowieka już starego - po prostu wyrzuca na bruk. Cieszccie się ,
      młode wilczki, przyszłośc przed wami. Tylko pamiętajcie, że historia lubi się
      powtarzać - to co dzieje się teraz w naszej firmie miało już miejsce w wielu
      firmach pół wieku temu - a czas biegnie szybko.
      • pko_kasiarz Re: o rety ale ruchy kadrowe 15.12.06, 22:14
        W pelni Cie popieram.
        Nie wiadomo jaka opcja bedzie za 10 lat.
        Byc moze dzisiejsze sluszne bedzie beeee, a np. "MLODZIEZ WSZECHPOLSKA" bedzie
        cacy. (byc moze skrajny przyklad).
        Ci ktorzy nie pamietaja tamtych czasow, a znaja je z przekazu "woja cinkciarza"
        moga miec rozne poglady.
        Dla wyjasnienia, nie bylem zadnym agentem i nie jestem dyrektorem, ale
        powody "czystki" byly inne.
        "Oficjalne" : brak wzrostu sprzedazy w podleglych jednostkach.
        Ludzie to chore, zwalnia sie dyrektora, ktorego oddzial w rankingu od poczatku
        roku znajdowal sie pomiedzy 50 a 70 lokata z takiego powodu.
        A co jeszcze robia w tym banku oszolomy, ktore o pracy banku nie wiedza nic
        (znaja tylko "tabelki"), a ich oddzial plasuje sie po koniec 5-tej setki (dla
        scislosci placowek-poza podporzadkowanymi- jest ok 520.
        I CO WY NA TO?
        • czuk1 ruchy kadrowe ??? i co z tego ma bank ? 15.12.06, 23:11

          Mnie martwi: brak wizji zmian na lepsze, zmiany w zarządzie na
          nieprofesjonalistów, nie liczenie się z opiniami pracowników i kadry zarządzającej
          oddziałami, marazm organizacyjny, lekceważenie najważniejszego ogniwa w banku -
          pracowników, nieumiejętność walki konkurencyjnej,.....
    • abikmm Re: o rety ale ruchy kadrowe 17.12.06, 10:43
      Osoboście nie mam nic przeciwko młodym. Uważam, że są naszą przyszłością i
      należy dać im szansę. powinno sie to jednak odbywać w sposób uczciwy tzn.
      awansujesz dlatego że masz otwartą głowę i ansz się na robocie, a nie dlatego że
      masz układy. Nie wiem jak wygląda sytuacja w innych regionach ale w regionie
      śląskim w Katowicach tak to właśnie wygląda. Zatrudniane sa całe rodziny i
      bliscy znajomkowie. Awansuja swoi. Ja również należę do osób w tak zwanym
      starszym wieku, ale szybko się uczyłam. Dostałam nawet parę razy nagrodę o
      awansie nie było mowy i teraz nawet naniego nie chorowałam bo uważam jak już
      wspomniałam niech awansują młodzi. Jednak w br zwolniono mnie z pracy. Zmieniła
      się w lipcu 2005 roku dyrektorka i zaczęła wymieniać załogę na młodą. A z tym
      już sie nie zgadzam bo ważne są chyba moje umiejętności i wiedza a nie moje
      lata. A jeżeli lata są ważne to może reaktywujmy obóz w Oświęcimmiu i starych
      tam wysyłajmy - Może zbyt drastycznie ale tak myslę.
      • czuk1 Re: o rety ale ruchy kadrowe 17.12.06, 19:58
        Masz rację. W szanujących się firmach nie zamienia pracowników starszych wiekiem
        ale wysoce wydajnych, z wielką wiedzą zawodową (ekspertów wręcz) na młodych ale
        jednocześnie niedoświadczonych.
        W naszym banku tez tak było nie dalej jak 10 lat wcześniej. Wyróżniający się
        zawodowo specjalista pozostawiany był w banku kilka lat i dawano mu stanowisko
        doradcy , eksperta miał zadanie prowadzić trudne sprawy i szkolić nowych
        pracowników.
        Teraz zaś do trudnych analiz wynajmuje się firmę zewnętrzną a jednocześnie
        zatrudniana jest armia pracowników w Centrali( chyba przecież po to właśnie by
        analizy dla banku robić), a pracowników szkolą (teoretycznie, czytając
        nieprzydatne slajdy)pracownicy firm wynajętych. Nie stosuje się prowadzenia
        szkolenia przez najlepszych pracowników pracujących "na dole". Pracownicy
        Centrali zaś niezmiernie rzadko mają doświadczenie praktyczne i ich szkolenia
        ograniczają się do czytania instrukcji a odpowiedzieć a konkretne pytania
        szkolących się pracowników nie potrafią. Najlepiej wychodzą im narady
        zadaniowo-rozliczeniowe i prezentacje wykresów na slajdach.
        Przynajmniej tak było kilka lat temu. Czy ten stan nie powinien sie szybko
        zmienić? Na plus?
Pełna wersja