Dodaj do ulubionych

Podwyżka (jej brak) a urlop macierzyński

30.05.07, 21:26
Czy ktoś mógłby mnie poinformować czy jest jakieś rozporządzenie, na
podstawie którego kobieta, która przebywa na urlopie macierzyńskim nie
otrzymuje podwyżki. W czasie ciązy na zwolnieniu byłam ok. 2 m-cy, dwa m-ce
macierzyńskiego przypadły na rok 2006 i 2 na 2007. Czy w przyszłym roku też
jej nie dostanę? Mój przełożony poinformował mnie, że tak jest przyjęte. Może
macie ma bardziej szczegółowe informacje. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
      • maz_pracownicy Re: Podwyżka (jej brak) a urlop macierzyński 06.06.07, 00:14
        czuk1 piszesz głupoty, moja żona ze względu na zagrożoną ciążę przebywała przez
        dwa miesiące 2006 roku na zwolnieniu lekarskim (w czasie 4 lat pracy w tym
        banku, żona na zwolnieniu lekarskim wcześniej nie była) a podwyżki również nie
        dostała, generalnie to najchętniej w tej instytucji wprowadziliby zakaz
        zachodzenia w ciążę, a tyle się w TV mówi o ochronie kobiet w czasie ciąży i
        po urodzeniu dziecka. Generalnie nie ma, co szanować pracodawcy, który nie
        szanuje lojalnych i ciężko pracujących pracowników, no chyba, że ciążę traktuje
        się, jako swoistego rodzaju występek.
        • czuk1 Re: Podwyżka (jej brak) a urlop macierzyński 06.06.07, 06:02
          Pisałem wcześniej:
          Pisałem jak i dlaczego tak powinno być i jest w
          porządnych firmach, w tym oddzialach PKO BP:

          "Nie pracujesz - nie otrzymujesz podwyżki.
          Przyjdziesz z urlopu - otrzymasz podwyżke.
          Czy to nie jest sprawiedliwe?
          Trzeba tylko aby ZZ i DYr, O-łu zadbali o rezerwację środków na Twoją
          podwyżkę."

          Potwierdzili to nastepni dyskutanci.

          Ale (ręce opadają) mąż pracownicy pisze:

          ".....czuk1 piszesz głupoty..."

          i nawija......"moja żona....."

          A może by tak napisać.... "stary czuku to może tak powinno być ale faktycznie
          nie jst, np. moja zona...."

          No, nie ma u nas kultury dyskusji...... i to często spotyka się
          w internecie takie wypowiedzi: "Tylko ja mam rację, kto inny to głupiec. Co by
          inny nie pisał.Pisze inaczej. Myśli inaczej niz my. To jest glupiec".
          Zamiast z nim podjąć rzeczową polemiką. Pisze taki - "tyś jest głupiec,piszesz
          głupoty"

          Zastanawiam sie skąd ten brak kultury, ta powszechność nerwowych zachowań i
          nieobiektywnych reakcji na drugiego człowieka, bierze się w kraju tak
          przesiąkniętym fasadowym katolicyzmem ?
    • tez_tam_pracuje Re: Podwyżka (jej brak) a urlop macierzyński 01.06.07, 15:31
      Na urlopie macierzyńskim i na zwolnieniu nie otrzymujesz wynagrodzenia, a więc
      nie możesz otrzymać jego podwyżki. Dostajesz wtedy zasiłek chorobowy i
      macierzyński, który wylicza się na podstawie wysokości osiągniętego
      wynagrodzenia w określonym przepisami czasie poprzedzającym rozpoczęcie choroby
      lub urlopu macierzyńskiego.
      • malutka.niak Re: Podwyżka (jej brak) a urlop macierzyński 01.06.07, 21:28
        Dodam tylko, że jeżeli jesteś na urlopie macierzńskim(gratulacje za narodziny
        nowego cudownego i maleńkiego członka rodziny), to ktoś wykonuje za Ciebie
        pracę i czesto i gesto nie dotaje z tego tytułu niczego w zamian.
        Jak widzisz, tak to jest z tą sprawiedliwością (ma ona wiele obliczy)!
        Tak więc, ciesz się z dzieciątka, i myśl pozytywnie, nie tracąc energii na
        wnikliwe dociekania,
        Pozdrawiam cieplutko Ciebie i zapewne bardzo slodkiego i pięknego dzidziuisia!
        malutka
        • hermiona1001 Re: Podwyżka (jej brak) a urlop macierzyński 01.06.07, 23:29
          Dziękuję za info. Chociaż tak sobie myślałam że może proporcjonalnie do
          przepracowanego czasu w ubiegłym roku tę podwyżkę dostanę. Bo z tego co
          usłyszałam w oddziale muszę na nią czekać do przyszłego roku. Mam nadzieję, że
          będzie ona bardziej widoczna na naszych rachunkach - czego i Wam życzę :).
          Pozdrawiam.
          • profesor73 Re: Podwyżka (jej brak) a urlop macierzyński 18.06.07, 22:03
            Ciekawe,że nie wiesz, iż wygrałaś los na loterii?PKO po Twoim powrocie
            gwarantuje Ci w ramach ochrony macierzyństwa 6-miesięczny okres zatrudnienia?
            (uchwała UZ z XI.2006r.)-jesteś w lepszej sytuacji niż cały motłoch-więc o co
            chodzi z tymi podwyżkami?A z drugiej strony-jaka była by w tym logika
            pracodawcy aby dawać podwyżki tym,którzy nie uczestniczą w sprzedaży i
            obsłudze?-jeśli dadzą Ci podczas urlopu to Ty myśląca istota powinnać wynsuć
            wniosek "PO CO WRACAĆ DO ROBOTY-SKORO DOSTAJĘ WIĘCEJ I JESTEM W DOMU-JAKI SENS
            Z POWROTU DO ROBOTY"?Ale ten kto te podwyżki rozdaje też nie jest w ciemię
            bity!!!TROCHĘ POKORY-CIESZ SIĘ DZIECKIEM PÓKI MASZ CZAS!!!
            • hermiona1001 Re: Podwyżka (jej brak) a urlop macierzyński 20.06.07, 20:31
              Hm.. większą część 2006 roku jednak przepracowałam i moja praca przyniosła
              wymierny zysk dla banku. Jestem myślaca i gdybym tę podwyżkę dostała to raczej
              pomyślałabym, że przełożony mnie docenia, i że macierzyński pracownika to
              jednak nie przekleństwo dla pracodawcy i po powrocie z niego byłabym mocniej
              zmotywowana. Z innej jednak strony gdy dowiedziałam się w jakiej wysokości w
              moim oddziale były te podwyżki (50-70 PLN netto) to...poprostu żenada.
              A dziecko mam super i dzięki niemu mam do tego co się dzieje w PKO dystans.
              Pozdrawiam wszystkie "świeże" Mamusie i życzę super wysokiech podwyżek.
    • maz_pracownicy Re: Podwyżka (jej brak) a urlop macierzyński 06.06.07, 00:07
      moja żona pracuje w PKO i niestety jest w identycznej sytuacji, no i oczywiście
      podwyżki nie dostała, w sumie nie ma się co dziwić, firma biedna, brak
      zysków ... itd itd Jest jeden pozytyw tego wszystkiego - na bank nie pozwolę
      żonie wrócić (po urlopie macierzyńskim) do pracy w tej firmie, a znalezienie w
      chwili obecnej pracy z wynagrodzeniem 1200 netto nie stanowi specjalnego
      problemu. Niestety PKO robi wraki z młodych ludzi nadmiernie ich eksploatując i
      serdecznie współczuję wszystkim pracownikom tego banku :(
      • wrzos_lesny Re: Podwyżka (jej brak) a urlop macierzyński 12.06.07, 23:49
        Ja wróciłam z macierzyńskiego i przez ostatnie dwa lata nie dostałam podwyżki
        ani złotówki, zero wyjasnień od szefowej, ale pieniądze nie są najważniejsze,
        najgorsze jest to, że zostałam odsunięta od ważniejszych spraw, nowa szefowa
        (bo zaczęłam pracować w innym dziale) przez 3 miesiące nie nadała mi żadnych
        uprawnień, nawet do zorby, przychodziłam do pracy i siedziałam, czytając
        procedury, a łzy kapały mi na kartki, rozmawiałam z nią kilka razy, zawsze
        mówiła, że juz wysyła i cisza, do tej pory (prawie 3 lata) nie mam dostępu do
        kliku potrzebnych mi aplikacji, korzystam z grzeczności koleżanek, mam tak
        specyficzne stanowisko, że z szefową mogę rozmawiać tylko przez telefon, bo
        dzieli nas odległość kilkudziesięciu kilometrów, było tak, że prawie przez rok
        się z nią nie widziałam, nie zapraszała mnie na imprezy wydziałowe "bo niech
        dziecko bawi", z początku starałam się pracować najlepiej jak potrafiłam,ale
        szefowa nie zwracała na moją pracę najmniejszej uwagi, widząc, że w takiej
        sytuacji nie bardzo się da, chciałam porozmawiać o zmianie organizacji
        pracy ,przerwała mówiąc, że to do niej należy, oraz stwierdziła, że w związku
        ze słabymi moimi wynikami rozważa możliwość zlikwidowania mojego stanowiska
        pracy.Kilka następnych tygodni byłam w strasznym dołku -nieprzespane noce,
        kołatanie serca itp. ale po tym oczyściłam się z pko. Teraz chodzę tam, aby
        przesiedzieć tych 8 godzin, w pracy robie minimum, nieraz nie chce mi się nawet
        ręką ruszyć. Poradźćie, co tu robić, do Regionalnego mnie nie wysyłajcie, bo
        moja szefowa to ulubienica Regionu.
        Dodam, że nie zawsze tak było, mile wspominam lata spędzone w zwykłym oddziale
        przed macierzyńskim.
        Jestem zdecydowan zmienić pracę, ale mieszkam w małym miasteczku i nie ma tu
        możliwości, ludzie mówią, masz pracę w banku to siedź, ale ja się spalam od
        środka i nie wiem, jak długo jeszcze wytrzymam.
        Jeśli by ktoś wiedział o pracy przez internet z dziedziny finansów, to bardzo
        proszę o namiary.
        Jeszcze mi powiedźcie, czy można korzystać z tego forum w pracy przez internet,
        czy namierzają?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka