Komunikacja wewnętrzna???

02.01.08, 22:13
Witam
mam pytanie
dlaczego często dowiaduje się z gazet o działaniach w PKO BP SA
zamiast dowiedzieć się tego u nas w intrze lub z newsletterów
rozsyłanych emailowo do wszystkich pracowników.
Przykład
w dniu 22.12.2007 dowiedziałem się z Rzeczpospolitej że w Banku
zostały podjęte działania na rok 2008 dotyczęce iPKO i Inteligo.
Drugi przykład
dlaczego niebyło żadnej informacji wewnetrznej że Pan Marek
Kłuciński przestał być Rzecznikiem PKO BP SA a jest nim Pan Tomasz
Fill.
Dlaczego?
Skoro mamy Nowe Otwarcie - to proszę poprawić komunikację wewnętrzną
w PKO BP SA na każdym poziomie.
Takich przykładów mozna mnożyć bardzo dużo.
Chcemy być traktowani po partnersku.
Pozdrawiam
Wasz
mobbing_pkobp





    • gonz0 Re: Komunikacja wewnętrzna??? 03.01.08, 08:13
      Marzenia ściętej głowy ;)

      Ale masz absolutną rację. Nie ma problemu żeby newsletter zawieral trochę wiecej
      informacji niż tylko info o zbliżającym się gorącym czacie z Dodą ;)
      • uczciwy_pracownik Re: Komunikacja wewnętrzna??? 03.01.08, 09:16
        Przecież news jak to kolega określił "... o zbliżającym się gorącym czacie
        ...... " jest przecież dużo bardziej ważny niż podstawowe informacje o firmie o
        jakich czasem człowiek szybciej się dowie się z zewnętrznych źródeł (radio,
        telewizja, internet) niż z firmy. Ale jak to mówią są rzeczy ważne i ważniejsze.
        A polityka informacyjna firmy jaka jest każdy wie.
        • czuk1 Re: Komunikacja wewnętrzna??? 03.01.08, 09:21
          Mimo tego \, że ogólna ocena bankowego szefa od informacji i PR była super...a
          moja (jednostkowa, maluczkiego pracowniczka a teraz emeryta) od początku
          negatywna. Za duzo byl wpadek i nieprzydatnych , kosztownych oraz nietrafionych
          fajerwerkow.
          A teraz słysze... trwa to nadal.
          • herkules19 Re: Komunikacja wewnętrzna??? 03.01.08, 10:24
            Witajcie w Nowym Roku.

            Swego czasu - przez dość długi okres czasu zupełnie społecznie
            zajmowałem się zbieraniem i publikowaniem w ramach pracowników
            Oddziału Samodzielnego oraz OP wszelkich - wiarygodnych i
            sprawdzonych informacji nt. Firmy - zarówno wewnętrznych jak i
            zewnętrznych (plany, inf. giełdowe itd). Przed publikacją
            każdorazowo zwracałem się do Dyrektora z prośbą o recenzję i zgodę
            na dystrybucję w formie elektronicznej za pośrednictwem imiennych
            skrzynek mailowych. Każda informacja opatrzona była odnośnikiem skąd
            dane zostały zaczerpnięte - nie dokonywałem żadnych zmian w tekstach
            autorów publikacji - niektóre artykuły opatrzone były moim
            komentarzem bądź przełożeniem pisowni fachowej na "normalny język".
            Głosy, które do mnie dochodziły po publikacjach w większości były
            pozwytwne - pracownicy chwalili inicjatywę - artykuły dostarczały
            bieżącej wiedzy nt. Firmy.
            Zmienił się Dyrektor - odstąpiłem od publikacji po rozmowie z Nim -
            zostałem uprzejmie poinformowany o zakazie indywidualnych działań w
            tym zakresie. Czy to dobrze czy nie - mam swoje zdanie :) -
            potwierdzeniem jest ten post.

            ps. obecnie nawet gdybym chciał nic juz nie mogę... były już :)
            Pozdrawiam
            Maciej
            • doherkulesa Re: Komunikacja wewnętrzna??? 07.01.08, 20:33
              herkules piszesz:
              -niektóre artykuły opatrzone były moim
              > komentarzem bądź przełożeniem pisowni fachowej na "normalny
              język".
              -Głosy, które do mnie dochodziły po publikacjach w większości były
              > pozwytwne.
              W oddziale zajmowałeś się komunikacją, czy też public relation???.
              Bo u mnie nie było takiej fuchy!!
              • herkules19 Re: Komunikacja wewnętrzna??? 08.01.08, 08:04
                w zakresie moich obowiązków były zupełnie inne sprawy - tj. przez
                pewien okres czasu - w tzw "starych strukturach" - pracując we
                Wspomaganiu zajmowałem się kompleksową obsługą Agencji PKO BP SA (od
                momentu tworzenia, poprzez bieżącą współpracę, szkolenia, kontrole
                do likwidacji włącznie + obsługa informatyczna ...), w późniejszym
                okresie - "osiadłem" w kasówce - ze zmienionym zakresem - reasumując
                to była działalność społeczna całkowicie - jedno i drguie po
                części :)
                Sprawiało mi to frajdę... i mimo, że przyłożenie się do tematu
                wymagało poświęcenia czasu na poszperanie i przygotowanie
                do "zjadliwej formy" to dawało satysfakcję - ale cóż... czasy się
                zmieniają i koncepcje też :)
                Teraz to pozostało mi nasłuchiwanie na forum co się u Was w Firmie
                dzieje ciekawego :) - kontakty z koleżankami i kolegami z Banku.
                Plusem w mojej nowej pracy jest to, że mam o tyle dobrą sytuację i
                na tyle dobre warunki, że mogę wygospodarować chwilę w pracy i
                przeczytać lub napisać coś na forum :)

                Maciek
                • pieknalili Re: Komunikacja wewnętrzna??? 10.01.08, 21:47
                  a jakie miałeś sukcesy???
                  Bo piszesz: "napisać coś na forum" lubisz pisać dla tzw. sztuka dla
                  sztuki. Bo te coś to dla Ciebie igrzyska, a dla innych popierdalanie
                  w pracy bo ty miałeś czas na te "coś" I tak sobie myślę, że dobrze
                  się stało, że już cię nie ma, bo ja i inne koleżanki musiały
                  zapindalać aby maciek mógł sobie popisać. Mordo ty nasza odp..rdol
                  się od nas...
                  • herkules19 Re: Komunikacja wewnętrzna??? 10.01.08, 22:53
                    pieknalili napisała:

                    > a jakie miałeś sukcesy???
                    > Bo piszesz: "napisać coś na forum" lubisz pisać dla tzw. sztuka
                    dla
                    > sztuki. Bo te coś to dla Ciebie igrzyska, a dla innych
                    popierdalanie
                    > w pracy bo ty miałeś czas na te "coś" I tak sobie myślę, że dobrze
                    > się stało, że już cię nie ma, bo ja i inne koleżanki musiały
                    > zapindalać aby maciek mógł sobie popisać. Mordo ty nasza odp..rdol
                    > się od nas...

                    Widzę, że Ty piszesz po pracy...
                    No cóż, gdybyś zechciała może wolniej i uważniej czytać to
                    zauważyłabyś może, że zajmowałem się tematem zupełnie społecznie i
                    nie w godzinach pracy - czytaniem, gromadzeniem i sklejaniem
                    wszystkiego w "zjadliwą" całość zajmowałem się w domu!
                    Jeżeli piszę coś na formu Banku to mam coś do powiedzenia w danym
                    wątku i temacie... Gdybyś była łaskawa zobaczyć, że tego akurat ja
                    nie utworzyłem, włączyłem się tylko do rozmowy bo temat mnie
                    zaciekawił i jest mi znany.
                    Miałem jak pisałem wcześniej akceptację i zgodę dyrektora i
                    wpuszczenie w obieg gotowej informacji zajmowało mi może 2 minuty
                    (lista dystrybucyjna w poczcie).
                    No cóż, jeśli uważasz, że jakakolwiek działalność społeczna, która
                    na dodatek jest akceptowana i ma za zadanie albo na celu w tym
                    wypadku przedstawić często nieznane i ciekawe sprawy odnośnie Firmy
                    w której się pracuje - jest niepotrzebna bądź szkodliwa to
                    przepraszam...
                    A jeśli myślisz, że nie wiem co to jest pop....nie bądź za....nie w
                    Banku - powiem tak - kawał swojego dotychczasowego życia spędziłem
                    w Banku - praca nie była łatwa, lekka i przyjemna, wiem co to stres,
                    działanie pod presją czasu itp itd. - przez prawie 11 lat pracy w
                    Banku dostaje się w kość - tyle w odp. na Twojego posta. Kończę temat
                    Pozdrawiam

                    Maciek
                    • pieknalili Re: Komunikacja wewnętrzna??? 10.01.08, 23:04
                      nie płacz nie płacz... może miałeś plany, co??? nie wkurwi..j ucha
                      pupilku.
                      • herkules19 Re: Komunikacja wewnętrzna??? 11.01.08, 07:54
                        widzę, że szkoda moich słów - skoro masz tak spaczone wyobrażenie o
                        pracy i o ludziach - ale cóż - w dużej grupie ludzi zawsze znajdzie
                        się ktoś taki jak Ty. Uwierz mi, że i bez planów są takie stanowiska
                        w Banku, że nie zamieniłabyś się mając 2 razy takie pieniądze jak
                        masz :) ale skoro jak domyślam się z Twojej wypowiedzi nie masz
                        pojęcia o tym to lepiej nie komentuj czegoś o czym nie wiesz.
                        A co do bycia jak to określiłaś "pupilkiem" - wybacz proszę ale w
                        dużej mierze odszedłem z pracy bo delikatnie mówiąc miałem inny
                        punkt widzenia na wiele spraw z szefem - mijasz się kompletnie z
                        rzeczywistością... - może nosisz różowe okulary :) - choć jak widzę
                        to nie pomogło w ocenie i ilości sączenia jadu...

                        M.
                        • pieknalili Re: Komunikacja wewnętrzna??? 11.01.08, 20:04
                          -piszesz: może nosisz różowe okulary :) - a skąd wiesz?????
                          -piszesz: mówiąc miałem inny punkt widzenia- jaki ty miałeś punkt
                          widzenia na wiele spraw???? jak każda sprawa w twoim wykonaniu to
                          była klapaklapaklapaklapa, i co ty na to ptaszku???
    • robotnik_pkobp Re: Komunikacja wewnętrzna??? 11.01.08, 02:26
      komunikacja wewnętrzna jest spoko ;) dziś nawet dostaliśmy grudniowy numer "Nasz
      Bank" z płytą z kolędami na święta ;P
      • ziootek Re: Komunikacja wewnętrzna??? 11.01.08, 20:11
        Coś późno do was dotarł... Już tylko patrzeć numeru styczniowego, Grudniowy NB był wysyłany w tygodniu przedświątecznym - przed 21 grudnia. Trudno mi więc uwierzyć w to co napisałeś...
        • robotnik_pkobp Re: Komunikacja wewnętrzna??? 13.01.08, 02:16
          no przykro mi że nie wierzysz ale taka jest smutna prawda - w sumie to czemu
          miałbym kłamać??? może mi to powiesz?
          tak poza tym to nie pamiętam abyśmy chyba kiedykolwiek dostali NB w miesiącu w
          którym jest wydany.
          • elmo2222 Re: Komunikacja wewnętrzna??? 13.01.08, 10:06
            potwierdzam
            /u nas parę dni temu ( już w styczniu ) przyszedł Nasz Bank z grudnia z kolędami.
            do tego wszystkiego pasuje , że kolędę śpiewa Crazy Frog.
            Pamiętam jak materiały do lokaty japońskiej Bonsai przyszły w ostatni dzień
            subskrypcji.
            to już było przegięcie.
            No cóż widać , że Pracownicy sie nie liczą, świąteczne życzenia można im złożyć
            w styczniu.

            Gdzieś w jakichś materiałach widać jeszcze Pana Kłucińskiego (chyba w platinium
            dla vipów )

            Panie Fill z Departamentu .... ( dawniej DPK)
            Mamy styczeń , czemuż dajecie coś z grudnia w styczniu?
            Co nawaliło drukarnia czy dystrybucja?
            • pinesska44 Re: Komunikacja wewnętrzna??? 13.01.08, 15:54
              Ja też potwierdzam nr NB z kolędami przyszedł do oddziału w II tygodniu stycznia...
              a moim skromnym zdaniem nie tyle w tej komunikacji nawala drukarnia, czy
              dystrybucja ale raczej odpowiednie szybkie (tj. wczesne) myślenie i działanie
              pracowników Centrali. Na przykładzie tego nieszczęsnego numeru powiem tak: o
              wydaniu grudniowym powinno się myśleć już w sierpniu a zlecać do drukarni
              październiku a do dystrybucji w listopadzie - wtedy do wszystkich oddziałów
              dotarło by wszystko na czas.
              I tak to niestety działa też w odniesieniu do wszystkich innych działań, których
              źródło tkwi w Centrali.
Pełna wersja