znajomość j. polskiego a wiza pobytowa

08.12.09, 13:56
Witajcie, mam pytanie do tych z Was, które mieszkają w Polsce i
starały się o wizę pobytową dla swojego Turka. Ostatnio składając
dokumenty o wizę dowiedziałam się od urzędnika w Mazowieckim
Urzędzie Wojewódzkim , Wydziale Cudzoziemców, ze zostanę poproszona
razem z narzeczonym ( niebawem mężem smile) na rozmowę i odbywać się
ona będzie w języku polskim, bo skoro Turek ma mieszkać w Polsce to
musi znać język. Od tej rozmowy zależeć ma decyzja co do jego
dalszego pobytu. Przyznam, ze rozmowa ta mnie przeraża, gdyż
narzeczony dopiero zaczyna naukę polskiego i może mieć problemy ze
zrozumieniem. Czy któraś z Was to przechodziła? Jakich pytań możemy
się spodziewać? Czy mogą nie dać zgody na pobyt w Polsce, już po
zawarciu związku małżeńskiego z powodu braku znajomości języka? To
jakiś absurd dla mnie...
Poradźcie
Pozdrawiam
    • gonia1502 Re: znajomość j. polskiego a wiza pobytowa 08.12.09, 14:53
      to znaczy na zeznania najlepiej wziąść tłumacza a co do pytan są to
      pytania są rożne i jest ich czasem dużo czasem mniej musisz jak z
      narzeczonym sprecyzować dokładnie rozmieszczenie mieszkania co gdzie
      leży co lubisz co on zeby poprostu się nie myslic każda pomyłka jest
      tu brana pod uwage niestety a jesli chodzi że moga nie dać ze nie
      zna jezyka to jest bajka co ma piernik do wiatraka smile
      • sweet-baclava Re: znajomość j. polskiego a wiza pobytowa 09.12.09, 09:13
        A opcja, że ja będę tłumaczyć z angielskiego na polski nie wchodzi w
        grę? Porozumiewamy się po angielsku... Tłumacz jest dość kosztowny,
        zwłaszcza jak policzy tez czas oczekiwania przed salą...
        • gonia1502 Re: znajomość j. polskiego a wiza pobytowa 09.12.09, 13:09
          ty smile ciebie z nim nie moze być w pokoju skarbie to jest
          przesluchanie to sie odbywa oddzielnie a tobie nie wolno wiedziec o
          czym on mowił odpada i pamietaj niech ci takie cos do głowy nie
          wpadnie musisz miec tłumacza bo inaczej zaprzepaścisz
          przesłuchanie smile a to bardzo ważne bo jedna zła wpadka i bedzie od
          początku kiepsko
          • gonia1502 Re: przepraszam bez ty miało być tylko ciebie 09.12.09, 13:12
            • gonia1502 Re: w jakim mieście masz przesłuchanie 09.12.09, 13:13
              • 5katia Re: w jakim mieście masz przesłuchanie 10.12.09, 09:36
                Mam pytanie czy takie przesłuchania są robione w przypadku
                małżeństw? W czerwcu z moim narzeczonym bierzemy slub w Turcji i
                zaraz potem przyjezdzamy do Polski i zaczniemy załatwiac wszystkie
                formalności związane z wiza pobytowa itd. stad moje pytanie , czy
                takie rozmowy tez nas czekaja bo w urzedzie ds.cudziziemców (śląski
                urzad ) poza informacjami o potrzebnych dokumentach nie wspominali
                nic o rozmowie.
                • gonia1502 Re: w jakim mieście masz przesłuchanie 10.12.09, 17:00
                  z tego co wiem oczywiście a na jakiej zasadzie on tu zostanie
                  przecież także musi miec karte a jesli wyrabia karte jak każdy musi
                  być sprawdzany bez wyjatku czy aby malozeństwo nie jest jest fikcja
                  • wanienka Re: w jakim mieście masz przesłuchanie 11.12.09, 01:35
                    oczywiscie ze bedzie przesluchanie!to punkt obowiazkowy ja mialam w delegaturze
                    slaskiego urzedu wojewodzkiego w bielsku!powodzenia
                    • 5katia Re: w jakim mieście masz przesłuchanie 11.12.09, 08:07
                      Dziękuje dziewczyny za informacje smile
                      • hugo43 Re: w jakim mieście masz przesłuchanie 11.12.09, 08:50
                        nastroj grozy tu wyczuwamsmilenie jest tak straszne to
                        przesluchanie.problem polega na tym,ze faceci do pewnych rzeczy nie
                        przywiazuja wagi np.dat,rocznic,dni tygodnia.tyle,ze w urzedzie
                        chyba sobie zdaja z tego sprawe.moj maz taaakie glupoty gadal,ze hej
                        np.spytali go co robilismy w ostatnia niedziele.ja wszysciutko po
                        koleji powiedzialam,lacznie z tym co na obiad bylo u moich
                        rodzicow,po co pojechalismy do praktikera itd,maz stwierdzil,ze caly
                        dzien bylismy w domu,bo mu sie z sobota pomylilosmilei takich kwiatow
                        bylo mnostwo.u nas skonczylo sie wizyta inspektorow w domu,ale to z
                        powodu mojej matki,ktora odmowila policji udzielenia wywiadu na
                        temat meza.wtedy jeszcze u moich rodzicow mieszkalismysadwiec jesli
                        malzenstwo jest prawdziwe,to nie ma powodow do strachu,przy drugiej
                        karcie przesluchania nie ma.
                        • schwinn1 Re: w jakim mieście masz przesłuchanie 11.12.09, 17:34
                          hugo43 napisała:
                          > wiec jesli
                          > malzenstwo jest prawdziwe,to nie ma powodow do strachu,

                          zgadzam się. wydaje mi się że urzędnicy po kilku zadanych pytaniach wiedzą co
                          jest grane i nawet jak "coś się nie zgadza" to nie ma to dużego znaczenia. u nas
                          urzędnik był bardzo fajny i czasem "naprowadzał" mojego męża na prawidłową
                          odpowiedź wink przykład: "jakiego koloru są drzwi wejściowe?" ja powiedziałam że
                          ciemno brązowy (choć sama nie wiedziałam jak nazwać ten kolor), a mąż powiedział
                          że żółtawe wink a potem gdzieś wskazał podobny kolor, na to urzędnik: "czyli
                          można powiedzieć że są ciemno brązowe?" wink))
              • sweet-baclava Re: w jakim mieście masz przesłuchanie 11.12.09, 19:01
                w Warszawie, czy oni mają tam jakiegoś tłumacza j. tureckiego?
                • hugo43 Re: w jakim mieście masz przesłuchanie 11.12.09, 19:34
                  my bylismy z tlumaczka przysiegla.nie wiem czy to konieczne,moze
                  wystarczy ktos zaprzyjazniony,kto moze pomoc.niestety tlumacza
                  nalezy sobie samemu zorganizowacsmile
                  • ochra Re: w jakim mieście masz przesłuchanie 11.12.09, 20:56
                    Nie musi być tłumacz przysięgły, może być ktokolwiek. Ja niedawno
                    przerabiałam to samo, niestety u mnie robili straszne problemy mimo
                    że mój mąż przebywa w Polsce legalnie od siedmiu lat, a od półtora
                    roku bylismy małżenstwem!
                    To było uopokarzające doświadczenie: nie wzywali nas na rozmowę
                    przez niemal dwa miesiące, dwa dni przed terminem wydania karty
                    miałam wizytę inspektorów, którzy mnie wypytywali o męża, zaglądali
                    nam do szaf, liczyli garnitury i pary butów. Na koniec kiedy
                    zorientowali się że jestem w ciąży spisali nazwisko lekarza i adres
                    gabinetu z karty ciąży. Kiedy mąż pojechał w wyznaczonym terminie i
                    odsiedział kilka godzin w kolejce, karty oczywiście nie dostał tylko
                    informację że w toku postępowania nastąpiły niejasności i proszą o
                    stawienie się na interview, oraz mnie o dowiezienie dokumentu
                    potwierdzającego ciążę. Dodam że byłam wtedy w najgorszym okresie
                    ciąży, kiedy wymiotowałam kilka razy dziennie, a mój mąż musiał
                    wyjechać za granicę. Więc wlokłam się do lekarza, a potem znowu do
                    urzędu zawieźć im to cholerne zaświadczenie. Termin interview
                    wyznaczyli dopiero za miesiąc. Na interview było nawet zabawnie,
                    pytali o straszne głupoty. W końcu łaskawie przyznali mężowi pobyt
                    na jeden rok, co w praktyce oznacza że za dziesięc miesięcy musimy
                    znowu się starać o pobyt.
                    • ochra Re: w jakim mieście masz przesłuchanie 11.12.09, 21:00
                      Jeszcze jedno, rozumiem że kiedy będziecie ubiegali się o pobyt
                      bedziecie juz małżenstwem? inaczej nie ma podstaw zeby wydać mu
                      kartę, a tekst Pani o języku polskim może sobie w d...wsadzić, nie
                      ma żadnego obowiązku znać języka polskiego, za to wypadałoby
                      urządnikom pracującym w dziale cudzoziemców znać angielski!
                      • hugo43 Ochra! 12.12.09, 09:43
                        pociesz sie tym,ze jak bedziecie 3 lata po slubie,to maz moze
                        ubiegac sie o osiedlenie i wtedy pobyt jest bezterminowy,uff.my od
                        stycznia zaczynamy ten cyrk.
                        • ochra Re: Ochra! 12.12.09, 10:32
                          Tak, odliczamy już czas. Ale zanim to nastąpi musimy ponownie dostać
                          na rok.
                          • schwinn1 Re: Ochra! 12.12.09, 11:15
                            raczej na dwa lata. my właśnie będziemy się o to starać. też jestem w ciąży i
                            zastanawiam się czy od razu nie załączyć do wniosku tego zaświadczenia.
                            swoją drogą to nieźle was załatwili. my nie mieliśmy strasznych problemów,
                            oprócz tego że musieliśmy pilnować swego tzn. wskazywać na błędy urzędników
                            (złożyliśmy wniosek w terminie, urząd przedłużył termin wystawienia KCP a mężowi
                            wiza się kończyła-powinni od ręki przedłużyć, nie zrobili tego w dwóch
                            terminach, w końcu mąż czekał pod drzwiami a oni chyba ją produkowali).
                            najważniejsze to znać swoje prawa i upominać się o swoje.
                            • ochra Re: Ochra! 12.12.09, 11:40
                              Na rok smile bo potem już możemy starać się o stały pobyt.
                              Ja byłam strasznie wściekła na to zaświadczenie o ciąży, to był
                              początek i nie wiedziałam czy ciąża sie utrzyma, bo poprzednią
                              straciłam. Uważałam że to zbyt intymna sprawa, poza tym na co to
                              dowód? małżeństwo nadal może być fikcyjne, a kobieta w ciąży z
                              zupełnie kimś innym. A skoro w mniemaniu urzędników to taki ważny
                              dowód na wiarygodność małżeństwa dlaczego przyznają pobyt mężowi i
                              ojcu dziecka tylko na rok?
                              • sirin_1 Re: Ochra! 12.12.09, 23:19
                                hey dziewczyny widzę, że nie tylko ja mam ten problem, czyli wywiad w urzędzie. nasz już w najbliższą środę. wcześniej byli u nas ze służby granicznej (!?) wypytywali mnie o różne sprawy i wszystko zapisywali, chcieli zobaczyć zdjęcia, rozmawiali też z moją mamą. na rozmowę do urzędu mamy przyjść ze swoim tłumaczem (nie musi być przysięgły), ja niestety nie mogę tłumaczyć. powiedzieli nam, że rozmowa może trwać 30 min. lub kilka godzin (!?) najśmieszniejsze jest to, że to będzie druga karta pobytu dla mojego męża, przy pierwszej nie było takich cyrków. złożyliśmy tylko dokumenty i bez problemów dostał kartę. taki wywiad i szczegółowe sprawdzanie mogę zrozumieć przy pierwszej karcie ale nie przy drugiej !! no ale niestety nic nie możemy zrobić tylko poddać się całej procedurze sad trzymajcie kciuki w środę proszę. pozdrawiam
                      • schwinn1 Re: w jakim mieście masz przesłuchanie 13.12.09, 09:59
                        ochra napisała:

                        > Jeszcze jedno, rozumiem że kiedy będziecie ubiegali się o pobyt
                        > bedziecie juz małżenstwem? inaczej nie ma podstaw zeby wydać mu
                        > kartę,

                        podobno jest taka możliwość ubiegania się na podstawie art.53 a, czyli związki o
                        charakterze rodzinnym. piszę podobno bo wyczytałam to na innym forum, tam
                        właśnie jest dziewczyna w związku i też stara się o pobyt swojego chłopaka i
                        będą mieli przesłuchanie, ale jakie są inne procedury nie wiem.
                        • ochra Re: w jakim mieście masz przesłuchanie 13.12.09, 18:30
                          Oj chyba jednak nie, wydało mi się to dziwnie proste, przeczytałam
                          artykuł 53 ustawy o cudzoziemcach i tam nic takiego nie ma.
                          • schwinn1 Re: w jakim mieście masz przesłuchanie 13.12.09, 21:54
                            mi też ale dziewczyna pisze że będzie miała przesłuchanie właśnie ze swoim
                            partnerem-nie są małżeństwem. a ja znalazłam interpretację tego art.53a tutaj:
                            www.udsc.gov.pl/Kiedy,jest,udzielane,i,na,jaki,okres,499.html
                            być może ta "litera a" jest dodana później i w pierwotnej ustawie jej nie ma, a
                            powinna być w ujednoliconej.
                            • ochra Re: w jakim mieście masz przesłuchanie 14.12.09, 10:45
                              To ciekawe jak to interpretują, bo pierwsze co przychodzi do głowy
                              to związek nieformalny w którym jest dziecko. Powodzenia dla nich,
                              ja nic nie poradzę ale jestem bardzo sceptycznie nastawiona do
                              urzędników, tam gdzie mogą - utrudnią.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja