PKO BP - EUROPEJSKI OBÓZ PRACY?

02.12.07, 16:48
Witam wsystkich ponownie
PKO BP - żałosny bank w którym trzeba zapierdalać a wszyscy mają Cię
i tak w dupie drogi pracowniku. Jakie nagrody przeważały dotychczas
za wykonanie planu? MP3, długopisy...To ja dziekuję - mam w dupie
takie coś - coś co musze sama kupować bo czesto w oddziałach nie
można doprosić się o długopis!!! Szczerze.
Szczecińska 1-ko - ambicje kadry kierowniczej są tu troszkę
wybujałe...wogóle kierownicy uważają się za święte krowy - nie
powiedza pierwsi dzień dobry - a jakże - przecież to do nas
szaraczków nalezy pierwsze słowo - mogłam to dobrze zaobserwować w
zeszłym tygodniu.
Ta zbieranina- w normalnym europejskim banku, w normalnej
europejskiej firmie została by sprowadzona na ziemię w ciągu jednego
miesiąca. Droga kadro kierownicza ze Szczecińskiej 1 i nie tylko - w
szczgólności piszę do Dyrektorów - zajmijcie się w końcu swoimi
pracownikami po "europejsku" bo to z ich pracy otrzymujecie
wynagrodzenie - więc nie strojcie fochów tylko na równi zabierajcie
się z nimi do roboty - wychodzenie i trzaskanie drzwiami szanowni
Państwo nie jest rozwiązaniem a okazaniem bezradności wobec swoich
pracowników i braku pomysłów na ich mobilizację - tak, tak szanowne
mądre głowy - pisze też do Dyrektorów Regionów - weźcie się chłopcy
za siebie bo w równie śmieszny sposób okazujesie słabość -
przestańcie uczęszczać na szkolenia w stylu ORIFLAME CZYLI JAK
WCISNĄĆ WSZYSTKO KAŻDEMU itp bo nie tędy droga.
A tak swoją drogą - większość pracowników ma was w dupie i nie macie
u nich żadnego szacunku - udają go tylko wtedy gdy mają się z wami
spotkać - taka jest prawda.
Wiekszość z nich szuka innej pracy - nie dziwię się - za granicą
płaca kilkukrotnie wieksza a robota ta sama - opierdol i śrubowanie
planów - nawet przy zmywaniu garów w Anglii ma się większy
psychiczny spokój niż w tym śmiesznym banku.
Jeszcze jedno - niedługo coraz węcej naszych rodaków będzie
wyjeżdżać za granicę - ci co zastaną nie pozwola się pomiatać - bo
będą mieli (juz mają) alternatywę - więc jak Pani Dyrektor bądź
Kierownik zacznie się sadzić mogą po prostu pokazać im goły tyłek i
powiedzieć dosadnie WYPIR*****IE.
Pora na samoocenę drodzy Państwo....duży plan przed wami - z czasem
to mu go nałożymy na Was - i nie będzie to plan ilościowy ale
jakościowy...szkoła europejskiego nowoczesnego podejścia do
pracownika.
Siemka polskim "manadżerom" - wam już dziękujemy!!!!! :) :) :)
    • czuk1 Re: PKO BP - EUROPEJSKI OBÓZ PRACY? 02.12.07, 17:11
      Ostro. Słusznie. Jest to poważna przestroga ...dla wielu kierujących zespołami
      pracowniczymi. Eliminują się z funkcji kierowniczych ci którzy nie potrafią
      pogodzić wymagań przełożonych z zadaniami dla podwładnych. Nowoczesne
      zarządzanie to wysoka kultura w kierowanej organizacji, solidarne działanie.
      • kuta40 Re: PKO BP - EUROPEJSKI OBÓZ PRACY? 02.12.07, 18:03
        managery jak z koziej dupy trąba.Głupotę chowają pod płaszczem chamstwa i
        arogancji.Zero autorytetów,czekam kiedy ich pozamiatają i oby szybko.
    • euroapko Re: PKO BP - EUROPEJSKI OBÓZ PRACY? 02.12.07, 19:40
      w sprawie powitań. W pracy obowiazuja nieco odmienne obyczaje niz w
      zyciu prywatnym. W pracy pierwszy wita zawsze podwładny nawet gdyby
      był starszy od szefa o 100lat i gdyby byl kobietą a szef młodym
      meżczyzna. To praktukuje; natomiast przed wejsciem do firmy i po
      wyjsciu zawsze wita pierwszy ten młodszy i meżczyzna kłania sie
      pierwszy kobiecie. Takie zasady zawsze obowiazywały i nic sie w tym
      wzgledzie nie zmieniło.
      Co do nieudaczników na stołkach? jak nie oprzytomnieją i nie
      uświadomia sobie swojej sytuacji, to skńczy sie taj jak z
      CRB,zostaną połaczeni z innymi - kierunek juz został wskazany!
      • 4luna Re: PKO BP - EUROPEJSKI OBÓZ PRACY? 02.12.07, 19:57
        ŚCIĄGNIĘTE Z Krajowego Stowarzyszenie
        Antymobbingowe we Wrocławiu
        tak jak bym czytała o swoim szefie w pko bp sa

        Jeśli już musisz odejść, postaraj się, aby twoje odejście było
        kosztowne dla pracodawcy!

        LIST: Jestem urzędniczką z wieloletnim stażem pracy. Wczoraj wzięłam
        urlop i złożyłam wymówienie z pracy. Nie wytrzymałam nerwowo
        zachowania mojego bezpośredniego przełożonego. W pracy, jako swoją
        zastępczynię obarczał mnie mnóstwem obowiązków. W przypadku kontroli
        za całość odpowiadałam ja, sukcesy należały do niego. Wysłuchiwał
        moich pomysłów i przedstawiał je jako swoje. Często podnosił głos,
        bez wysłuchania moich argumentów. Właściwie nie wykonywał w ogóle
        swoich obowiązków służbowych, czas pracy spędzał na grach
        komputerowych w swoim pokoju i tzw. pilnowaniu stołka, kto, gdzie, z
        kim, roznosił plotki. Od pracy byłam ja. Zmuszał mnie do różnych
        rzeczy, wszelki sprzeciw kończył się jego krzykiem, że mnie zwolni.
        Jeżeli chodzi o kwalifikacje, to ja je wielokrotnie podnosiłam / 3
        studia podyplomowe/, on żałował na to czasu i pieniędzy. Moja skarga
        do jego przełożonego skończyła się tym, że zaczął mnie szykanować,
        śledzić, podejrzewać - nie wiem o co. Złożyłam wymówienie, wcześniej
        po kolejnej scysji udałam się do lekarza, biorę tabletki
        uspokajające, siedzę w domu. Co jakiś czas płaczę i zastanawiam się,
        co właściwie mogłam zrobić, czy miałam jakąś szansę?"

        PORADA. Mamy tu do czynienia z kolejnym przykładem kierownika-
        pasożyta. Swoje obowiązki zrzuca na swojego zastępcę, który mu służy
        za konia roboczego. Bez żenady przywłaszcza sobie cudze pomysły i
        efekty pracy, zawsze jest pierwszy do nagrody za cudzą pracę, z
        talentem umie ułożyć sobie stosunki ze swoimi przełożonymi, którzy z
        kolei są ślepi i głusi na jego niegodziwości. Wszyscy dookoła
        doskonale zdają sobie sprawę, kim jest taki kierownik, tylko jego
        przełożony jest nim zauroczony i go broni (a zwykle jest to jakiś
        obustronnie korzystny układ). Zdarzają się ludzie, którzy mają
        wybitny talent do układania sobie bezpiecznych warunków, do tego,
        aby pasożytować na pracy innych. Sytuacja zastępcy takiego
        kierownika jest, niestety, nie do pozazdroszczenia. Ma on do wyboru
        tylko dwa wyjścia: albo tkwić na swym stanowisku za cenę upokorzenia
        i wykorzystywania, albo odejść. Na awans liczyć nie może, ponieważ
        wczepiony w niego pasożyt zrobi wszystko, aby go nie puścić. A na
        ratunek z wyższego poziomu władzy też nie ma szans. Niewiele pomoże
        walka o zakres obowiązków, ponieważ odpowiedzialność za kierowany
        dział jest wspólna. Pozostaje odejście, najlepiej w ogóle z firmy
        lub przynajmniej do innego działu, jak najdalej od kierownika-
        pasożyta. Ale, jeśli musi nastąpić odejście z firmy, to ono nie
        powinno być tak ciche i ustępliwe, jak w cytowanym liście. Dla
        osiągnięcia przynajmniej minimum rekompensaty za wykorzystywanie i
        dla dobra kolejnych współpracowników kierownika-pasożyta trzeba
        zadbać o to, by odejście z pracy było dla pracodawcy kosztowne. Nie
        miej skrupułów, nie robisz tego z żądzy zemsty. Takie jest twoje
        prawo, a nawet obowiązek wobec twoich następców. Trzeba zawczasu
        zbierać dowody na mobbing i nadużycia pracodawcy wobec siebie, a
        odchodząc, zawalczyć o należne odszkodowanie. Proces sądowy o
        odszkodowanie za mobbing będzie zasłużoną karą dla pracodawcy za
        tolerowanie pasożytnictwa kierowników. Każdemu pracodawcy zależy na
        dobrej opinii na rynku pracy. Jeśli kosztowne odejścia z powodu
        hołubionego pasożyta będą się powtarzać, to musi kiedyś nastąpić
        opamiętanie naczelnego kierownictwa. Ciche, bezkonfliktowe
        ustąpienie, jak to uczyniła nasza korespondentka, jest sprzeczne nie
        tylko z jej interesem, ale także z interesem społecznym.



        Poradził: Tadeusz Stalewski

        • antysz1313 Re: PKO BP - EUROPEJSKI OBÓZ PRACY? 03.12.07, 08:58
          To niemalże jak DZI w Centrali ... najpierw "robole" (czyli inne
          departamenty/zespoły) opracowują projekty, przedstawiają do DZI a te ch****y
          sygnują je swoim nazwiskiem i przedstawiają jako swoje.

          Potem Prezes chwali Dyrektora Sz. jaki to on zdolny a prawda jest taka, że 99%
          projektów odwalają inni a DZI, jako merytoryczno-kontrolno-finansujący, wpisuje
          to jako swoje.

          Mają fajne hobby nie ma co. A na koniec najprzyjemniejszym efektem jest to,
          jeszcze mają czelność przysyłać karty uzgodnień na których widnieje że to ich
          projekt do zespołu ktory tenże projekt opracował !

          Żenujący pokaz braku myślącej kadry.
        • robotnik_pkobp Re: PKO BP - EUROPEJSKI OBÓZ PRACY? 08.12.07, 00:58
          hehe czytając o tych grach i pilnowaniu stołka, przypomniało mi się jak byłem na
          rozmowie w innym oddziale i wchodząc do dyrektora, ten lekko zaskoczony nerwowo
          zaczął wyłączać telewizor w którym własnie leciał serial ;P
      • robotnik_pkobp Re: PKO BP - EUROPEJSKI OBÓZ PRACY? 08.12.07, 00:55
        Co do witania to mylisz się. Gosciuwa od etyki nas uczyła, że nie zależnie od
        stanowiska WIEK jest najważniejszy. jak ty sobie wyorażasz że dziadek, który
        mógłby być twoim ojcem będzie ci sie pierwszy w pas kłaniał? Takie postępowanie
        jest dobre ale dla tych co mienia sie być lepszymi od innych, czyli tak na
        prawde pustymi kretynami.
        I jeszcze jedna najważniejsza zasada, której nas uczyła: NAJWAŻNIEJSZY JEST
        SZACUNEK I ŻYCZLIWOŚĆ - wtedy nawet tak zwane fapa nie będzie miało znaczenia.
      • sroka69 Re: PKO BP - EUROPEJSKI OBÓZ PRACY? 08.12.07, 21:55
        a ja z uporem maniaka mówię pierwsza naszemu z-cy dyrka dzień dobry
        i do widzenia. taka kulturalna jestem. a on z uporem maniaka mi nie
        odpowiada.

        choć nie! kiedyś odpowiedział. przez pomyłkę chyba. byłam w szoku.
        koleżanki z pokoju również, gdy zdałam im relację z tego
        historycznego zajścia.
    • megaziomal Re: PKO BP - EUROPEJSKI OBÓZ PRACY? 04.12.07, 21:44
      Skoro się tak męczysz w tej pracy to co Ty tu jeszcze robisz?
      Zasuwaj na Wyspy na zmywak, bo tam podobno znajdziesz psychiczny
      luz, co najwyżej dostaniesz mopem w łeb za wolne obroty. Jesteś taką
      kozaczką to pokaż tą gołą dupę Kierownikom, jeb... monitorem o
      ziemię i wyjdź.
      • robotnik_pkobp Re: PKO BP - EUROPEJSKI OBÓZ PRACY? 08.12.07, 00:59
        Nie każdy moze wyjechać. A jak ci sienie podoba jego post to go nie czytaj.
        • megaziomal Re: PKO BP - EUROPEJSKI OBÓZ PRACY? 10.12.07, 19:17
          Każdy może wyjechać tylko trzeba chcieć a nie tylko wysmętniać się
          na forum. A post był raczej jej a nie jego.
          • niezmotywowana Re: PKO BP - EUROPEJSKI OBÓZ PRACY? 11.12.07, 21:42
            Tylko frajer wyjedzie. Ja chcę żeby tu było normalnie. Jesteśmy
            chyba jedyną grupą zawodową która nie strajkowała i dlatego na nas
            leją. Jakbyśmy tak na jeden dzień wszyscy poszli na wolne to dopiero
            mieliby pełno w gaciach.
    • popatrz5 Re: PKO BP - EUROPEJSKI OBÓZ PRACY? 02.01.08, 01:48
      masz rację, kto wymyślił ten nowy plan premiowania to albo jest z PIS albo z
      Pruszkowa. Przesłalili 2 dni przed 31.12 i kAZALI WDROżYć, A PRZEDTEM , ABY
      WSZYSCY PRzeczytali . Nowy plan nie premiuje zagajeń. Biedaczki z góry
      zapomnieli, że wks zagaja. Ale i tak te kurwy PISowskie nie poniosą
      konsekwencji, a wręcz odwrotnie, dostaną nagrody Ci z Rady i Zarżądu, wybrani
      przez Jarusia. Mam nadzieję, że Donald Tusk, za którym nie przepadam, rozpieprzy
      ten PISowski elektorat i wypierdoli ich ze stołków w tym banku. I wyśle ich do
      Urzędu Pracy. Po co tacy w Warszawie ze śląska.Tylko mobbing stosują, a sami
      zarządzali oddziałami nie liczącymi więcej niż 50 osób.
      • czuk1 Re: PKO BP - EUROPEJSKI OBÓZ PRACY? 02.01.08, 15:25
        może jednak Mobbing zdecyduj czy nie wyrzucić z forum tych wpisów. Twój klient
        (czytaj pijany chyba pracownik banku) klnie, ubliża.
        A to jest już niezgodne z regulaminem. Im dłużej czytam tym bardziej do takiego
        wniosku dochodzę.
        Jeśli uznasz za celowe, mogę osobiście (po analizie) niektóre te wpisy z godziny
        1-szej Nowego Roku wyciąć.
Pełna wersja