a tak właściwie to czemu wyjechałyście?

11.02.10, 20:44
Tak z zupełnej ciekawości...czytałam różne wątki ale jakos nie
znalazłam odpowiedzi na pytanie co własciwie kierowało Wami kiedy
wyjezdżalyscie z Polski. Ma sie rozumiec, ze milosc, trudnosci w
Polsce z zalatwieniem "papierkowej roboty", znalezienie pracy itd.
ale pewna jestem, ze tyle ile Was tutaj to tyle samo róznych
historii. Podzieli się któraś na forum? No i ciekawa jestem też
jakie były poczatki życia w obczyznie?
Pozdrawiam
    • magdalenaa_b Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 11.02.10, 21:55
      Miłość? No i owszem, nie wiem tylko czy odwzajemniona w moim przypadku... Bo ja najpierw zadurzyłam się w mieście, a czy miasto we mnie?? Raczej wątpię... big_grin "Oczywistość" nie zawsze jest taka oczywista... wink
      • grazynanowa Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 12.02.10, 09:27
        U mnie odwrotnie ,najpierw zakochalam sie w moim mezu ,a po
        latach... w Turcji ,pracy szukac nie musialam ,mamy wlasna
        dzialalnoscsmileduzym plusem jest to ,ze kocham poludniowy klimat ,moje
        motto to wieczne wakacje z perspektywy 10 lat
        mieszkania tutaj wiem, ze dobrze wybralam smile
        • skylaar Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 12.02.10, 22:13
          U mnie zaczęło się od przypadku - przypadkiem akurat w Turcji znaleziona sezonowa praca, potem spodobał się język, muzyka, kultura, potem ludzie, kraj. Potem zaczęła się pasja do nowego znalezionego w Turcji zawodu, i potyczki z obyczajami tureckimi wink
          A dopiero po 3 latach przebywania coraz dłużej w Turcji, kiedy ochłonęłam w mojej fascynacji, do wielu rzeczy się przyzwyczaiłam i wręcz miałam ochotę od Turcji odpocząć - spotkałam kogoś, dla którego okazało się warto zmienić plany.
          Mija piąty rok i cieszę się, że tak się stało wink
    • trishka.mrishka Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 12.02.10, 22:17
      Stwierdziłam, że zamiast siedzieć na d. w Polsce - ponieważ z pracą teraz bardzo
      ciężko(szczególnie dla humanów takich jak ja...) nauczę się dodatkowego języka +
      być może załapię się na staż do HR lub pokrewnych w firmach international...
      Zawsze to lepsze niż nic.
      No i mąż też ważny jest big_grin w PL teraz ciężko by mu było znaleźć pracę...
      innymi plusami są:
      żarełko big_grin
      pogoda
      uprzejmi ludzie(przy bliższym poznaniu smile )
      szczypta szaleństwa i anarchii :p
    • patrycja.111 Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 15.02.10, 19:53
      w moim przypadku byl to moj mezczyzna. poznalismy sie w Polsce ale
      zdecowalismy sie zamieszkac u Turcji stwierdzajac ze latwiej mi tu
      bedzie znalezc prace niz jemu w Polsce. co w sumie okazalo sie
      sluszne. mieszkamy razem w Istanbule juz od roku i chociaz narzekam
      na wiele rzeczy zwiaznych z Turcja (nie z moim mezczyzna
      oczywiscie smile... nie zaluje swojego wyboru
    • annish Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 15.02.10, 20:10
      A czy któraś z Was zostawiła tu niezła prace? Taką wymarzona albo dobrze
      płatną itd...? Rzuciła po prostu wszystko i wyjechala?
      • grazynanowa Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 16.02.10, 08:34
        Zostawilam bardzo dobra prace ,nie w Polsce ,lecz w
        Niemczech,mieszkanie i meble sprzedalam, walizki spakowalam ,bilet w
        jedna strone kupilam...wyjechalam i jestem do dzisiaj(10 lat) z
        miloscia mojego zycia ,szczesliwa i spelnionasmile
        • annish Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 16.02.10, 10:18
          Aaaaaa pozostaje mi jedynie pogratulować...i
          pozazdroscic smile smile smile smile smile
          • yoannay Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 16.02.10, 13:42
            aaaaa czemu pozazdroscic???
            ja tez wyjechalam zostwiajac dobra prace, cale zycie(rodzinne i
            towarzyskie) i jestem w stambule juz osmy rok.
            • annish Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 16.02.10, 14:13
              "Pozazdrościc" bo bardzo pozytywnie zabrzmiało, wiec chyba jest
              czego. Nie kazdemu sie tak fajnie układa po tym jak zostawia
              wszystko za soba i zaczyna własciwie od nowa.
              • pervin Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 16.02.10, 15:49
                ja tez zostawilam dobra prace gdzie bylam szanowana,doceniana,z
                przyszloscia,rodzine,znajomych,kochane miasto,spakowalam sie i z 2 walizkami
                przylecialam do Istanbulu do narzeczonego.Jestesmy juz 4 lata malzenstwem i
                ciesze sie ze mieszkamy w Istanbule a nie w Polscesmile
                Kocaman dört sene geçti.....
    • annish Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 16.02.10, 16:15
      żadna z Was nie planuje powrotu w blizszej lub dajszej przyszłosci?
      • gonia1502 Re: a ja mam odwrotna sytułacje zostawiono turecje 16.02.10, 17:42
        a ja mam w odwrotną strone smile zostawiono dla mnie prace bardzo dobra
        w Turcji rodzine całe życie i przyleciano do mnie z jedna walizka i
        torbą smile i nie zamierzamy sie przeprowadzic do turcji smile
        • hugo43 Re: a ja mam odwrotna sytułacje zostawiono turecj 16.02.10, 23:13
          my tezsmilemoj zajechal z jedna waliza i wracac nie planuje.
          • sarlo51 Re: a ja mam odwrotna sytułacje zostawiono turecj 17.02.10, 01:48
            maz mial bilet i walzke spakowana do powrotu,2tygodnie przed
            odjazdem zapoznalismy sie nie powrucil.Rodzice rozczarowane
            byly.Pojechal ze mna(1979r).Obecnie tylko na wczasy dlusze.
            Turcja dla mnie to tylko na odpoczynek.Wszystkie swieta chcemy
            spedzac w NYC.
      • grazynanowa Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 17.02.10, 09:20
        My nie planujemy powrotu ,chyba ,ze na stare lata bedziemy mieli
        dosyc upalow na Riwierze winkwowczas bedziemy tylko
        kursowac .... lato w Polsce ,zima w Turcji . Taka probe
        przesiedlencza mamy juz za soba (2 lata temu) niestety ze skutkiem
        negatywnym ,bo nie czulismy sie tam szczesliwi (pochodze z Zielonej
        Gory)nudy...nudy i jeszcze raz nudy ,ludzie gonia z pracy do
        domu ,na ulicach pustki ,pogoda pod psem ,nie bylo gdzie
        wyjsc ,spotkania towarzyskie bardzo rzadko, bo ludzie chodza z
        kurami spac winkWieczorami na ulicach, tylko pijanych mozna
        spotkac .Bardzo szybko wrocilismy, mimo wszystko ciesze sie ,ze
        sprobowalismy ,bo teraz mamy porownanie co jest dla nas lepsze smile
        tutaj
        praca sprawia nam przyjemnosc(kontakt z ludzmi
        roznych narodowosci) ,nie wspomne juz o korzysciach
        materialnych,piekny klimat ,cieple ,czyste morze ,poludniowy rytm
        zycia....tylko pisownii jez.polskiego musz uczyc nasza corcie sama .
    • mavi-su Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 17.02.10, 11:18
      Ja mam podobnie jak magdalenaa_b wink
      Zakochalam się w Istanbule i koniec.
      Opuszczam właśnie pracę (przyszłościową i dobrze płatną), sprzedaje
      dobytek i wymieniam na coś całkowicie... nieprzewidywalnego. Tylko
      po to aby byc znowu w Turcji, no i bliżej chłopaka, który jest
      Turkiem. Zobaczymy jak wyjdzie.
      Pozdrawiam smile
      • sarlo51 Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 18.02.10, 01:52
        Grazynka wazne jest aby rozumiala po polsku.Tesciowa(82lat)pisze i
        czyta po grecku.Ale to dzieki jej mamie.Ona tez byla uczona w domu
        przez swoja mame.Kazdy byl urodzony w Istanbul.Obecnie oni tylko
        uzywaja jezyk grecki w domu.Bardzo dobrze jak znasz jezyk
        rodzicow.Moj sasiad jest pol polakiem(87lat) i jak przyjda swieta
        dzwoni do polski i zeby ktos jemu pomogl aby zlozyc zyczenia
        swiateczne.Byl w Polsce(Plock) z bratami aby zobaczyc skad jego mama
        pochodzila.
        Przepraszam ze zeszlam z tematu.
        • grazynanowa Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 18.02.10, 08:08
          Zgadza sie Sarlo smiledlatego ja z cora rozmawiam tylko i wylacznie po
          polsku,tata po turecku ,my z mezem tylko w jez. niemieckim,niezla
          mieszanka winkdzieki ,ktorej corka jest trzyjezyczna i nie miesza tych
          jezykow,teraz dojdzie jeszcze jez.angielski w szkole.Zalezy mi
          rowniez na pisowni i dlatego ucze corke sama,poniewaz tu gdzie
          mieszkam nie ma polskiej szkoly.
          Pozdrawiam smile
          • annish Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 18.02.10, 09:06
            Zawsze zachodzę w głowe jak dzieciaczki potrafia sobie świetnie
            poradzic z taka sytuacją, kiedy słyszy 2 lub 3 języki w domu. I
            zawsze jestem pełna podziwu smile Mam z reszta nadzieję, ze bedzie
            podobnie i u mnie tongue_out

            Mamy tu mieszankę religii...czy ktoras z Was wychowuje maluchy "po
            katolicku"? Chodzi mi na przykład o sakramenty, ciekawi mnie jak
            sobie z tym radzicie, czy moze calkiem zrezygnowałyscie?

            Udało sie którejs z Was znalezc pracę w swoim zawodzie? Ja na
            przyklad papiery mam z pedagogiki (edukacja wczesnoszkolna i
            nauczanie j.angielskiego) i tak sobie mysle na ile moj narzeczony ma
            racje mówiąc, ze z praca dla mnie problemów nie bedzie. Angielski
            angielskim ale dochodzi tu problem nieznajomości tureckiego w takim
            stopniu aby z dzieciakami sie porozumieć...a papierow na nauczanie
            dorosłych to w zasadzie nie mam. Wiem, wiem że trzeba byc
            elastycznym i oczywiscie biorę pod uwagę inną pracę ale przyznam, ze
            lubie robic to co umiem najlepiej smile
            • amw77 Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 18.02.10, 12:46
              annish napisała:

              ze z praca dla mnie problemów nie bedzie. Angielski
              > angielskim ale dochodzi tu problem nieznajomości tureckiego w takim
              > stopniu aby z dzieciakami sie porozumieć...a papierow na nauczanie
              > dorosłych to w zasadzie nie mam. Wiem, wiem że trzeba byc
              > elastycznym i oczywiscie biorę pod uwagę inną pracę ale przyznam, ze
              > lubie robic to co umiem najlepiej smile


              Z praca bywa roznie. Jak czytasz na biezaco forum wiesz, ze wiele Polek mieszkajacych w Turcji chce pracowac a nie pracuje wlasnie ze wzgledu na trudnosci w znalezniu zatrudnienia, szczegolnie bez znajomosci tureckiego. Ja mam doswiadczenie w nauczaniu angielskiego ale nie w szkole tylko prywatnie. Ze swojej strony napisze, ze trudno uczyc dzieci (o doroslych nie wspomne), ktore z ang nie mialy nigdy do czynienia, a nauczyciel nie mowi po tr. Ja mialam takie trudnosci z poczatku. Pozniej osoby, ktore uczylam radzily sobie z ang niezle. A potem bylo juz o wiele latwiej bo moj turecki byl znacznie lepszy i spokojnie dawalam rade. To byl niezly sukcec tlumaczyc zawile rzeczy po turecku, efekty byly i to jest najwazniejsze. Dodam, ze jest to dobry sposob na nauke tr dla Ciebie wlasnie, czyli w odwrotna strone bo uczniowie zwykle sa przyjaznie nastawieni i sami staraja sie zrozumiec a tym samym na swoj prosty sposob proboja wyjasnic jezyk turecki. Przyjemne z pozytecznym dla obu stron. Co do innej pracy to rowniez mam dowiadczenie (praca sezonowa, jak to zwykle bywa w rejonach turystycznych ale bylo bardzo ciezko, owszem wystarczyl sam angielski i troche rosyjski ale pracujac z roznymi ludzmi zrozumialam, ze TURECKI JEST PODSTAWA dlatego ucze sie tego jezyka bo owszem mozna znalezc niezla prace w Turcji ale z tym jezykiem (no chyba, ze ma sie duzo szczescia w duzuch miastach trafic do korporacji zagranicznych). W przeciwnym razie tureccy pracodawcy nawet jesli nie glosno to po cichu wymagaja tureckiego. Sami czesto wogole nie znaja jezykow obcych wiec praca z ludzmi tylko turecko jezycznymi (bez znajomosci tr) jest poprostu niemozliwa. Dodam tez ze pracowalam z Turkami i coz..dosc niechetnie patrzyli na obcokrajowca, (bylam jedyna cudzoziemka), wszyscy mowili bardzo dobrze po ang wiec z komunikacja problemow nie bylo, a jednak odczuwalam chlod i brak akceptacji. No ale to pewnie nie jest regula, moze to ja mialam takiego pecha. W Turcji nie pracowalam w zawodzie wyuczonym i pewnie nie bede miec takiej mozliowsci przynajmniej w miejscu, w ktorym mieszkam...niestety. Na ten moment powaznie rozwazamy prywatna dzialanosc, moze nawet w Polsce.
            • grazynanowa Re: a tak właściwie to czemu wyjechałyście? 18.02.10, 17:14
              Droga Annish,nasza mala byla chrzczona i wychowuje ja po
              katolicku ,swieta katolickie celebrujemy wspolnie z mezem ,ten temat
              byl juz poruszany tutaj na forum ,sprobuj poszukac w wyszukiwarce smile
              Amw pomysl o otwarciu wlasnej dzialalnosci ,jest naprawde
              dobry,zwlaszcza na Riwierze , szczerze polecam ,tyle lat siedzimy w
              tym biznesie i powiem szczerze ,ze sie oplaca i dodatkowo sprawia
              nam ogromna przyjemnosc ,bo mamy kontakt z ludzmi roznych
              narodowosci. Jesli macie takie mozliwosci ,to nie ma co sie
              zastanawiac,tylko dzialajcie ,zycze powodzenia.
              Pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja