tomti
10.11.07, 20:59
Na fali ostatnich odejść z PKO (zwłaszcza kadry kierowniczej w
oddziałach) nasuwa się refleksja: kto tu zostanie?
1. Frajerzy, którzy się starają, angażują w tę firmę i liczą
naiwnie, że ktoś to kiedyś doceni.
2. Nieudacznicy, którzy wiedzą, że nikt oprócz PKO w życiu ich nie
zatrudni (bo tylko tu można pracować i nie umieć wysłać maila).
3. "Krewni i znajomi królika" (wiadomo o kogo chodzi), z kosmicznymi
pensjami, które otrzymują za podpisanie się na liście obecności.
Nie zaliczam się do żadnej z powyższych grup, dlatego - to kwestia
kilku tygodni...