sweet-baclava
08.12.09, 13:56
Witajcie, mam pytanie do tych z Was, które mieszkają w Polsce i
starały się o wizę pobytową dla swojego Turka. Ostatnio składając
dokumenty o wizę dowiedziałam się od urzędnika w Mazowieckim
Urzędzie Wojewódzkim , Wydziale Cudzoziemców, ze zostanę poproszona
razem z narzeczonym ( niebawem mężem

) na rozmowę i odbywać się
ona będzie w języku polskim, bo skoro Turek ma mieszkać w Polsce to
musi znać język. Od tej rozmowy zależeć ma decyzja co do jego
dalszego pobytu. Przyznam, ze rozmowa ta mnie przeraża, gdyż
narzeczony dopiero zaczyna naukę polskiego i może mieć problemy ze
zrozumieniem. Czy któraś z Was to przechodziła? Jakich pytań możemy
się spodziewać? Czy mogą nie dać zgody na pobyt w Polsce, już po
zawarciu związku małżeńskiego z powodu braku znajomości języka? To
jakiś absurd dla mnie...
Poradźcie
Pozdrawiam