...jak tam zpraca...?

08.09.09, 16:06
Hej,

Ciekawi mnie ze wzgledu na to ze jestem na starcie szukania pracy
jak u was to wyglada.Wiele z was pracuje w turystyce jak rozumiem ze
wzgledu na wykszalcenie w tym kierunku inne w firmach inne jako
nauczycieliki a co z tymi ktore maja inne wyksztalcenie np
artystyczne albo pedagogiczne takie ,ktore nie znaja jezyka jak
sobie radzicie jak szukalyscie pracy i jak dlugo.

Pozdrawiam
    • agata.wielgolaska Re: ...jak tam zpraca...? 08.09.09, 20:05
      jak tam z pracą? a niewesoło smile

      z mojego doświadczenia wynika, że najłatwiej jest znaleźć pracę w edukacji,
      czyli: angielski, angielski i jeszcze raz angielski (nejtiw inglisz spiker z
      Polski zawsze w cenie smile ).
      w turystyce na pewno też, choć podobno (co wiem tylko ze słyszenia) z kasą bywa
      średnio.

      inna praca? bez znajomości tureckiego?
      nie powinnam narzekać, bo moi ostatni pracodawcy znaleźli mnie "z ogłoszenia"
      (hurriyet i kariyer.net albo secretcv.com). nie powiem, byłam mile zaskoczona..
      może dlatego, że wcześniej wysłałam ponad 100 CV i.. odzewu nie było smile (nawet
      odmowy, nie mówiąc już o uzasadnieniu - to w Turcji niestety częsty "zwyczaj").

      ostatnio zawzięłam się i postanowiłam:
      - pisać
      - znów pisać
      - dzwonić
      - itp. itd., w zależności od reakcji na punkty powyżej
      (bo znajomości niestety nie mam)

      smile

      pewnie nabawię się nerwicy, a może przeciwnie, poćwiczę turecki i popracuję nad
      pewnością siebie (a raczej tupetem)

      życzę Ci powodzenia! smile
      • bazylia_tr Re: ...jak tam zpraca...? 09.09.09, 10:24
        Agato, mam bardzo podobne doswiadczenia jak Ty - rowniez wyslalam
        setki CV, ale zero odzewu. Dopiero pewna firma sama znalazla mnie 'z
        ogloszenia' i rowniez byla to bardzo mila niespodzianka smile Pracuje
        tam do dzis, a minal juz grubo ponad rok. Najpierw zajmowalam sie
        tlumaczeniami, a teraz roznymi innymi rzeczami, ktorymi mozna
        zajmowac sie w duzej korporacji w dziale zakupow smile Niestety
        stracilam juz nadzieje na jakies pozniejsze zatrudnienie w mojej
        branzy (skonczylam psychologie), bo mam za soba pare rozmow
        kwalifikacyjnych w roznych klinikach i za kazdym razem slysze to
        samo: nie mowi pani perfekcyjnie po turecku, nie ma pani
        wystarczajacego doswiadczenia w tym sektorze (to zdobyte w PL sie za
        bardzo nie liczy) sad. Probowalam pracowac w edukacji nauczajac
        jezyka angielskiego, ale przynajmniej w Ankarze nie wyglada to
        zachecajaco - mieszka tu wielu Amerykanow i Anglikow, wiec pochodzac
        z Polski jest b. ciezko sie przebic w tym sektorze. Wymagany jest
        najczesciej certyfikat z BC, ze posiada sie uprawnienia do nauczania
        jez. angielskiego etc... Poza tym istnieje bardzo wiele szkol, zas
        stawki sa bardzo marne (mnie proponowano np. 12 lirow za godzine),
        nie wspominajac juz o jakimkolwiek zapleczu socjalnym czy chociazby
        wyzywieniu w ciagu dnia.
        I jeszcze jedno - prawie wszedzie potrzebne jest 'torpil' ;-(
        Naprawde bardzo irytuje mnie to w Turcji! Aby dostac dobra prace bez
        znajomosci trzeba miec naprawde niebywale szczescie. Widze to u
        siebie w firmie - bardzo wiele osob trafilo tu z polecenia, czasem
        czuje sie jak w czepku urodzona, ze jeszcze tu pracuje, mimo, ze
        nikt mnie nie polecil.
        Wszystkim szukajacym pracy zycze zatem przede wszystkim szczescia!
        Pozdrowienia.
        • choroszy5 Re: ...jak tam zpraca...? 09.09.09, 16:52
          Bazylia...jestes psychologiem wiec jak dalas sobie rade zmieniajac
          totalnie pole zainteresowania??I jakim cudem z dyplomem psychologa
          ta firma Cie zatrodnila gdzie zadania w tej firmie sa zupelnie nie
          zwiazane z twoim doswiadczeniem???Jestem kosmetologiem i jakos sobie
          nie wyobrazam zeby ktos z firmy ubezpieczeniowej wylapal mnie w
          secret Cvsmile
          Pojde za waszym przykladem i zaladuje swoje Cv gdzie sie da i
          powysylam oczywiscie w rozne miejsca moze i mi sie uda...uncertain
          • bazylia_tr Re: ...jak tam zpraca...? 10.09.09, 09:45
            Tez sie dziwilam, ale bardziej temu, ze ja dalam rade tak bardzo sie
            przekwalifikowac smile Poczatkowo bylam przerazona gdyz zajmowalam sie
            tlumaczeniami stricte technicznymi, inzynierskimi. Albo
            wyszukiwaniem firm, ktore moglyby zaoferowac rozne specjalistyczne
            urzadzenia czy czesci. Sadzilam, ze nie podolam. Teraz to jednak nic
            wielkiego smile Przyznam, ze bardzo lubie ta prace.
            Dla mojego pracodawcy najbardziej liczyla sie znajomosc jezykow (w
            tym polskiego) i dyplom wyzszej uczelni oraz to, ze nostryfikowalam
            go w Turcji. Bardzo sie angazowalam i to mialo wieksze znaczenie niz
            fakt jakie konkretnie studia skonczylam. Zreszta z czasem poznalam
            kilku Turkow, ktorzy mimo jakiegos wyksztalcenia wykonuja zuplenie
            inna prace - moj przelozony jest np. socjologiem, a ostatnio jak
            bylam na rozmowie w kolejnej klinice okazalo sie, ze jej dyrektor
            nie jest psychologiem, lecz inzynierem.
            Szukajac pracy w Turcji chyba trzeba zapomniec o wczesniejszych
            celach i stac sie bardzo elastycznym, otwartym na rozne propozycje i
            doswiadczenia.
            Powodzenia, nie poddawaj sie - mam nadzieje, ze niebawem znajdziesz
            jakas prace. Moze nie wymarzona, ale taka, ktora z czasem polubisz
            jak ja. A w razie czego - zawsze mozesz w przyszlosci otworzyc
            wlasna praktyke - gabinet kosmetyczny lub SPA.
            Serdecznie pozdrawiam.

            • karcia.akuku Re: ...jak tam zpraca...? 10.09.09, 21:42
              Nie podjęłam pracy w Tr, ale miałam pracę "załatwioną". Użyłam tego słowa celowo, bo tak jest najpewniej. Turecka rodzina powiedziała jednogłośnie, że trzeba znać odpowiednich ludzi. Człowiek z polecenia jest pewniejszy niż ten, który ma kwalifikacje i nikt go nie zna.
              Jeśli planuje się osiedlenie w jakimś kraju, bezwzględu czy terminowo czy też na czas na stałe należy nauczyc sie języka. Lepiej lub gorzej, ale znać trzeba.
              Pozdrawiam smile
              • bazylia_tr Re: ...jak tam zpraca...? 11.09.09, 10:39
                I tym wlasnie sposobem szeregi tureckich firm i urzedow zasilaja
                tlumy czesto niedouczonych lub/i leniwych bratankow, stryjkow,
                wnuczek, pasierbow etc..., cechujacy sie postawa 'burunu havada', bo
                przeciez kim to on nie jest. Zero profesjonalizmu i rownych szans.
                Niestety pod tym wzgledem Turcja jest bardzo daleko od rozwinietych
                panstw. Wszedzie szerzy sie kumoterstwo i brak stawiania na jakosc,
                tylko na znajomosci.
                Karciu nie napisalam tego konkretnie do Twojej sytuacji, ale jako
                komentarz do niezwykle irytujacego mnie toku rozumowania wiekszosci
                Turkow. Ja pewnie tez cieszylabym sie gdyby ktos mi pomogl dostac
                prace marzen, choc przyznam, ze o wiele wieksza satysfakcje sprawia
                mi fakt, ze jestem zatrudniona w niezlej firmie tylko i wylacznie
                dlatego, ze jestem po prostu dobra w tym co robie. Niestety dla
                wielu tu to jakas abstrakcja, gdyz o wiele latwiej jest znalezc
                sobie po prostu ustawionego wujka i przez reszte zycia nie trzeba
                sie wysilac.
                • bazylia_tr Re: ...jak tam zpraca...? 11.09.09, 10:41
                  ... ani doksztalcac, starac, ciezko pracowac etc. Czasem te pojecia
                  sa w ogole nieznane.
    • bengusia Re: ...jak tam zpraca...? 11.09.09, 12:23
      Ja chcialam sie dowiedziec czy pracujace dziewczyny macie tureckie obywatelstwo
      albo pozwolenie na prace czy pracujecie na czarno? Ja zajmuje sie tlumaczeniami
      ale nie mam obywatelstwa wiec zarobki sa marne ale nie licze na kokosy ze
      wzgledu na to ze to praca dorywcza ktora robie w wolnych chwilach miedzy opieka
      nad coreczka.
    • choroszy5 Re: ...jak tam zpraca...? 11.09.09, 16:00
      Moja znajoma turczynka jest aktorka,wiadomo jak jest w show biznesie
      trzeba sie rozpychac rekoma i nogami zeby zostac zauwazonym ale
      tutaj pojawia sie kolejny problem dotyczacy naszego tematu brazk
      znajomosci...i co dziwczyna choc bardzo utalentowana pracy znalezc
      nie moze natomiast jej kolezanki z roku majace znajomosci wystepuja
      w serialach.Nasz kolega zaproponowal jej przeslanie mu jej CV dodam
      ze kolega pracuje w banku...mozecie sobie wyobrazic moje zdziwienie
      kiedy to uslyszalam....to a propo niekompetentnych osob na
      stanowiskach.
      • yalvar Re: ...jak tam zpraca...? 11.09.09, 21:06
        Praca,która nie koreluje z wykształceniem,to chyba znak naszych czasów.Ale zastanowiłam się ilu znajomych Turków faktycznie pracuje zgodnie z wykształceniem?Pierwszy ,po studiach z zakresu budownictwa,nigdy nie pracował w swoim zawodzie.Od kilku,dobrych lat chałturzy jako kelner/barman w różnych zakątkach Turcji,ostatnio w Ankarze.Drugi,po studiach geologicznych,para się sprzedażą zabawek,trzeci germanista,jest sklepikarzem,ma własne kramiki na riwierze.Więc faktycznie,trochę się marnująwinktylko jeden kolega,pracuje zgodnie z kierunkiem ,który studiował.Na ostatnim roku miał praktyki/staż w Digiturk-u,i po zakończonych praktykach,zaproponowali mu pracę w jednym z działów.Sprawdził się,i zechcieli go zatrzymać.Jest zadowolony,bo robi coś,co w dużej mierze pokrywa się z tym co studiował.Udało się,bez znajomości,ustawionych wujków itdwinkżyczę Ci powodzenia choroszy,w tych poszukiwaniachsmilea własny gabinecik,to na pewno świetny pomysł.Pewnie klientek miałabyś całkiem sporosmilenie tylko wśród Poloni-jeksmilepozdrawiam!
    • skorrogan Re: ...jak tam zpraca...? 26.08.10, 20:01
      Przeczytawszy Wasze posty, przerazilem sie troche.
      Z nich taki wniosek - nauka tureckiego z kopyta i jakis porzadny certyfikat z angielskiego, bo jako quality inzynier ciezko bedzie znalezc prace.
      A planujemy przeprowadzke w przyszlym roku.
      • izaerbas Re: ...jak tam zpraca...? 26.08.10, 20:41
        Nauka tureckiego najwazniejsza, certyfikaty w drugiej kolejnosci.
        Mnie na rozmowach o prace zawsze sprawdzano " w praktyce", a
        papierki mialy drugorzedna rolesmile
      • alexa195 Re: ...jak tam zpraca...? 27.08.10, 11:30
        Skorrogan, jak pisala Iza – tutaj do papierkow nie przywiazuje sie
        wagi, a do faktycznych umiejetnosci i sprawdza sie je (np. znajomosc
        angielskiego) juz na rozmowie o prace.
        Gdyby spojrzec na CV to praktycznie kazdy zna kilka jezykow obcych w
        stopniu sredniozaawansowanym, tylko w potem okazuje sie, ze
        znajomosc jezyka konczy sie na kilku wydukanych zdaniach i
        pojedynczych slowach uncertain

        W Stambule jest wiele miedzynarodowych firm, ktore poszukuja
        specjalistow (i nie tylko) z bieglym angielskim zaznaczajac juz w
        ogloszeniu, ze znajomosc jezyka bedzie sprawdzana np. na tescie, z
        ktorego zaden certyfikat nie zwalnia smile W wielu duzych tureckich
        firmach, gdzie wiekszosc umie dogadac sie po angielsku od
        pracownikow zagranicznych nie wymaga sie nawet znajomosci
        tureckiego.
Pełna wersja