ŚMIECH NA SALI - I BÓL BRZUCHA :)

09.07.08, 13:14
Witam wszystkich "bankowców"
Cóż - mamy lipiec, a zmian ani widu ani słychu...widzę tylko coraz
bardziej poku...wione posty. Dawno pisałem żebyście w końcu się
zjednoczyli..tak tak...wiem to trudne...jeden czeka na
drugiego...więc po co siedzicie w tym gó..ie??? Pomijam juz osoby
przed emeryturą którym naprawde wszystko jedno w jaka częśc ciała je
kopią...ale reszta? Jaj nie macie czy co? Życie jest tylko jedno,
ludzie zrozumcie to i nie płaczcie na tym forum jak jest źle, jak
was wykańczają - bo to poniekąd wasza wina - dajecie się dymać jak
małe dzieci...więc jeśli na to reagujecie jak reagujcie - to się nie
dziwcie że dymają was dalej
potwierdza się reguła - polaka pracownika - człek mający wiecznie
jakieś pretensje, dymany zewsząd ale zadowolony - bo przecież mogło
być gorzej...moi drodzy - może być również lepiej - ale tu już
trzeba solidnie nad tym popracować...a nie trwonić całą energie na
to PKO-skie gó...o
Pozdrówka
    • pkobankier Re: ŚMIECH NA SALI - I BÓL BRZUCHA :) 10.07.08, 20:17
      Rozumiem, że Ty zmieniłeś pracę i odszedłeś z PKO do innej firmy. To
      jest chyba najlepsze rozwiązanie dla tych którzy nie mogą tu
      wytrzymać, bo nic innego się nie wydarzy.
      • czas_na_zmiany_w_pko Re: ŚMIECH NA SALI - I BÓL BRZUCHA :) 18.07.08, 20:20
        Niestety muszę potwierdzić, że masz rację. Ja odeszłam 3 miesiące temu i na prawdę pracuje mi się dużo lepiej! Nie wspomnę już o pieniądzach...
        Rzeczywistość jest taka a nie inne. Macie dwa wyjścia, albo ją zaakceptować, albo zmienić !!!
        Jesli nie macie dość siły, aby to zmienić, to przynajmniej nie nakręcajcie się nawzajem negatywnie, bo zwariujecie!!! A życie ucieka...
Pełna wersja