Dodaj do ulubionych

Ile zarabia kasjer dysponent a ile doradca klienta

04.02.08, 17:01
Witam, staram sie o stanowisko w jednym z Wielkopolskich oddziałow PKO BP i
przeszłam już rozmowy z dyrektorem i panią kierownik ale jakoś głupio bylo mi
spytac ile tam mozna zarobic. Zalezy mi na pracy w banku bo zawsze chcialam
pracowac w banku. Ale czy może mnie ktos oswiecic ile mozna zarobić na danych
stanowiskach bo takie wlasnie w moim przypadku wchodza w gre...
Obserwuj wątek
      • nurki1 Re: Ile zarabia kasjer dysponent a ile doradca kl 16.02.08, 23:09
        Jeśli masz do wyboru pracę w innym banku to lepiej ja wybierz. W PKO
        przeciętna kasa cienka (szczególnie jeśli nie jesteś protegowana). A
        takze haos organizacyjny i często niekompetentni przełożeni, a chęć
        działania i ambicje niedoceniane. Ludzie, którzy naprawdę coś umieją
        sąwykorzystywani i najwięcej obarczania zadaniami (to przecież na
        nich można liczyć) i po paru miesiącach sami się zwalaniają.
        • hania_szala Płace podobno cieńkie ale... 25.03.08, 18:07
          Nie wiem jaka jest atmosfera pracy w oddziale w którym mam pracować bo przeciez
          nikogo tam nie znam, nie wiem jeszcze czy zadzwonią wogóle, czy się dostanę.
          Podobno place nie są za wysokie ale jak na początek kariery to te 1500 zł [które
          słyszałam i nawet na forum potwierdzono jest mozliwe ( nie wiem jak tam po tych
          podwyżkach które były podobno fikcją)] te 1500 zł po studiach jeszcze nawet nie
          skonczonych bo dopiwro w czerwcu robię magistrra z bankowości, ti chyba nieźle.
          Pewnie, że z czasem chciałabym zarabiac więcej i moze pracowac na innym
          stanowisku niz klasjer, może doradca? ( bo juz się dowiedzialam ze na początek
          to na kasjera mam mozliwość tylko bo w papierach tak glupia napisałm. Tak, że na
          poczatek po magistrze nie jest kasa najważ niejsza, wazny jest też prestiż banku
          i pracownika jaki idzie za nim po pracy w PKO. Mam nadzieję, że nie bedę musiał
          uciekać nigdzie ale renoma pracy równiez się bardzo liczy.
          Pozdrawiam.
    • jo_2 Re: Ile zarabia kasjer dysponent a ile doradca kl 26.03.08, 20:31
      Moim zdaniem nie powinno być takiej rozbieżności pomiędzy poborami
      pracowników na takich samych stanowiskach pracy - w dużych
      miastach, a jakimiś proporcjonalnie - mniejszymi miastami. Produkty
      są te same, etaty takie same no może tylko plany inne,
      ale "dostosowane" (przynajmniej teoretycznie) do potencjału w danym
      rejonie (i nie chodzi mi tu głównie o potencjał pracowniczy a
      o "klintowski") i ogólnie panującej sytuacji ekonomicznej danego
      obszaru. jazda jest i tu i tu potrzeby myślę że w miare podobne .to
      cz ktos może powiedzieć o wysokości podstawy w małych i duzych
      miastach. Na wschodzie Polski (Lublin) dysponent, kasjero -
      dysponent ma ok 2000 do 3000 zł brutto ( ta rozpiętość to staż
      pracy + wyniki sprzedażowe)a jak jest w innych oddziałach?
      • krowa66 Re: Ile zarabia kasjer dysponent a ile doradca kl 26.03.08, 21:14
        dodatku stażowego to już dawno nie ma .został wspaniałomyślnie
        wliczony do pensji.jak to było możliwe??nie ma żadnych dodatkowych
        pieniędzy tz.zmianowe,mankowe i dodatek za komputer .wszystko
        zostało wliczone do płacy zasadniczej.resztę można sobie
        dopowiedzieć.a kasjer w małym oddziałe różni się od tego w dużym
        tylko tym że ma więcej pracy,bo dodatkowo jest np.skarbnikiem.to
        znaczy robi w skarbcu ,ale nikt mu za to nie płaci.i właściwie jest
        niepotrzebny(?).u nas do kas stoją kolejki ,prawie cały czas. a do
        dysponentów tak różnie.a zarobki ...lekko ponad 2000-brutto
        oczywiście.premia?chyba trzeba zapomnieć...byle do wiosny
        • zuzia300 Re: Ile zarabia kasjer dysponent a ile doradca kl 27.03.08, 22:10
          Jestem z małego oddziału, premie i podwyżki docierają do nas
          mocno "nadszarpnięte" przez oddział samodzielny (jesteśmy na
          końcu "łańcucha pokarmowego"), roboty wiecie ile jest -
          wynagrodzenie niewspółmierne i traktowanie nas jak pracowników
          najgorszego sortu. Ale jak koleżanka złożyła wypowiedzenie to
          dyrektor miał do niej żal, jak mogła go postawić w takiej sytuacji?,
          przecież wiadomo, że do takiego oddziału nie będzie miał kogo dać!
          bo przecież tam trzeba umieć wszystko!!!!
          Szkoda, że nie okazuje nam tego w poborach!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka