Dodaj do ulubionych

W których O-łach kasjer dysponent nie ma przerwy!!

29.03.08, 19:43
Napiszcie, czy są w ogóle takie Oddziały , w których kasjer nie ma
zapewnionej przerwy śniadaniowej. Kolejka klientów jest cały czas, a
kiedy kasjer wychodzi z boksu to i naczelnik się burzy i klienci
też. Jest przerwa , ale w czasie godziny rozliczania się z kasy,
czyli jest to szósta-siódma godzina pracy. Czy to jest normalne?
Podajcie nazwy miejscowości, w których tej przerwy nie ma. Można
wytrzymać 3-4 godziny bez jedzenia ,ale 7 ????? Dyrektor i naczelnik
boi się wiecznego buntu klientów. Klienci mówią "Jak to tyle okienek
kasowych jest w O-le a kasjerek tylko 2- 3 ???? I jakby taka
kasjerka jeszcze poszła na przerwę, to kto by się musiał tłumaczyć??
Brak mi słów, ale proszę napiszcie.
Obserwuj wątek
    • robot-2008 Re: W których O-łach kasjer dysponent nie ma prze 29.03.08, 21:40
      w ROD-Łódź słynna pani D.S.nakazała zdjąć napisy o przerwach w pracy z okienek
      kasowych i tak jest do dziś.albo ma się szczęście,że nie ma kolejki albo się
      wraca po 3-5 min.i może wtedy obejdzie się bez awantury.adrenalina pełne 7-8
      godz. w zależności od etatu.związki o tym wiedzą,ale nie było reakcji z ich
      strony.ale D.S. nie była w tym pierwsza,gdzieś w kraju się udało-ludzie
      siedzieli cicho i zastosowano chyba wszędzie.
      • bajka.100 Re: W których O-łach kasjer dysponent nie ma prze 08.04.08, 18:41
        Jak myślicie, czy Pan Prezes bądź ktoś z Zarządu czyta te nasze
        wpisy ?? a może ktoś z ROD-u? A może "góra" nie wie że kasjerzy nie
        mają przerwy, a jak myśli że mają, to niech puści e-maila do
        Naczeników, jak to jest w Oddziałach i będzie wiedział, gdzie są
        przerwy i w jakich godzinach , a gdzie ich nie ma ,a jak są dopiero
        po rozliczeniu się z kasy tj.ok 13.00-14.00 to to już nie jest
        przerwa, bo rozumiemm, że po przerwie kasjer siada ponownie na kasę.
        Zmniejszono kasjerom etaty,a teraz buntują się klienci i wyżywają na
        nas -kasjerach. Gdzie jest w tym PKO BHP-owiec! Siedzi cicho tak jak
        nasze związki zawodowe.
    • alot.71 Re: W których O-łach kasjer dysponent nie ma prze 02.04.08, 20:23
      U nas tez nie ma ale z tego co wiem wszyscy pracujący przy komputerze co kilka
      godzin powinni mieć dodatkową przerwę.(o tym chyba mówią przepisy BHP) Po 7
      godzinach na kasie to pracownik myśli jakby tu uzgodnić kasę a jak dodatkowo
      ma funkcję skarbnika to jeszcze skarbiec. W ciągu tej dłuuugiej godziny
      pakuje dokumenty do administratorów , rozlicza dyspenser , zamyka
      skarbiec,później zamyka oddział, biega z tymi kluczami ( i w duchu modli się aby
      o niczym nie zapomniał) więc nie ma czasu myśleć już o przerwie. W drodze do
      pracy widzi już swoich kochanych klientów stojących 30 minut przed otwarciem
      oddziału w kolejce do kasy. Nie ma jak to lojalność - Bankomat działa 50 metrów
      dalej.
      Tak samo mają doradcy na małych placówkach i wszyscy Ci co obsługują klientów.
      • agulle Re: W których O-łach kasjer dysponent nie ma prze 07.04.08, 18:54
        Tak u nas w O przy stanowiskach komputerowych jak byk stoi, że pracownikowi, po
        każdej godzinie pracy przy komputerze należy się minimum 5 min. przerwy. My mamy
        przerwy 20 min na całe 8 h w czasie przez nas (KD) ustalonym. I nieważne czy
        jest cala sala ludzi, czy kilka osób. Klienci się burzą, ale my za każdym razem
        tłumaczymy, że jesteśmy tylko ludźmi i nie dajemy rady bez wytchnienia etc...
        I ja jestem oburzona, że nawet z wyjścia do toalety musimy się tłumaczyć, no ale
        z tego co Wy tu piszecie, to my nie mamy najgorzej.. - Normalnie nie wierzę (no
        ale krótko pracuję w pko, 1-sza praca)
      • realistka12 Re: W których O-łach kasjer dysponent nie ma prze 04.04.08, 10:56
        CZY WY JESTEŚCIE PRACOWNIKAMI BUDKI Z PIWEM , CZY PRACOWNIKAMI PKO ?
        Krew mnie zalewa jak czytam takie banialuki!Nie chodzicie na przerwy
        bo jesteście tchórzami i boicie się dbać o swoje prawa !!!!!KODEKS
        PRACY gwarantuje 30 min przerwy w 8-miu godz. pracy.Pracuję w
        miejscu gdzie usytuowana jest centrala i często słyszę komenty
        typu"tyle ludzi a pani nie ma " więc odpowiadam "kodeks pracy
        gwarantuje mi przerwę więc mam do niej prawo!" Kiedy klient
        wzburzony bredzi , że tyle ludzi , a ja sobie wychodzę na przerwę ,
        to też odpowiadam twardo , że mam prawo do przerwy .Ddodaje
        jeszcze ,że pani/pan napewno nie przyszła/przyszedł głodna/y.ALE
        OCZYWIŚCIE lepiej poskarżyć się na forum , niż jawnie się
        postawić.Żygać mi się chce jak czytam te objawy tchórzostwa.
        • robotnik_pkobp Re: W których O-łach kasjer dysponent nie ma prze 04.04.08, 15:37
          realistka - postawić się klientom to nie problem ale co zrobić jak jawnie
          przełożeni wymagają od ciebie abyś cały czas obsługiwała i nigdzie na przerwe
          nie wychodziła. Jak się postawisz i dopniesz swojego to możesz być pewna
          "szczególnego traktowania" przez przełożonego.
          Ja się nieraz już postawie bo szlak mnie trafia ale jak w oddziale przeważnie
          jestem jedynym który się postawi to potem zawsze jestem u przełożonych jako
          anty. Jakby wszyscy się razem o swoje upominali to nie byłoby problemu.
    • mamutkowa Re: W których O-łach kasjer dysponent nie ma prze 04.04.08, 21:09
      Jestem kasjerem -dysponentem w oddziale podporządkowanym ,jest nas dwie kasjerki ,pracujemy w systemie 3/4 ,zmiany nam się zazębiają i wtedy jest kwestia przerwy rozwiazana tak,że jedna idzie na przerwę a potem druga i to wtedy ,gdy poczujemy taką potrzebę .Dyrektorka się do tego nie wtrąca .Jeśli jedna zostaje sama w kasie wtedy jest kartka -kasa nieczynna przez 20 min i kasjerka wychodzi na sniadanie.Obowiązkowo -tego się trzymamy-20 minut ,a klienci się już nauczyli ,że kasjer to też człowiek ,a nie robot
      • zwariowana_3 Re: W których O-łach kasjer dysponent nie ma prze 04.04.08, 22:22
        Teraz pracuje w większym oddziale i nie ma żadnych problemów z przerwą, kazdy ją ma.W 2005 kiedy kazali zerwać informacje godzinach przerw z okienek pracowałam w małym oddziale (3-Osoby, jedna kasa) i wyobraźcie sobie ,że o godz. 14-tej kasjer wystawiał zrobioną przez siebie kabliczkę "nieczynne" i szedł na 20 minut przewy. W placówce cisza,żaden klient nic się nie odzywał, a jak przyszedł "nawiedzony" to pozostali klienci przywołali go do porządku. Klientowi też trzeba umiec wytłumaczyć ,że jest kodeks pracy i trzeba go przestrzegać.
    • malowanalala-pl Re: W których O-łach kasjer dysponent nie ma prze 05.04.08, 20:39
      Pracuje od 8 miesięcy w PKO to moja pierwsza praca, przez 3 miesiące
      narobiłam się jak "wół"- przerw zero i do tego nadgodziny nie
      płacone za pierwsze 2 miesiące (zatrudniona na 3/4 etatu). Najgorsze
      był początek jak siadłam na kase masakra ludzi masa -do toalety nie
      było kiedy wyjśc jak przeprosiłam klienta że musze wyjśc to te miny.
      Jestem po studiach i nie powiem myśle już o zmianie pracy -za te
      pieniądze i stresy to nie wytrzymam. Nie dziwie się innym starszym
      pracowniką, którzy myslą że juz nie znajdą pracy (panie po 45 roku)
      i siedzą i sie nie odzywają nic. Młodzi dynamiczni będą uciekac - ja
      też przy najbliższej okazji zrezygnuje z pracy. Do tego nie bedę
      siedziec na kasie i się marnowac. Skończyłam dobre studia i tylko
      dzięki temu się dostałam bo tak to znajomi znajomych pracują. Szkoda
      tylko że pracuje na małym oddziale bo nie mam za bardzo szans
      rozwoju (chociaż robie wszytsko (udizlam pozyczek, ładuje bankomat i
      jeszcze mam skarbiec nie mowiąc już o kasie). Zresztą z tego co
      widzę to w PKO się nie liczy żadne wykształcenie tylko i wyłącznie
      znajmości aby awansowac.
    • alicja-only Re: W których O-łach kasjer dysponent nie ma prze 07.04.08, 10:05
      Niemal we wszystkich bankach kasjer jest traktowany jak człowiek
      drugiej kategorii. Nikt tego stołka nie chce, bo tu odpowiedzialność
      za pieniądze a wszyscy kasjerami pomiatają. Jeszcze trochę to
      kazaliby zakładać pampersa.Organizacja pracy należy do przełożonych.
      Jak musisz wyjść, to zwyczajnie przeproś klientów i wyjdź.
      Niezadowolonych skieruj do swojego przełożonego. Jak będziecie sikać
      w majtki, to też będzie Wasza wina.
      Jak chcesz, to Ci podeślę Inspektora z PIP, zaraz przełożonym się
      poglądy poprawią.
    • aga2425 Re: W których O-łach kasjer dysponent nie ma prze 12.04.08, 19:49
      Dziwie się, że się tak dajecie traktować. przecież nie jesteście
      niewolnikami swoje prawa macie . w moim oddziale też próbowano to
      wprowadzić ale się nie udało bo się postawiłyśmy. to nasze prawo.
      nawet nasz dyro kiedyś powiedział że śniedanie trzeba jeśc w domu a
      nie w pracy. ale tylko sobie pogadał i czysą klienci czy nie idziemy
      na przerwę a nawet czasem uciekamy przed klientami, żeby następny
      nie zdążył podejść do stanowiska.
    • 5mobbing Re: W których O-łach kasjer dysponent nie ma prze 12.04.08, 21:37
      Nie rozumiesz? Na tym polega ten pierdolony SUPEREXpresz.Pracuj bez przerwy, a
      po zamknięciu oddziału wypełniaj za Region co tylko się opierdala i Cenrala
      tabelki, chociażby karty pracownika, jego zachowania itd. Pan Tarasiuk i
      Chyliński twórcy tego pierdolonego programu chyba myślą o stołkach w Centrali,
      dlatego tak bronią tego idiotycznego pomysłu. A dlaczego i kto każe z Oddziałów
      niby typu C pozabierać po 1-2 pracowników. W oddziałach, gdzie i tak są kolejki
      zamiast 3, 4, 5, 6, pozostanie o jednego mniej. Ale żadna kurwa nie przyzna się
      , że to jego pomysł, a co klienci, którzy stoją w kolejkach?
    • 5mobbing Re: W których O-łach kasjer dysponent nie ma prze 12.04.08, 21:46
      A superexpress, czy pracownik, który przepracował 20 lat i dał pracę takim
      gnojkom z PIS co znaleźli się w tym banku (Np. Gałecki, Orzeł i inna cała klika
      PISowska), teraz gdy nie chce robić kredytów, bo nie umie, nie miał
      przeszkolenia, a bank mu każe od jutra, a jak nie to wypierdalaj, albo masz 2,5
      mies na nauczenie, bo ktoś mądry przesunął termin, jest złym pracownikiem? A
      dlaczego pracownicy uciekają do oddziałów samodzielnych? Doradcy i kasjerzy z
      typu C? Bo nie chcą robić, bo nie umieją kredytów, książeczek i obsługi kasy.
      Bez przeszkolenia. A kto zapłaci jak przyjmą fałszywe pieniądze doradcy, którzy
      nie byli na przeszkoleniu z Autentyczności rozpoznawania znaków pieniężnych?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka