samopoczucie tureckich mezow w Polsce

13.03.10, 14:30
Czesc Dziewczyny, rozmyslamy z mezem przeprowadzke z Turcji do Polski.
Mieszkamy od 4rech lat w Turcji obydwoje mamy dobra prace ale nie chcemy
zostac tu na zawsze, dlatego mysl o Polsce ( w gre wchodzilyby tez niemcy).
zwracam sie z pytaniem do tych dziewczyn ktore tez przeprowadzily sie z
rodzina z Turcji do Polski. Jak ich tureccy mezowie odnalezli sie w Polskiej
codziennosci, jak sa odbierani przez Polakow i czy sa zadowoleni z zycia w Posce.
Pozdrowienia Ola
    • grazynanowa Re: samopoczucie tureckich mezow w Polsce 13.03.10, 19:27
      My nie potrafilismy sie odnalezc w Polsce , dobrze ,ze
      sprobowalismy, bo przynajmniej wyzbylam sie wszelkich
      sentymentow ,na urlop do Polski owszem smileale mieszkac wolimy w
      Turcji ,mieszkamy od 10 lat na Riwierze ,kochamy cieplo
      slonce ,morze ,poludniowy rytm zycia ...i tego nam w Polsce
      brakowalo sad
      • hugo43 Re: samopoczucie tureckich mezow w Polsce 13.03.10, 21:24
        moj maz ze wschodu,wiec wyjscia nie bylosmilepoczatki byly
        tragiczne,teraz jest nam tu calkiem dobrze.
        • sirin_1 Re: samopoczucie tureckich mezow w Polsce 13.03.10, 22:48
          my też po długim czasie mieszkania w Turcji przenieśliśmy się do Polski ale nie
          bardzo nam to służy. Ciężko też jest z pracą, chyba, że macie swoją firmę lub
          planujecie takową otworzyć, to może być inaczej.
          • senicokseviyorum Re: samopoczucie tureckich mezow w Polsce 14.03.10, 11:15
            mój mąż jest z Istanbulu od 2 lat żyjemy w Polsce z małą przerwą na
            Niemcy i.... bardzo powaznie myślimy o życiu w Turcji.Początki w
            Polsce dla mojego męża były tragiczne - załatwianie papierów, praca,
            zycie etc.Niemcy dokładnie to samo...obecnie czekamy na naszą córcie
            bo jestem w ciązy a później się okaze.W Istanbule mamy mieszkanie
            ale widze ,że mąż zaczyna się marwtic o prace w Turcji uncertain w sumie
            nie wiem, nie wiem jak to będzie ale powaznie myślimy o Turcji.
            • hugo43 Re: samopoczucie tureckich mezow w Polsce 14.03.10, 13:26
              wszedzie dobrze,gdzie nas nie masmile
              • senicokseviyorum Re: samopoczucie tureckich mezow w Polsce 15.03.10, 08:15
                Hugo DOKŁADNIEsmile
              • grazynanowa Re: samopoczucie tureckich mezow w Polsce 17.03.10, 10:39
                Najlepiej zrobic sobie liste z pytaniami i odpowiedziec sobie
                samemu , co jest pozytywne ?co negatywne ? u nas bylo 80/20 z
                korzyscia , do zycia na Riwierze ,bo na wschodzie Turcji tez nie
                chcialabym mieszkac smile
    • kelebek-1 Re: samopoczucie tureckich mezow w Polsce 17.03.10, 09:41
      Moj maz kompletnie nie jest zadowolony z zycia w Polsce. Nie ma tu
      nic co by mu sie podobalo. Narzeka doslownie na wszystko. Ja jednak
      nie potrafilam sie odnalezc w Turcji wiec zdecydowalismy sie na
      przeprowadzke do Polski. Planujemy otworzyc cos wlasnego, wiec moze
      wtedy bedzie patrzec bardziej optymistycznie na zycie tutaj. W
      kazdym badz razie ogolnie mowiac jest ciezko.
      • hugo43 Re: samopoczucie tureckich mezow w Polsce 17.03.10, 15:11
        moj maz w tej chwili ma juz mnostwo znajomych w
        polsce,polakow,irlandczykow,nawet brazylijczyka.oczywiscie turkow
        tez.zadomowil sie w warszawie na calego.jedynie z jezykiem ma
        problem w urzedach,bo tak na codzien jest ok.
        • schwinn1 Re: samopoczucie tureckich mezow w Polsce 17.03.10, 15:52
          mój specjalnie nie narzeka na życie w PL. czasem na pracę, że ma mało płatną,
          choć nie jest najgorsza wink z naszych dróg i PKSów się śmieje (wcale mu się nie
          dziwię).
          znajomych głównie mamy moich i ma wśród nich ulubieńców i tych którzy mu nie
          odpowiadają; jest bardzo gościnny i lubi jak nas odwiedzają, a on może
          przygotować tureckie jedzenie i poczęstować turecką herbatą. lubi ludziom mówić
          o swojej kulturze (np.zapodaje muzykę i tańczymy ;D). ma kilku znajomych z
          Turcji, ale często się z nimi nie spotyka. dobrze mówi po polsku. ludzie którzy
          spotykają go po raz pierwszy myślą, że jest tutaj już długo. nie planujemy życia
          w TR. mój mąż nie chciałby abyśmy tam zamieszkali. to co jest dla niego na minus
          w PL to rzadkie odwiedziny jego rodziny w Turcji. zatem ogólnie nie jest źle,
          ale on jest łatwo przystosowalny wink
          • ochra Re: samopoczucie tureckich mezow w Polsce 18.03.10, 11:34
            U nas zawodowo bardzo dobrze, gorzej z życiem prywatnym: mąż ma
            kilku kolegów Turków z którymi utrzymuje dośc ścisły kontakt, ale
            prywatnych znajomości z Polakami nie ma - niestety sam jest sobie
            winien- nadal słabo mówi po polsku. Poza tym dobrze się
            przystosował, ma gdzie zjeść po turecku, ma gdzie kupić tureckie
            produkty i w sumie nigdy nie słyszałam żeby narzekał.
            • olaugur Re: samopoczucie tureckich mezow w Polsce 20.03.10, 09:33
              Dziekuje Wam wszystkim za podzielenie sie Waszymi doswiadczeniami, na razie
              jestesmy na etapie rozwarzania za i przeciw, i Wasze posty bardzo nam w tym pomogly!
    • mayaeb Re: samopoczucie tureckich mezow w Polsce 16.04.10, 23:03
      Cześć Ola!!!
      mieszkamy w Krakowie 10 lat. malżenstwem jestesmy od 9 lat.mamy 3 dzieci.gdy
      mialam swietnie platna prace, to mieszkalo sie calkiem przyjemnie.ale praca
      niestety sie skonczyla.potem wkoncu maz po 5 latach dostal prace u moich
      znajomych i pracowal 2 lata.bylo duzo mniej pieniedzy, ale bylam szczesliwa, ze
      wkoncu moge zostac w domu z dziecmi.ale przyszedl kryzys, znajomy zamknal
      firme.a ja juz od 6 miesiecy nie moge znalzc pracy, choc mam studia skonczone i
      znam 3 jezyki (niestety tureckiego nie zanm, tylko takie podstawy....) i mam
      bardzo duze doswiadczenie zawodowe.a moj maz juz od 1,5 roku szuka
      pracy.niestety krakow to bardzo male miasto i na 1 oferte zwyklej pracy jest
      obecnie srednio 300 do 600 chetnych.ale ostatnio mezus byl 735....pieniazki sie
      skonczyly i my sie wybieramy w druga strone- do Stambulu.
      czy moge Ci zadac pytanie, czy mozesz mi powiedziec gdzie pracujesz?domyslam
      się, ze jezyk znasz perfekt.czy trudno Ci bylo znalezc prace?
      pozdrawiam serdecznie
      Łucja
      • olaugur Re: do Lucji 20.04.10, 11:03
        Czesc Lucja,

        no tak to jest, dobrze platna praca to wazna zecz.
        My obydwoje pracujemy w turystyce na dyrektorskich stanowiskach.
        Z 3ma jezykami napewno bys dostala prace w Antalii, Alanyi ale jak to jest w
        İstanbule to nie mam pojecia.
        Zycze wam duzo szczescia i powodzenia w Istanbule. Swietne miasto!!!
        My narazie siedzimy w Turcji a jak sie znajdzie jakas dobrze platna oferta w
        Polsce to zobaczymy.
        pozdrawiam Ola

        • mayaeb Re: do Lucji 20.04.10, 15:38
          Ola!!
          dzieki za mile slowa.jesli masz jakies konkretne pytanie to bardzo chetnie
          udziele Ci odpowiedzi!!!!
          mysle, ze to zalezy do jakiego miasta sie przeprowadzasz.z tego co zauwazylam,
          to Turcy w Warszawie jakos sobie radza.w malych miastach chyba nie jest
          ciekawie...ale z drugiej strony mysle, ze to bardzo indywidualna sprawa. mysmy
          przyjechali do Polski w 2000 roku i bralismy slub w lutym 2001. te papiery - to
          po prostu byla katastrofa!!!karty pobytu tez. od 5 lat mezus ma obywatelstwo i
          jest spokoj.ale teraz chyba jakos to lepiej wyglada, bo od kiedu jestesmy w Unii
          to inaczej traktowani sa malzonkowie-obcokrajowcy.tak slyszalam.
          ja mam przyjaciol po studiach, bywali za granica, wiec nasze malzenstwo nie jest
          niczym dziwnym i wszyscy lubia mojego meza. ale tez zdazylo mi sie czasem
          zetknac z innym srodowiskiem i taki Turek to dopiero bylo UFO!!!!!....
          pozdrawiam serdecznie!!!!!
          pytaj smialo
          Łucja
          • hugo43 Re: do Lucji 20.04.10, 21:11
            mi sie wydaje,ze wszystko zalezy od charakteru i zaradnosci
            faceta.moj na poczatku jak nie mial pracy,albo malo zarabial,to tez
            jeczal,chcial wracac itd.wszystko bylo beznadziejne itp.tak naprawde
            punkt widzenia zalezy od punktu siedzeniasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja