sevgi_wariatka
04.11.09, 08:50
Witam, mam do Was pytanie odnośnie wielkiej litery İ. W nazwisku mojego męża,
które przyjęłam, występuje ona 2 razy. Gdy składałam wniosek o wyrobienie
polskiego dowodu okazało się że w obcych znakach diakrytycznych ta wielka
litera nie istnieje. Z wielką literą ç nie ma natomiast żadnego problemu bo
figuruje ona w owym spisie. W Polsce chcieli mi wpisać drukowane nasze I, na
co się nie zgodziliśmy, bo mój mąż twierdzi, że w Turcji będziemy mieć
problem. Dzwoniliśmy do ambasady w Warszawie (totalna niekompetencja
pracowników - turecka czytana zapowiedź i wybieranie numerków kompletnie
niesłyszalne, niezrozumiane - jakość fatalna; każdy odsyła do kogoś innego , z
działu do konsula, konsul do działu i tak w koło Macieju, nikt nic nie wie,
dopiero gdy mój mąż dzwonił Konsul raczył mu dać odpowiedz - co śmieszniejsze
w polskiej ambasadzie w ankarze [w innej sprawie] potraktowano nas na odwrót,
mojego męża zlekceważyli i zbyli, mnie natomiast wszystko wytłumaczono) No ale
to tak na marginesie. Więc PanKonsul polecił nam DOPISAĆ CIENKOPISEM KROPKI
NAD I W MOIM DOWODZIE (O ZGROZO!) - czegoś takiego to jeszcze nie słyszałam!
jest to dla mnie idiotyczny pomysł, dlatego wybrałam inną literkę Í (d wyboru
miałam tylko Ǐ,Í), więc uważam, że to co wybrałam bardziej przypominą ową
kłopotliwą turecką literkę. Czy ktoś miał może podobny problem z tą literką
przy wyrabianiu dowodu, a jeśli tak to jak się do tej sprawy ustosunkował? Czy
jest to po prostu zwykła błahostką, którą my niepotrzenie wyolbrzymiamy czy
mogą iść za tym jakieś konsekwencji - ma ktoś może jakieś doświadczenie?
pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia.