Nasz Bank - październik 2007

09.11.07, 18:01
Wpadł mi własnie w łapiki nowy numer Naszej jedynej gazetki.Super
szata graficzna wogóle cacy cacy. Tylko ta treść pozstawia
naprawdęwiele do życzenia.
2 str.- "Zmiany widać wszędzie" - Panie Marku gdzie Pan widzisz te
zmiany ??? chyba tylko w swoim gabinecie wewntualnie w saldzie
własnego roru. Bo tu u nas niestety zmiany są ale na gorsze - no
chyba że o to własnie Wam Panowie chodziło.

str 3. - "Czy uważa Pan , że pracownicy rzeczywiście czekają na nowy
system premiowy?
Tak . potwierdzeniem tego są moje rozmowy ze związkami zawowdowymi,
które zdecydowanie oczekują zmiany systemu premiowania. To jest
sprawa kluczowa. Myśle tu przede wsztstkim o systemi premiowania
sprzedawców i pracowników wsparcia" - coś tu jest nie tak. To nie
związki czekją na nowy system premiowania to MY WSZYSCY czekamy na
ten system - WSZYSCY nawet Ci z SJO - czyżby ONI byli pod jakimś
wzgędem gorsi - odkąd to Zarząd i związki dzielą pracowników na
lepszych i gorszych ???

str. 4 - "Lepszy, niż myślą" - ale tu chyba chodziło o to że
dyrektor to ktoś lepszy niż myślicie. Niby to mieli omawiać
strategię banku na lata 2007-2012 a popatrzcie jak się swietnie
bawią , zabawa w wojnę, wspinaczka, quady, piłka nożna, przyznawanie
nagród, casino - a wy szarzy pracownicy pracujcie dalej w pocie
czoła żebyśmy sie mogli tak dobrze co roku bawić w Wiśle. Pytam się
czemu dla zwykłych pracowników nie ma takich atrakcji i wyjazdów?
Czemu fundusz socjalny rozchodzi się na bliżej nieokreślone sprawy?

Ta nasza gazeta zamienia się w medium które gra niestety coraz
bardziej na jedną nutę - coś jak jescze kilkanście lat temu Trybuna
Ludu.


I jeszcze jedna sprawa poruszana na HP od kilku dni - czemu z
rankingów na koniec kwartału robi się tak wielką tajemnicę???
Przecież nasi przełożeni nie informują nas jakie przyszły wskazniki
premiowe na dany Oddział. Czyżby była to aż tak wielka tajemnica
bankowa? Czemu nie ma jednego autoryzowanego źródła takich
inforamcji? Kto i co stoi na przeszkodzie?


    • ganio6 Re: Nasz Bank - październik 2007 09.11.07, 19:14
      Panie Marku!!! proszę nie odebrać tego jako złośliwość lecz jako opinię.
      Bardzo szanuję Pana i to co Pan zrobił do tej pory dla Banku i jedynie
      zastanawia mnie czy nie szkoda Pana bardzo dobrej reputacji i opinii na temat
      Pana pracy.
      Czy nie szkoda firmować swoim nazwiskiem ( po Nasz Bank jest identyfikowany
      właśnie z Panem) tego w chwili obecnej tak żałosnego wydawnictwa.
      Pozdrawiam życząc powrotu do normalności.
    • jurg11 Re: Nasz Bank - październik 2007 09.11.07, 19:31
      1. Nie czytam propagandy od wielu, wielu, wielu lat. I dobrze mi z tym
      2. Z pozycji ulicy Puławskiej swiat jest kolorowy, w oddziałach w dyżych miastach przechodzi w szarośc, no a na prowincji to już tylko króluje czerń.
      3. Pracownikom jest powoli ganc pomada jaki system premiowy będzie . I tak większość dostaje grosze, choćby premia wynosiła i 30 %. Jak się zarabia 1200 zł na rękę to o czym tu rozmawiać?
      4.Tak się bawi, tak się bawi,tak się bawi - KTO? Dawniej mówiło się nomenklatura. a dzisaj??? Zresztą Ci którzy wczoraj tak świetnie się bawili wczoraj to dzisiaj są zwalniani w tempie, że ho ho.

      • agus1974 Re: Nasz Bank - październik 2007 09.11.07, 20:47
        Quo vadis PKO chciało by się powiedzieć prawada?

        Nasz Bank jeszcze do niedawna był gazetą Pracowników tego banku.
        A teraz? Szkoda gadać, propaganda sukcesu i nic więcej.
        Tylko że tego sukcesu jakoś po zwykłych Oddziałach na prowincji tu
        gdzie pracuję nie widać mimo że dajemy z siebie wszystko.
        Więcej się nie da. Ja dociśniemy śrubę jeszcze bardziej to w
        przyszłym miesiacu przyjdzie strzelić sobie w łeb.
    • ziootek Re: Nasz Bank - październik 2007 09.11.07, 21:26
      Narzekać jest najłatwiej. A może zamiast to właśnie czynić sama byś coś do NB
      napisała? A może Ci się po prostu nie chce... bo narzekać jest najłatwiej...
      • uczciwy_pracownik Re: Nasz Bank - październik 2007 09.11.07, 21:55
        Może i masz rację, że najłatwiej narzekać ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że
        nawet jak by ktoś napisał prawdę o tym co naprawdę widać i co jest naprawdę
        ważne z poziomu dowolnego oddziału samodzielnego w dowolnej miejscowości w kraju
        to pomimo szczerych chęci nie mogę sobie wyobrazić by to się w Naszym Banku
        znalazło. A pisanie wierszyków jako twórczości pracowników to chyba nie nadaje
        się do Naszego Banku. No chyba, że wierszyki typu " .... niech żyje nam prezes
        naszego ...."
        • mau-rin Re: Nasz Bank - październik 2007 09.11.07, 22:05
          a propos Naszego Banku... W jednym z Oddziałów, w którym przeprowadzany jest
          pilotaż pracownicy mieli wypowiedzieć się właśnie dla tej gazetki o swoich
          wrażeniach.Wszyscy się przygotowali, poprawili fryzurki (miały być fotki) i co?
          Nici z wywiadu:-( Z oddziału zostało wytypowane jedno "oślątko",
          które....Uwaga!!! Wyrecytowało notkę przygotowaną przez rzecznika prasowego
          Regionu...Reszta otrzymała zakaz wypowiadania się. I oto właśnie jest Nasz Bank
          i mam na myśli tutaj instytucję, a nie gazetę...
          • zwiazkowiec Re: Nasz Bank - październik 2007 09.11.07, 23:05
            Jakieś 6 lat temu NB napisał w propagandzie sukcesu o pewnym człowieku który
            rzekomo wynalazł coś genialnego-nowe metody pracy itp (mniejsza o co chodziło,
            chce opisac mechanizm pracy w NB). Połowa artykułu była niezgodna z prawdą, bo
            ów człowiek przypisdał sobie sukces na który pracowały 3 osoby-w tym radca
            prawny z PKO. Do tego NB przekręcił nazwisko naczelnika. Znałem wszystkie fakty,
            po naradzie z załogą wydziału w którym pracował "bohater" zadzwoniłem do
            redakcji i wyjaśniłem wszystko prosząc o sprostowanie. Ukazało się - a jakże.
            Niestety-redakcja NB przeprosiła tylko za przekręcenie nazwiska naczelnika, a
            resztę moich wyjaśnień miała w d..ie. Nasz "bohater" chodził w glorii i chwale
            jeszcze długo, mimo że w wydziale miał wrogów - w tym radcę którego pomysł sobie
            przywłaszczył.

            Z kolei 2 lata temu NB pisał o mojej koleżance która miała pewne osiągnięcia.
            Przezornie ją uprzedziłem, żeby poprosiła osobę która o niej pisała artykuł,
            żeby jej wysłała mailem tekst do autoryzacji. Kiedy koleżanka dostała tekst, to
            włosy jej dęba stanęły, bo połowę rzeczy z tego co mówiła było przekręconych. We
            dwójkę poprawialiśmy ten tekst, i w NB ukazał się tekst autorstwa mojego i
            koleżanki, podpisany nazwiskiem pani z redakcji NB. No ale gdybyśmy nie
            poprawili tego tekstu, to ukazałyby sie w gazecie brednie, do tego z błędami
            stylistycznymi.

            To 2 przykłady pracy autorów NB.


    • majtymay06 Re: Nasz Bank - październik 2007 10.11.07, 01:25
      Owszem, bawią się za nasze socjalne.
      Ale nie krytykuj, tylko spróbuj coś od siebie napisać do któregoś numeru. To
      wcale nie jest proste. Ciesz się, że dziewczyny coś piszą w ogóle, bo byś żyła w
      ciemnocie, że tak można szaleć.
      • jurg11 Re: Nasz Bank - październik 2007 10.11.07, 07:38
        OK. Ja chetnie bym coś napisał. Szczególnie o warunkach pracy w naszych oddziałach. I chętnie poparłbym to zdjeciami. Niech autorzy/redaktorzy NB pojadą do oddziałów nie remontowanych od 20 lat, gdzie wystrój i wyposażenie przypominają jakiś peerelowski skansen, niech jadą do oddziałów w których za przeproszeniem nawet nie ma porządnego "sracza", i niech udokumentują to zdjęciami i umieszczą w swojej gazetce. Trzeba tylko ruszyć d.pę i ruszyć się z W-wy, całkiem niedaleko. W promieniu 100 km od W-wy jest mnóóóóóóóstwo takich placówek w których ludzie pracują w skandalicznych wręcz warunkach. Ja wiem że lepiej pisać miłe słówka na zamówienie tego który płaci, ale przypomina mi się w tym miejscu film AMATOR, gdzie autor zaczął pokazywać troszkę inaczej pewne sprawy ....... Jezeli Nasz Bank ma być pismem wiarygodnym a nie propagandowym , może warto pokazać także tę drugą stronę , trochę może i wstydliwą i nie zawsze różową Naszej Bankowej rzeczywistości.
        • agus1974 Re: Nasz Bank - październik 2007 10.11.07, 07:52
          Moja koleżanka z pokoju została wytypowana przez ROD do napisania
          czegos "od siebie" o naszej nowe jakcji kredytowej. I wyobrzcie
          sobie że tekst wracała do niej do poprawy 4 razy bo nie był za
          bardzo pro PKOwski. A połowa artykułów wysyłanych z włąsnej woli do
          NB trafia tam do kosza, bo boją sie wydrukować prawdę.
          Wiec szkoda tracic czas na przebicie się na łamach NB, bo prawda nie
          jest mile widziana. Zresztą nie bardzo w pracy mam czas na zjedzenie
          czegokolwiek w ciągu dnia a co dopiero na pisanie esejów do NB.
        • exspres Re: Nasz Bank - październik 2007 10.11.07, 11:51
          Nasz Bank pisze to co góra chce usłyszeć.Pisza jak kiedyś Trybuna Ludu.To nie
          jest nasza gazeta z której dowiemy się co nas dręczy.To jest tuba propagandowa
          góry ,piszą bzdury oderwane od rzeczywistości.Gdy czytam te wypociny jestem
          bardzo zdenerwowany i wyrzucam gazetkę do kosza.
    • robotnik_pkobp Re: Nasz Bank - październik 2007 15.11.07, 18:01
      Ta gazeta to porażka. Nie ma pieniędzy na papier do drukarki, na długopisy,
      zszywacze itd.itp. a oni ciagle marnuja pieniądze na tą gazetke, która nawet
      sienie nadaje do podtarcia tyłka bo za ślizga.
Pełna wersja