tetka1
08.02.10, 10:09
Witajcie,
Tej zimy, juz po raz kolejny odwolane zostaly lekcje w szkolach z
powodu burzy i intensynych opadow deszczy. W Antalyi, jezeli dobrze
licze jest to juz 3 czy czwarty raz,
haber.ekolay.net/Haber/2705/685021/antalyada+okullara+firtina+
tatili.aspx (nie wiem jak to wyglada w innych regionach, ale
podejrzewam, ze podobnie). Na poczatku mnie to zdziwilo, teraz
zaczyna juz lekko denerwowac i probuje zrozumiec jaki jest tego cel
i przed czym niby dzieci sa chronione. Informacje o "wakacjach"
rodzice dostaja oczywiscie w ostatniej chwili (dzien wczesniej,
najczesciej wieczorem), dobrze jezeli to szkola poinformuje, ale z
tego co widze to w starszych klasach informacja idzie czesto poczta
pantoflowa: sms miedzy uczniami, ktorzy zaczynaja sie zastanwiac czy
to prawda, czy ktos sobie dla zartu takiego smsa napisal. Dzis po
raz pierwszy tylko gimnazja i licea maja wolne, wczesniej obejmowalo
to rowniez przedszkola i szkoly podstawowe, czyzby poszli po rozum
do glowy i zrozumieli, ze jest to powazny problem dla pracujacych
rodzicow, ktorym trudno jest w ostatniej chwili zalatwic sobie dzien
wolny lub zorganizowac opieke nad mniejszym dzieckiem, oby. Dalej
jednak nie rozumiem dlaczego deszcz nawet intensywny jest powodem
odwolywania zajec, moze znacie jakies logiczne wytlumaczenie???
Dodam tylko, ze te prognozy o wichurach generalnie sie nie
sprawdzaja, owszem pada, wieje, ale nic szczegolnego, a nawet mniej
niz w inne dni, kiedy to dzieci ida normalnie do szkoly. (obym tylko
nie wykrakala teraz jakiejs prawdziwej wichury