Jak się zachować nie znając języka?

14.09.09, 18:49
Przypomnijecie sobie proszę czasy kiedy nie znałyście języka
tureckiego smile Ja niestety nie znam, ale znam dobrze angielski i jako
tako niemiecki. Czy często spotykałyście się z sytuacją kiedy
wszyscy w waszym towarzystwie mówili po turecku kompletnie ignorując
waszą obecność? W ubiegłym roku odwiedzilismy rodzinę męża w
Niemczech. Do domu brata męża przyszło młode małżeństwo, rodzina
pani domu. Przez dwie godziny wszyscy gawędzili i żartowali po
turecku, chociaż wszyscy znali niemiecki, przypuszczam że angielski
również nie najgorzej. Goście przez ten czas nawet nie spojrzeli na
mnie, kompletna olewka. Przez dwie godziny nie wiedziałam co ze sobą
zrobić, gapiłam się w sufit, oglądałam paznokcie, zastanawiałam się
czy wyjść. Próbowałam zagadać po angielsku, ale najwyraźniej nie
byli zainteresowani konwersacją, po udzieleniu krótkiej odpowiedzi
na moje pytanie kontynuowali rozmowę po turecku. Czułam się jak
piąte koło u wozu, znudzona, zniesmaczona. Dziś przypomniałam sobie
sytuację bo ci sami ludzie przyjeżdżają do Warszawy, a ja wcale nie
mam ochoty się z nimi spotykać. Jak sobie radziłyście w takich
sytuacjach?
    • catsi Re: Jak się zachować nie znając języka? 14.09.09, 20:18
      Ochra doskonale Cie rozumiem. Gdy pierwszy raz odwiedzilam z moim
      chlopakiem jego siostre, specjalnie nie interesowano sie mna, mimo
      ze znala ona dobrze angielski. Owszem, zadala pare pytan ale
      wiekszosc czasu rozmawiala ze swoim bratem. Moj facet tez nie
      probowal wkrecic mnie do wspolnej rozmowy. Zostalismy u niej na
      tydzien (mieszka w Stambule a my w ciagu dnia zwiedzalismy miasto).
      Wieczorami zapraszala nas na tzw. herbate do salonu, ktora pilismy
      razem z jej wspollokatorkami. Po dwoch takich wieczorkach gdzie
      glownie ogladalam turecki katalog İkea a reszta rozmawiala ,
      odmowilam 'herbaty' i siedzialam sama w pokoju, grajac w gry
      komputerowe. Teraz juz troche bo troche ale kumam turecki i zadaje
      pytania, na tyle na ile potrafie. Wtedy zwykle mi odpowiadaja, lubia
      jak probuje mowic po turecku. Czasem w takich sytuacjach jak Twoja
      pytam kogos z kim moge sie porozumiec, co dana osoba powiedziala. W
      moim polskim domu zawsze bylo duzo gosci z zagranicy i moi rodzice
      dawali z siebie wszystko zeby Ci czuli sie dobrze. W Turcji jest
      jakos inaczej...
    • sweet-baclava Re: Jak się zachować nie znając języka? 15.09.09, 11:28
      Hej,
      ja też nie znam języka tureckiego, więc wyjazd do Turcji aby poznać
      rodzinę narzeczonego był dla mnie nie lada wyzwaniem i - nie
      ukrywam - stresem. Zaopatrzona w minirozmówki i nauczona
      podstawowych zwrotów grzecznościowych zmierzyłam sie z wyzwaniem wink
      I byłam mile zaskoczona, gdyż rodzina Yucela, która nie mówi w
      żadnym innym języku niż turecki, aby sie ze mną porozumieć
      korzystała z moich minirozmówek i próbowała mówić po polsku smile
      Głównie jednak narzeczony robił za tłumacza. Nie mniej jednak znam
      uczucie, gdy wszyscy mówią w języku, którego nie rozumię - i nie
      jest to komfortowa sytuacja . Nierzadko musiałam upominać się o
      tłumaczenie aby móc uczestniczyć w rozmowie. Raz nawet zrobiłam
      niezły numer podczas rozmowy konferencyjnej na skype z rodziną
      narzeczonego, gdyz podczas takiej rozmowy, gdy wszyscy rozmawiali po
      turecku a ja siedziałam jak kołek, w pewnym momencie powiedziałam po
      turecku coś w stylu " jak milo nam się rozmawia, nie przeszkadzajcie
      sobie smile" Wszystkich dosłownie zamurowało a potem mieliśmy z tego
      niezły ubaw smile A taki fajny zwrot znalazłam na naszym forum w
      zakładce dotyczacej tłumaczeń. Pozdrawiam
      • olgalami Re: Jak się zachować nie znając języka? 15.09.09, 13:11
        Wypadałoby czym prędzej się tego tureckiego nauczyć albo po prostu im wybaczaćwink

        Upłynęły 4 lata, od kiedy kupiłam swój pierwszy samouczek i dwa lata, od kiedy
        przeprowadziłam się do Turcji i niestety - nie jestem w stanie pełnie
        uczestniczyć w spotkaniach towarzyskich, chociaż teraz orientuję się mniej
        więcej (ale raczej mniej), o czym jest rozmowa. Nigdy nie miałam o to do nikogo
        żalu, doceniam, jak ktoś parę zdań zagada po angielsku albo w super uproszczonym
        tureckim, rozumiem, że mówienie w obcym języku może męczyć na dłuższą metę,
        nigdy też nie wiem, kto z jaką sprawą przyszedł i czy w ogóle wypada oczekiwać,
        że będzie chciał o tym w obcym języku mówić. Wychodząc z domu zawsze zabieram
        książkę, bo a nuż mój chłopak spotka przypadkiem kogoś, kogo nie widział od ho
        ho i siądziemy na dwugodzinną herbatkę - wolę wtedy sprawiać wrażenie osoby,
        która potrafi się sobą zająć, nie poganiam wzrokiem (no chyba, że gdzieś pędzimy
        akurat). Jak mi zależy na uczestniczeniu w rozmowie (zwykle pierwsze pół
        godziny), to kopię swojego mężczyznę pod stołem albo kręcę głową i tłumaczenie
        przychodzi w czasie pierwszej logicznej przerwy w rozmowie (np. jak ktoś
        skończył wątek, albo wszyscy zaczęli się śmiać albo skończyli właśnie).
        • ochra Re: Jak się zachować nie znając języka? 15.09.09, 17:26
          Właśnie szukam nauczycielki w Wawie. Wcześniej mieszkałam w
          mniejszym mieście, a tam to było niemożliwe. Czuję się trochę
          rozgrzeszona bo mój mąż mieszkając w Polsce kilka lat mówi bardzo
          słabo po polsku.
          Nie chodzi o to że uważam się za księżniczkę którą trzeba zabawiać.
          Ale sytuacja była taka że mąż przyjechał przedstawić mnie dalszej
          rodzinie. Wobec tego oczekiwałam życzliwego, ciepłego przyjęcia
          mojej tureckiej rodziny, jakiegoś choćby kurtuazyjnego
          zainteresowania, a nie dystansu, a wręcz traktowania mnie jak
          powietrze. Dotychczas tego nie odczuwałam aż takiego dyskomfortu z
          względu na barierę językową, bo nawet jeśli ktoś w towarzystwie nie
          znał żadnego języka oprócz tureckiego starał się choćby do mnie
          uśmiechnąć albo zagadać coś po turecku, mąż zawsze może
          przetłumaczyć i jakoś to było...
          • bazylia_tr Re: Jak się zachować nie znając języka? 16.09.09, 10:34
            Gdy przyjezdzalam na poczatku do Turcji to na szczescie wszyscy
            starali sie rozmawiac ze mna po angielsku. Uleglo to zmianie gdy
            przyjechalam na stale i nie potrafilam jeszcze swobodnie porozumiec
            sie w tym jezyku, ale wiele osob uznalo, ze wlasnie dlatego powinnam
            uczestniczyc w rozmowach po turecku - zeby szybciej sie nauczyc.
            Pamietam jednak, ze czesto nie wszystko rozumialam i irytowalo mnie
            troche, ze po chwili gubie watek i siedze jak na tureckim kazaniu :-
            ) Teraz jestem tu dwa lata i nie mam takich problemow, ale pojawil
            sie inny: pracuje z kilkoma osobami, ktore na poczatku przyzwyczaily
            sie do rozmow ze mna po angielsku i nie moga sie przestawic na
            turecki. Turecki stal sie mi blizszy od angielskiego, mimo ze znam
            go wciaz nieco slabiej, ale uzywam go na codzien w swoim zyciu i nie
            widze powodu, dla ktorego mialabym rozmawiac z Turkami po angielsku,
            skoro znam turecki i czasem nawet mysle w tym jezyku. I czasem
            dochodzi do kuriozalnych sytuacji gdy ktos do mnie zagaduje po
            angielsku, a ja odpowiadam po turecku, a ta osoba znow po angielsku.
            Bardzo mnie to denerwuje! Czuje sie wowczas jakby uwazano mnie za
            glaba, ktora nie zna ich jezyka i trzeba do mnie po angielsku ;-(
            Choc to pewnie wynika z uprzejmosci, bo pewnie mysla, ze po
            angielsku jest mi latwiej. Chyba, ze szukaja po prostu okazji do
            podszlifowania jezyka obcego wink
    • magdalenaa_b Re: Jak się zachować nie znając języka? 16.09.09, 20:23
      Mnie się także zdarzyło być w takiej sytuacji i powiem, że było mi mało fajnie. smile Wychodzę jednak z założenia, że co mnie nie zabije, to mnie wzmocni. wink Więc zwyczajnie przestałam się przejmować i nie próbowałam więcej wtrącać się w dyskusję. Wyjęłam za to książkę i zaczęłam czytać. Po chwili konsternacji okazało się, że językiem konwersacji stał się angielski... smile
      • sarlo51 Re: Jak się zachować nie znając języka? 17.09.09, 00:41
        Ja tutaj musze cos napisac jak ludzie sie czuly tylko dwie osoby
        rozumialy.Jednego roku moja corka byla w polsce(miala7lat).Przy
        kosciele rozmawiala z jednym chlopcem (mial 8lat) co rozumial po
        angielsku ale odpowiadal po polsku.Za to moja corka jego rozumiala
        ale odpowiadala po angielsku.Dziewczyny ludziom tylko glowy lataly i
        sie przygladaly im.Oni wcale nie przywiazywaly uwagi na ludzie ze
        tak sie patrzyly na nich.Moja cala rodzina wcale nie przywiazuje
        uwagi jak ktos w domu mowi jezykiem co my nie rozumiemy.Maz
        obsluchal sie greckiego w domu a ja jak bylam u taty rodziny to byl
        niemiecki.
        • magdalenaa_b Re: Jak się zachować nie znając języka? 17.09.09, 09:22
          Sarlo, ja zazwyczaj też nie zwracam uwagi na to, że ktoś obok mnie rozmawia w języku, którego nie znam. Pracowałam w firmie międzynarodowej i nie było miesiąca, w którym nie mieliśmy spotkań z naszymi zagranicznymi partnerami. W tym czasie językiem urzędowym w biurze, był język angielski. Dbaliśmy o to, żeby nikt nie poczuł się wyobcowany. Wymaga tego zaróno etykieta biznesowa jak i zasady savoir vivre.

          Natomiast w chwili gdy jesteś całkiem sama w obcym środowisku i wiesz, że osoby wokół ciebie mogą z tobą porozmawiać, a mimo to tego nie robią posługując się swoim językiem ojczystym, to jest to niegrzeczne. Wtedy masz słuszne prawo do tego, żeby poczuć się jak to trafnie określiła Ochra "jak piąte koło u wozu".

          Inną sprawą jest, gdy twoi rozmówcy zaznaczą: "przepraszam cię na chwilę, muszę zamienić kilka zdań na xx temat, a prościej i szybciej będzie mi to wyartykułować w swoim języku. Potem postaram ci się to wytłumaczyć, ok?" W takiej sytuacji czujesz się komfortowo, bo wiesz, że dla rozmówców jesteś ważną osobą, traktowaną z szacunkiem. smile
          • stalagmitee Re: Jak się zachować nie znając języka? 17.09.09, 11:12
            Nieznajomość tureckiego w Tr ma swoje plusy. Przynajmniej nie ma
            niezapowiedzianych wizyt teściowej oraz wszystkich mieszkających w
            tym samym mieście ciotek i pociotaków oraz całej reszty ciekawych,
            urządzonego domu, sąsiadek z gromadą bezstresowo wychowanych małych
            Turasków. A swoją drogą Turki bardzo często rozmawiają o d... M...,
            więc z towarzyskich rozmów raczej nie ma nic straconego, gorzej jest
            jak przychodzi coś do załatwienia i trzeba samemu dukać tyle na ile
            się potrafi big_grin
            • ochra Re: Jak się zachować nie znając języka? 17.09.09, 18:30
              Ja wprawdzie w Turcji nie mieszkam ale przeżyłam kilka najazdów
              teściowej, która nie posługuje się żadnym językiem obcym. Zdarzyło
              się kilka razy że zostałyśmy same w domu, byłyśmy też raz na
              zakupach, to był koszmar! big_grin. Może znacie kogoś w Warszawie kto
              udziela lekcji?
              • magdalenaa_b Re: Jak się zachować nie znając języka? 17.09.09, 22:05
                Możesz się zapisać na standardowy kurs tureckiego w Szkole Języków Wschodnich UW. Koszt to 600 zł za 60h lekcyjnych. Z tego co wiem, w Empiku miał być kiedyś prowadzony kurs tureckiego, ale nie wiem, czy coś się nie zmieniło. Ponoć miała go wykładać jedna z lektorek z UW. smile Oczywiście masz możliwość także lekcji prywatnych, ale te do tanich raczej nie należą. smile
                • magdalenaa_b Re: Jak się zachować nie znając języka? 17.09.09, 22:11
                  www.kursyjezykowe.waw.pl/kurs-jezyka-tureckiego.html
                  Dla porównania cen warto sobie zobaczyć tą stronę... smile
                  • ochra Re: Jak się zachować nie znając języka? 18.09.09, 07:49
                    Znam te kursy. Pytałam kiedyś o kurs na UW, były problemy z
                    zapisaniem się, nie pamiętam już dlaczego. Chodziłam na ten drugi
                    kurs, zaliczyłam semestr i wyprowadziłam się do innego miasta. Teraz
                    jak widzę mają tylko grupę początkującą. Planuję znaleźć studentkę
                    Turkologii w Warszawie na prywatne lekcje.
                    • rose71 Re: Jak się zachować nie znając języka? 18.09.09, 09:01
                      Od czau kiedy mama mojego chlopaka wreczyla mi maly turecki
                      slownik,porozumiewalysmy sie razem za pomoca slownikow(ja
                      turekciego,ona turecko-ang - ale bylo to w Turcji).Teraz bedac w
                      Polsce,czesto rozmawiam z nia na msn.Obecnie ucze sie tureckiego z
                      pomoca tureckich znajomych,i tez wlasnie oni mi czesto pomagaja w
                      rozmowie z nia.Czasem kiedy tak sobie razmawiamy,a czasem musi
                      czasem troche poczekac zanim odpisze,badz zanim ktos mi pomoze
                      zrozumiec,to co jest dla mnie nie jasne,oburza sie i pisze cos w
                      stylu:" piszesz czy nie....".Jest to dla mnie dosc irytujace,i
                      przykro mi ze nie moze zrozumiec,ze nie jestem Turczynka,a
                      tureckiego sie ucze.
                    • magdalenaa_b Re: Jak się zachować nie znając języka? 18.09.09, 09:10
                      Ostatnio było takie ogłoszenie na forum "język turecki" bodajże na korepetycje u studentki turkologii. Może tam spróbuj poszperać. Na UW mogłaś mieć problem ze względu na godziny kursu. smile
                      • ochra Re: Jak się zachować nie znając języka? 18.09.09, 09:48
                        Było moje ogłoszenie że szukam, a drugie że ktoś daje lekcje w
                        Łodzi smile
                        • magdalenaa_b Re: Jak się zachować nie znając języka? 18.09.09, 11:58
                          A tak, masz rację smile.
                  • 34gosia Re: Jak się zachować nie znając języka? 19.09.09, 16:46
                    Polecam ta szkole. Skonczylam tam kurs podstaw j.tureckiego i bardzo
                    mi to pomoglo po przyjedzie do Stambulu. Moja lektorka byla Pani
                    Aysen Kaim - pozdrawiam serdecznie. Teraz kontynuuje nauke w
                    stambulskiej filli TOMER'a. Zdecydowanie doradzam zapisanie sie do
                    szkoly jezykowej zamiast nauki z rozmowek polsko-tureckich.

                    Ja takze na poczatku czulam sie troche dziwnie nie rozumiejac o czym
                    rozmawiaja otaczajacy mnie ludzie. Ale mialam dobra szkole
                    przetrwania w USA, tam poznalam swojego obecnego narzeczonego i to
                    tam, przed przyjazdem do Turcji, duzo czasu spedzalam w towarzystwie
                    jego znajomych i moich tureckich studentow. Te doswiadczenia
                    przygotowaly mnie na to co mialo mnie czekac w Turcji. Mysle, ze
                    jestem szczesciara, bo moj okres przejsciowy nie byl az tak
                    uciazliwy. Mieszkam w Turcji rok, pracuje i jestem w stanie zalatwic
                    wiekszosc spraw samodzielnie.
                    Pozdrawiam Was dziewczyny, wszystko przyjdzie z czasem.
    • catsi uliczny turecki :) 04.11.09, 23:55
      www.turkishlanguage.co.uk/streetturkish.htm
      Turecka mowa ciała i powiedzonka smile Tak na marginesie to kciuk uniesiony w
      geście "OK" wcale nie jest obraźliwy w TR.
      • ochra Re: uliczny turecki :) 05.11.09, 07:31
        Fajny link, mowy ciała nauczyłam się dość szybko smile pamiętam jak na
        gest męża oznaczający yok ( uniesienie brwi) powtarzałam pytanie i
        byłam zaskoczona kiedy dowiedziałam się że juz odpowiedział smile
Pełna wersja