Mobbing - koniec sielanki w oddziale

25.09.08, 21:14
Witam wszystkich.

Chcę sie podzielić sytuacją jaka zaszła w jednym z warszawskich
oddzialow. Tak sie sklada, że w oddziale tym byla jedna pani
(chociaz "pani' to za duzo powiedziane) - na marginesie zona
dyrektora jednego warszawskiego oddzialu-duzego na Woli. Osoba ta
znecala sie psychicznie na pracownikach, wyzywala ich, obrazala
klientow- poza ich plecami oczywiscie, wygadywala bluznierstwa o
wszystkich pracownikach oddzialu oraz o osobach ktorych spotkala
w "swojej karierze zawodowej" lacznie z przelozonymi, opowiadala
glupoty osobom, ktore dzownily do niej. Jedyne na czym jej zalezalo
to zeby wynik w jej PPI wynosil ponad 150%. W koncu pracownicy
postawili sie tej Harpii i zglosili sprawe dalej. I tu zawod. Sprawa
wyplynela miesiac temu, a ona dalej pracuje w banku jako naczelnik
tylko w innym oddzale(na szczescie narazie jej nie ma).
Ciekawe czy gdyby nie miala meza dyrektora nadal pracowałaby w
banku!? Mysle, ze nie. Nie wiem nad czym gora sie zastanawia, jezeli
robila tak z praconikami w jednym oddziel bedzie tak ron\bila nadal.
Kto bedzie chcial z na pracowac, nikt.

Wielokrotnie wrecz grozila pracownikom, ze jezeli cos wyjdzie poza
wydzial to go zalatwi, bo ona ma znajomosci.

Slyszalem, ze jej maz tez jest taki sam a nawet jeszcze gorszy.
Apeluje wiec do wszystkich pracownikow pracujacych w jego oddziale i
innchy oddzialach gdzie sa takie same naganne postawy przelozonych
aby nie bali sie tego zglaszac takie zachowania dalej, wyzej... Nie
czekac az sprawy zajda tak daleko. I starajcie sie wszystko
dokumentowac.
    • dragomir6 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 25.09.08, 21:28
      to się nazywa nepotyzm
    • mloda_duchem54 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 25.09.08, 21:28
      Powiem krótko,to się nie mieści w pale,ale powiem Wam jedno,ja to FORUM śledzę
      od marca,mam dużo czasu,czytam każdą wypowiedź.I był tu taki przypadek jak jedna
      osoba opisała tu mobbing w swoim oddziale.Od razu był odzew z CENTRALI,tam też
      pracują ludzie co mają serce/nie wszyscy są bezduszni/I te osoby domagały się
      wręcz,aby podać oddział,gdzie ten mobber jest Dyrektorem.
      A tu jest czarno na białym podane miejsce/nietrudne do odgadnięcia/,więc mam
      nadzieję,że ktoś coś z tym zrobi.Życzę Wam tego z całego serca,bo ja pracowałam
      pod taką gnidą 2 lata.
    • niczegoniezaluje Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 25.09.08, 21:38
      Ludzie jak to czytam,to ryczeć mi się chce z niemocy.Jak to możliwe,że w takim
      banku pracują takie mendy i co,i nie ma na nich bata?Zróbmy coś z tym,bo tak
      dalej być nie może,niektórzy pracują ponad siły i jeszcze mają nad głową taką
      ŚWINIĘ?/przepraszam świnie za porównanie/.
    • robotnik_pkobp Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 27.09.08, 21:50
      Z tego przypadku jasno widać, że tzw uchwała antymobbingowa w PKO jest zupełną
      fikcją. Trzeba po prostu zgłaszać sprawy bezpośrednio na policję, bo widać że
      bank ukręca sprawie łeb i chroni mobberów!
      • hansk Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 27.09.08, 22:33
        przykro mówić, ale towarzystwo wzajemnej adoracji działa nadal,
        ludzie działajcie, są związki zawodowe, centrala, prasa itp,
        osobiście przyznaję wam rację sam byłem ofiarą jednej z osób z tego
        towarzystwa, wygrałem dzięki postawie ludzi z góry. Działajcie
        • aga12-3456 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 10.11.08, 21:01
          Witam. Ja też mam dość mobbingu. Moja Pani Dyrektor jest normalnym człowiekiem
          co widocznie nie podoba się REGIONOWI! Ja sama ostatnio postanowiłam drukować i
          zbierać wszystkie pisma i e-maile typu: Jak nie wykonamy planu to Centrala
          nas...., czy: nie wykonani planu grozi... Tylko po co te kropki?-przecież
          wiadomo o co chodzi.
    • kaziootek Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 28.09.08, 20:17
      24,4,18?
      • pkoformerworker Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 30.09.08, 17:09
        :-((( Najgorzej jest wtedy, gdy kierownik lub dyrektor lubią
        uprawiać mobbing. Tarnowskie Góry, Gliwice, Ruda Śląska...
        • bizon500 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 01.10.08, 21:50
          pkoformerworker napisał:

          > :-((( Najgorzej jest wtedy, gdy kierownik lub dyrektor lubią
          > uprawiać mobbing. Tarnowskie Góry, Gliwice, Ruda Śląska... Katowice
    • anty-mobbing Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 30.09.08, 22:28
      Jeżeli wiecie, że są sytuacje mobbingujące was zglaszajcie to dalej.
      Nie czekajcie! Nie myslcie, że ktos zrobi to za was. To jedyne
      wyjscie, aby ten proceder zakonczyc. Nie sądzicie,chyba,ze raptem
      naczelnik zacznie was traktowac inaczej!? Tak, jak w przypadku
      pierwszej sytuacji opisanej w tym temacie, MOOBING sie nasilal i
      przyjmowal, nowe, bardziej rozlegle formy. Przestańcie sie bać.
      Umowa o race nie jest wyrokiem, strony umowy są partnerami.
      Powodzienia.
      • pevka Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 05.10.08, 19:52
        Podzielam zdanie anty-mobbing'a. Nie bójcie się, a przede wszystkim
        próbujcie nagrywać rozmowy czy sytuacje (teraz prawie każdy telefon
        wyposażony jest w dyktafon). Jeżeli dostajecie maile , nie kasujcie
        ich lub drukujcie. To wszystko później się przydaje przy sprawie.
        Gratuluje odwagi osobom które się nie poddały i wszystko ujrzało
        światło dzienne. Życzę powodzenia i mam nadzieje że nigdy już ta
        osoba nie zajmie kierowniczego stanowiska w naszym banku.
    • kropka09 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 05.10.08, 21:14
      Mimo wszystko boję się, że w całkiem kryzysowej sytuacji, gdy ktokolwiek będzie
      musiał potwierdzić jak było, jak jest to mnie nie poprze bo też będzie się bał
      konsekwencji, że go potem zgnoją. Jak wygrać z dyrektorem i jego świtą, która
      zrobi wszystko by się mu przypodobać bo ma straszne parcie na posiadanie władzy
      więc nawet jeśli widzi, że dyrektor to zwykły bęcwał to i tak nic nie zrobią bo
      chowanie się za jego plecami i przytakiwanie mu w każdej sprawie jest im wygodne.
    • j23_znowu_nadaje Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 06.10.08, 23:34
      Hm, tak sobie poczytałem te Wasze wypowiedzi, jest trochę dziwna
      sytuacja w tym zakładzie pracy to prawda, ale to jest moloch i
      trudno nad nim zapanować!
      Co do wspomnianej Pani, to znam ją osobiście i mam zdecydowanie
      odmienny pogląd od osoby, która zaczęła ten post!
      To bardzo sympatyczna Koleżanka, ma specyficzne podejście do ludzi,
      ale trzeba ją brać taką jak jest i wtedy jest dobrze. Przecież
      każdy z Nas jest inny i trzeba do każdego inaczej podchodzić,
      nieprawdaż?!
      A Klienci ja uwielbiali i to nie tylko faceci, ale również kobiety
      i nawet starsze Panie!
      Dobrze by było też wysłuchać drugiej strony co ma do powiedzenia!?
      • anty-mobbing Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 07.10.08, 20:19
        Zgadzam się, że jest to moloch i trudno nad min zapanować, ale i w
        nim pracują ludzie, którzy zasługują na szacunek. To właśnie dzięki
        ludzom i dobrych wzajemnych relacjach można normalnie pracować. Nie
        otrzymująć dodatkowych porcji stresu od przeożonych. Praca z ludzmi
        jest wystarczajaco stresujaca i jest wysokie ryzyko pomyłki przy
        dodatklowym stresie.
        Uważam, że nie można nazwać postaw i zachowań reprezentowanych przez
        tę osobę za "specyficzne" tylko obraźliwe i niedopuszczalne w
        miejscu pracy. Bo, jak inaczej nazwać sytuacje gdzie pracowników
        doprowadza sie do wielokrotnego płaczu i brania środków
        uspokajających. Nakazuje się naprawać swoje błędy niezgodnie z
        przyjętymi zasadami, wymyśla się przeróżne obelgi na pracowników
        oraz klientów. Ciekawe co powiedzeliby klienci,którzy ją
        tak "uwielbiają" gdyby wiedzieli, jak ona wyraża się o nich gdy już
        wyjdą. Nie każdemu prawie wszysto musi kojażyć się z seksem - to
        żenujące, nawet mój przedmówca zauważył, że faceci ją uwielbiają.
        Poza tym, nie zgadzam się, że można przyjmować tą osobę taką jaka
        jest, bo to się źle kończy. Pozwala sobie na więcej i więcej. To, że
        jest ktoś zły i gnoi ludzi do okoła nie znaczy, że wszyscy mają na
        to przyzwalać bo taka już jest, to ta osoba powinna się zmienić, a
        nie wszyscy wokół.
    • kaziootek Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 07.10.08, 20:34
      Ktoś usunął mojego posta z "numerkami" w tym wątku. Oznacza to że Ci
      o których się pisze i piętnuje mają tu wpływy.
      Forum nie jest wolne od nacisków - mobberzy rosną w siłę.

      Do zobaczenia w innym życiu
    • buntownik_pko Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 07.10.08, 21:30
      Jesli sądzicie, że w PKO jest sielanka to sie mylicie. To dawno się
      skończyło ja sam się zasiedziałem na osiem lat i na dzień dzisiejszy
      mam dosyć szefostwa które boi sie tych powyżej, a gnoi tych
      podległych. Dlatego wole osoby bezposrednie które nie toleruja
      obiboków. Jest mi szkoda osób do których mówi się wprost a one
      nazywają to mobing. Wiem o kim napisano i pracowałem w jednym
      budynku z ta osobą. Współczuje tym osobom bo muszą być kiepscy i
      nudni. Jeśli nie pomyśleliscie nidy o kliencie który właśnie
      wyszedł " co za "człek" to kłamiecie. Ale jesli ktoś mówi głośno co
      mysli to juz "zły człowiek"??? Szkoda mi was bo jesteście żałośni.
      Obłuda wylewa sie uszami. Jeśli sadzicie, że klienci wieżą w
      te"głupoty" to jestescie naiwni, oni słuchają to co chca, a ona
      wiedziała co chca usłyszeć. Szkoda słów i tak prawdopodobnie będzie
      trudno udowodnić mobing więc szkoda, że nikt nie będzie chciał
      pracować z tymi osobami....
    • pele28-3 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 07.10.08, 21:42
      śledzę bardzo długo to forum ale jak przeczytał ten post to mną
      zatrzesło i juz wiedziałem że muszę zareagować. odpowiadając na
      wypowiedz j23 albo jesteś znajomym albo kimś z rodziny !!!! napewno
      inaczej byś tak nienapisał/a .!znam tą osobę jej życiowe motto
      to :ZGNOIĆ wszystko i wszystkich. nikt się nieliczy TYLKO ONA !!!!
      WSZYSTKIE ODDZIAŁY WARSZAWSKIE A NAWET I POZA WIEDZĄ O KIM
      MÓWIE .wiem to że wszystko co zostałe tu opisane o traktowaniu ludzi
      i jej zachowaniu to MUSI BYĆ PRAWDA . BO TĄ OSOBĘ NA TO
      STAĆ !!!! LUDZIE WIELKI SZACUN DLA WAS ZA TO CO ZROBILIŚCIE DOŚĆ
      TAKIEGO TRAKTOWANIA !!!!!!
      • k.5 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 09.10.08, 00:51
        Że taka osoba pracuje w naszej fabryce to musi być nie
        porozumienie. Współczuję tym osobą które przez to musiały przejść.
        Nasza praca jest trudna , mamy bardzo różnych klientów i tych
        miłych i tych trudnych i bez wsparcia przełożonych, koleżanek to
        staje się jeszcze trudniejsze. Mamy standardy obsługi , to nie
        tylko kultura nasza ale i klimat jaki tworzymy. Klienci stojąc w
        kolejce jest w stanie zauważyć więcej niż my myślimy.
        • czytelnik69 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 10.10.08, 22:13
          tak się składa że miałem przyjemność pracy z tymi osobami oraz
          innymi osobami z tej rodziny ( niektórzy już na emeryturze) i j23
          może sobie pisać takie głodne kawałki, mnie to nie przekona i wiem
          że to co piszą inne osoby to cała prawda całą dobę.
      • kocur2008 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 30.11.08, 13:59
        Może to jej brat - też pracuje w PKO BP SA:). Cały klan rodzinny DON S.......
    • pele28-3 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 11.10.08, 11:21
      do buntownika_pko mówienie komuś prawdy w oczy jak to opisałes a
      mobbing to dwa odrębne pojecia .I jeżli myślisz że w tych oddziałach
      pracowali, bądż pracują ludzie którzy sie BOJĄ ZMIAN i są na
      ZAMKNIĘTE to się GRUBO MYLISZ!!!!!!!!!!!!!!
      • k.5 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 12.10.08, 11:40
        "ma specyficzne podejście do ludzi, ale trzeba ją brać taką jak
        jest”,
        Na pewne zachowania nie można wyrażać zgody, w pracy obowiązują
        pewne zasady. W życiu prywatnym proszę bardzo a nie w pracy. Każdy z
        nas musi przyjść do pracy i ten czas spędzić na pracy a nie na walce
        a bardziej obronie przed koleżanką o specyficznym podejściu. To ona
        powinna dostować do pozostałych a nie na odwrót. Ja mam te
        szczęście, że pracuje w bardzo fajnym zespole. Pomimo planów
        pomagamy sobie na wzajemnie tak, aby nikt nie miał zerówki.
        Przełożeni motywują nas w sposób pozytywny, co powoduje, że chce się
        zrobić więcej. To naprawdę działa. Mam problem mogę liczyć na pomoc.
        Przez to lubię tą pracę. To jest możliwe tylko wszystko zależy od
        nas samych i naszego pozytywnego podejścia. Plany tak, ale nie za
        wszelką cenę. Klient musi czuć że rozmawia z Doradcą. Koleżanka w
        zespole które idzie trochę gorzej można pomóc, podzielić się własnym
        doświadczeniem. Nie można nikogo zostawiać samego sobie.
        • k.5 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 12.10.08, 12:11
          Jeszcze jedno tej Pani dajcie do poczytania „kodeks etyki PKO Banku
          Polskiego” w szczególności niech przeczyta stronę 6. Cytuję „
          relacje między pracownikami Banku opierają się na wzajemnym
          zaufaniu, życzliwości i szacunku”.
          • anty-mobbing Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 12.10.08, 14:34
            Narazie pani ta nie poczyta wspomnianego kodeksu bo jest tymczasem w
            innym oddziale chyba, że wróci w halloween
            • no_more32 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 18.10.08, 22:31
              Jak czytam powyższe posty, to nie mogłam uwierzyć że taka osobą
              można być. Ale już mnie to nie dziwi, że ta Pani jest nieszczera
              wobec pracowników itp. Tak się składa że wspomniana osoba zamieściła
              swoje CV na słynnym portalu GoldenLine. Standardowo pisze się tam
              przebieg swojej pracy zawodowej. A u wspomnianej osoby jest napisane
              tak, że jakby od 1992 roku jest naczelnikem wydziału boip. Jeżeli
              dobrze kojarzę, to ta pani pracuje na stanowisku kierowniczym od ok.
              10 m-cy . Wcześniej była tylko doradcą w innych oddziałach. Czy to
              nie jest naciąganie prawdy?? Następny przykład, została przesunięta
              do innego oddziału (na pewno nie w nagrodę). I co teraz opowiada, że
              została przesunięta żeby w następnym oddziale zrobić porządek.
              Proponuje dać nagrodę tej pani za bardzo dobry PR. Ta osoba nie ma
              skrupułów tylko prze do trupach do celu. Jest ambitna to widać, ale
              nie tędy droga. Zastanów się kobieto. Można dużo osiągnąć wiedzą,
              doświadczeniem i życzliwością do współpracowników. Bo tak naprawdę
              to na kadrę kierowniczą(na ich premie) pracuje cały zespół. Może
              nasza głowna bohaterka wyciągnie jakieś wnioski po tej całej
              (napewno i dla niej) niemiłej zaistniałej sytuacji i zrobi 'reset' w
              swojej głowie. Może jeszcze nie jest za późno na poprawę.
              A dla osób które się zbuntowały wielki SZACUN. Pozdrawiam.
              • k.5 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 19.10.08, 23:15
                Dzisiaj poczytałam forum konkurencji Pekao SA (oni nasze też
                czytają) i u nich też problem mobbing występuję. Czym to jest
                spowodowane akurat że w Bankach ? To fakt że nasza praca jest
                specyficzna ale to jeszcze nie powód do takich zachować. Jeszcze
                parę lat temu tego nie było.
              • anty20 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 20.10.08, 12:46
                POczytałem, zobaczyłem i sprawdziłem . 1992 - rok rozpoczecia pracy
                przez Panią S. a jak byś raczyl(a) zauważyć na stronie goldenline
                jest opcja - zajmowane stanowisko a nie przebieg kariery w tym
                zajmowane stanowiska. To tak spontanicznie - nie złosliwie:)
    • pele28-3 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 20.10.08, 18:35
      żeby uścislić na tym "stanowisku" była ta osoba z tego co każdy
      zdążył się zorientować moze góra 2 miesiące ALE MAJĄC TAKI TUPET
      zeby to trwało nawet jeden dzień będzie wszędzie NAPISANE że ile
      ona sie nienapracowała !!!
      • anty20 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 20.10.08, 19:23
        Złośliwosć, zazdrość? trudno ocenić - nie wiem , nie wnikam , nadal
        Państwo mylą pojęcie "zajmowanego stanowiska" a przebiegu kariery w
        tym wszystkich zajmowanych stanowisk. I po co ta frustracja -
        chciałem uścislić pojęcia. Polecam jako lekturę kilka wzorów CV -
        dostepnych również w internecie. ( Swoja droga ciekawi mnie jak
        wygladałoby Wasze CV Drodzy Państwo):).
        Pozdrawiam
        Bez odbioru
        • no_more32 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 20.10.08, 19:42
          Drogi Panie, Profesjonalne CV - cytuję - "Forma życiorysu różniąca
          się od biograficznej strukturą. Zamieszczone w nim informacje są
          przedstawione w oddzielnych, wyróżnionych nagłówkami bądź
          śródtytułami blokach tematycznych: dane personalne, przebieg pracy
          zawodowej, doświadczenie zawodowe, preferencje osobiste (hobby,
          zainteresowania itp)....." Widzę że bardzo bronisz osoby o której
          mowa. Widocznie bardzo ją cenisz (nawet każdy najgorszy wróg ma
          swoich przyjaciół), ale nie ucz mnie pisać CV. CV powinno zawierać
          prawdziwe dane i przedstawiać przebieg kariery zawodowej. Będąc head
          hunterem korzystałam z portalu golden line i chciałam rzetelnych
          informacji, a nie wybranych kart z życiorysu (pewnie tych
          atrakcyjniejszych dla zainteresowanych). Chcę znać prawdę. Jak
          czytam, że dana osoba zajmuje od "x" lat dane stanowisko, to mam
          nadzieję, że nabrała jako takiego doświadczenia. A w tym przypadku -
          10 miesięcy bycia na stanowisku kierowniczym i na dodatek wyleciała
          z hukiem - chyba trochę woda sodowa uderzyła jej do głowy.
          • anty20 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 20.10.08, 20:48
            Witam ponownie chciałbym sprostować, że daleki jestem od wydawania
            tak śmiałych sądów na temat osoby której dotyczy ten watek (i każdej
            innej). Myślę,że pojęcie "przebieg pracy zawodowej" a "zajmowane
            stanowisko" bądź "stanowisko" jest jednoznaczne w rozumieniu. Dla
            pokazania toku mojego myślenia chciałbym Państwu zadac pytanie: co
            wpiszemy w rubryce wykształcenie? podstawowo- licealno- licencjacko-
            wyższe? Nie, zawsze wpisujemy ostatnie zdobyte chyba, że ktoś wymaga
            opisu ukończonych szkół.
            Pozdrawiam i życze więcej usmiechu - to pomaga w każdej sytuacji:)
    • anty-mobbing Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 21.10.08, 21:42
      Witam,
      powiem, ktotko: na nowej Intrze w zakładce Pracownik jest link
      mówiacy o mobbingu, chyba nie ma tam punktu, ktorego pani o, której
      sie tu głównie pisze, nie zrealizowala w 100%, jako mobber
      oczywiscie. Szukając głębiej mozna odszukać terminy w jakich sprawa
      powinna sie zakonczyc, wczyscy maja nadzieje ze zostana dotrzymane -
      w końcu.
      • hansk Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 25.10.08, 20:17
        myślę że podacie termin rozprawy chętnie się dołączę
        • pele28-3 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 26.10.08, 18:10
          mnie również ciekawi zakończenie tej sprawy !!!!!! bo CHYBA to już
          najwyższy czas aby ktoś PODJĄŁ KONKRETNĄ DECYZJE !
          • hugolinek Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 11.11.08, 11:07
            Nie znam tej pani osobiście ale z tego co tu czytam to cała sprawa
            trochę śmierdzi i to na niekorzyść wiadomo kogo. To już nie te
            czasy!!!!... Wielcy sa ludzie, którzy potrafią walczyć o swoją
            godność. Pozdrawiam i myśle że ta Pmi powinna się leczyć,a nie
            pracować.
          • hugolinek Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 11.11.08, 11:32
            Ciekawość to pierwszy stopień do piekła, ale koniec zawsze jakiś
            jest,a w tym przypadku to chyba oczywiste "Pani" powinna zmienić
            zawód i nie krzywdzić innych.
            • czarny_banita Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 13.11.08, 00:05
              Witam i cieszę się,że wreszcie trafiłem na to forum!
              Nie znam tej Pani osobiście choć przez lata pracy w tym banku i
              słyszałem o niej będąc "kolegą" jej mężą i jego "podwładnym".
              Dziwne,że opinie o NIEJ są zbliżone do opinii moich osobistych i
              innych pracowników o NIM- jej mężu - pewnym siebie dyrektorze
              dużego oddziału na Woli? Może takie traktowanie ludzi to "sposób na
              życie" całej rodziny s.? Proponuję rozszerzyć temat tego forum o
              Pana Dyrektora!Myślę,że jago dokonania mobbingowe są wzorem dla jej
              działań i ona też jest ofiarą mobbingu ze strony swojego męża,który
              odzwierciedla się w jej pracy.Niech odezwą się Ci z jego
              pracowników,którzy musieli szukać pomocy psychologa lub
              psychiatry,by przeżyć kolejne dni w pracy u swojego psychopaty-
              dyrektora. Ja jestem jednym z nich,choć staram się zachować
              równowagę psychiczną mimo utraty pracy spowodowanej dążeniem do
              osiągania sukcesów "po trupach" przez "mojego pana dyrektora"-
              broniłem swoich pracowników i zasad etyki w pracy, a teraz sam jej
              szukam!
              • czarny_banita Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 13.11.08, 00:14
                I jeszcze jedno! Ten piszący na forum "anty_mobbing" broniący ją to
                pewnie ON ! Bo kto inny mógłby mieć takie morale ?
                Tylko ten, którego kolebką był komunizm i jego zasady!!!
                Czasy tego ustroju dobiegły końca,ale wierne mu "dzieci" pozostały.
      • czarny_banita Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 13.11.08, 00:21
        Przepraszam "anty_mobbinga", że o nim napisałem poprzednie słowa!
        Wybacz,ale to pewnie mój stan pszychiczny spowodowany tak długim
        bezrobociem. Wszystko co napisałem o Tobie było zaadresowane
        do "bunownika_pko"
        • anty-mobbing Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 14.11.08, 09:16
          Anka jestes do bani jako naczelnik, a Jaskowi radze sie zmienic, bo
          bedziesz mial "kariere zawodowa"-ulubiony zwrot Anki, zlamana, jak
          zoneczka. Ludzie w Oddziale juz cie nagrywali i nagrywaja dalej.
          • daj-na-luz Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 05.12.08, 23:12
            Na powyższym przykładzie widać panie Leszku, że nic nie zrobiles
            panie, jak w chocholim tańcu.
            Dla wszystkich zainteresowanych: (jeszcze z niepotwierdzonych
            źródeł, jak bedzie inaczej to na tym forum Larwe przeprosze)
            Anna "Larwa"-nie obrażając larw, bedzie kierownikiem w innym
            oddziale.
            Oto co znaczy maz dyrektor.
            Porażka panie Leszku!!!!
            • kocur2008 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 07.12.08, 16:36
              Weź na luz - Leszek pewnie dostał telefon od przyjaciela :)
              • hansk Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 10.12.08, 22:01
                ciocia J nadal działa pomimo stanu spoczynku
                • wjjk1974 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 11.12.08, 19:27
                  Jakiego stanu spoczynku ??????? Z tego co wiem to jest kierownikiem
                  w innej placówce i dobrze tam pracuje :)
    • pele28-3 Re: Mobbing - koniec sielanki w oddziale 11.12.08, 22:39
      "Liga Rządzi, Liga Radzi ,Liga Nigdy Cię Nie Zdradzi" i wierzcie
      albo nie ale w tej sytuacji to nie jest śmieszne !!!!!Jeżeli nadal
      takie zachowania bedą tolerowane to nigdy ten Bank niewyjdzie z
      czasów PRL-u.
Pełna wersja