baarbaaraa
08.02.10, 17:49
Ostatnio w mediach pojawiła się informacja na temat tego, że równie tragiczne jak na Haiti trzęsienie ziemi może mieć miejsce w Stambule. Naukowiec wyjaśnia, na czym polega cel podawania tego typu wiadomości. Z pewnością nie chodzi bowiem o wywołanie paniki:
Istambuł leży w pobliżu aktywnego uskoku tektonicznego, ale jest wiele innych miast, które mają równie niekorzystną lokalizację, żeby wspomnieć tu choćby o San Francisco. Niestety nie da się przewidzieć ani czasu ani miejsca wystąpienia wstrząsu. Można jednak określić prawdopodobieństwo wystąpienia wstrząsu w danym rejonie, co może stanowić cenną informację dla władz. Można dzięki temu przygotować się na skutki trzęsienia ziemi, czyli mieć przygotowane służby i procedury, można zaniechać budowy lub przenieść pewne inwestycje budowlane. W przypadku Istambułu zagrożenie wynika z dużej gęstości zaludnienia miasta oraz zabudowy o złej jakości.
Łańcuch trzęsień ziemi wzdłuż uskoku północno-anatolijskiego utworzył szczelinę na południe od Stambułu. W związku z tym oczekiwane jest w tym rejonie trzęsienie, które stanowi ekstremalne zagrożenie dla tureckiego megamiasta. Najnowsza symulacja komputerowa wskazała, że napięcia w tej części uskoku mogą wywołać wiele trzęsień zamiast jednego dużego.
Tobias Hergert z Karlsruhe Institute for Technology i Oliver Heidbach z German Research Centre for Geosciences zaprezentowali wyniki swojej pracy w najnowszym wydaniu "Nature Geoscience". Sejsmolodzy oszacowali, że trzęsienie o sile 7.0 do 7.6 stopni w skali Richtera może wystąpić na uskoku pod dnem Morza Marmara, położonego na południe od tureckiej metropolii - Stambułu.
- W określaniu energii, różnica między 7 a 7,5 jest duża. Więc również wstrząs o sile 7 stopni może spowodować poważne zniszczenia regionu. Zależy to od miejsca epicentrum oraz toru przemieszczenia się wstrząsu - powiedział Herbert.
Uskok północno-anatolijski biegnie przez północną Turcję, stanowiąc geologiczną granicę między płytą anatolijską a płytą eurazjatycką. Na wschodzie w tzw. węźle potrójnym łączy się z uskokiem wschodnioanatolijskim, na zachodzie przechodzi 20 km na południe od Stambułu.
Ostatnie z serii trzęsień, rozpoczętej w 1939 roku na wschodzie Turcji, były wstrząsy o sile 7,4 w Izmit w 1999 roku, w wyniku którego życie straciło 18 tys. osób. Seria trzęsień w Turcji rozpoczęła się na wschodzie i stopniowo przemieszczała się wzdłuż granicy płyt: anatolijskiej i eurazjatyckiej, ze wschodu na zachód.
Dlatego epicentrum następnego trzęsienia jest spodziewane na zachód od Izmitu i na południe od Stambułu.
Istotnym czynnikiem oceny ryzyka sejsmicznego jest tempo przemieszczania się warstw w uskoku. W badaniu Herbert i Heidbach podzieli teren na 640 000 elementów, by stworzyć trójwymiarowy obraz systemu kinetycznego uskoku.
Na podstawie obserwacji ustalili, że rosnące napięcie w skorupie ziemskiej może wywołać dwa lub trzy trzęsienia, raczej o mniejszej sile wstrząsu niż jedno olbrzymie trzęsienie.
Ich badanie jednoznacznie wskazuje na Stambuł jako rejon, który zostanie dotknięty trzęsieniem. Strefa uskoku znajduje się niespełna 20 km od granic miasta, więc konieczne jest podjęcie środków ostrożności - alarmują badacze.
Stambuł to jedno z największych miast świata i największa aglomeracja w Europie, zamieszkana przez około 14 mln ludzi.