meryana
29.01.10, 19:37
Wiecie co czasem tak sobie siedze i patrze na te wszystkie
malzenstwa w Turcji i cos mi sie nie zgadza na obrazku, ale nie wiem
co, a potem nagle olsnienie tak to moze byc fakt, ze mezczyzni maja
tu duzy problem w spedzaniu czasu ze swoimi zonami. Biorac przyklad
z najblizszego otoczenia, wszystkie pary sa wyksztalcone, maja
swietne prace poglady bardzo wspolczesne, kobiety same zarabiaja na
siebie, sa zadbane i niezalezne, a mimo wszystko ich mezowie
czesciej wybieraja swe wlasne meskie towarzystwo niz towarzystwo
swych zon(chodzi mi zwlaszcza o wieczorne spedzanie czasu)zony sa do
pokazania na spotkaniach rodzinnych, na oficjalnych kolacjach
sluzbowych i na no wlasnie na czym jeszcze? Wobrazcie sobie sytuacje
kiedy caly dzien umawiacie sie na wieczorna kolacje w fajnej
restauracji ze zanjomymi i oni w ostaniej chwili odwoluja mowiac ze
zdecydowali sie na wyjscie bez zon(Bogu dzieki moj maz pozostaje
solidarny ze mna). Zony oczywiscie dzownia i mowia ze mozemy tez
gdzies isc same, ale to nie oto chodzi zeby tylko gdzies wyjsc
chodzi oto zeby wyjsc razem pozartowac wspolnie wszyscy razem.
Wiadomo babskie spotkania tez sa fajne i moze nie potrzebnie sie
wkurzam, ale ja pamietam spotkania moich rodzicow, duzo par smiech i
radosc, a i tance sie zdarzaly.Czasem tak tego brakuje. Coz moglabym
tu pisac o hegemonii meskeij jeszceeeee duzoooooo, ale na dzis
wystarczy, coby nie zanudzac. Jak wy to widzicie czy ja mam juz
urojenia czy mam racje?