Nowe związki zawodowe

20.03.07, 11:57
A co myślicie o utworzeniu nowych związków w naszej firmie.
Moje wyobrażenia : to uczciwe dla czlonków i niezależne od pracodawcy.
Bez układów i przekupstwa jakie są w tych istniejących.
Zadania które trzeba już zrobić to : porozumienie dla wszystkich , regulamin
pracy - który coś wniesie, regulamin premiowania- czytelny i zrozumiały dla
nas a nie dla pracodawcy ,układ zbiorowy - znowelizowany do aktualnych
potrzeb prac,
    • gonz0 Re: Nowe związki zawodowe 20.03.07, 12:03
      to jest nierealne.
      • passenger7 Re: Nowe związki zawodowe 20.03.07, 14:55
        gonz0 napisał:
        > to jest nierealne.

        Fakt, niestety muszę się z tym zgodzić, czasy dbania o wspólny interes już
        chyba minęły, teraz każdy dba o własne sprawy i nawet, jeżeli te własne sprawy
        są zbieżne w przypadku wielu osób, to szansa na wspólne działanie jest raczej
        niewielka. Jak przychodzi do tzw. sytuacji podbramkowej, to należy wtedy liczyć
        na własne siły (chociaż, faktycznie związki NSZZ opiniują i zazwyczaj opinia
        jest na korzyść pracownika; na współpracowników wtedy niekoniecznie można
        liczyć - zazwyczaj każdy schowa głowę w piasek i będzie pilnował własnych
        spraw), przynajmniej się człowiek nie zawiedzie i nie rozczaruje.
        Ogólnie pomysł, aby coś konstruktywnego zrobić w temacie związków jest słuszny,
        tylko co można by było zrobić ? Myślę, że należałoby rozwiązać związki
        branżowe - ja do tej pory nie wiem na jakiej podstawie one reprezentują
        pracowników, kto spośród pracowników wybiera swoich przedstawicieli do tych
        związków, więc jak one nas mogą reprezentować. W przypadku NSZZ "Solidarność"
        sytuacja przynajmniej jest w miarę jasna i klarowna - są organizacje związkowe
        w oddziałach (ewentualnie obejmujące parę oddziałów), są wybory co 4-ry lata
        (wybiera się też elektorów, którzy dalej wybierają do władz w regionie i w
        komisji krajowej - wygląda to tak, że zbiera się grupa elektorów, zgłaszane są
        kandydatury, osoby się przedstawiają, opisują krótko dotychczasową swoja
        działalność, podają do siebie kontakt a następnie się wybiera i na tym z zasady
        kończy się dalszy wpływ na władze związkowe - wydaje mi się, że brak jest
        skutecznego mechanizmu wywierania presji na władze związkowe po ich wybraniu -
        może mi się tylko tak wydawać bo nigdy nie próbowałem). Dlatego faktycznie mało
        realna jest tutaj szansa zmiany czegoś na lepsze w zakresie związków
        zawodowych, ale zawsze można by było spróbować - tylko ja jakoś nie za bardzo
        chce próbować, może znajdą się inni, którzy lubią działalność związkową i będą
        chcieli coś zmienić na lepsze, wtedy ich chętnie poprę.
        • sarna1001 Re: Nowe związki zawodowe 21.03.07, 09:48
          Wyobrażenia masz świetne. Tak winno być w związku,ale nawet w Solidarności tak
          nie jest.Robią coś dla pracowników... Jeśli pracujesz kilka lat to zrób analizę
          regulaminów, porozumień i sam wysuń wnioski (które zapisy zmieniające są na
          korzyść pracownika,).Podam Ci przykład; Regulamin Pracy -brak konkretnych
          rozwiązań i ustaleń relacji i dlatego uzasadnienia wypowiedzenia zwłaszcza w
          centrali i RODach to" nieprzydatność do pracy , nieumiejętność obsługi
          urządzeń" - i to u pracowników ze stażem powyżej 10 lat w PKO. Taki proceder
          trwa już od półtora roku. Pracodawca unika odpraw, a pracownik ma swietną
          opinię. Tu związki mają bardzo duże pole do działania , tylko z niego nie
          korzystają. Można dużo zrobić - potrzebna jest aprobata i współpraca.
          • gonz0 Re: Nowe związki zawodowe 21.03.07, 10:20
            w zasadzie to chyba 3ba postąpic jak z partią - zdelegalizować i założyć od
            nowa.
          • passenger7 Re: Nowe związki zawodowe 21.03.07, 11:52
            sarna1001 napisała:

            > Wyobrażenia masz świetne. Tak winno być w związku,ale nawet w Solidarności
            tak
            > nie jest.Robią coś dla pracowników... Jeśli pracujesz kilka lat to zrób
            analizę
            >
            > regulaminów, porozumień i sam wysuń wnioski (które zapisy zmieniające są na
            > korzyść pracownika,).Podam Ci przykład; Regulamin Pracy -brak konkretnych
            > rozwiązań i ustaleń relacji i dlatego uzasadnienia wypowiedzenia zwłaszcza w
            > centrali i RODach to" nieprzydatność do pracy , nieumiejętność obsługi
            > urządzeń" - i to u pracowników ze stażem powyżej 10 lat w PKO. Taki proceder
            > trwa już od półtora roku. Pracodawca unika odpraw, a pracownik ma swietną
            > opinię. Tu związki mają bardzo duże pole do działania , tylko z niego nie
            > korzystają. Można dużo zrobić - potrzebna jest aprobata i współpraca.

            Już w którymś z postów napisałem, że związek NSZZ "S" ma słabą pozycję
            negocjacyjna w stosunku do pracodawcy, bo stosunkowo niewielu pracowników jest
            jego członkami (nie wiem dokładnie ile procentowo, ale chyba coś rzędu 10% -
            20%). Nie wiem co się dzieje w zarządzie związku i jak przebiegają negocjacje z
            pracodawcą. Widzę tylko część tego co się dzieje na dole. Tutaj głównym
            zadaniem związku jest występowanie w obronie pracownika w przypadku np.
            zwolnienia - pracodawca musi się zwrócić do związku po opinie i związek
            opiniuje, mediuje.
            Jeżeli są przypadki jawnego łamania praw pracowniczych, to myślę że kwalifikują
            się one do sądu pracy, w którym to jedną ze stron, zeznającą na korzyść
            pracownika z pewnością powinien być przedstawiciel związku.
            A tak w sumie, to władze zwiąku powinny się same od czasu do czasu
            wypowiedzieć/wytłumaczyć, w końcu powinna istnieć jakaś odpowiedzialność przed
            wyborcami.
Pełna wersja