Hegemonia mezczyzn:/

29.01.10, 19:37
Wiecie co czasem tak sobie siedze i patrze na te wszystkie
malzenstwa w Turcji i cos mi sie nie zgadza na obrazku, ale nie wiem
co, a potem nagle olsnienie tak to moze byc fakt, ze mezczyzni maja
tu duzy problem w spedzaniu czasu ze swoimi zonami. Biorac przyklad
z najblizszego otoczenia, wszystkie pary sa wyksztalcone, maja
swietne prace poglady bardzo wspolczesne, kobiety same zarabiaja na
siebie, sa zadbane i niezalezne, a mimo wszystko ich mezowie
czesciej wybieraja swe wlasne meskie towarzystwo niz towarzystwo
swych zon(chodzi mi zwlaszcza o wieczorne spedzanie czasu)zony sa do
pokazania na spotkaniach rodzinnych, na oficjalnych kolacjach
sluzbowych i na no wlasnie na czym jeszcze? Wobrazcie sobie sytuacje
kiedy caly dzien umawiacie sie na wieczorna kolacje w fajnej
restauracji ze zanjomymi i oni w ostaniej chwili odwoluja mowiac ze
zdecydowali sie na wyjscie bez zon(Bogu dzieki moj maz pozostaje
solidarny ze mna). Zony oczywiscie dzownia i mowia ze mozemy tez
gdzies isc same, ale to nie oto chodzi zeby tylko gdzies wyjsc
chodzi oto zeby wyjsc razem pozartowac wspolnie wszyscy razem.
Wiadomo babskie spotkania tez sa fajne i moze nie potrzebnie sie
wkurzam, ale ja pamietam spotkania moich rodzicow, duzo par smiech i
radosc, a i tance sie zdarzaly.Czasem tak tego brakuje. Coz moglabym
tu pisac o hegemonii meskeij jeszceeeee duzoooooo, ale na dzis
wystarczy, coby nie zanudzac. Jak wy to widzicie czy ja mam juz
urojenia czy mam racje?
    • bodum Re: Hegemonia mezczyzn:/ 02.02.10, 12:13
      Jeśli masz urojenia to je podzielam. Ja zawsze wychodząc gdzieś wieczorem (nie
      mówię o klubach tylko właśnie tak posiedzieć, pograć w okey wink itp.) obserwuję A
      proporcje mężczyzn do kobiet B brak kobiecych spotkań. I o ile do braku kelnerek
      przyzwyczaiłam się szybko o tyle to mnie każdorazowo dziwi.
      • semimentalsentimental Re: Hegemonia mezczyzn:/ 07.02.10, 17:12
        Moja interpretacja zjawiska: nastolatki nie maja tutaj swobody jaka miala
        wiekszosc z nas, czesto mlode dziewczyny, nawet takie 23letnie, musza byc w domu
        przed zmrokiem, nie mowiac juz o braku doswiadczen takich jak kolonie, obozy,
        czy wypady paczka na basen.
        Dziewczyny spedzaja czas we wlasnym towarzytswie, a chlopcy we wlasnym.
        Dorastajac sami kreuja przepasc miedzy plcia przeciwna i nie umieja wspolnie
        spedzac czasu. Jedynym miejsce w Turcji gdzie mlode Turczynki maja tyle wolnosci
        co w Europie jest Izmir.Tam w barach, klubach ciezko znalezc stolik przy ktorym
        beda sami faceci.
        Pozdrawiam
    • dorissa29 Re: Hegemonia mezczyzn:/ 07.02.10, 22:42
      no wlasnie... ja mam ten problem od samego poczatku naszego zwiazku.
      Oni (tureccy faceci) sie ciagle umawiaja, spotykaja, wiecznie sa
      sprawy do obgadania, graja w karty i nne takie. A ja sama w domu z
      dzieckiem. Inne zony pewnie tez. Pomysl, zeby sie z tymi zonami
      jakos "zorganizowac" jest wykluczony bo nie umiem tureckiego i
      chociaz mieszkamy w Niemczech to one nie znaja niemieckiego, sa duzo
      odemnie starsze i nienawidza Polek po romansach ich mezow z Polkami.
      A mezczyzni maja tu taka swoja knajpe i tam sie spotykaja na tych
      swoich cherbatkach, kartach itd. biada kobiecie, ktora prog tej
      knajpy przekroczy...
      • grazynanowa Re: Hegemonia mezczyzn:/ 08.02.10, 11:43
        Dorissa przeciez mieszkajac w Niemczech masz tyle innych mozliwosci
        zorganizowania sobie czasu smilemasz z pewnoscia tam kolezanki z
        Niemiec. Nie wiem w jakiej miejscowosci mieszkasz ,ale z cala
        pewnoscia masz wieksze szanse na ciekawe imprezy dla Ciebie i
        dziecka,nasze grono Polonijne w Turcji ,nie jest tak liczne, aby
        spontanicznie umowic sie z kolezanka mieszkajaca dwa bloki dalej na
        kawesmile
        • dorissa29 Re: Hegemonia mezczyzn:/ 08.02.10, 17:35
          wczoraj bylam wkurzona na niego i wyobrazcie sobie zaraz po tym jak
          napisalam na forum przyszedl ale faktycznie musze sie zoorganizowac
          moze zapisze sie do szkoly i podszkole niemiecki bedzie przynajmniej
          jakas korzysc.
          Pozdrawiamsmile
          • grazynanowa Re: Hegemonia mezczyzn:/ 08.02.10, 18:04
            Dobry pomysl smile moze w Twoim miescie jest Volkshochschule ,naprawde
            warto zagladnac .
            Pozdrawiam smile
            • sarlo51 Re: Hegemonia mezczyzn:/ 11.02.10, 01:15
              Ach ci mezczyzni jak nie przed telewizorem to gdzies tam sobie tylko
              sami.Nasze mezczyzni jak jest weekand to tylko przed telewizorem z
              pilotem.Sport ogladaja caly dzien.Sa taci co ida do bary i tam
              ogladaja i zostawiaja zony w domu.Sa tez co schodza sie do jednego z
              domu i tam ogladaja a zony z dziecmi maja swoja goscinosc.Wszyscy sa
              razem i powracaja do domu tez z rodzinka.
              Wedlug mnie jesli idzie sobie sam z chlopakami.Nie mow ze jest
              rodzina do ciebie wazna i.t.d jak to turcy mowia. Rodzina dla mnie
              ma calkiem ine znaczenie.Moze dlatego my tutaj tego nie mozemy
              zrozumiec dlaczego oni tak mowia ze sa scisla rodzina i.t.d.Moj maz
              tam nigdy nie poszedl sobie gdzies sam.Jak sie ozenisz to jest nasz
              dwoje.Czasem oni przed telewizorem a my poszlismy z dziecmi do parku
              lub na zakupy.Przynajmniej my tak robilismy jak dzieci byly
              male.Obecnie jusz wiecej zmeczone jestesmy i lubimy cisze.
            • dorissa29 Re: Hegemonia mezczyzn:/ 11.02.10, 21:24
              Grazynko, dzieki za odpowiedz, u nas jest Volkshochschule, kursy
              zaczynaja sie od marca, jak czytalam teraz moja wypowiedz to
              doszlam do wniosku, ze jakos to wszystko az tak zle u mnie nie
              wyglada, ba, ja mam nawet luksus jak sie zastanowie gdyz mieszkam w
              Niemczech ale przy granicy z Polska tak ze codziennie jade po bulki
              na sniadanie do Polski czy do mamy na kawke, moje dziecko chodzi do
              szkoly po polskiej stronie.Tak wiec nie moge nazekac aczkolwiek
              samotne wieczory gdy on z tymi kumplami siedzi mnie dobijaja
              zwlaszcza weekendy ale trzeba szukac pozytywow kazdej sytuacji;
              niech juz lepiej z tymi kumplami siedzi niz by mial na baby chodzic
              albo na wodke, co nie? Pozdrawiam smile
              • meryana Re: Hegemonia mezczyzn:/ 15.02.10, 00:14
                O tak swieta prawda Grazyno niestety bardzo mi brakuje takiej
                kolezanki z o dwa bloki dalej Polki mam tu oczywiscie na myslismile
                • aylin_de Re: Hegemonia mezczyzn:/ 20.02.10, 23:43
                  dorissa29,doskonale Cie rozumiem smile rowniez mieszkam w Niemczech i w
                  dodatku w strasznie malej wiosce gdzie bez auta ani rusz.Na poczatku
                  rowniez mialam problemy z przesiadywaniem faceta w kafejkach ale
                  znalazlam rozwiazanie smile nauczylam sie po prostu grac w okey i inne
                  karciane gry a potem postawilam go przed faktem dokonanym
                  zapraszajac znajoma turecka pare na mala ture okey.Musze przyznac ze
                  spotkanie bylo nadzwyczaj udane a i ustna propaganda tez swoje
                  zrobila i Turczynki patrzyly od tej pory przychylniejszym okiem na
                  mnie smileco niestety nie zawsze tak bylo.Kiedys nawet jedna naplula mi
                  pod stopy mowiac ze przez takie jak ja rozchodza sie stateczne
                  tureckie malzenstwa hahah.....wiem ze to prostackie ale tez jej
                  splunelam i powiedzialam ze do tego trzeba dwojga big_grin od tej pory nie
                  cackam sie z nimi smile
                  • hugo43 Re: Hegemonia mezczyzn:/ 21.02.10, 08:40
                    bardzo offtopikowo.ja bedac w turcji nauczylam sie strasznie
                    zadzierac nosa,tylko tam taka jestem.sprowadzam dumne ze swej
                    czystosci tureckie chusciary doslownie do parteru.na poczatku tez mi
                    bylo przykro,ze tak sie wywyzszaja,teraz gram te sama gre,ale po
                    europejsku.np pytam kuzynke co ledwo 5 klas skonczyla:jaaak to,nie
                    skonczylas studiow,dlaczego nie mowisz po angielsku,nie masz prawa
                    jazdy??????????i ogolnie potrafie walnac przy posilku,ze od chleba
                    to sie tyje,a obok srednia wagowa kobiet 80 kg.i na kazdym kroku
                    mowie,ze u nich jest brudno i do d.. i jak widze ich metody
                    wychowawcze to raczej synka samego do turcji nie puszcze itd.stanelo
                    na tym,ze tesciowa zrozumiala,ze nie przerobia mnie na wschodnia
                    modle.nie mam mowy przy nastepnej wizycie o chusciesmilewiem,ze metoda
                    totalnie ponizej pasa,ale inaczej z nimi sie nie da.sam maz mi
                    doradzil takie zachowaniesmilea wracajac do hegemonii facetow,to ja
                    bylam w takich domach gdzie posilek dostali faceci,pozniej herbatke,
                    owoce i ciasto.kobiety jadly dopiero jak po nich bylo pozmywane.a
                    to,ze chlopy same sobie chodza gdzies to maly pikus,chociaz swiety
                    spokoj ich zony maja.a teraz lece klepnac ze trzy zdrowaski
                    dziekczynne za cudnego meza,co siedzi ze mna w domu,a jak ma ochote
                    wyjsc z kolegami,to pyta czy nie mamy innych planowsmile
Pełna wersja