wymiana góry...

04.10.08, 12:05
to forum mobbingu...ciekawe dlaczego zwalniani dyrektorzy nic nie piszą?! nie
ulegli mobbingowi? boja się zajść za skórę platformersom?

a na marginesie: gdyby PISiory zrobiły takie roszady, które są robione teraz w
tym banku, to już wyobrażam sobie pismaków - rozsmarowali by ich na kromce
chleba, oskarżając za niekompetencję w działaniu i zmiany polityczne w banku,
który jest spółka akcyjną...platformersom to uchodzi na sucho...
    • robotnik_pkobp Re: wymiana góry... 04.10.08, 14:36
      Bo platformersi chcą dać więcej władzy mediom prywatnym więc o ich przekrętach
      jest cisza. Tak było i za rządów PiS-u, kiedy jedynie media publiczne cokolwiek
      mówiły o przekrętach platformersów.
      • szomer Re: wymiana góry... 05.10.08, 09:27
        A ja mam wrażenie, że mamy do czynienia z cytatem z filmu Poszukiwany,
        poszukiwana : "Mój mąż, proszę pani, jest z zawodu dyrektorem!"

        Czy oni zostają dyrektorami na całe życie. Czemu Zarząd myśli, że jak był któryś
        dyrektorem w GE Money Bank, to będzie wspanialym dyrektorem w PKO?!? Przecież im
        częściej przechodzi, tym mniej doświadczenia w budowaniu długofalowym.
        Przychodzi taki świeżak z multibanku czy innego kredyt banku, pełen entuzjazmu i
        podstawowe zdanie z jego ust płynące to:

        "Jak to się nie da zrobić, na pewno się da! U mnie w multibanku tak robiliśmy i
        na pewno to wdrożę W TYM BANKU" (typowe jest to, że się nie identyfikują z
        naszym Bankiem wcale).

        Po czym zaczyna rozpoznawać materię. Po pół roku entuzjazm słabnie - kolo się
        wypala, zaczyna mówić, że:

        "Ja zdolny i ambitny marnuję się tu - ja chciałem coś zmienić ale w tym
        komunistycznym Banku się nie da..."

        Następnie sfrustrowany okrutnie, zaczyna orać ludzi, w jego mniemaniu powód
        niepowodzeń...


        Tak racja, jestem ja skonfudowany!!! Mam dość tych wszystkich watażków! Mam dość
        tych wszystkich zmian! Brak stabilizacji zabija! I żałuję tego, iż nie dano
        szansy Juszczakowi, aby doprowadził swoje reformy do końca. Poza tym uwierzyłem
        mu... Czego nie mogę powiedzieć o obecnym dziedzicu.
        • czuk1 Re: wymiana góry... 05.10.08, 13:28
          Nie ma w banku rezerwy kadrowej (nie w stylu z PRL) ale jako wykaz pracowników
          wyróżniających się w banku, przewidzianych do awansu .
          Pracownik zakwalifikowany do rezerwy kadrowej jest informowany o tym, że
          znajduje się w "rezerwie kadrowej", jest intensywnie szkolony, przechodzi
          (planowo) przez stanowiska pracy (coraz wyższe), z faktem wpisania do wykazu
          wiąże się też polityka płacowa do tych pracowników.
          Co to daje bankowi i zdolnym pracownikom?
          - zmniejsza się zjawisko odchodzenia wartościowych pracowników z banku?
          - kwalifikacje kierowników banku rosną szybko,
          - następuje planowe i szybkie odmłodzenie kadry kierowniczej (tym bardziej ze
          wsparte jest przyspieszaniem odchodzenia niereformowalnych dyrektorów,
          - zniknie zjawisko przyjmowania kierowników (przypadkowych) z innych banków,...

          itd....nie wymieniam... obiad stoi i stygnie.
          • bunia52 Re: wymiana góry... 05.10.08, 14:40
            Och, Czuk.. jakby to było pięknie. Ale zejdź na ziemię. Kto będzie
            wyłapywał tych młodych zdolnych i tworzył indywidualne ścieżki
            kariery? Po co? Żeby taki szybko wskoczył na miejsce swego
            przełożonego?
    • pevka Re: wymiana góry... 05.10.08, 19:46
      Jeżeli chodzi o roszady na górze to i tak Pisiory górą.Więcej
      stanowisk utworzyły, dziwne sztuczne departamenty i
      dziwnych 'Dyrektorów do spraw', którzy nic nie umieli.
      • czuk1 Re: wymiana góry... 06.10.08, 08:55
        A co zrobiono (pracownicy i zz) aby te polityczne, szkodliwe bankowi,
        roszady zablokować ?
        Wątek jest jednak o wymianie góry.
Pełna wersja