gotowanie dla Turka w Polsce :)

30.10.09, 20:49
Moi Drodzy!

Niebawem odwiedzi mnie Turek. Nie jest bardzo religijny ale zarzeka się, że
nigdy nie zje wieprzowiny. Zaczęłam z ciekawości czytać składy produktów i tak
oto w parówkach drobiowych jest wieprzowy tłuszcz, w szynce z kurczaka -
białko wieprzowe... Podczas pobytu w Turcji widziałam jak w miejscu pracy
Turcy wieszali listę dodatków do żywności E-100 itd... gdzie wystepują
produkty pochodzenia wieprzowego. Odkryli, że w jednej z czekolad Milka coś
takiego się znajduje i nikt nie chciał tego nawet próbować!!! Głupio mi by
było wmawiać mu, że w produktach, które je nie ma nic z wieprzowiny. Z drugiej
strony czy to nie przesada? Jak sobie z tym radzić?
    • schwinn1 Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 30.10.09, 21:30
      nie kupuj przerobionego mięsa w stylu wędliny i kiełbasy.
      kupuj kurczaka, tam raczej wieprzowina się nie wkradła wink
      mój mąż nie wierzy nawet jak jest napisane "wołowe". je kurczaka w różnej
      formie, ryby i czasem baraninę, choć ona nie jest w PL zbyt rozpowszechniona tania.
    • ochra Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 30.10.09, 21:34
      Myślę że to przesada, na pewno możesz unikać polskich parówek ,
      mortadel itp, i galaretek, bo są produkowane z żelatyny wieprzowej.
      Poza tym Turcy nie jedzą wędlin w takich ilościach jak my, więc jak
      Cię odwiedzi spokojnie możesz w ogóle nie kupować wędlin i też
      będzie zadowolony. A resztą w ogóle nie zawracaj sobie głowy.
    • grazynanowa Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 31.10.09, 07:32
      Ja proponuje na sniadanıa sery,twarogı,buleczkı z konfıturamı ,jajka
      w kazdej postacıcrying np.omlet,jajecznıce na masle ıtd.)Z obıadamı nıe
      ma zadnego problemu ,mıesa wolowego, drobıu ı ryb, masz pod
      dostatkıem ,do tego dochodza grzyby i warzywa...mozlıwoscı
      wıecej ,nız w Turcjı .Ja na szczescıe nıe musze zwracac uwagı na to
      co mam kupıc ,bo moj maz je wıeprzowıne ı wszystkıe ınne smaczne
      wedlınkısmile
    • izaerbas Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 31.10.09, 13:09
      Jesli chodzi Ci o konkretne potrawy, to mozesz ugotowac danie w
      stylu znanego nam leczo - z papryka, cukinia i pomidorami, mozesz
      do niego dodac mieso wolowe lub kurczaka. Mozesz tez podac cos z
      pieczarkami - moj maz bardzo je lubi. Bardzo smakowaly mu tez
      polskie flaczki...ale to juz bardziej ryzykowne daniesmile Polecam Ci
      rowniez zrobienie jakiegos risotto z jarzynami i kurczakiem lub
      spaghetti. Na sniadania tak jak juz napisala ktoras z kolezanek
      proponuje sery, dzemy, jajka oraz tosty z serem... Choc kto wie,
      moze skusi sie na polska szyneczke jak moj mezussmile)) Polecam Ci
      tez zaopatrzenie sie w biale pieczywo, ktore z pewnoscia mu
      zasmakuje ( naszego tradycyjnego chleba moze nie polubic).
    • semimentalsentimental Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 31.10.09, 19:04
      Zastanwiam sie, czy jakbysmy my, kobiety, przed przyjazdem tutaj zaczely sie
      zarzekac, ze nie bedziemy jesc tego czy tamtego to ktokolwiek by sie tym
      przejmowal. Ok niech nie je wieprzowiny, ale nie zawracaj sobie glowy skladem
      parowek i wedlin! Turcy to w wiekszosci straszne grymasniki, zupelnie niczym
      3-latki. Jak pomysle, ze na swiecie sa miliony ludzi, ktorzy nie maja co do ust
      wlozyc, to na takie grymasy noz mi sie w kieszeni otwiera!
      • ochra Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 31.10.09, 20:20
        A jeśli chodzi o te czekolady itp. to mój mąż bardzo się zdziwił jak
        to usłyszał, ale wędliny z tłuszczem wieprzowym unika.
      • maviboncuk Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 31.10.09, 21:03
        Podpisuje sie pod semimentalsentimental. Dodam jeszcze, ze jak sie
        przyjezdza do obcego kraju to sie z pokora probuje roznych przysmakow
        lokalnych. Oczywiscie jako gospodarz powinnas uszanowac to, ze nie je
        wieprzowiny. Ja nigdy nic specjalnego nie przygotowywalam dla swojego
        meza, zreszta on by sie tez zle czul gdybym ja/moja rodzina
        specjalnie cos wymyslala dla niego. Choc z drugiej strony moze ja nie
        mam tego problemu bo sama nie jem wieprzowny namietnie, ewentualnie
        jakas wedline. A to ze w pasztecie jest pol procenta smalcu to sorry
        ale jak dla mnie to troche wpadanie w paranoje.

        Pozdrawiam i udanej wizytysmile
        • skylaar Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 31.10.09, 22:27
          tez sie zgadzam ze Turcy (niektorzy) strasznie przesadzaja jesli chodzi o ta wieprzowine. ja np. miesa nie jem praktycznie w ogole, ale nie robie z tego powodu takiej afery - po prostu go nie jem, i nikomu nie zawracam przy tym glowy.
          mam wrazenie ze niektorzy Turcy po prostu lubia to zamieszanie wokol siebie, tak jak napisaly dziewczyny wyzej - a o nas, jak jestesmy w Turcji nikt sie tak nie martwi.

          wydaje sie ze Turcy sa po prostu bardzo zamknieci na inne kuchnie - ich wlasna jest najlepsza i jedyna wlasciwa. podobnie jak Francuzi zreszta. bardzo latwo przychodzi im krytykowanie innego stylu odzywiania, i wtedy wieprzowine wrzuca sie do jednego "worka" z cala reszta rzeczy, ktore im po prostu nie smakuja.
      • caroninka Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 01.11.09, 10:14
        semimentalsentimental,nie rozumiem co ma piernik do wiatraka.Tu nie chodzi o
        grymaszenie przy stole ,tylko o unikanie wieprzowiny,bo jest ona zakana przez
        religie. Wieprzowiny mozna bardzo latwo unikac w Polsce kupujac wedliny nie
        przetwarzane (np.wedzone indyki) lub takie gdzie jest pelny sklad na opakowaniu.
        Nie moglabym chyba spac spokojnie wiedzac ,ze wcisnelam komus parowke czy
        pasztet z wieprzowina,gdy ktos przez cale zycie bardzo na to uwaza i jest to dla
        niego ciezkim grzechem...
        A mowiac tu o temacie KOBIET,moja rodzina nigdy niczego mi na sile nie wciska,ba
        ! respektuja ze nie wszystko mi podchodzi,a na polska kuchnie jeszcze nikt z
        Turcji u mnie nie marzekal.
    • catsi Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 31.10.09, 23:09
      Widzę, że temat wywołał poruszenie. Co do czekolady to dokładnej nazwy nie
      pamiętam ale napewno była to Milka. Widzę, że niektóre z Was starają się
      dostosować, inne uważają, że to przesada rozkładać produkty na czynniki
      pierwsze. Ja sobie wyobrażam taką sytuację, że jadę np do Chin i dostaję
      jedzenie, które zawiera coś z psa. Nie wiem tylko czy to co ja czuję na myśl o
      spróbowaniu psiny jest równoznaczne z tym co czują wyznawcy islamu na myśl o
      wieprzowinie...

      Wracając do tematu gotowania to każdy wie, że schabowy to podstawa a kiełbasy
      polskie znane są na całym świecie. Może żal mi jest, że będę musiała tą naszą
      kuchnię okrajać z fundamentów wink
      • elif23 Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 01.11.09, 09:01
        catsi, oprocz czekolady milki, galaretek,parowek mortadeli itd zelatyne wieprzowa mozna sie ntknac rowniez w pasztetach , serach a nawet jogurtach ( Danone i Bakoma ) :p
      • ochra Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 01.11.09, 17:52
        Przecież sama pisałaś że twój znajomy nie jest bardzo religijny,
        może więc nie musisz popadać w paranoję i tropić śladowych ilości
        żelatyny w każdym produkcie. Tak jak pisałam, mój mąż unika
        wieprzowiny ale nie przyszło by mu do głowy wczytywać się w skład
        czekolad albo jogurtów.
        • skylaar Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 01.11.09, 20:03
          lęk przed wieprzowiną nie musi być obecny tylko u osób religijnych. to po prostu obrzydzenie, coś takiego jak dla nas jak wyżej wspomniano jedzenie psiego mięsa. nie tkną i już.
          • sommak Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 01.11.09, 20:53
            Witajcie,
            Catsi,nie gimnastykuj sie,az tak bardzo,zwlaszcza,ze w Polsce wedlug
            mnie mimo wszystko jest duzo wiekszy wybor specjalow,ktore nie musza
            zawierac wieprzowiny,lub nawet jesli zawieraja,to w wiekszosci
            przypadkow nawet my o tym nie wiemy.
            Sniadania,zaden problem-mamy duzy wybor dan jajecznych,twarozki-
            najlepiej samemu doprawiane,wtedy facet sam bedzie decydowal na co
            ma ochote;dzemy-sto razy lepsze niz te slodkie breje tureckie;miody-
            tez w wiekszym wyborze.Dasz rade.A jesli chodzi o wedliny-to tak jak
            zostalo to juz wczesniej wspomniane:sa rozne produkty wedzone
            (chociaz akurat to moze okazac sie zgubne-jedna z moich znajomych
            odstreczyl nie smak,a wlasnie zapach wedzonki-nie maja takich
            wedlin,nie sa do tego przyzwyczajeni-mojej znajomej wydawalo sie,ze
            kazda wieprzowina tak pachnie,az do czasu jak nie sprobowala czegos
            innego,niewedzonego),szynki drobiowe-idz do sklepu gdzie daja
            plasterki na wage,nie ma etykietki,nie sprawdzisz czy jest tam
            chociaz procent wieprzowiny,a skoro jest napisane,ze
            drobiowa,dlaczego masz nie ufac kazdemu sprzedawcysmileA moze jak
            wybierzesz sie na zakupy z Twoim facetem,jak zobaczy tyle dobra w
            sklepie,sam zachce czegos co zobaczy;bo nie oszukujmy sie,ale w
            porownaniu z Turcji,jesli chodzi o wedliny czy zolte sery jestesmy
            wrecz potega.Moj maz zglupial jak pierwszy raz zobaczyl sklep miesny
            i stoisko nabialowesmile.
            Obiady-wolowina dostepna,kurczaki-nawet i w Polsce dasz rade
            upichcic kurczaka w pomidorach,tak jak robia to w Turcji;zupy tez
            mozesz robic na wolowinie lub kurczaku,a wybor-tez mamy wiekszy niz
            w Turcji mimo,ze maja tutaj duzo wiecej warzyw,w dodatku swiezych
            niemrozonych przez caly rok,to mam wrazenie,ze wcale z tego nie
            korzystaja.W rodzinie mojego meza oczy i w slup stawaly jak okazalo
            sie,ze mozna zrobic barszczyk czerwony,zupe z pora,kalafiora czy
            brokulow.
            Troche probuj-moze okazac sie,ze grzybowa czy dodatek grzybow do
            sosu okaze sie smakolykiem na miare drogiej restauracji.
            U nas tez sprawdzila sie swietnie ryba w warzywach:kupujemy mrozone
            filety(u nas glownie pange,bo nie ma prawie wcale osci)-taka jeszcze
            troche zmrozona solimy i pieprzymy delikatnie,wrzucamy na odrobine
            oleju do takiego szerokiego rondla,na wierzch mrozonke-u nas
            najlepiej wypadla mieszanka meksykanska lub warzywa na patelnie i
            wszystko sie razem dusi pod przykryciem;na sam koniec troche sera
            zoltego na wierzch i juz).
            Sa gotowe pierogi...chociazby Ruskie,a nawet jak z miesem..
            Czy zawsze trzeba mowic cala prawde i tylko prawde...-w takich
            gotowych daniach nie wiem czy Turcy sami sa pewni,ze kupujac mrozone
            Mantı,maja w srodku aby napewno pelnowartosciowe mieso;a
            przyprawionego i tak nie wyczuja.
            Poprostu unikaj serwowania wieprzowiny w czystej postaci typu
            schabowy.Opowiadaj o polskiej kuchni-a nuz widelec okaze sie,ze Twoj
            facet polubi kiszona kapuste.
            Zajrzyj do watku:kuchnia turecka-jest tam sporo przepisow,czesc z
            nich spokojnie mozesz sprobowac zrobic w Polsce.
            Wybierz sia ne zakupy z facetem do jakiegos marketu,mysle,ze wybor
            jogurtow,mies i serow raczej go zaskoczy-moja tesciowa byla w
            ciezkim szokusmile-sam moze powie Ci na co ma
            ochote.Proponuj,zachwalaj..itp.
            A w ostatecznosci znajdz niezla turecka knajpe,w kazdym wiekszym
            miescie jest-jak mu sie znudzi polskie zarcie,zabierz go na
            kebapa,niech porowna.
            Ojej,duzo by pisac.
            Wedlug mnie to cale unikanie wieprzowiny,akurat w Turcji(oczywiscie
            pisze tylko na podstawie wlasnych obserwacji wsrod znajomych
            Turkow),to pic na wode i bardziej wyniesione z domu
            przyzwyczajenie,niz faktyczne przekonania.Az tak wedlug mnie
            wiekszosc Turkow nie jest wierzacych,zeby kierowac sie tylko
            zasadami wiary;a wieprzowina moze im nie smakowac,bo niby skad maja
            ja znac,skoro nigdzie nie mozna jej kupic.Ja np nie znosze zapachu
            baraniny,ale sprobowalam i wiem dlaczego-nie rzucam slow na
            wiatr,nie bo nie.
            Zostaja Ci jeszcze makarony-dla nich nawet makaron z jogurtem jest
            daniem,a jogurt grecki,przypominajacy ten turecki dostaniesz w
            markecie.
            Trzymam kciuki!tongue_outozdrawiam!
      • semimentalsentimental Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 02.11.09, 15:22
        nie sadze aby ktorykolwiek muzulmanin spalil sie w piekle, bo nieswiadomie zjadl
        parowke zaw male ilosci tluszczu wieprzowego. Co ciekawe, z moich obserwacji
        wynika, iz wiekszosc Turkow wieprzowiny jesc nie chce, natomiast alkoholem wcale
        nie gardza, a przeciez on tez jest 'zakazany' przez koran.....
        • karcia.akuku Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 02.11.09, 19:13
          moj Turek wieprzowiny i alkoholu nie tknął i już smile a ja nie ruszę mięso z psa,
          chociaż w Chinach wszyscy tlumaczyli mi, że to tak samo popularne jak
          wieprzowina tylko lepsze tongue_out

          wracając do wątku, to jajlepiej serwoać wszelakie warzywa i mięso
          ( nie wyroby- albo raczej poróby), chyba, że mieszkasz na wsi i masz "swojskie
          jadło np cielęcinkę smile
    • catsi Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 02.11.09, 19:18
      Napewno nie będzie problemu "co ugotować?", jedynie kwestia tej "utajonej
      wieprzowiny" mnie nękała. Dziękuję za wszystkie pomysły!
      • sarlo51 Re: gotowanie dla Turka w Polsce :) 07.11.09, 02:36
        Napewno nie bedzie klopotu z ugotowaniem dla niego.Ale nie tancz za
        duzo kolo jego z tym gotowaniem.Dobrze by bylo jak by widzial za
        jaka kuchnie macie w domu.Jesli za planuje zalozyc rodzine z
        toba.Niech wie ze on nie musi jesc co my ale nie moze odmowic
        dzieciom.Jak beda z babcia to wlasnie beda mialy polska
        kuchnie.Zawsze babcie gotuja najlepiej dla wnukow.Moj maz zawsze
        mowi jesli nie jesz co zona to nie zakladaj rodziny z nia.Dla niego
        kazdy pokarm jest od Boga.A dzisiaj zrobilam kanapke dla meza z
        polska kielbasa.
Pełna wersja