Przemiana???

29.12.09, 23:27
Witajcie!
Zagłębiam się w turecką kulturę już od jakiegoś czasu. I bardzo
nurtuje mnie pewno pytanie, które nasunęło mi właśnie to forum.
Otóż...jak to jest...No bo jak powszechnie wiadomo Turki uwielbiają
flirtować smile mają to chyba we krwi smile Z drugiej strony piszecie,że tu
cudowni mężowie/faceci...To oni na prawdę z chwilą wejścia w stały
związek zmieniają całkowicie dotychczasowe nawyki????? Nie ma już
komplemencików i adoracji innych kobiet??? Czy po prostu jest ale w
mniejszym i nieuciążliwym dla Was stopniu???
    • bela01 Re: Przemiana??? 29.12.09, 23:55
      Według badań Durexa ponad 50 % Turków zdradza żony, więc chyba nie jest tak
      różowo...
      Dla porównania wśród Polaków do zdrady przyznaje sie 10% mężczyzn...
    • sarlo51 Re: Przemiana??? 30.12.09, 04:29
      Jak sie ozeni to sie odmieni.
      Napewno slyszalas to przyslowie w kilku jezykach.
      Jesli piszemy ogolnie o tureckich facetach.Napewno jest ich duzo
      przeroznych.Jak w kazdym kraju.Ja moge ci napisac ze lubia
      flirtowac.Nawet w starszym wieku tez.Kobiety wiedza co oni robia ale
      nie mowia duzo w Turcji.Jest calkiem inaczej jak Turcy faceci robia
      w USA.Kobiety bardzo szybko wypowiadaja swoje zdanie dla nich.Bardzo
      czesto gubia kontrole nad nimi.Udezyc nie mozna i krzyczyc bo sasiad
      zadzwoni na policje.Turcy faceci bardzo boja sie policji tutaj.
      Naprzyklad ci podam.W tym roku on (turek)wziol sobie zone z kraju
      (turcji) moze 8lata temu.Myslal ze ona bedzie tylko jemu
      gotowac,sprzatac ,nie zna jezyka,religijna i.t.d. Jak on sie
      pomylil.Ona ma syna z pierwszym mezem.Wiec prowadzala jego do szkoly
      co dzien.Wlasnie ona tam nauczyla sie od kobiet duzo.Jak jemu ona
      sie uprzykszyla to znalazl sobie druga kobiete.Kobiety ja dobrze
      poduczyly co moze zrobic jemu a czego nie.Na koncu zrobila jemu
      awanture duza.Ale wszystkie meble i naczynia i jego ubrania
      popsula.Nozyczki pracowaly ciezko z ubraniem.Jak przyszedl do domu
      on zadzwonil na policje.Ona nie mogla nic zrobic jej bo ona tez tam
      mieszka i jest wlascicielka mebli,naczyn.Dom byl jego ale ona miala
      dziecko to nie mogla odejsc. Dziecko musi miec dach nad glowa
      zawsze.On musial jej znalesc mieszkanie i musi placic do 3lat za
      lokatorne. Obecnie rozwodu jeszcze nie maja.Jej adwokat upomina sie
      o polowe domu od niego.Bo jej nie pozwalal pracowac bo chcial zrobic
      z niej sluzaca tylko.Ha,ha on myslal ze turczynki z turcji sa lepsze
      niz tutaj.Przed slubem on zawsze jest aniolkiem.Napewno ona by tego
      nie zrobila w Turcji ale tutaj dam jej duza odwage.Dziwne to ze on
      ma corke i nigdy jej nie traktuje zle.Trzeba powiedzic jest dobrym
      ojcem.
      Moj maz jest bardzo dobry dla mnie.Nie moge powiedzic nic zlego.Moze
      to jusz moje szczescie od Boga.Jedni mowia ze w Turcji nie ma
      drugiego jak on.Nastepni mowia on taki jest bo mieszany turecko-
      grecko i mieszka tutaj i dlatego jest dobry.
      Na koncu mysle ze jak osoby dobiora sie to bedzie dobrze obojetnie
      skad pochodza i gdzie zamieszkaja.
      Wedlug mojego zdania to turcy jeszcze nie sa asz tak we
      flirtowaniu.Chlopaki z ameryki poludniowej duzo lepsze i
      szybsze.Oj,chyba ten cieply klimat dziala na nich.
      • katee38 Re: Przemiana??? 30.12.09, 09:50
        Z moich obserwacji wynika, że fakt zawarcia związku małżeńskiego przez Turka praktycznie niczego nie zmienia.Nie chcę tu uogólniać i wszystkich mierzyć jedną miarą,bo posypie się na mnie lawina potępień,bo jak wszędzie i tu zdarzają się wyjątki.Ale dla Turka zdrada to coś normalnego i naturalnego,bo jest więcej niż 100% mężczyzną.Nie widzi powodu do zmartwień i nie posiada większych wyrzutów sumienia,że krzywdzi swoją żonę,bo czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.Zawsze wracają do swoich żon i dzieci jakby nic się nie stało,bo rodzina u nich jest NAJWAŻNIEJSZA.Unikają wszelkich komplikacji i tylko nieliczne "zakały" rodziny są w stanie porzucić własną rodzinę na rzecz innej kobiety co jest jednak ogromną rzadkością.Zadziwiająca jest też u nich tak zwana męska solidarność,raczej nie kryją się ze swoich wyskoków przed kolegami,przyjaciółmi bo mają pewność że to pozostaje między nimi,natomiast uważają na tę najbliższą część swojej męskiej rodziny.
        Co na to damska część współmałżonków? Z pewnością wielu rzeczy się domyśla,ale udaje że nic nie widzą i nic nie słyszą.Zawsze swoich mężów mają na noc w domu,a podczas rodzinnych spotkań tworzą niepodważalny wizerunek wspaniałego i szczęśliwego małżeństwa.
        Dodam jeszcze, że moje obserwacje pochodzą z dużych miast u osób w wieku 25-45 lat i są wyłącznie moje w tej kwestii smile
    • trishka.mrishka Re: Przemiana??? 30.12.09, 09:43
      hmm... Turcy są świetnymi aktorami. Potrafią grać przykładnego muzułmanina w rodzinie i chlać na umór, podrywać laski na wakacjach jednocześnie... Od dziecka są uczeni tej "teatralności" - taka kultura. Tylko nieliczni potrafią być szczerzy i niczego nie udawać. W Turcji trzeba stwarzać pozory niestety...

      Wątpię żeby facet, który lubuje się w częstej zmianie partnerek, nagle "sporządniał" i po ślubie nie zdradzał żony... może przez pierwszy rok, dwa... Jeśli facet jest rządny przed ślubem, istnieje duże prawdopodobieństwo, że po ślubie też będzie. Zakładając, że to nie jest gra pozorów big_grin
      Tureckie kobiety również "zachowują pozory" nie robiąc kompletnie nic, kiedy facet je zdradza... no bo jak?? Nie mają pracy, domu, są na jego łasce... A on to wykorzystuje. Jedynie babki, które mają dobrą prace i są świadome swojej wartości, potrafią walczyć o swoje i zostawić drania w jednej koszuli - I DOBRZE!!!

      Co do raportu Durex... jakoś nie ufam ich badaniom... wątpię, żeby Turcy tak chętnie udzielali odpowiedzi na tak "kontrowersyjne" pytania... Prawdopodobnie próba nie była reprezentatywna - głównie duże miasta, regiony turystyczne...
      • maviboncuk Re: Przemiana??? 30.12.09, 20:48
        Zdrada jest porazka malzenstwa, zatem zarowno zdradzajacego jak i
        zdradzanej. Wg mnie w takiej sytuacji odpowiedzialnosc jest tez w
        kobiecie, w ich relacjach, ze mezczyzna zdecydowal sie pojsc do lozka
        z inna. Z moich obserwcji wynika, ze turczynki malo daja z siebie w
        zwiazkach. Tez macie podobne opinie?

        Nie wydaje mi sie jakoby miejsce urodzenia determinowalo w jakis
        sposob sklonnosc do zdrady. Przede wszystkim jest to wychowanie.
        Jesli natomiast istnieja jakiekolwiek wiarygodne badania pokazujace
        wiekszy odsetek zdradzajcych facetow, to wg mnie przyczyny tu
        nalezaloby szukac w 'konserwatywnym' podejsciu do malzestwa, czyli to
        ze ludzie nie pobieraja sie z milosci, ale ich malzenstwa to
        transkacja w ktorej bierze udzial cala rodzina, to takie jednak mimo
        europeizacji Turcji tak popularne 'swatanie'.
        I powiem szczerze ze jak dla mnnie to calkiem zrozumiale, ze sie
        zdradzaja jak nie ma miedzy nimi milosci.

        Regards,
        • katee38 Re: Przemiana??? 30.12.09, 22:16
          Maviboncuk popieram w pełni Twoje spostrzeżenia.Ostatnimi czasy dużo rozmawiałam z młodym Turkiem mieszkającym od jakiegoś czasu w Polsce.To co od niego usłyszałam szalenie mnie zdziwiło i lekko zszokowało choć nie powinno,gdyż wiele związków wśród moich znajomych Turków to jak najbardziej małżeństwa aranżowane przez rodzinę.Otóż powiedział,że poprosi swoją matkę aby to ona poszukała mu żony w Turcji.Na moje pytanie a co z uczuciem, miłością do wybranki?Odpowiedział,że uczucie przyjdzie z czasem i jako muzułmanin nauczy się go do swojej żony...
          Nic dodać,nic ująć ale dopatruję się tu pewnego wygodnictwa.Ile się wyszaleję i skorzystam z uroków życia to moje,bo w domu jest zawsze wyczekująca,dobra i posłuszna żona.
          Kolejny mój znajomy zdradził swoją świeżo poślubioną małżonkę,notabene przepiękną kobietę wybraną przez jego rodzinę,zaledwie w kilka miesięcy po ślubie.Po czym wybrał się z tą panienką do sklepu i przy niej kupił swojej małżonce perfumy,bo jest dobrym mężem swojej żony.Nie wiem czy tym sposobem chciał zagłuszyć swoje wyrzuty sumienia,a jeśli taki ma zwyczaj to jego żona z pewnością ma już w domu perfumerię smile
          W Turcji nadal jest ogrom małżeństw aranżowanych tylko obecnie znacznie ciszej się o tym mówi i być może w tym również tkwi przyczyna zdrad Turków.
    • ochra Re: Przemiana??? 31.12.09, 10:57
      Zależy od człowieka, znam samych normalnych fajnych kochających
      facetów, na koniec bardzo proszę, nie pisz "Turki" bo to bardzo
      lekceważące.
      • trishka.mrishka Re: Przemiana??? 31.12.09, 17:26
        Piszecie, że w małżeństwach bez miłości zdradza zdarza się częściej... ale często bywa tak, że ludzie darzą się uczuciem, a facet i tak zdradza... Nie ma chyba reguły...

        Mentalność Tureckich kobiet... mój mąż opowiadał mi co nieco o tym... Turczynki są nastawione głównie na zysk.. dla nich małżeństwo to biznes... ta cała "religijna szopka", gadanie o miłości i szacunku w aranżowanych małżeństwach to ściema... Liczy się mamona. A kiedy facet jest traktowany jak kura znosząca złote jajka, ciągle pod presją... to mają co chciały - na pewno nie wszystkie tureckie kobiety takie są.. ale znajdzie się wiele...
        Jestem głęboko przekonana, że miłość w aranżowanym małżeństwie jest możliwa - ale do tego potrzeba ciężkiej pracy i wyzbycia się egoizmu.
        • sarlo51 Re: Przemiana??? 01.01.10, 03:42
          forum.kusadasi.biz/thread18709.html
          Tutaj znalazmam ciekawy artykul o tureckich facetach.
Pełna wersja