Na dobry początek - dysponent w CBE Lublin

29.01.09, 22:43
Witam wszystkich obecnych prawoników CBE Lublin

Właśnie dołączyłem do Waszego zacnego grona.
CHciałem poznać ludzi,z którymi spędzę w najbliższym dniach,tygodniach może nawet miesiącach większą część mojego cennego czasu.
Ciekaw jestem jak może wyglądać moja terażniejszość i przyszłość w wydziale sprzedaży CBE. Czytałem już niektóre wątki dotyczące pracy tutaj i szczerze mówiąc, po tym co przeczytałem, trudno mi wywnioskować jak naprawdę wygląda praca w Call Center. Czy rzeczywiście jest to kochłoz jakich próżno by było szukać nawet na alekiej Syberii - jak piszą jedni. Czy to raczej ziemia obiecana -według opinii drugicz? Jeśli macie jakieś konstruktywne opinie, uwagi, przykłady z szeroko pojętej atmosfery i specyfiki pracy w CBE - piszcie. Przyjmę wszystko.
    • kamikadze82 Re: Na dobry początek - dysponent w CBE Lublin 05.02.09, 10:33
      Zależy od podejścia - jak polubisz ta pracę i będą odpowiadały Ci
      warunki to będzie "ziemia obiecana" a jeśli zacnie Cię to wkurzać to
      będzie kołchoz, wszystko zależy od Twojego podejścia i stopnia w
      jakim dasz się w to "wciągnąć" , jak wiele poświęcisz swojego
      zdrowia, nerwów i poświęcenia, jak długo wytrzymasz "kaganiec
      procedur" i "Wielkiego Brata" mogę powiedzieć że ludzie są tam bardzo
      fajni i warto tam być bo można zdobyć wiele cennej wiedzy którą potem
      można wykorzystać ale to praca dla najwytrwalszych i tych którzy nie
      odejdą po pierwszym szoku wypłaty...(taka niska)
      • traktor24 Re: Na dobry początek - dysponent w CBE Lublin 08.02.09, 17:30
        Podejście to ja chyba mam, bo jestem tu juz kilka dni i na razie mi
        sie podoba. Nie nudzę sie i to jest chyba najwazniejsze. Poczekam
        jednak na tą gigantyczną wypłatę, żeby ocenic w pełni całą sytuację.
        Jednym słowem dzięki za odpowiedź.
Pełna wersja