tureckie małżeństwa pomiędzy krewnymi a geny

13.09.09, 11:09
Witam,
mam pewien problem. Jak wiadomo w Turcji dochodziło/(dochodzi?) do małżeństw
wśród krewnych i bliskiej rodziny. Wiadomo że jest to bardzo niebezpieczne i
wiąże się z różnymi chorobami dzieci z takich małżeństw.
Rodzice mojego męża są bardzo blisko spokrewnieni (różnica jedego pokolenia
pomiędzy nimi) i w związku z jego najmłodszy brat jest głęboko upośledzony
(najwyższy stopień). (reszta rodzeństwa jest zdrowa (3 os.). Czy ktoś spotkał
się może z taką sytuacją/ przypadkiem. Czy w związku z tym, dla mojej ciąży
istnieje ryzyko, że urodzę upośledzone dziecko? co się robi w takiej sytuacji,
czy wykonuje sie jakieś badania w celu wykluczenia chorób, zanim się zajdzie w
ciążę? czy może ktoś zna stronę internetową na której mogę uzyskać
jakiekolwiek informacje??
szukałam wszędzie informacji na ten temat, jednak na próżno. Może ktoś z Was
będzie w temacie. Bardzo proszę o jakiekolwiek sugestie.
    • magdalenaa_b Re: tureckie małżeństwa pomiędzy krewnymi a geny 13.09.09, 11:21
      Wydaje mi się, że możesz poprosić lekarza o wykonianie badań prenatalnych.
      • sevgi_wariatka Re: tureckie małżeństwa pomiędzy krewnymi a geny 13.09.09, 11:44
        tak, jednak takie badanie wykonuje się bedąc już w ciąży. jeżeli lekarz
        stwierdziłby chorobę u dziecka nie ma już odwrotu. ja bym chciała zbadać nas
        zanim zajdę w ciąża, w celu wykluczenia chorób. nie chcę decydować się na ciąże
        jeśli istnieje u nas ryzyko.
        • bengusia Re: tureckie małżeństwa pomiędzy krewnymi a geny 13.09.09, 12:42
          Moja znajoma pochodzi wlasnie z takiego malzenstwa i jest zdrowa. Jej maz nie
          jest z nia spokrewniony jednak pierwsza ciaza byla uposledzona i fizycznie i
          umyslowo wiec tutejsi lekarze postanowili ja zakonczyc. Przed zajsciem w druga
          ciaze przez rok pila folik i musiala jesc duzo warzyw zawierajacych kwas foliowy
          dodatkowo bedac juz w ciazy zrobiono jej wszystkie badania prenatalne z
          pobraniem wod polodowych wlacznie. Synek jest sliczny i zdrowy rozwija sie
          znakomicie. Zycze Ci abys nie miala zadnych problemow i miala przesliczne zdrowe
          bobaski bo to najwieksza radosc dla rodzicow. Pozdrawiam
          • sevgi_wariatka Re: tureckie małżeństwa pomiędzy krewnymi a geny 13.09.09, 13:16
            dziękuję Ci ogromnie za tą informację. Rozumiem, że jeśli mój mąż jest zdrowy a
            pochodzi z takiego małżeństwa, to i tak jesteśmy w wysokim ryzyku..to znaczy, że
            w Turcji upośledzona ciąża jest usuwana przez lekarzy?
            Cieszę się, że za drugim razem się udało Twojej znajomej, bardzo dziękuję za
            dobre słowa.
            Pozdrawiam serdecznie.
            • bengusia Re: tureckie małżeństwa pomiędzy krewnymi a geny 13.09.09, 13:27
              Tak, lekarze w takich przypadkach usuwaja ciaze ale oczywiscie ostateczna
              decyzja nalezy do rodzicow. Nic na sile. Znajoma byla pacjentka panstwowego
              szpiatala wojskowego GATA w Stambule.
              • hugo43 Re: tureckie małżeństwa pomiędzy krewnymi a geny 13.09.09, 17:04
                u mojego meza tez pelno w rodzinie tego typu malzenstwsadniedawno
                siostre chcieli wydac za kuzyna.wczesniej juz o tym pisalam.dzieci z
                takich malzenstw,ktore znam sa dla mnie jakies lekko "niekumate",ale
                to moze nie od tego?no i chorowite(przypuszczam,ze od nadmiaru
                antybiotykow stosowanych w turcji na kazdym kroku).jakichs wiekszych
                anomalii nie ma.moi tesciowie na szczescie niespokrewnieni.najgorsze
                jest to,ze oni chyba nie zdaja sobie sprawy jakie problemy moga
                wynikac z tych zwiazkow,po prostu niektore tematy sa baaardzo tabu w
                turcji.moj maz,ogolnie inteligentny czlowiek,znajacy
                jezyki,oczytany,zrobil wielkie oczy jak mu wyguglalam co moze byc
                nastepstwem malzenstwa pomiedzy krewnymi.
                • sevgi_wariatka Re: tureckie małżeństwa pomiędzy krewnymi a geny 13.09.09, 17:47
                  tak, ja jestem załamana postępowaniem Turków w tej kwestii. mój mąż nie wierzy,
                  że jesteśmy również w grupie ryzyka, bo dla niego skoro on jest zdrowy a ja
                  pochodzę z tak daleka, to to nie ma znaczenia że jego brat jest chory - bo my
                  nie jesteśmy spokrewnieni, więc nasze dzieci będą zdrowe. krew mi sie gotuje jak
                  tak mówi, ale nie umiem juz mu dluzej tlumaczyc, że to jest w jego kodzie
                  genetycznym,bo do niego i tak nie dociera.
                  hugo, mówiłaś że juz wczesniej o tym pisałaś..mogłabyś dołączyć linka? z checia
                  bym przeczytala wiecej o ty temacie.
                  • amw77 Re: tureckie małżeństwa pomiędzy krewnymi a geny 13.09.09, 23:42
                    Mnie sie obily o uszy przypadki zgonow dzieci w takich rodzinach w okresie
                    niemowlectwa (nie wiadomo, a raczej nie mowi sie o przyczynach tych zgonow)...
                    • magdaod Re: tureckie małżeństwa pomiędzy krewnymi a geny 14.09.09, 11:23
                      Z tego co pamietam z biologii, kazdy z nas ma tzw. geny recesywne (nie
                      dominujace, wadliwe). Dziecko odziedziczy takie geny tylko wtedy, gdy beda je
                      mieli oboje rodzice, co objawi sie wada genetyczna lub nawet smiercia. Natomiast
                      jesli geny te bedzie mial tylko jeden rodzic, to wzrasta ryzyko, ze dziecko
                      odziedziczy te sama wadliwa odmiane genu.
                      Prosto to mozna wyjasnic na przykladzie dziedziczenia koloru wlosow - o
                      dziedziczeniu ogolnie decyduja 2 rodzaje genow, tzw. dominujace i recesywne. Gen
                      dominujacy decyduje m.in. o wlosach ciemnych, a recesywny o jasnych. Dlatego tez
                      blondyn/blondynka ma 2 geny recesywne (1 od matki, a drugi od ojca), a
                      brunet/brunetka ma 2 geny dominujace lub 1 gen dominujacy, a 1 recesywny (bedzie
                      miala ciemne wlosy bo gen dominujacy jest silniejszy).
                      Mam nadzieje, ze nie zagmatwalam smile))
                      Odnosnie badan przed ciaza, to nie wiem czy takie sa wykonywane - generalnie
                      badania genetyczne sa dosyc drogie i wykonuja je tylko specjalistyczne kliniki.
                      Natomiast jezeli chodzi o badania prenatalne, to polecam strone:
                      www.badaniaprenatalne.pl/
                      Pozdrawiam smile
                      Magda
                      • karcia.akuku Re: tureckie małżeństwa pomiędzy krewnymi a geny 14.09.09, 17:06
                        Taki wątek byl już poruszany. Siostra mojego narzeczonego wyszła za mąż za brata stryjecznego- weterynarz z wykształcenia ( o ironio!)
                        Mają dziecko lekko upośledzone.
                        W Tr takie małżeństwa sa bardzo popularne, nawet u wykształconych ludzi- w moim przekonaniu powinni być swiadomi konsekwencji, ale tak jak ów wspomniana siostra, kiedy urdodziła dziecko "z problemami"( tak je nazywają), to sie oczy otworzyly na elementrana wiedzę z zakresu gimazjum. Już wiedzą, że kolejne dziecko może być " mongołem", ale nie musi. Nie podejmują ryzyka.
                        Z rozmowy z ów wspomnianą ablą badania penatralne nie są wcale popularne w TR.
                        W PL można wykonać badanie DNA, którego celem jest wykazanie prawdopodobieństwa urodzenia dziecko obciążonego genetycznie- moi znajomi wykonywali takie badanie w Pozniu.
                        Nie mam pojęcia jak to wygląda w TR.

                        Myślę sobie, że skoro między Wami nie ma żadnego pokrewieństwa, to takie badanie może rozwiać Wasze wątpliwośći.
                        smile Dużo miłości kiss
                        • schwinn1 Re: tureckie małżeństwa pomiędzy krewnymi a geny 14.09.09, 17:54
                          ja też mojemu tłumaczę, że za blisko, że nie można, że dzieci mogą być
                          niezdrowe, ale chyba mu jednym uchem wlatuje a drugim wylatuje. i na przykład
                          pokazuje mi dzieci swojego stryja który ma za żonę swoją siostrę stryjeczną
                          (czyli jedno pokolenie) i mówi: zobacz jakie ładne i zdrowe (co jest
                          rzeczywiście prawdą). a akurat to małżeństwo też w miarę światłe po szkołach.
                          dla nich jedyną przeszkodą do połączenia węzłem małżeńskim jest karmienie "tym
                          samym mlekiem z tej samej piersi" (że się tak wyrażę).
                          • yasemin1 Odnośnie badań 16.09.09, 21:18
                            Chyba badania przed zajściem w ciążę nie mają sensu, bo jak sama
                            widzisz rodzeństwo męża ma jakieś ułomności a on nie tzn, że jedno
                            dziecko może być chore a inne nie. Dopiero to poczęte można
                            sprawdzić czy wszystko jest ok (i to też nie do końca bo wady mogą
                            wystąpić po urodzeniu albo i później po kilku miesiącach) inaczej to
                            będą tylko przypuszczenia i wielkość ryzyka jakie niesie poczęcie
                            dziecka z takiego związku ale to nie będzie na 100%. np test PAPPA
                            to tylko wielkość ryzyka a nie diagnoza.
                            A więc jeśli bardzo chcecie mieć dziecko to musicie podjąć ryzyko.
                            • choroszy5 Re: Odnośnie badań 17.09.09, 11:33
                              To straszne co piszecie...po przeczytaniu odrazu zapytalam mojego
                              meza o co chodzi wogole bo przypomnial mi sie film "Hills have
                              eyes'' o mutantach dla tych ktozy nie widzieli ...dziewczyny z calym
                              szacunkiem ale chyba wszyscy uczylismy sie kiedys tam biologi i
                              domniemam w turcji rowniez i jezeli wasi partnerzy nie wiedza co to
                              jest kazirotctwo i czym to grozi no to jest problem...Moj maz
                              powiedzial ze tak kiedys bylo to praktykowane stad moze rodzice sa
                              ofiarami tych malzenst i na wioskach gdzies tam pewnie i do dzis ale
                              nie w dzisiejszych czasach w normalnym cywilizowanym srodowisku.Nie
                              chce nikogo obrazic to nic osobistego wyrazam tylko swoja opinie ale
                              nie moglabym byc z mezczyzna dla ktorego kaziroctwo i nie zaleznie
                              pomiedzy stryjkami kuzynami itp jest czyms normalnym i moj facet
                              robil by okragle oczy zdziwiony a co to choroby z tego moga byc????
                              no to naprawde jest problem....cos nie tak z tymi ludzimi..a jesli
                              macie watpliwosci ze nie tak to wyobrazcie sobie taka sytuacje u nas
                              w rodzimym krajku...nie do wyobrazenia co ?
                              • bengusia Re: Odnośnie badań 17.09.09, 20:17
                                Choroszy, zgadzam sie z Toba ze w POlsce taka sytuacja jest nie do pomyslenia.
                                Tutaj w Turcji w niektorych kregach rowniez jest nie do pomyslenia. Moj maz mowi
                                ze teraz wsrod mlodziezy na osobe nie kumata mowi sie ze jest z kazirodczego
                                malzenstwa smile Niestety w kregach bardzo religijnych to nadal jest praktykowane
                                ze wzgledu na to ze islam tego nie zabrania a wrecz zezwala. Kiedys takie
                                malzenstwa byly praktykowane ze wzgledu na to zeby majatek nie przeszedl w inne
                                rece a zostal w rodzinie ale teraz nie wiem jakie sa powody takich malzenstw i
                                stanowczo jestem im przeciwna. Moj maz ma korzenie czerkieskie a u nich z kolei
                                osoba do 7 pokolenia jest uwazana za rodzine i nie moga sie z nia wiazac wiec
                                kazdy interpretuje i praktykuje islam jak uwaza i jak mu jest wygodniej.
                            • sevgi_wariatka Re: Odnośnie badań 24.09.09, 20:30
                              yasemin, nie znam się dokładnie na tym bo nigdy nie miałam do czynienia z taką
                              sytuacją. Pomyślałam, że może jest jakaś metoda która dałaby szansę ustalić
                              przed zajściem w ciążę czy jest ryzyko urodzenia upośledzonego dziecka (np. na
                              podstawie naszych kodów genetycznych) Skoro on i jego trójka rodzeństwa są
                              zdrowi, a dopiero ostatnie najmłodsze urodziło się chora to pomyślałam że może
                              jest szansa że on nie ma wadliwego kodu genetycznego, że nasze przyszłe dzieci
                              nie będą zagrożone jakąkolwiek chorobą genetyczną etc. on tak twierdzi,mówi
                              żebym się nie martwiła bo nas ten problem już nie dotyczy. ale jakoś cięzko mi w
                              to uwierzyć.
                              Yasmin, mówisz że wady mogą też wystąpić po urodzeniu - czyli badania prenatalne
                              czy ten test PAPPA nie bedzie skuteczny - ale czy nie jest tak ze to
                              przekazywanie choroby dziecku z kodu genetycznego ojca nastepuje w trakcie
                              zaplodnienia wiec takie dziecko jest juz chore w trakcie calej ciazy? wiec takie
                              badania powinny to wykryc..?! nie wiem , czy w turcji nikt nie zajmuje sie
                              takimi sprawami - przeciez skoro u nich takie malzenstwa byly czyms normalnym
                              kiedys, to skutkitego sa dalej widoczne w spoleczenstwie - czy nikt nie zajmuje
                              sie specjalnym doradztwem, badaniami w tym wzgledzie (mam na mysli placowki
                              zdrowotne, medyczne) ?
                              • magdalenaa_b Re: Odnośnie badań 25.09.09, 08:40
                                Sevgi_Wariatko, Twój partner nie ma pojęcia ma zielonego genetyce i dziedziczeniu. W mojej rodzinie dziedziczy się różnokolorowe oczy, ale co 3 pokolenie i nie wszyscy z danego pokolenia takie mają. Więc bzdurą jest, że ten problem Was już nie dotyczy, bo niestety dotyczy.

                                Może powinnaś zapytać lekarza czy jest sens wykonywania takich badań przed zajściem? Koszt takich badań jak się zorientowałam to przedział rzędu 600-1000 zł.
                                Z drugiej strony, patrząc na przypadek mojej rodziny, można odziedziczyć takie geny, ale równie dobrze nie. Pewne wady mogą się nie ujawnić w następnym pokoleniu, ale już w kolejnym jak najbardziej. Teraz możemy sobie tylko gdybać, a i tak może się okazać coś zupełnie innego.
                              • tetka1 Re: Odnośnie badań 25.09.09, 15:08
                                Sevgi, nie wiem czy znalazlas te strone w necie:
                                www.malzenstwo-kuzynow.yoyo.pl/, chyba moglabys znalezc tam
                                sporo informacji. A co do placowek medycznych to i w Turcji sa
                                poradnie genetyczne, tyle ze podejrzewam, ze wiekszosc z nich to
                                pewnie w Stambule.
                                • sevgi_wariatka Re: Odnośnie badań 25.09.09, 18:33
                                  tak, poproszę męża żeby znalazł nam jakąś poradnie genetyczną.dziękuję Wam
                                  bardzo za te wszystkie informacje.
Pełna wersja