Z OBSERWACJI PRZELANE NA FORUM...

21.05.08, 23:34
No i mamy praktycznie półrocze...jakże burzliwe i
opiniotwórcze...obok nas pielegniarki, lekarze, kolejarze,
górnicy...walczyli i beda walczyć o swoje..a PKO jak zwykle płynie
pod prąd...Wielkie G wychodzi z Wielkiego Otwarcia, wielkie G
wychodzi z tego masochistycznego forum...ah...nie...wy sie przeciez
wspieracie...prawda..już chyba 2 lata? No kurcze...szmat czasu...i
wielkie G znów z tego wycodzi...po robocie do domu...tam oczywiście
jeszcze człowiek pomarszczony po pracy - nazywam to syndromem
sprzedawcy PKO BP...no ale dobra...jak tam wycieczki? czas wolny?
spokojniutko? przeciez tam nie zabierzecie laptopa na
wczasy...kurcze..jak wy się bedziecie "spierać" w trudnych chwilach?
A tak swoją drogą...przecież nad tym naszym brudnym Bałtykiem
bliziutko w sumiedo domu...z WBK-ów i innych BRE jeżdżą przeciez do
ciepłych krajów...Wy Pekaowcy jesteście patriotami - Bałtyk jest the
best...ostatnio czytałem liścik paniusi która jest szcześliwa
pracując w PKO... jest cięzko ale daje radę...jest ok...ambitna
skubana... no jakżesz mozna narzekać...kurcze...Paniusia zapieprza
za 2500 na rekę i jest cool..ambicja czy sado? Chyba brak
ambicji..takich pracowników tu pełno - dlatego jest tak a nie
inaczej...znów daję wam do przemyslenia powyższy tekst..może
wyciągniecie wniosk....kiedyś...
    • mogila45 Re: Z OBSERWACJI PRZELANE NA FORUM... 22.05.08, 00:12
      Witam i pozdrawiam,jesteś na pewno młody,wykształcony i ambitny.OK,ale co
      my,kobiety po 50-tce ze średnim wykształceniem i niejednokrotnie samotne, możemy
      zrobić?Często schorowane i znienawidzone przez współpracowników,kiedy idą na
      L-4,bo już nie mogą wytrzymać z bólu?My poświęciłyśmy temu bankowi
      niejednokrotnie całe życie.Czy mam sie tego wstydzić?Nie ,ja się tego nie
      wstydzę.Ten Bank mnie utrzymywał przez całe lata,a ja mu za to dawałam z siebie
      wszystko co najlepsze.Nie obchodzi mnie ,kto jest Prezesem,ja robię po prostu to
      co do mnie należy.Już widzę,jak na tym forum rozwinie się burza zniesmaczonych
      pracowników,którym ciągle jest źle i mało,mało.A bonus grudniowy Wam się nie
      podobał?Popytajcie wśród znajomych,kto dostał tyle kasy?Uodporniłam się już na
      Wasze impertynencje,i z uporem maniaka będę twierdzić,że mnie w tym Banku jest
      dobrze.Zaznaczam,nie pracuję w Centrali,tylko w małym Podporządkowanym Oddziale.
      • bunia52 Re: Z OBSERWACJI PRZELANE NA FORUM... 22.05.08, 00:28
        Ach Ci młodzi, gniewni, zbuntowani. Nawoływali do strajku. Już
        prawie uwierzyłam, że to może się wydarzyć. Ale kiedy media zaczęły
        się interesować sytuacją, to co? Schować się za plecami emerytów!
        • mogila45 Re: Z OBSERWACJI PRZELANE NA FORUM... 22.05.08, 00:41
          Witaj Buniu!Widzę ,że jesteś inteligentną osobą i rozumiesz problemy takich osób
          jak ja.Mnie nie zależy na tym,aby się tu wykłócać z kimkolwiek.Chcę po prostu
          przedstawić mój punkt widzenia.Jest na tym forum masa pieniaczy,którzy pracują w
          tym banku "chwilę"i chcieliby w 5 minut zmienić wszystko.Niestety to się nie uda.
    • stara_mii Re: Z OBSERWACJI PRZELANE NA FORUM... 22.05.08, 01:11
      independens napisał:
      > A tak swoją drogą...przecież nad tym naszym brudnym Bałtykiem
      > bliziutko w sumiedo domu...z WBK-ów i innych BRE jeżdżą przeciez
      do
      > ciepłych krajów...Wy Pekaowcy jesteście patriotami - Bałtyk jest
      the
      > best...

      to chyba nie znasz polskich realiow, bo zeby jezdzic nad Baltyk to
      trzeba naprawde duzo zarabiac - wczasy w Grecji czy Hiszpanii sa
      niejednokrotnie tansze
    • kriszna555 Re: Z OBSERWACJI PRZELANE NA FORUM... 22.05.08, 12:34
      Trochę snobizmu tu widzę. I co z tego że Bałtyk? Chodzi o to żeby
      wypocząć, nie musi to zaraz koniecznie być Lazurowe Wybrzeże czy
      inne takie tam.... Akurat też długo pracuję w banku- ponad 22 lata.
      Pewnie - a nawet i na pewno - jest to obiektem kpin młodych
      zbuntowanych. Przeszłam trochę w tym banku, trochę stanowisk,
      wydziałów, dużo zmian, obserwuję jak zmienia się nasz bank, sama w
      tych zmianach uczestniczę. Nie jestem zramolała, nadążam, a nawet
      dużo więcej niż nadążam. Nie każdy zaraz musi zostać dyrektorem czy
      naczelnikiem żeby się spełniać zawodowo. Jak ktoś jest zniesmaczony
      to jego problem - ale przecież każdy człowiek jest inny, tylko w
      Polsce jest zero tolerancji.
    • najlepszywolnyptak Re: Z OBSERWACJI PRZELANE NA FORUM... 25.05.08, 12:23
      independens napisał:

      > No i mamy praktycznie półrocze...jakże burzliwe i
      > opiniotwórcze...obok nas pielegniarki, lekarze, kolejarze,
      > górnicy...walczyli i beda walczyć o swoje..a PKO jak zwykle płynie
      > pod prąd...Wielkie G wychodzi z Wielkiego Otwarcia, wielkie G
      > wychodzi z tego masochistycznego forum...ah...nie...wy sie przeciez
      > wspieracie...prawda..już chyba 2 lata? No kurcze...szmat czasu...i
      > wielkie G znów z tego wycodzi...po robocie do domu...tam oczywiście
      > jeszcze człowiek pomarszczony po pracy - nazywam to syndromem
      > sprzedawcy PKO BP...no ale dobra...jak tam wycieczki? czas wolny?
      > spokojniutko? przeciez tam nie zabierzecie laptopa na
      > wczasy...kurcze..jak wy się bedziecie "spierać" w trudnych chwilach?
      > A tak swoją drogą...przecież nad tym naszym brudnym Bałtykiem
      > bliziutko w sumiedo domu...z WBK-ów i innych BRE jeżdżą przeciez do
      > ciepłych krajów...Wy Pekaowcy jesteście patriotami - Bałtyk jest the
      > best...ostatnio czytałem liścik paniusi która jest szcześliwa
      > pracując w PKO... jest cięzko ale daje radę...jest ok...ambitna
      > skubana... no jakżesz mozna narzekać...kurcze...Paniusia zapieprza
      > za 2500 na rekę i jest cool..ambicja czy sado? Chyba brak
      > ambicji..takich pracowników tu pełno

      Powiem Ci tak. Zatrudnij się w WBK,BRE albo innym banku. Jeżeli Ci tak źle, to
      czemu w tym tkwisz? Może nie mam prawa odzywać się w tej sprawie, w końcu
      odeszłam na własną prośbę do innego banku kilkanaście lat temu, ale nie lubię
      jak ktoś, kto tak naprawdę niewiele widział i przeżył, uczy innych jak mają żyć.
      Należę do osób, które potrafią poświęcić się dla idei, ale jeżeli widzę, że to
      co mam poświęcić- czyli własne przekonania, poglądy, wartości-są ważniejsze od
      idei, dla której mam się poświęcić, po prostu szukam innej drogi...Nie oczekuję,
      że ktoś zrobi to za mnie lub ze mną.Jeżeli jesteś tak młody, rzutki,energiczny i
      wykształcony jak oceniają Cię na forum, spróbuj Sam przeżyć swoje życie tak, jak
      tego pragniesz, ale nie odbieraj prawa innym do tego, jak chcą swoje życie
      przeżyć i w jaki sposób odpoczywać. Wybacz, jeżeli Cię uraziłam, ale jeśli chce
      się być dla kogoś autorytetem, nie można go poniżać, niszczyć i uważać, że ma
      się receptę na szczęście. Zastosuj swoje lekarstwo do siebie, a innym pokaż
      przykładem na co Cię stać.Pozdrawiam.
Pełna wersja