nie_kupuje_w_jubitom
17.12.14, 17:24
Zastanawialiście się Państwo co jeżeli łańcuszek się zerwie, oczko wypadnie
lub cokolwiek się uszkodzi w średniej-ceny lub droższej biżuterii? Kupując
drobiagi za 100 złotych lub w podobnej kwocie coś się psuje to wyrzucamy i nie szkoda.
Gorzej gdy to coś warte było tysiąc albo parę tysięcy.
Ja bardzo świeżo przekonałem się że z naprawami pogwarancyjnymi jest tragedia.
Po pierwsze naprawa wchodzi tylko w rachubę u tego samego jubilera gdzie
dokonaliśmy zakupu. To jest ok, rozumiem na naprawach dużo się nie zarabia
więc ok. Ale to co mi się przytrafiło ostatnio z bransoletką za ponad 1300PLN
zakupioną w JUBITOMIE jest przykładem totalnego nie dbania o klientów. Poniżej
moja historia:
Będzie o firmie Jubitom. Mają wiele punktów w centrach handlowych i galeriach, przypuszczam, że w całej Polsce. Ja osobiście najczęściej kupowałem w trójmiejskich sklepach JUBITOM. Bylem zadowolony do pierwszego razu gdy chciałem naprawić zerwaną bransoletkę (dziecko pociągnęło i po sprawie) - otóż FIRMA ZOSTAWIA KLIENTA BEZ ŻADNEJ POMOCY. Tak szanowni Państwo. Ich własny wyrób, który - uwaga - DO DZISIAJ JEST W SPRZEDAŻY nie może zostać naprawiony. Nawet panie sprzedające były zdziwione bo jak przyjmowały bransoletkę poinformowały tylko, że to prosta naprawa (wypadł tzw. teleskop łączący ogniwa) i będzie kosztować ok. 90PLN + koszty materiału (np. teleskopu). Ucieszyłem się, jednak na drugi dzień już zostałem poinformowany, że NIE MA MOŻLIWOŚCI naprawy!!! Produkt który ciągle leży w gablotach jest sprzedawany klientom i nie są oni informowani, że w przypadku uszkodzenia mogą wyrzucić złom do śmieci. Bransoletka ta akurat jest dosyć kosztownym złomem z białego i żółtego złota aktualnie w cenie ok 1350PLN. Ze swojej strony na pewno będę szukał pomocy u rzecznika konsumentów bo dla mnie to skandaliczne żeby tak zostawić klientów. Dodam że w tych sklepach wydałem dziesiątki tysięcy na zegarki i biżuterię na szczęście jeszcze wszystkie pozostałe nabytki są ok. A co jeżeli Certina czy Tissot też nie będą "naprawialne" choćby wysiadła tylko bateria?
Oczywiście pozostawiam decyzję w Państwa rękach, ale moim zdaniem takie podejście do klienta zasługuje na dezaprobatę nas klientów. Dla kontrastu pierścionek z białego złota, który kupiłem w konkurencyjnym salonie stracił jedną z cyrkonii i w tym samym salonie za DARMO sprawa została rozwiązana błyskawicznie. Wstyd dla JUBITOM'u ja już tam na pewno zakupów nie zrobię!