Nowa strategia

08.04.07, 15:17
Gazeta Giełdy Parkiet
Tytuł: Rezerwa na odprawy
Data: 08:00 05.04.2007 7





Ubiegłoroczne wyniki PKO BP obciążyło 37 mln zł dodatkowych wydatków na
pracowników.

W raporcie rocznym bank wykazał tę kwotę jako "rezerwy na odszkodowania i
odprawy pieniężne wypłacone pracownikom, z którymi zostaje rozwiązany
stosunek pracy z przyczyn niedotyczących pracowników". Chodzi o pieniądze,
które trafią do osób zwalnianych w ramach ograniczania zatrudnienia.

- Z uwagi na to, że bank posiada szczegółowy formalny plan restrukturyzacji
zatrudnienia, który m.in. określa miejsce zatrudnienia, funkcje i przybliżoną
liczbę pracowników, jacy mają uzyskać odszkodowania w zamian za zakończenie
stosunku pracy, zgodnie z międzynarodowymi standardami rachunkowości,
powstaje wymóg tworzenia rezerwy restrukturyzacyjnej - wyjaśnia Marek
Kłuciński, rzecznik banku.

Rok wcześniej podobnej rezerwy nie było. Według rzecznika, polityka banku
jest w tym roku podobna jak w latach poprzednich i nie jest planowane
przyspieszenie procesu ograniczania zatrudnienia.

Jak mówi Marek Kłuciński, w tym roku planowane jest zmniejszenie liczby
pracowników o 1,2-1,5 tysiąca. W takim tempie zatrudnienie jest ograniczane
już od kilku lat. W ub.r. liczba etatów w największym polskim banku
zmniejszyła się z 33,5 tys. do 32 tys. (PKO BP jest największym pracodawcą w
sektorze bankowym; ma dwa razy wyższe zatrudnienie niż drugi na rynku Bank
Pekao).

Stopniowe ograniczanie liczby pracowników jest jednym z elementów
obowiązującej wciąż strategii, opracowanej przez zarząd pod kierownictwem
Andrzeja Podsiadły.

Jak wynika z dotychczasowych deklaracji zarządu, również nowa strategia,
którą poznamy jeszcze w tym miesiącu, nie przyniesie zmian w planowanym
tempie redukcji zatrudnienia.

Według rzecznika, utworzona rezerwa nie jest następstwem przeprowadzonej w
banku w ub.r. lustracji menedżerów.
    • kota68 Re: Nowa strategia 08.04.07, 19:25
      Niech dalej nas zwalniają, to genialna strategia. Tylko że już obecnie nie ma
      komu pracować, a ci co są jeszcze zatrudnieni padają jak muchy - a to załamanie
      nerwowe, a to zdrowa kobieta w ciąży idzie na zwolnienie bo nie chce (i
      słusznie) aby ten szalony stres w pracy zaszkodził jej dziecku, a to wysiadają
      kręgosłupy i oczy od siedzenia przed komputerem przez 9-10 godz, dziennie. A
      plany rosną, dyrekcja wymaga, ROD naciska, ty zasuwasz ponad siły i jeszcze się
      dowiesz, żę "pracownicy robią dyr na złość bo NIE CHCą wykonywać planów, NIE
      CHCĄ!!! (sorry za te krzyki, ale to był cytat)
    • jestsuper2 Re: Nowa strategia 08.04.07, 22:09
      To jeszcze nic , że krzyczą u nas dają kartki tak jak sędzia na boisku .
      Pierwsze ostrzeżenie ustne , drugie na piśmie od dyr. , trzecie to już z kadr
      pismo o wypowiedzeniu.
      Za co ? Za to , że nam się nie chce robić planu a powinniśmy zrobić go -
      indywidualnie - w minimum 100 %.
      • kota68 Re: Nowa strategia 09.04.07, 14:08
        Ale jaja, szkoda, że nie wielkanocne.A u nas to pracownicy mają codziennie rozmowy motywujące w gabinecie dyr i niejednokrotnie wychodzą zalani(ne) łzami, zdemotywowane, wystraszone, a równocześnie słyszymy, że "pracownik nie może pracować w stresie"-cóż za obłuda
        • gonz0 Re: Nowa strategia 09.04.07, 20:17
          nagrajcie to i opublikujcie w necie :) jesli chcecie anonimowo opublikowac
          nagranie to jest na to sposób :)

          Ostatnio nagrwyanie jest "trendy" ;)
          • everon Re: Nowa strategia 10.04.07, 09:30
            Gonz0, nie żartuj tak okrutnie :) Nie umiałbym nagrać takiej rozmowy. Wiesz, to
            jak sprzeniewierzenie się zasadom, które chyba obowiązują od zawsze. A z drugiej
            strony … polegniemy kolejno na zawał, załamanie nerwowe, udar … Zostaną sami
            cynicy, kombinatorzy, klakierzy, jednostki przystosowane do kroczenia po trupach
            (naszych).
            Prawie codziennie doświadczam rozmów z przełożonymi niezadowolonymi z moich
            wyników i oddziału. Zdumiewające, że żadnemu nie przyszło do głowy, że w ten
            sposób „rozkładają” nas na cały dzień. Nawet jeśli tliła się iskierka, że może
            dziś coś się uda, może kredyt, może lokata – to po przemówieniu pełnym cyfr
            („wykonaliśmy tylko 45 %”, „brakuje nam jeszcze 210 tysięcy”, „musimy jeszcze 14
            kart…”), gróźb, straszenia – chce się tylko wyjść i nie wracać. Jeszcze nie
            jestem taki stary, ale chyba pochodzę z innej epoki.
            • gonz0 Re: Nowa strategia 10.04.07, 10:28
              dość często nosze dyktafon cyfrowy przy sobie ... nigdy nie wiadomo kiedy może mi sie przydać. Zawsze nosze go do szkoły i nagrywam wykłady :)

              Ot taki niepozorny gadżecik ;)

Pełna wersja