melanie4
28.01.16, 10:12
Robie sobie w sama w domu Kwas Clareny 60%. Dostalam go od kuzynki kosmetologa, poniewaz mieszakam za granica musze sobie robic kwasy sama (nie ufam kosmetyczka z zagranicy, bo one maja tylko kursy a nie szkoly).
Mam bardzo tlusta, gruba skore twarzy, duzo zaskornikow i lojotok. Mam 30 lat, wiec nie jestem juz nastolatka. Skora sie czesto czerwieni, swieci, ale nie mam juz wypryskow, jedynie zaskorniki.
Kuzynka polecila mi robienie sobie kwasow: mam plyn Clareny do przygotowania do zabiegu, sam kwas a potem neutralizator. Robie wszytko zgodnie z instrukcjami. Ale....
Moja skora wogole sie nie zluszcza po zabiegu a kwas jest mocny. Jedyne co to skora jest mocno czerwona, robi sie jakby skorupa. Mialam nadzieje ze taka skorupa sie zluszczy i pojawi sie nowy naskorek ale nie. To wyglada jeszcze gorzej niz przed zabiegiem. Po zabiegu skory wyrzuca jeszcze wiecej loju, wiec podejrzewam ze kwas wysuszyl skore. Co robie nie tak? Kwas trzymam od 3 do 5 mnut. Dluzej sie boje, z reszta po 5 min bardzo juz piecze. Help!