Wiecie,czego nie lubię...?????????

21.10.07, 19:05
Ne lubię PONIEDZIAŁKÓW i tej mowy z "ambony"...Co mamy do zrobienia
i tak dalej....Znów zaczyna się nowy tydzień i nowe
plany,plany,plany,plany......Już mam boleści brzucha,jak sobie
pomyślę,że TO JUŻ JUTRO!!!!!!!!!!!
    • majtymay06 Re: Wiecie,czego nie lubię...????????? 21.10.07, 19:38
      Witaj. Ja też nie znoszę poniedziałków, choć nie mam planów. Jestem analitykiem,
      ale też boli mnie brzuch przez te zmiany.
      Trzymaj się.
      ps.
      Pomimo, że nie mam planów zbieram zjebkę w gabinecie szefa za złą sprzedaż. A
      jak jest super to nawet mnie mnie woła.
      • mau-rin Re: Wiecie,czego nie lubię...????????? 21.10.07, 21:09
        a ja nie lubię mojego dyra-za jego zwykłe chamstwo i totalną głupotę.
        PS.
        Poniedziałków też nie lubię. Znowu będziemy się spowiadać, co zamierzamy zrobić,
        aby było lepiej i więcej...Tak jakby to był tylko nasz problem!!!!!!!!!!!!!!No
        ale dyrektor trzęsie portkami,że zwalą go z tego stołka i co on wtedy zrobi???
        Przecież on dobrze komputera włączyć nie umie.. Po prostu żenada:-)
        • tosia60 Re: Wiecie,czego nie lubię...????????? 25.10.07, 20:36
          mu-rin znowu ci odpowiadam...piszesz tak jak byś opisywała Mój były oddział...co
          chwila spowiedzi co sprzedałam co zaproponowałam, czy obdzwoniłam bazę,i zawsze
          , zawsze było mało...nie miałam już siły na życie ,ani cierpliwosci dla
          rodziny...nabawiłam sie wrzodów...tak sie ciesze ze znalazłam inna
          prace...będzie dobrze i spokojnie wiem to...mu-rin szukaj innej pracy...mnie
          tylko ta myśl trzymała przy normalności...ze szukam pracy i zaraz ucieknę z tego
          banku...a dyrekcja..i jej wiedza..żenada... dyrektor nawet nie wiedział jak
          sprawdzić status VE w e-bankart(bo dyrekcja ma wyższe cele,...poczytać
          gazetkę...hehe)
          • seasons1 Re: Wiecie,czego nie lubię...????????? 25.10.07, 20:46
            bo dyrektor (zwłaszcza wieloletni) zazwyczaj ma już na boku jakiś
            prywatny biznes i potrafi tylko "strzelać z paszczy" na bębniarzy by
            szyb ciej nadawali tempo dla galerników
Pełna wersja