Jak jest w Turcji z porodem?

30.12.09, 19:04
Zauważyłam, że dużo jest dziewczyn, które nie dawno urodziły lub
będą rodziły. Chciałabym wiedzieć jak to jest w Turcji - z czystej
ciekawości. Tzn chodzi mi o to jak wygląda po porodzie zajmowanie
się dzieckiem przez personel szpitala, nagonkę laktacyjną itp.
Ja rodziłam w Polsce i szczerze mówiąc wolabym chyba w Afryce pod
drzewem, nie wielka byłaby różnica.
Czy w Turcji po porodzie dają dziecko i g...no ich później obchodzi,
że nie masz siły na opiekę na nim i nie potrafisz, czy też jak było
za czasów kiedy ja się rodziłam czyli co najmniej 30 lat temu, że
położne czy też pielęgniarki zajmowały się dzieckiem i przynosiły
tylko na karmienie?
    • karcia.akuku Re: Jak jest w Turcji z porodem? 30.12.09, 23:01
      hmmm takie opinie jak Twoja pojawiają się coraz częściej od kobiet
      rodzących w dużych miastach. Moje kumpelki tez mają takie
      doświadczenia. Ja urodziłam syna w małej mieścinie na kujawach i
      miałam full servis. Dopoki byłam w szpitalu przy dziecku nie robiłam
      nic. Jedno co mnie wkurzało, to zmuszanie do karmienia piersią, a ja
      nie miałam pokarmu....
      Szwagierki w Turcji rodziły w prywatnym szpitalu i podobne mają
      doświadczenie do mojego. Full servis smile No ale one były matki piersią
      karniące smileNa pewno dużo zależy od tego ile masz kasy smile wiem, że ich
      mężowi "smarowali" ostro w myśł powiedzenia, że kto nie smaruje nie
      jedzie smile
    • stalagmitee Re: Jak jest w Turcji z porodem? 31.12.09, 16:40
      Ja rodziłam 10 listopada. Szpital był prywatny, ale zapłaciliśmy
      tylko część pieniędzy, bo mamy ubezpieczenie, a szpital miał
      podpisaną umowę, więc obeszło się w okolicach 350lirów.
      Na sali przedporodowej i po porodzie byłam sama. Zaraz po porodzie,
      a właściwie razem ze mną, na salę poporodową wjechała w łóżeczku
      moja Natalia i pielęgniarki natychmiast dały mi ją do piersi. Mleko
      było, więc nie było nerwów. Doczekaliśmy wszyscy troje do rana na
      pediatrę i po wizycie pediatrycznej pojechalismy do domu smile

      Praktycznie każda matka ma instynkt i porafi się zaopiekować takim
      maluszkiem od pierwszej chwili, więc nie widzę powodu do obaw. A
      taki mały brzdąc daje niezłego kopa energetycznego i właściwie złe
      samopoczucie gdzieś się chowa, jak tylko utuli się maluszka do
      siebie.
    • trishka.mrishka Re: Jak jest w Turcji z porodem? 31.12.09, 17:19
      hmm... obawiam się, że w państwowych szpitalach jest podobnie jak u nas w Pl... a może i gorzej. Mówimy tu o prywatnych klinikach, zapominając, że większość kobiet w Tr nie stać na taki luksus... Czy któraś z Was rodziła w państwowym szpitalu w Turcji??

      Tak apropo... jak jest z prawem do dziecka - jeśli urodzi się w Polsce ma się większe prawo do dzieci(są automatycznie obywatelami polskimi), czy to żadna różnica i w przypadku rozwodu zaczyna się walka? Zastanawiam się nad tym już od dłuższego czasu - czy któraś zna tureckie prawo w tym temacie??
      • yasemin1 Re: Jak jest w Turcji z porodem? 31.12.09, 19:11
        Masz rację w prywatnych szpitalach jest napewno inaczej.
        Natomiast mnie chodziło głównie o stosunek personelu do swoich
        obowiązków.
        Ja niestety przeszłam gehennę w szpitalu w którym rodziłam (w
        Warszawie)odbiło się to również na mojej psychice. Jak również
        później kiedy moje dziecko chorowało i było hospitalizowane.
        Ten kto miał zdrowe dziecko nie może tego wiedzieć jakie ... pracują
        w polskich szpitalach.

        Trudno jest zajmować się dzieckiem kiedy jest się porozrywanym i nie
        ma się nawet siły wstać, ale teraz jest moda na to aby dziecko było
        cały czas przy matce. Wydaje mi się że to bardzo odpowiada
        personelowi szpitala, gdyż mają mniej obowiązków, tylko co z
        matkami - słabymi?

        Mąż jak był w Turcji i opowiadał rodzinie jak wygląda to w Polsce to
        oczy otwierali ze zdumienia, dlatego właśnie chciałam wiedzieć to od
        was rodzących w Turcji - może popełniłam błąd - teraz już nie do
        naprawienia. Jedno jest pewne więcej dzieci nie.
        • izaerbas Re: Jak jest w Turcji z porodem? 31.12.09, 23:16
          Yasemin - straszne to co piszesz, przykro mi, ze cos takiego
          spotkalo Cie w dniach, w ktorych powinnas byc szczesliwa. Ja nie
          wyobrazam sobie porodu w polskim panstwowym szpitalu, planuje porod
          w Turcji, mam juz wybrana klinike i omowione szczegoly - o ile mozna
          je planowacsmile))). Dziecko bedzie ze mna caly czas, ale bede miala
          pomoc poloznych i tesciowej. Bede miala cesarke, wiec z pewnoscia
          pomoc bedzie mi potrzebna.
          Jesli chodzi o szpitale panstwowe w Turcji, nie znam kobiety, ktora
          by w takim rodzila. Podejrzewam, ze warunki sa porownywalne z
          polskimi, choc chyba nie kazdy szpital w Polsce jest taki straszny.
          Na temat zmuszania do karmienia piersia, tez juz slyszalam legendy,
          ja akurat bardzo chce karmic i mam nadzieje, ze szybko po cesarce
          pojawi sie mleczkosmile Wspolczuje jednak kobietom, ktore nie chca
          karmic i sa przez to napietnowane - nie tylko w szpitalach.

          Yasmino mam nadzieje, ze uda Ci ie zapomniec o tym koszmarze ( bo
          chyba tak to przezylas).

          Pozdrawiam
          • trishka.mrishka Re: Jak jest w Turcji z porodem? 01.01.10, 16:32
            może któraś jednak wie...?

            Jak jest z prawem do dziecka - jeśli urodzi się w Polsce ma się większe prawo do dzieci(są automatycznie obywatelami polskimi), czy to żadna różnica i w przypadku rozwodu zaczyna się walka? Zastanawiam się nad tym już od dłuższego czasu - czy któraś zna tureckie prawo w tym temacie??
            • semimentalsentimental Re: Jak jest w Turcji z porodem? 02.01.10, 11:57
              jesli w szpitalu w akcie urodzenia dziecka wpisujesz dane partnera to niewazne
              gdzie rodzisz, obydwoje macie takie same prawa. To chyba oczywiste...Jesli nie
              wpisujesz danych nie oznacza to jednak ze partner nie ma zadnych praw, jesli
              tylko ma na to ochote moze sie ubiegac o ustanowienie ojcostwa. Dziecko ze
              zwiazku obywateli 2 roznych krajow ma obywatelstow podwojne, trzeba tylko fakt
              urodzenia zarejestrowac w odpowiednich urzedach. W przypadku wydania paszportu
              dla dziecka potrzebna jest zgoda obydwu rodzicow. I oczywiscie jesli dochodzi do
              sprawy rozwodowej i malzonek nie wyraza zgody na wyjazd za granice nie mozesz
              zabrac dziecka i 'spitolic' jak to wyrazilas sie w jednym ze swoich postow.
              Zalecalabym Ci zapoznanie sie troche z prawem zanim wyjdziesz za maz...bo cos z
              Twoich postow wynika ze nie do konca pewna jestes swoich decyzji....
              • yasemin1 Re: Jak jest w Turcji z porodem? 02.01.10, 13:48
                Dodatkowo musisz mieć zgodę na piśmie (poświadczoną u notariusza)
                drugiego rodzica na wyjazd dziecka z kraju, jeżeli zamierzasz
                wyjechać z nim sama. Tzn tak jest w Polsce.
                • grazynanowa Re: Jak jest w Turcji z porodem? 02.01.10, 15:07
                  Jesli dziecko ma juz paszport lub jesli jest wpisane do Twojego
                  paszportu ,to przy odprawie ,nikt nie wymaga od Ciebie,zgody ojca
                  na wyjazd z dzieckiem .
              • trishka.mrishka Re: Jak jest w Turcji z porodem? 02.01.10, 20:33
                "Twoich postow wynika ze nie do konca pewna jestes swoich decyzji...."
                ludzie się zmieniają, a miłość nie jest wieczna... czy Ty masz pewność, że Twój związek przetrwa 50 lub więcej lat i że nie będziesz musiała się rozwieźć..? Łatwo jest założyć różowe okulary i żyć w przekonaniu, że mężczyzna, z którym jestem nigdy mnie nie zrani i nie oszuka... W życiu bywa różnie i warto być przygotowanym na najgorsze... Jestem zaskoczona reakcją... Ty nigdy nie miałaś wątpliwości..?
                Jak wiadomo w Turcji rodzina ma najwięcej do powiedzenia i zapewne po rozwodzie będzie robić wszystko, żeby dziecko zostało w Turcji.. A która matka chciałaby zostawić własne dziecko???

                "Zalecalabym Ci zapoznanie sie troche z prawem zanim wyjdziesz za maz.."
                właśnie próbuję się czegoś dowiedzieć... jeśli byś nie zauważyła
                • hugo43 Re: Jak jest w Turcji z porodem? 03.01.10, 08:09
                  czyli ewentualny rozwod masz juz przemyslanysmile?tak to juz jest,ze
                  zakladajac rodzine z osoba z innego kregu kulturowego jestesmy pelni
                  obaw...a wracajac do tematu,ja rodzilam w polsce,lecz w rodzinie meza
                  urodzila sie dziewczynka wazaca 1kg.bylo to 5 lat temu.natychmiast zostala
                  przewieziona do jakiejs supernowoczesnej kliniki w malatyi.dzis ma sie
                  swietnie i nie rozni sie od rowiesnikow.i ogolnie mowiac jakichs
                  traumatycznych historii nie slyszalam,nie sadze by bylo gorzej niz w
                  polsce.takze nie slyszalam,by tatusiowie byli przy porodziesad
    • alusya Re: Jak jest w Turcji z porodem? 03.01.10, 20:04
      Koleżanka, która ma dziecko z Turkiem (nie są małżeństwem) wróciła przed porodem
      do Polski i jak sama mówiła to była bardzo dobra decyzja. Urodziła w szpitalu w
      rodzinnym miasteczku gdzie miała full servis, nawet nie dzieliła z nikim pokoju.
      W Turcji musiałaby rodzić w państwowym szpitalu i jeszcze sama za wszystko
      zapłacic bo jej facet bezrobotny i się nie poczuwał. Z relacji jej koleżanek,
      które rodziły w państwowych tureckich szpitalach w Istanbule wynikało, że
      wygląda to tak jak w Polsce 30 lat temu...nawet poród odbywał się w sali, gdzie
      kilka kobiet rodziło w tym samym czasie.
      • yasemin1 Re: Jak jest w Turcji z porodem? 04.01.10, 15:23

        Z relacji jej koleżanek,
        > które rodziły w państwowych tureckich szpitalach w Istanbule
        wynikało, że
        > wygląda to tak jak w Polsce 30 lat temu...nawet poród odbywał się
        w sali, gdzie
        > kilka kobiet rodziło w tym samym czasie.

        Czyli jednak lepiej niż teraz w Polsce (czyt. w Warszawie).
        • kaczika Re: Jak jest w Turcji z porodem? 04.01.10, 19:21
          No to ja na świeżo opowiemsmile Rodziłam w Stambule 15 grudnia w szpitalu
          prywatnym, bo mąż ma ubezpieczenie i koszty były do wytrzymania. Mogłabym pisać
          peany na temat obsługi w szpitalu. Mąż był przy porodzie (na końcu pojawiły się
          komplikacje i wtedy go wyprosili, ale to i tak super,bo na wizytach nam mówili,
          że porod rodzinny wykluczony). Pomimo tego, że poród wywoływany i ja pod
          kroplówką, to mogłam chodzić i rodzić na stojąco. Kontrola położnej cały czas.
          Kiedy okazało się, że naturalnie się nie da, lekarka wyszła na korytarz
          poinformować męża, że niestety będzie cesarka - mąż się śmieje, że to wyglądało
          jakby go pytała o zgodę (wiedzieli, że bardzo chcę rodzić naturalnie). Po
          porodzie dostaliśmy osobny pokój z łazienką, dziecko od początku przy mnie -
          dla mnie to było bardzo ważne, teściowa i mąż przy mnie aż do wypisania ze
          szpitala - w pokoju była spora sofa na której spali. Posiłki osobne dla mnie,
          osobne dla jednej osoby przebywającej ze mną. Pielęgniarki na każde zawołanie i
          odpowiadały na każde, nawet najgłupsze, pytanie młodych rodziców. Jeśli chodzi o
          karmienie piersią, to rzeczywiście bardzo do tego przywiązywali uwagę. Mi pokarm
          pojawił się dopiero w czwartej dobie a pomimo tego nie chcieli dokarmiać i
          kazali przystawiać Maleństwo, ile się da. Żal mi go było, ale lekarki
          twierdziły, że te kilka kropelek, które lecą na razie mu wystarczą. Jednak 3
          razy stanowczo zażądaliśmy butelki dla małego i bez słowa go dokarmiły.

          Kiedy opowiadałam o porodzie o szpitalu mojej cioci w Polsce, stwierdziła, że to
          błogosławieństwo, że nie rodziłam w Polsce.

          Yasemin1, mam nadzieję, że Wasze małe Szczęście szybko wynagrodzi Ci trudy
          porodu i zapomnisz o nich jak najszybciej!!! Szczerze Ci tego życzę!


          Pozdrawiam ciepło.
        • sommak Re: Jak jest w Turcji z porodem? 04.01.10, 19:26
          Witajcie,
          pisalam juz w jednym z wczesniejszych watkow o moich doswiadczeniach
          zwiazanych z porodem w Turcji,wiec tylko krotko podsumujesmile.
          Rodzilam w prywatnym szpitalu i nie wyobrazam sobie absolutnie,zebym
          miala tylko dla urodzenia dziecka udac sie do Polski-warunki o niebo
          lepsze,jak w 5-gwiazdkowym hotelu w porownaniu do polskich
          szpitali.Fakt,ze my akurat za wszystko zaplacilismy,ale z tego co
          sie orientuje,gdybym w Polsce nie miala ubezpieczenia,koszty bylyby
          porownywalne,za to opieka,komfort psychiczny,mozliwosc przebywania
          ze mna i dziecka i meza po porodzie,lazienka w
          pokoju,telewizor,drobne upominki od szpitala po porodzie...bez
          komentarza.Opieka pediatryczna wedlug mnie
          niewystarczajaca,wyszlismy ze szpitala bez jakichkolwiek zalecen
          dotyczacych diety,opieki nad malenstwem..itp,chyba,ze tak jak za
          wszystko w prywatnych szpitalach i za to sie extra zaplaci,a moze
          taki u nich styl-wychodza z zalozenia,ze cala rodzina pomaga przy
          maluchu,wiec wszyscy,wszystko wiedzasmile.
          Mialam mozliwosc rozmowy z anastezjologiem przed planowana
          cesarka,moglam wybrac pokoj..gdzie u nas w Polsce sie to zdarza?-ja
          przynajmniej nie slyszalam.Jak to Turcy-w takich przypadkach klient
          nasz pan,mistrzowie handlusmile
          A propos szpitali publicznych-mialam ogromna nieprzyjemnosc byc
          chwile w takowym-poprostu poranil mnie uliczny kot i musialam zrobic
          niezbedne szczepienia,a stacja wykonujaca szczepienia przeciwko
          wsciekliznie byla wlasnie tam.Brud,smrod,zszarzale
          fartuchy,przestarzaly sprzet,czlowiek na czlowieku,w sali
          przedporodowej 3 kobity na raz..strach tam wejsc.İ co
          ciekawe,jednoczesnie slyszalam taka opinie,ze poniewaz w temacie
          porodow w takich szpitalach jest duzy przerob(ze tak to brzydko
          nazwe) i to czesto trudnych przypadkow(kobiety z biednych rodzin,nie
          dbajace o siebie i o dziecko w czasie ciazy,czesto z aranzowanych
          malzenstw nawet w obrebie bliskiej rodziny...klopoty
          zdrowotne,genetyczne..)-wiec, lekarze w takich szpitalach
          publicznych sa bardzo doswiadczeni,a przez to lepsi.Ciekawe,a na ile
          prawdziwe..ja chyba wolalabym tego nie sprawdzacsmile
          Pozdrawiam Was serdecznie!
          • bazylia_tr Re: Jak jest w Turcji z porodem? 05.01.10, 15:14
            Mam kolezanke Polke w Turcji, ktora rodzila w panstwowym szpitalu i
            warunki oczywiscie nienajlepsze.
            Sama raz wybralam sie do ginekologa w panstwowym szpitalu, co prawda
            po znajomosci (nie musialam czekac w kilometrowej kolejce), ale
            przezylam to jako traume i NIGDY WIECEJ. Brudno i niemilo. Fotel
            ginekologiczny w oplakanym stanie - pamietal chyba jeszcze czasy
            Ataturka (podarty, wychodzila z niego gabka). Warunki polowe. Nikt
            nie spytal kiedy rozpoczelam wspolzycie, tylko kiedy wyszlam za maz
            (jakby jedno bylo tozsame z drugim). Nie wiem co mnie podkusilo by
            tam isc. Odtad chodze tylko prywatnie - mam ubezpieczenie, wiec to
            wydatek ok. 20 lirow za wizyte.
    • evin75 Re: Jak jest w Turcji z porodem? 05.01.10, 21:54
      podziele sie doswiadczeniami z Polski. Rodziłam 3 miesiace temu w
      państowym szpitalu i było super.Poród ,opieka położnych i lekarzy
      bez zastrzeżeń, mąz był cały czas ze mną ,po porodzie razem
      odwieziono nas do sali jednoosobowej z telewizorem łazienką itp.Za
      tę salę płaciliśmy wiec oboje mieliśmy posiłki(bardzo pyszne). Poród
      nie był opłacony a obsługa była jak w prywatnej klinice. Instruktarz
      położnej laktacyjnej zaraz po porodzie , instrukcje od pediatry
      dotyczace diety itp.Maleństwo cały czas ze mną i nie wyobrażam sobie
      aby było inaczej.Nawet dzień po porodzie odwiedziła mnie położna ,
      która odbierała poród i udzieliła kilku wskazówek.Co do porodów w
      Turcji to wiem tylko to co opowiedziała siostra męża , która rodziła
      w Turcji i szczerze mówiąc miałabym obawy co do porodu w tamtejszych
      szpitalach np.wypisuje sie mame z dzieckiem kilka godzin po
      porodzie ,bez pierwszgo szczepienia bez badania słuchu i
      podstawowych badań z krwi dziecka,które u nas wykonuje się
      standardowo.Myśle , że kluczem do zadowolenia i szczęsliwego porodu
      jest zaufanie sobie jako mamie i brak paniki.Instynkt wszystko
      podpowiada niezależnie w jakim kraju.
      • yasemin1 Re: Jak jest w Turcji z porodem? 06.01.10, 11:13
        No tak... więc z waszych wypowiedzi wynika, że nieważne w jakim
        kraju tylko zależy to od miejsca czyli dokładnie od konkretnego
        szpitala.
        Ja powiem wam tylko jedno rodziłam na starynkiewicza z polecenia
        lekarza prowadzącego, który nie wyobrażał sobie żeby to było gdzie
        indziej - podobno tak miało być super. Tymczasem od samego początku
        traktowano mnie, może inne też, tego nie wiem, jak naczynie na
        dziecko. Miałam wywoływany poród i robili to tak nie delikatnie że
        przeszłam szok, wiedzieli o tym że się panicznie boję porodu, ale
        się tylko uśmiechali po kątach, miałam ochotę uciec z tego szpitala.
        Dziecko urodziło się z zapaleniem płuc z ich winy teraz to wiem,
        szczegóły pominę, oraz wypuszczono mnie z chorym dzieckiem do domu
        gdyż tydzień później trafiłam na Niekłańską z trzema chorobami u
        dziecka - co chyba raczej nie jest możliwe żebym zaniedbała go w
        domu przez tydzień. Jeżeli chodzi o karmienie to lekarz zadecydował
        o mleku sztucznym a pielęgniarki nie chciały dać zrobiłam awanture i
        dopiero wtedy podały z wielkiej łachy. Co do warunków - koszmarne.
        Miałam pokój dwuosobowy płatny, do drugiej dziewczyny była
        pielgniarka na noc i cały czas chrapała, ja nie miałam siły ją
        wyrzucić ani nawet podnieść się do mojego płączącego dziecka, podała
        mi je leżąca obok dziewczyna. Poza tym chamstwo na każdym kroku,
        nawet kucharka jak przynosiłą posiłki uważała się za królową i
        wszystkimi pomiatała. Dziękuję mężowi, że ustawił ich po kątach.
        Zrobił taką awanturę, że chyba długą nas będą tam pamiętać.
        Mogłabym jeszcze opisywać ... tylko po co, na obecną chwilę jestem
        na antydepresantach, które nie działają. Mam trudne dziecko, po
        wielu przejściach szpitalnych, a sama ze zdrowiem tak upadłam, że
        nie rokuję sobie dobrze. Byłam piękną zdrową kobietą (Yoanna mnie
        widziała ze Stambułu), teraz jestem wrakiem.
        W moim przypadku macierzyństwo to koszmar, żałuję że nie mogłam
        cieszyć się tak dzieckiem jak wy, nie dane mi to było.
        • izaerbas Re: Jak jest w Turcji z porodem? 06.01.10, 11:49
          Yasminko to co piszesz faktycznie jest straszne. Zycze Ci, abys jak
          najszybciej wrocila do zdrowia i aby Twoje dziecko przynioslo Ci
          wiele radosci. To co opisujesz, to jakis skandal i nadaje sie do
          naglosnienia. Niestety ja tez duzo nasluchalam sie o panstwowych
          porodowkach i mimo, ze mam lekarska rodzine, nie zdecydowalabym sie
          na taki porod. Jestem pewna, ze sa w Polsce rowniez swietne
          panstwowe szpitale poloznicze,gdzie pacjentki moga czuc sie
          bezpiecznie, ale to co opisujesz udowadnia tylko na jakim poziomie
          jest przecietne polskie poloznictwo i jak sa traktowane kobietysad
          Zreszta wystarczy poczytac fora internetowe, na ktorych niestety
          wiele jest takich historii.
          Jesli chodzi o prywatne kliniki w Polsce, ceny i tak sa 2 razy
          wyzsze od tych w Turcji, sprawdzilam to bedac w Polsce w grudniu.

          Trzymaj sie!!
          • agarotti Re: Jak jest w Turcji z porodem? 09.01.10, 21:34
            Dziewczyny, na forum wakacje pl, jest prośba"

            Re: Teneryfapoludniowa-Aktualne temperatury cz.5 , cz.2
            Autor: MOHEROWY BERECIK (IP zapamiętane)
            Data: 09 Jan 2010 - 20:07:41

            Dziewczyny mam do Was pytanie
            Czy jest Tu jakaś "otwarta","wygadana" Mama dzidzi 0-3 lata, która chciałaby
            wziąść udział w programie
            TV Style ?
            Temat -poród w klinice prywatnej
            Poród w szpitalu panstwowym, dodatkowe opłaty za znieczulenie ,izolatkę itp lub
            bez żadnych dopłat ?
            Jesli tak podaje mój e-mail 50kropka@vp.pl
            To jest pilne ,do wtorkusmiling smiley
            pozdrawiam.

            Jeśli któraś jest w Polsce i chciałaby się wypowiedzieć, napiszcie proszę do
            niej. Kobietka jest w porządku i pisze na poważnie.
    • justyna1105 Re: Jak jest w Turcji z porodem? 01.02.10, 14:49
      Piszecie tu ogolnie o porodach w Turcji ... ale czy wie ktoras z was ktory
      szpital jest najlepszy w Antalji? Ubezpieczenie nie pokrywa niczego i do tej
      pory bylismy niezadowoleni z lekarzy tutaj. Obecnie chodzimy do Medical Park ale
      nie jestem tak na 100% do niego przekonana sad.
      Bede bardzo wdzieczna za odpowiedz.
      • sommak Re: Jak jest w Turcji z porodem? 02.02.10, 10:33
        Hej ponownie,
        my bylismy z naszym Maluchem raz w Medical Parku,miala wtedy
        zatrucie pokarmowe-delikatnie mowiac olano nas z gory.
        Ja rodzilam w Yasam Hastanesi,pozniej kilka razy z jakimis
        przypadlosciami zdarzylo mi sie tam byc-generalnie jestem
        zadowolona,ale to oczywiscie bardzo indywidualne sprawy.
        Pozdrawiam Cie!
Pełna wersja