yzrej55 04.06.07, 15:51 Zapraszam do odwiedzin strony poświęconej problemom związkowym w PKO BP www.solidarnosc.net.pl/region/RM_PKO_BP.htm Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
czuk1 Re: Problemy związkowe w PKO BP 04.06.07, 19:33 Samo życie. ---------------- '''' na marginesie...... To nie jest tak, że (jak było kiedyś) KZ NSZZ"S" jest jedna - w Centrali PKO BP - a w oddziałach są komisje oddziałowe ?. Odpowiedz Link
gonz0 Re: Problemy związkowe w PKO BP 04.06.07, 20:43 jak czytam pierwszą strone to juz mi niedobrze się robi ... Odpowiedz Link
fight_till_death Re: Problemy związkowe w PKO BP 04.06.07, 23:22 Chyba mam rację, że trzymam się z daleka od wszelkich związków, grup chwilowo trzymających władzę, partyjek i innych stowarzszeń wzajemnej adoracji, a zainteresowanie pozostałych obywateli tego typu działalnością tylko utwierdza mnie w przekonaniu (miliony nie mogą się mylić!). Zresztą jest jakieś inne wyjście? Już chyba wszystko zdążyli człowiekowi obrzydzić. Odpowiedz Link
czuk1 Re: Problemy związkowe w PKO BP 05.06.07, 08:28 Co innego "trzymać sie z daleka" a co innego "znać, wiedzić, mieć swoje zdanie". Wiemy dla siebie. Trzymanie z daleka od polityki i polityków-rządzących jest koniecznością. Nasi klienci to cały przekrój społeczeństwa i z wszystkimi musimy mieć wspólny jężyk.Ja (np) polegajacy na tym , że im (każdemu) przytakiwałem. A, że mam swóje "socjalno-liberalne" (socjalistyczno-ekonomiczne) spojrzenie na świat - nieraz sobie pomyśłem o kliencie źle (o takim który inaczej mysli niż ja). Nie mniej przytakiwanie jest metodą na pozyskiwanie VIP-ów z różnych opcji poltycznych. Ważne jest potem aby wiedzieć którzy z nich nie lubią się i wtedy ważne było aby sie nie spotykali w banku. Łatwo mówić pracownikowi (doradzać) - ""jak najdalej od polityli". Co jednak ma zrobić (w tych idiotycznych czasach) dyrektor oddziału? Na niektórych terenach są bowiem takie idiotyzmy, że zmienia sie opcja polityczna i miejscowi politycy zaraz dążą do obsadzania banków swoimi ludźmi. Odpowiedz Link