Perfumy pani kupi?

16.11.09, 22:28
Chcialabym was uczulic, zwlaszcza mieszkanki Stambulu, na grupe
cwaniaczkow, ktorzy probuja nowej metody marketingu ulicznego
wciskajac bajke o tym, ze pracuja na cle i w ramach pensji dostali
torbe perfum albo, ze brakuje im na benzyne i musza sprzedac
perfumy zony i tego typu bzdury. Ostatnio namnozylo sie tych panow,
schludnie wygladajacych, mowiacych bardzo poprawnym i grzecznym
jezykiem, czesto gesto przepraszajacym, ze nam zabieraja czas, itp.
Natknelam sie na kilku na Bahcesehir, a w weekend na parkingu Realu
w Beylikduzu, gdzie mezczyzna w srednim wieku podjechal niezlym
samochodem na wolne miejsce obok mnie, by sprzedawac swoje kity. Po
odmowie odjechal, nawet nie udawal, ze jest klientem sklepu i
widzialam, ze podjezdza do nastepnych kierowcow. Ciekawe co na to
ochrona sklepu? Tego dnia nikogo nie bylo, az dziw, bo zawsze trzeba
ten bagaznik im otworzyc i skrupulatnie sprawdzaja lustrem na kiju,
czy nie ma bomby jakiej pod samochodem wink

Oczywiscie, ze perfumy sa najprawdopodobniej podroba, nie musze
pisac. O ile w ogole maja te perfumy, bo jedna ze znajomych
Turczynek, ktora rowniez miala stycznosc z nimi podejrzewala, ze
moga miec gaz i ze mozna w ten sposob stracic torebke sad
Pełna wersja